Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Wbrew etyce mediów

Niedzielna, kilkugodzinna uroczystość w Częstochowie z okazji XIX Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do Jasnogórskiej Pani była tego dnia (10 lipca 2011 roku) najważniejszym wydarzeniem w Polsce; religijnym, społecznym, politycznym itd. Zgromadziła kilkaset tysięcy pielgrzymów, sympatyków Radia Maryja, liczne duchowieństwo ze wszystkich stron świata, w tym wielu biskupów, rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej, polityków PiS z Jarosławem Kaczyńskim.




"Wiadomości" w TVP1 na początku podały informację o pielgrzymce, a telewizja TVN nawet się o niej nie zająknęła, rozpoczynając swój program informacyjny od uroczystości w Jedwabnem. Polsat zaś miał swojego "newsa" na temat rzekomego ataku jednego z pielgrzymów na ich reporterkę telewizyjną, co okazało się potem prymitywną prowokacją medialną.



Wyjątkowo pouczająca w swej treści i dobitna w formie homilia ks. abp. Mieczysława Mokrzyckiego, metropolity lwowskiego obrządku łacińskiego, wieloletniego sekretarza osobistego bł. Jana Pawła II, przywołała fragment homilii papieskiej o "ukrytym" czy "zakamuflowanym" totalitaryzmie, gdy demokracja zostaje pozbawiona wartości. Usłyszeliśmy: "Jeśli system albo grupa ludzi chce uniemożliwić innym swobodne wypowiadanie tego, co uznają za ważne dla swojego życia i pożyteczne dla dobra publicznego, to taką postawę nazywamy totalitaryzmem". Słowa te należy odnieść do mediów, które od lat ograniczają swobodę wypowiedzi obywateli, informują wybiórczo, a przecież mają koncesję, aby informować rzetelnie, jak TVN w swoim "informacyjnym" niedzielnym programie. Zgodnie z podstawowymi kanonami sztuki dziennikarskiej, pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę stanowiła obiektywny i znaczący społecznie fakt, wydarzenie, o którym każda redakcja publicznych czy prywatnych programów informacyjnych, jeśli rzeczywiście kieruje się szacunkiem do swoich odbiorców, powinna poinformować w swoich serwisach. Widocznie dla TVN nie był to ani "Fakt", ani nawet "Fakt po Faktach". Ale i do "Wiadomości" w TVP1, które wspomniały o częstochowskiej pielgrzymce na pierwszym miejscu w swoim serwisie, można mieć uzasadnione pretensje. Informację przygotowaną przez red. Pawła Gadomskiego niepotrzebnie połączono z komentarzami, łamiąc podstawowy kanon dziennikarski oddzielania informacji od opinii. Jaki sens miało nadanie wypowiedzi eurodeputowanego Marka Siwca, osoby kompletnie skompromitowanej po tym, jak wysiadając z helikoptera razem z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim prymitywie naśladował papieski gest ucałowania ziemi? Skąd on się wziął jako komentator częstochowskich uroczystości? Czy dlatego, że reprezentuje lewicę postkomunistyczną, że nie chodzi do kościoła i na pielgrzymki oraz nie słucha Radia Maryja? "To jest najczystsza kampania wyborcza, szkoda, że przy okazji czynności religijnych" - skomentował Siwiec obecność polityków PiS na uroczystościach. Postkomunistyczny poseł nie słyszał słów metropolity ks. abp. Mieczysława Mokrzyckiego o polityce, w której "wszystko, co robimy albo czego nie robimy, ma również wymiar polityczny". Dramatem jest to, że Siwiec, stosunkowo młody jeszcze człowiek, który reprezentuje dziś europejską socliberalną lewicę, myśli i mówi jak komunista. Nie jest w stanie pojąć, czym była w historii Polski i czym pozostaje dla jej obywateli narodowa pielgrzymka wolnych ludzi do największego Maryjnego sanktuarium. W drugim komentarzu, Jana Lityńskiego, doradcy prezydenta Komorowskiego ds. kontaktów z partiami i środowiskami politycznymi, usłyszeliśmy zaś: "W PiS zwycięża tendencja do opierania swojej polityki na myśleniu ojca Rydzyka". I znowu, jak u Siwca, to samo zgorszenie obecnością polityków na uroczystościach religijnych i ten sam komunistyczny zarzut w stosunku do duchownych, którzy inspirują polityków, oczywiście "politycznie". Komentarz trzeci pochodził od politologa Wojciecha Jabłońskiego z UW, który wytłumaczył, że "polityczne wsparcie" ojca Tadeusza Rydzyka dla PiS wynika z tego, że "musi [dyrektor Radia Maryja - przyp. WR] mieć pewną forpocztę polityczną w Sejmie, aby utrzymać swoje wpływy". Komentarz w tym samym stylu co poprzednie: polityka, wpływy itd. Dla "równowagi" nadano komentarz Adama Hofmana z PiS: "Nie jesteśmy moherami, ale Polakami". Trzy do jednego w komentarzach - tak wygląda pluralizm opinii w mediach publicznych za prezesa telewizji Juliusza Brauna, pod okiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i jej przewodniczącego Jana Dworaka. Tak pracuje szefowa "Wiadomości" Małgorzata Wyszyńska, o której serwis TVP pisze jako o osobie znanej z rzetelności dziennikarskiej.
Pytam, dlaczego po 21 latach, od kiedy powstały telewizyjne "Wiadomości", w miejsce znienawidzonego "Dziennika Telewizyjnego", tak trudno jest przekazać czystą informację o tym, co, gdzie i kiedy wydarzyło się w Polsce, a komentarze pozostawić do osobnego programu? Czy tak trudno zerwać z tendencyjnym komentowaniem wydarzeń na wzór komunistycznych mediów? Każdy obywatel ma prawo domagać się od mediów publicznych rzetelnych (prawdziwych, obiektywnych i pełnych) informacji o tym, co się dzieje w jego kraju, rzetelnych informacji, to znaczy pozbawionych komentarzy, tego najczęściej politycznego bełkotu zakłócającego poznanie obiektywnej rzeczywistości.
Telewizja Polska SA, podobnie jak Polskie Radio SA, jest od 1995 roku sygnatariuszem Karty Etycznej Mediów. Jedną z przyjętych tam zasad jest zasada oddzielenia informacji od komentarza, co pozwala odbiorcom odróżnić fakty od opinii i poglądów. Nierespektowanie tej zasady narusza kolejną przyjętą wspólnie zasadę KEM, która stanowi, że dobro odbiorcy (m. in. jego prawo do informacji) jest nadrzędne w stosunku do interesów redakcji, dziennikarzy, wydawców, producentów, dodajmy, także polityków.
Sygnatariuszem KEM jest także TVN, której na zakończenie przypomnę kolejną zasadę "szacunku i tolerancji", która mówi o poszanowaniu ludzkiej godności, praw, dóbr osobistych, a szczególnie dobrego imienia. Czy w imię poszanowania tej zasady zapraszany jest wicemarszałek Stefan Niesiołowski?


Wojciech Reszczyński, Nasz Dziennik, 2011-07-14



Autor: Jerzy Jarosz | 14/07/2011
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney