Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Chaos w Norwegii: bomba w Oslo, egzekucja na zlocie partii premiera

W dzielnicy rządowej w Oslo doszło do silnej eksplozji. Zginęło siedem osób, co najmniej 10 zostało rannych; stan dwóch jest ciężki. Uszkodzonych zostało kilka budynków. W niektórych nadal uwięzieni są ludzie. W kilka godzin po eksplozji, na wyspie Utoya doszło do strzelaniny. Mężczyzna przebrany za policjanta otworzył ogień do uczestników obozu młodzieżówki rządzącej partii. Zginęły cztery osoby. Policja obawia się, że na wyspie ukryte mogą być ładunki wybuchowe. Według policji, między wybuchem a strzelaniną istnieje związek.



Według reportera radia NRK, wybuch w Oslo przypominał trzęsienie ziemi. BBC podaje, że eksplozję słychać było w całym mieście. W następstwie zamachu w Oslo ewakuowano parlament, stołeczny główny dworzec kolejowy, centra handlowe Oslo City i Byporten, a także siedziby norweskiej agencji prasowej NTB, dzienników "VG" i "Aftenposten" oraz telewizji TV2. Policja zaapelowała do mieszkańców, by nie udawali się do centrum Oslo i nie tworzyli większych zbiegowisk. Jak podaje agencja Reutera, w centrum Oslo rozmieszczono żołnierzy. Świadek, na którego powołuje się agencja widział kilku z nich.

Dym nad miastem

Do silnej eksplozji doszło o godz. 15.20. Według dziennikarzy jednego z największych tabloidów "Verdens Gang" ("VG") w wyniku wybuchu uszkodzony został m.in. 17-piętrowy budynek, w którym mieści się biuro premiera, pobliski gmach ministerstwa handlu i przemysłu oraz budynek ministerstwa finansów. Zniszczeniu uległa również fasada znajdującej się w pobliżu siedziby "VG". Ulice pełną są szkieł i fragmentów okien. Ewakuowano sąsiednie budynki, w których mieszczą się m.in. redakcje największych norweskich dzienników. W rejonie eksplozji pojawiła się żandarmeria wojskowa. Nad miastem unosiły się kłęby dymu. Jak poinformował przedstawiciel norweskiego rządu, Hans Kristian Amundsen, w miejscu wybuchu nadal uwięzieni są ludzie. Według dziennika "Aftenposten" władze rozważają zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Norwegią. Premier Jens Stoltenberg powiedział, że ministrowie są bezpieczni. - To bardzo poważne - dodał. Zgodnie z zaleceniami policji Stoltenberg nie zdradził miejsca swego pobytu.

Kilka bomb?

Według norweskiej policji, w dzielnicy rządowej w Oslo mogło dojść do wybuchu nie jednej, lecz kilku bomb. Naoczni świadkowie powiedzieli, że prawdopodobnie eksplodował samochód. Przed jednym z gmachów znajduje się wrak samochodu. Wcześniej dziennik "Aftenposten" informował, że policja obawia się, iż w Oslo może dojść do kolejnych eksplozji. - Nie możecie tędy przejść, nadal są tam dwie bomby. Nie wiemy, gdzie dokładnie się znajdują - powiedział dziennikarzom policjant.

Ranni na ulicach

Wielu przechodniów za pomocą telefonów komórkowych kręciło filmy z miejsca zdarzenia. Na amatorskich nagraniach z miejsca wybuchu, które pojawiły się w internecie, widać zniszczone fasady budynków oraz wybite okna i witryny sklepowe. Na ulicach zalegało szkło i gruz. Policja nie pozwalała zdezorientowanym ludziom zbliżać się do zniszczonych gmachów. Świadkowie opowiadali agencji AP o zakrwawionych rannych, leżących na ulicach.

Strzelanina na wyspie

Na norweskiej wyspie Utoya, leżącej na południe od Oslo, doszło do strzelaniny. Odbywa się tam letni obóz młodzieżówki Norweskiej Partii Pracy (Ap), ugrupowania premiera Jensa Stoltenberga. Napastnik przebrany za policjanta otworzył ogień do uczestników obozu. Sprawca został zatrzymany.

Według radia NRK, mężczyzna używał kilku rodzajów broni, m.in. strzelby, pistoletu i broni automatycznej. Uczestnicy obozu, uciekając przed napastnikiem, rzucali się w wody jeziora, próbując dopłynąć do drugiego brzegu. Dziennik "Varden", powołując się na świadków podał, że na wyspie zginęły co najmniej cztery osoby.

W odbywającym się na wyspie letnim obozie Robotniczej Ligi Młodzieżowej, przybudówki Ap, uczestniczyły nastolatki w wieku od 14 do 18 lat. Na wyspie było ich. ok. 560. Premier miał tam w piątek wygłosić przemówienie.

Polska przekazuje kondolencje

"Przerażający atak w Oslo. Polska wyraża solidarność" - napisał na twitterze szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.

Kondolencje premierowi Norwegii złożył premier Donald Tusk. "Poruszony wiadomością o tragicznej w skutkach eksplozji, w imieniu rządu Rzeczypospolitej Polskiej, społeczeństwa polskiego i swoim własnym, pragnę przekazać Panu oraz rodzinom ofiar tego tragicznego zdarzenia wyrazy żalu, serdecznego współczucia i najszczerszych kondolencji" - napisał w depeszy do Stoltenberga Tusk. "W duchu partnerstwa, jakie łączy nasze kraje, w tych trudnych i bolesnych chwilach dzielimy wraz z Narodem norweskim smutek i żałobę" - podkreślił polski premier.

Stany Zjednoczone i Unia Europejska potępiły wybuch w Oslo. Waszyngton nazwał go "haniebnym aktem przemocy", a Bruksela - "aktem tchórzostwa, dla którego nie ma żadnego uzasadnienia". Przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy dodał, że jest "głęboko zszokowany" wydarzeniami w Norwegii.

"Nie ma powodów do paniki"

- Nie ma wśród poszkodowanych Polaków. Byliśmy w kontakcie z policją w Oslo, z władzami norweskimi, to jest informacja z godziny 17.30 - powiedział drugi sekretarz wydziału konsularnego ambasady Polski w Oslo Marcin Spyrka. Zapewnił, że ambasada jest w stałym kontakcie z policją norweską i ze służbami medycznymi. - Nie mamy informacji, żebyśmy musieli podjąć opiekę konsularną nad obywatelami polskimi w związku z tym wydarzeniem - dodał. Według niego w tej chwili nie ma przeciwwskazań do odbywania podróży do Norwegii. - Oczywiście trzeba jakąś dozę poczucia tego ewentualnego zagrożenia zawsze ze sobą nieść i odpowiednio reagować. Ale na tę chwilę nie ma powodów do wzniecania niepotrzebnej paniki - podkreślił dyplomata.

zew, PAP



Autor: Redakcja | 22/07/2011
Komentarze
#1 | Księga Joela dnia 22.07.2011 21:20
I wyleję potem Ducha mego na wszelkie ciało,
a synowie wasi i córki wasze prorokować będą,
starcy wasi będą śnili,
a młodzieńcy wasi będą mieli widzenia.

Nawet na niewolników i niewolnice wyleję Ducha mego w owych dniach.

Znaki nastania dnia Pańskiego

I uczynię znaki na niebie i na ziemi:
krew i ogień, i słupy dymne.

Słońce zmieni się w ciemność,
a księżyc w krew,
gdy przyjdzie dzień Pański,
dzień wielki i straszny.

Każdy jednak, który wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony,
bo na górze Syjon <i w Jeruzalem>
będzie wybawienie,
jak przepowiedział Pan,
i wśród ocalałych będą ci, których wezwał Pan.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?