Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Obchody 10. rocznicy śmierci Edwarda Gierka

Kilkaset osób uczestniczyło w sobotę w uroczystościach z okazji 10. rocznicy śmierci Edwarda Gierka - czytamy na portalu www.naszemiasto.pl . Na grobie b. I sekretarza KC PZPR w Sosnowcu złożono kwiaty i zapalono znicze, a w dąbrowskim muzeum otwarto poświęconą mu wystawę. Rocznicowe uroczystości organizowały: Społeczne Ogólnopolskie Stowarzyszenie im. Edwarda Gierka i partia Ruch Odrodzenia Gospodarczego, która także nosi imię b. I sekretarza i muzeum "Sztygarka".



Według prezesa Stowarzyszenia Macieja Gadaczka, w uroczystościach brało udział co najmniej 600 osób. Poza mieszkańcami Zagłębia Dąbrowskiego i Górnego Śląska uczestniczyły w nich także delegacje m.in. z Warszawy, Rzeszowa i Częstochowy. W tłumie znalazły się osoby w górniczych mundurach i strojach folklorystycznych.

W dąbrowskim muzeum Sztygarka syn b. I sekretarza KC PZPR, eurodeputowany prof. Adam Gierek otworzył wystawę pt. "Gierek - człowiek i jego dzieło". Znalazły się na niej fotografie i dokumenty związane działalnością i życiem prywatnym polityka. Podczas okolicznościowego spotkania wręczono nagrody laureatom konkursu literackiego o Gierku.

Według Gadaczka Stowarzyszenie im. Gierka przez cały czas zwiększa liczebność, obecnie ma około 700 członków. "Powstają nowe oddziały w różnych regionach kraju. Rozbudowuje się także Ruch Odrodzenia Gospodarczego, w nasze szeregi wstępują osoby w bardzo zróżnicowanym wieku" - powiedział.

Poza powstałą w 2004 r. partią i powołanym wcześniej stowarzyszeniem od niedawna działa też Instytut im. Gierka, którego celem jest badanie i promocja dokonań zmarłego przed dziesięcioma laty polityka.

"Stowarzyszenie dba o pamięć Edwarda Gierka, Ruch Odrodzenia Gospodarczego analizuje i przedstawia różne artykuły, dotyczące tamtego i obecnego okresu. Instytut ma opracowywać i prowadzić badania naukowe" - wyjaśnił Gadaczek (...).

źródło: www.naszemiasto.pl



Przy okazji przypominamy informację historyczną na temat Edwarda Gierka, którą opracowali Bogusław Tracz i Adam Dziurok, pracownicy katowickiego Oddziału IPN-u.


Edward Gierek urodził się 6 stycznia 1913 r. w Porąbce (obecnie dzielnica Sosnowca). Na początku lat 20. wyjechał w raz z rodziną na Zachód, gdzie przebywał we Francji (1923-1934) i w Belgii (1935-1948). Na Zachodzie związał się z ruchem komunistycznym. W 1931 r. wstąpił w szeregi Francuskiej Partii Komunistycznej. Działalność polityczną kontynuował również podczas pobytu w Belgii, gdzie był aktywnym członkiem organizacji komunistycznych i działaczem polskich organizacji lewicowych. W 1946 r. został członkiem egzekutywy Polskiej Partii Robotniczej w Belgii, a po powrocie do kraju w 1948 r. członkiem PPR, a następnie PZPR. Od chwili powrotu do kraju zaczął piąć się po szczeblach kariery w aparacie partyjnym. Początkowo pracował jako instruktor w Komitecie Centralnym PPR w Warszawie. W 1949 r. został etatowym pracownikiem Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach. W okresie największego nasilenia stalinizmu był słuchaczem Dwuletniej Szkoły Partyjnej w Warszawie (1949-1951). W październiku 1952 r. został posłem na Sejm PRL, którą to funkcję pełnił nieprzerwanie do grudnia 1980 r. W latach 1951-1954 był już sekretarzem KW PZPR w Katowicach, a następnie, w latach 1954-1956, kierował Wydziałem Przemysłu Ciężkiego KC PZPR w Warszawie. Dynamicznie rozwijała się jego kariera partyjna. W 1954 r. wszedł do ścisłej czołówki komunistycznego establishmentu - został członkiem KC PZPR (do 1980 r.), a w 1956 r. sekretarzem KC PZPR i członkiem Biura Politycznego KC – gremium kierowniczego PZPR, którego członkowie podejmowali najważniejsze decyzje dotyczące partii i państwa. Jako członek Biura Politycznego KC był współodpowiedzialny za politykę ekipy Władysława Gomułki, którego klęskę zdyskontował i wykorzystał w grudniu 1970. W marcu 1956 r. objął stanowisko I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach i tym samym stanął na czele największej organizacji partyjnej, a de facto również najbardziej uprzemysłowionego i zurbanizowanego regionu w kraju, na terenie którego znajdowały się kluczowe dla gospodarki PRL zakłady przemysłu wydobywczego i ciężkiego. W tym okresie kontynuowano ekstensywną politykę gospodarczą, która w następnych latach zaowocowała cywilizacyjną i ekologiczną zapaścią regionu. W 1968 r., jako I sekretarz KW, potępił bunt studentów i współuczestniczył w organizowaniu na terenie województwa kampanii antysemickiej. Manifestacjom zbuntowanej młodzieży władze przeciwstawiały masowe wiece aktywu partyjnego, na których potępiano „wichrzycieli” i „syjonistów”. Z organizowanych we wszystkich województwach tysięcy tego typu imprez, jedna z największych odbyła się w Katowicach, gdzie I sekretarz KW PZPR Edward Gierek przestrzegł przed „mąceniem śląskiej wody”, która może „pogruchotać kości”. Zdobywał sobie coraz szersze poparcie, a najważniejsze i tak okazało się zaufanie Moskwy. W grudniu 1970 r. wykorzystał polityczną i moralną porażkę Gomułki i stanął na czele partii. Jego polityka w początkowym okresie przyczyniła się do wzrostu inwestycji, konsumpcji i pozornej modernizacji kraju. Jednak już około 1973 r. pojawiły się pierwsze symptomy zachwiania gospodarczego, które od tej pory pogłębiały się i w rezultacie doprowadziły do totalnego zadłużenia państwa i największego w dziejach PRL kryzysu gospodarczego. Należy pamiętać, że zmiany które przeprowadzono po grudniu 1970 r. w aparacie partyjnym i państwowym były faktycznie zabiegami kosmetycznymi. Pomimo pozornej liberalizacji i „otwarcia” na Zachód utrzymano, a nawet wzmocniono, władzę komunistycznej monopartii (dekadę Gierka nazywa się wręcz czasem „stalinizmem bez terroru”). W dalszym ciągu prowadzono szeroko zakrojone działania wymierzone w Kościół katolicki i inne instytucje wyznaniowe. W latach 70. rozbudowie uległy struktury aparatu bezpieczeństwa (w 1973 r., a więc w czasach „liberalnego Gierka” powstała np. specjalna komórka „D”, której celem było osłabianie Kościoła poprzez dezinformację, kompromitację osób duchownych, a nawet – jak pokazały późniejsze lata i przypadek ks. Jerzego Popiełuszki – fizyczną likwidację niektórych duchownych). Kontynuowano również politykę ideologizacji przestrzeni publicznej i ofensywę propagandową. Wprowadzona w latach 70. nowa polityka propagandowa (tzw. propaganda sukcesu) przedstawiała jedynie pozytywny, lukrowany obraz rzeczywistości. Ostatecznie ujednolicono i podporządkowano dominacji partii komunistycznej organizacje młodzieżowe. Ponownie, podobnie jak przed 1956 r. coraz szerzej korzystano ze wzorców sowieckich. W lutym 1976 r. dokonano nowelizacji Konstytucji PRL, do której wprowadzono zapisy stwierdzające expressis verbis, że Polska jest „państwem socjalistycznym”, a PZPR „przewodnią siłą społeczeństwa w budowie socjalizmu”. Za oficjalna doktrynę polityki zagranicznej uznano „przyjaźń i współpracę” ze Związkiem Sowieckim i innymi państwami socjalistycznymi. Było to faktyczne potwierdzenie braku suwerenności. Ekonomicznym przykładem uzależnienia od „wielkiego sąsiada” były inwestycje, których celem była polsko-sowiecka unifikacja przemysłowa (np. budowa kombinatu metalurgicznego „Huta Katowice”). W drugiej połowie dekady nasiliły się objawy zapaści gospodarki. W czerwcu 1976 r. rząd zdecydował się na podwyżkę cen kluczowych artykułów spożywczych. Wybuch niezadowolenia społecznego spacyfikowano przy użyciu przemocy (stosowano wówczas m.in. słynne „ścieżki zdrowia”). Mimo to, cieszył się niesłabnącym poparciem Moskwy. Z okazji 65. urodzin Gierka Leonid Breżniew pisał do niego w liście: „Nasz kraj zna Was dobrze jako wielkiego przyjaciela KPZR [Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego] i Związku Radzieckiego, niezachwianego marksistę-leninistę, internacjonalistę, który przeszedł proletariacką szkołę walki klasowej”.

Strajki w sierpniu 1980 r. zadały ostateczny cios ekipie Edwarda Gierka, a on sam został zmuszony do ustąpienia ze stanowiska I Sekretarza PZPR. Jego następcy – podobnie jak on sam w grudniu 1970 r. – próbowali obarczyć go wyłączną odpowiedzialnością za zapaść gospodarczą i cywilizacyjną państwa. W rzeczywistości Gierek stał się ofiarą walk partyjnych koterii. W grudniu 1981 r. został internowany. Pozbawiono go również części odznaczeń i apanaży, z których korzystał jako przywódca partii i faktyczny szef państwa. Stąd próby, po 1989 r., uczynienia z niego ofiary stanu wojennego.

Na ocenę rządów i polityki Edwarda Gierka w okresie kiedy stał na czele PZPR nakładają się nie tylko poglądy badaczy i publicystów, ale także – a może nawet w większym stopniu – osobiste wspomnienia i sentymenty. Dla wielu Polaków dekada Gierka jest wspomnieniem względnie dostatniej młodości, szybkiego wzrostu poziomu życia i modernizacji kraju. Rozbudzone i częściowo zaspokojone postawy konsumpcyjne wpisywały się model systemu zwanego „bigosowym socjalizmem”, w którym w dalszym ciągu krępowano aspiracje wolnościowe społeczeństwa. Nie można zapominać, że było to wciąż państwo komunistyczne, a pobudzanie niewydolnej gospodarki za pomocą kredytów przyniosło katastrofalne skutki. Próby oceny dokonań I sekretarza z pewnością nie ułatwia fakt, że do tej pory nie ukazała się ani jedna naukowa biografia Edwarda Gierka. Wydana w 2003 r. przez wydawnictwo „Iskry” książka autorstwa Janusza Rolickiego jest bardziej subiektywnym portretem sporządzonym przez admiratora Gierka, niż faktyczną monografią naukową. Również dwa słynne wywiady-rzeki przeprowadzone przez tegoż Rolickiego z Edwardem Gierkiem na początku lat 90. nie mogą stanowić podstawy do wyciągania jakichkolwiek wniosków. Bardziej dogłębną, a co najważniejsze poprawną metodologicznie analizę rządów Gierka i jego ekipy przedstawił Paweł Sasanka w książce „Czerwiec 1976. Geneza, przebieg, konsekwencje”, Warszawa 2006 – tam też znajduje się szczegółowa bibliografia.

Na pytanie „kim właściwie był Edward Gierek” można odpowiedzieć - szefem partii komunistycznej w Polsce, faktycznym przywódcą zniewolonego państwa, a także (powtarzając słowa Leonida Breżniewa) „wielkim przyjacielem KPZR i Związku Radzieckiego, niezachwianym marksistą-leninistą i internacjonalistą”.


Adam Dziurok, Bogusław Tracz
IPN Katowice



Autor: Jerzy Jarosz | 24/07/2011
Komentarze
#1 | z netu dnia 24.07.2011 20:47
Paweł Łuczeczko socjolog z Uniwersytetu Gdańskiego uważa, że Donald Tusk występuje dziś w dowcipach zamiast Edwarda Gierka?
#2 | Zygmunt dnia 24.07.2011 20:08
Tak to prawda za naszych młodych lat rekordy popularności biły dowcipy o Gierku, Jaruzelskim, Breżniewie i wogóle kawały w jakiś sposób wyśmiewające ówczesny układ polityczny. Właściwie opowiadało się je codziennie. Mój ulubiony z tamtego czasu to:

- Panie majster ! , panie majster !! RUSKIE W KOSMOS POLECIELI !!!!!!!
- wszystkie?
- no nie ... jeden ...
- TO CO MI D*PĘ ZAWRACASZ !!!
#3 | tak też było :-(może nie 5,ale dnia 24.07.2011 20:03
Po rozprawie prokurator, zataczając się ze śmiechu, wpada do pokoju, w którym siedzą jego koledzy po fachu.
- Co cię tak rozbawiło? - pytają.
- Genialny kawał polityczny.
- Opowiedz.
- Nie mogę. Przed chwilą właśnie za ten dowcip zażądałem pięć lat.
#4 | najlepszy o kawał o bacy dnia 24.07.2011 20:01
Podczas wizyty prezydent USA zwiedza z Gierkiem Zakopane. Nagle słyszą krzyk i płacz kobiety.
Patrzą, a gazda za chałupą grzmoci żonę. Prezydent pyta go, dlaczego tak się znęca nad kobietą.
Gazda mówi:
- Chciała mieć fiata - kupiłem. Chciała mercedesa - kupiłem. Ale teraz jej się helikopterem zachciało latać. Nie kupię, bo tu góry i jeszcze mi się baba zabije!
Prezydent pokiwał ze zrozumieniem, ale Gierek wziął gazdę na stronę i pyta:
- Gazdo, a tak naprawdę o co poszło?
- Przeca nie powiem obcemu, że mi bździągwa bony na cukier zgubiła. Grin
#5 | PRL kawały dnia 24.07.2011 19:57
teraz kilka hurtem Wink
Prezydent USA Ford przybył do Polski z oficjalną wizytą. Przyjmuje go I sekrtearz KC PZPR Gierek. Odbywa się prezentacja:
- Oto Gerald Ford - polityk, wybitny mąż stanu, skończył Uniwersytet w Yale.
- Oto Edward Gierek - sekretarz KC, mąż Stanisławy, ukończył 63 lata.

- Mówią, ze Gierek pogodził się z inteligencją!
- ???
- ... Jaroszewicza!

W gabinecie Gierka od kilku dni powtarza się ten sam telefon: męski głos mówi, że za chwilę wybuchnie w pokoju Gierka bomba. Po tygodniu zirytowany sekretarz mówi do słuchawki:
- Słuchajcie no towarzyszu Gomułka! Jeżeli nie zaprzestaniecie tych żartów, to każę wam wyłączyć telefon!

- Nie przypuszczałem, że Gierek to taki świetny fotograf.
- Skąd o tym wiesz?
- Przecież wszyscy w około mówią, że Gierek robi świetne zdjęcia. Za najlepsze z dotychczasowych uznano zdjęcie Gomułki.

Wchodzi staruszka do sklepu mięsnego.
- Poproszę szynkę.
- Nie ma.
- To w takim razie baleron.
- Też nie ma.
- A szynka, schab, golonka?
- Nie ma. Niczego nie ma.
Staruszka wychodzi ze sklepu, a ekspedientka mówi do swojej kolezanki:
- Popatrz, popatrz! Taka stara, a jaką ma pamieć!

Podczas jednej z wizyt w Polsce Breżniew został zaprowadzony przez Gierka do biblioteki. Breżniew chodzi, przegląda książki, nagle w jego ręce dostał się "Pan Tadeusz". Breżniew zaczyna czytać...:
"Litwo, ojczyzno moja......", wściekły rzuca książkę i pyta się Gierka:
- Kto to napisał?!!!
Gierek wystraszony nie na żarty:
- Mickiewicz, ale... ale on już nie żyje....
Na to rozpromieniony Breżniew:
- Wiesz co Edziu, za to cię właśnie lubię!

Z pamiętnika komunisty:
Pierwszy dzień: włączam radio - Lenin
drugi dzień: włączam telewizor - Lenin
trzeci dzień: czytam gazetę - Lenin
czwarty dzień: oglądam plakaty - Lenin
piąty dzień: boję się otworzyć konserwę.
#6 | Marzena dnia 24.07.2011 19:51
świetny pomysł, znalazłam coś extra Grin

Gierek zwiedza przedszkole i pyta dzieci, co chciałyby otrzymać na gwaizdkę pod choinkę. Wyrywa się mała Gosia:
- Ja marzę o wycieraczce.
- O wycieraczce? - dziwi się Gierek - Czy twój tata ma samochód?
- To nie do auta, to do telewizora.
- Jak to??
- No bo jak pana pokazują, to wszyscy w domu plują na ekran i potem nic nie widać...
#7 | Gierek na wesoło :-) dnia 24.07.2011 19:47
Trochę robi się tu ciężka atmosfera. Dlatego proponuję przypomnieć sobie kawały z tamtych czasów:

Zauważono towarzysza Gierka, jak chodzi po ulicach Warszawy na czworakach i zbiera kamienie. Zrozpaczony Komitet Centralny nie wie co robić, w końcu dzwonią na Kreml, do Breżniewa. Po drugiej stronie słuchawki słychać jakieś rozmowy, konsultacje w końcu odzywa się głos Breżniewa: "Towarzysze z Polski, nie ma się czym niepokoić, towarzysz Gierek przez przypadek dostał program naszego Łunochoda".
#8 | F dnia 24.07.2011 19:02
Prokuratorze, ale ty bredzisz...Gdzie ty masz w Sosnowcu komunę? Ty w ogóle wiesz, co to słowo oznacza? Jeżeli jesteś taki praworządny, powinienies równiez złożyc doniesienie np. na Radio Maryja za szerzenie antysemityzmu i wyłudzenia finansowe, obrazę duchownych katolickich. Powinienes złożyć doniesienie na ksiedza Natanka - również za obrazę duchownych. No i oczywiście na sklepy modelarskie w których sprzedają modele ze znakami ZSRR i III Rzeszy.Także na Komunistyczną Partie Polski, która jak najbardziej legalnie działa w RP. Zrób takie doniesienie, a nawet nie zostanie przyjęte. Za to nieźle rozbawisz urzędników sądowych.Poza tym kopiujesz swoje własne wpisy sprzed wielu miesięcy - postaraj sie raczej wymyślić coś nowego, byle oryginalnego. Poprzednio cie wyśmiano - widocznie jesteś impregnowany. To tez zaleta. Chociaż taka...
#9 | Prokurator dnia 24.07.2011 17:56
Pani Mario , Sosnowiec to piękne, duże miasto, pełne wspaniałych, radosnych i pogodnych osób. Opinię o naszym wspaniałym mieście tworzy niewielka grupka ludzi którzy tworzą m.in. instytut gierka przed wyborami (w tym wypadku samorządowymi ) tylko po to, by zyskać głosy byłych SBków i ich rodzin. Przy tak nikłej frekwencji jak w Sosnowcu te 300-400 głosów pozwala zając stołeczek w Radzie Miasta i mieć przyczółek przed wyborami parlamentarnymi. Chwalić Boga SBcy się naturalnie wykruszają, a ich rodziny wracają tam skąd przywieziono ich do nas Ziłami z dobytkiem w w pudełku po nie swoich butach.
#10 | Maria dnia 24.07.2011 17:49
ktoś powinien kiedyś tym się zająć, nie możemy żyć w jakiejś enklawie komuny i udawać, że jest po staremu!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney