- Czy powstanie Instytutu przyniesie korzyść dla miasta?
- 12-03-2010 | Redakcja
Przedstawiciele Sosnowca są póki co ostrożni w jednoznacznych ocenach. -Większość celów Instytutu Edwarda Gierka skupia się wokół jego osoby, ale jednocześnie działania placówki mogą być adresowane do młodych ludzi. Skoro jest to inicjatywa mająca wspierać młodzież bez względu na zabarwienie polityczne, to nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy być przeciwko jego powstaniu - stwierdza w rozmowie z e-sosnowiec.pl Grzegorz Dąbrowski, rzecznik Urzędu Miasta Sosnowca.Jego zdaniem trudno też jednoznacznie ocenić, czy promowanie przez Instytut postaci Edwarda Gierka w kontekście Sosnowca przyniesie miastu korzyści wizerunkowe. -Czy tego chcemy czy nie, postać Gierka jest bardzo silnie kojarzona z Sosnowcem<. Były I sekretarz PZPR to swego rodzaju ikona. Cały region zyskał dzięki jego rządom i wielu Zagłębiaków to pamięta. W naszej strategii promocyjnej pominęliśmy jednak tę postać. Uznaliśmy bowiem, że lepiej promować Sosnowiec poprzez mniej kontrowersyjne osoby, jak Władysław Szpilman czy Jan Kiepura. Są oczywiście koncepcje marketingowe zakładające, że im więcej kontrowersji tym lepiej, ale mimo wszystko wybraliśmy tę pierwszą drogę - mówi Grzegorz Dąbrowski.
Bardzo krytyczni wobec planów powołania Instytutu Edwarda Gierka są za to członkowie sosnowieckiej opozycji. -Ta część miejskiej lewicy jest tak skamieniała, że aż trudno w to uwierzyć! - komentuje Daniel Miklasiński, przewodniczący sosnowieckiej Rady Miejskiej (...).
źródło: Arkadiusz Kaczor, www.e-sosnowiec.pl
A Pan Miklasiński to chyba zapomniał że szefuje Radzie Miejskiej która ma reprezentować i dbać o interesy WSZYSTKICH mieszkańców miasta, więc indywidualne widzenia niech sobie schowa na użytek własnej rodziny... albo niech swoich wrogow politycznych wykreśli z listy mieszkańców i wydali z miasta.
TYCH OD GIERKA TEŻ STWORZYŁ STWÓRCA.