Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Poseł łamie ordynację?

List, w którym poseł Grzegorz Pisalski prezentuje mieszkańcom sosnowieckiego okręgu wyborczego swoje dokonania w mijającej kadencji Sejmu, jest - zdaniem specjalistów - naruszeniem prawa wyborczego. -To kampania społeczno-informacyjna! - broni się poseł Pisalski i podkreśla, że definicja kampanii wyborczej jest bardzo płynna. W ostatnim czasie do skrzynek mieszkańców Sosnowca i nie tylko trafił list autorstwa posła Grzegorza Pisalskiego, w którym prezentuje on swoje dokonania w mijającej kadencji Sejmu.






Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie ostatni zwrot, w którym parlamentarzysta pisze: „[...] Zamierzam ponownie ubiegać się o godność Państwa przedstawiciela w Sejmie RP i już dziś proszę o poparcie dla mojej kandydatury". -To nic innego jak kampania społeczno- informacyjna - mówi poseł.

Jego zdaniem w ostatnim czasie wszędzie widzimy bilbordy z „premierem Kaczyńskim", a także materiały innych ugrupowań politycznych. -Czy to też kampania wyborcza? - pyta poseł i dodaje: -Sam list był przygotowany dużo wcześniej. Do ostatniej chwili nie wiedziałem czy w ogóle będę startował w wyborach. Ci, którzy niewiele robili w trakcie kadencji będą przeciwni takiej formie prezentacji dokonań, na jaką ja się zdecydowałem.

Grzegorz Pisalski twierdzi także, że w ostatnim czasie widzi pewną nerwowość wobec swojej osoby. -Pewna spółdzielnia odmówiła bowiem zgody na organizację festynu na swoim terenie, nad którym miałem patronat. Ciekawe czy taka sama sytuacja miałaby miejsce gdyby chodziło o prezydenta kraju czy chociażby samego prezydenta Sosnowca?

Specjaliści: to kampania wyborcza

Sam list kierowany do wyborców specjaliści uważają za jawną kampanię wyborczą. -Nie ma w tym przypadku mowy o kampanii społecznej, czy kampanii informacyjnej. Państwowa Komisja Wyborcza z pewnością zajmie się tą kwestią już po samych wyborach. Sankcje w tym wypadku są jednak niewielkie, dlatego można się domyślać, że to jest powodem działania będącego naruszeniem dobrego obyczaju - uważa dr Tomasz Słupik, politolog z Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu.

Podobnie uważają osoby zajmujące się monitorowaniem finansowania kampanii wyborczych. - Zamieszczenie w liście do mieszkańców zdania „[...] Zamierzam ponownie ubiegać się o godność Państwa przedstawiciela w Sejmie RP i już dziś proszę o poparcie dla mojej kandydatury" jest ewidentną agitacją wyborczą. Słowo „poparcie" zgodnie ze słownikiem języka polskiego oznacza rekomendację, wstawiennictwo, opowiedzenie się za kimś. Jednoczesne umieszczenie w nim logotypu Platformy Obywatelskiej sugeruje, że autor będzie kandydatem tego właśnie ugrupowania. Jest to przykład politycznego falstartu, ponieważ ordynacja wyborcza wyraźnie zakłada możliwość rozpoczęcia kampanii wyborczej z dniem ogłoszenia postanowienia przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Na dzisiaj, prezydent Bronisław Komorowski nie opublikował takiego postanowienia - wyjaśnia Małgorzata Konewka, uczestniczka projektu Fundacji im. Stefana Batorego w 2009 pn. „Monitoring finansowania kampanii wyborczej do parlamentu europejskiego".

Według niej Państwowa Komisja Wyborcza podejmie ocenę materiału posła Grzegorza Pisalskiego dopiero po zakończeniu kampanii parlamentarnej. - W sporządzeniu takiej oceny brane są pod uwagę dwie informacje. Po pierwsze poseł musi znaleźć się na listach Platformy Obywatelskiej w okręgu 32, ponieważ to do mieszkańców tego okręgu, wystosował list o takiej treści przed ogłoszeniem terminu kampanii parlamentarnej. Po drugie komitet wyborczy umieszczający nazwisko posła na swojej liście, powinien w sprawozdaniu finansowym po zakończeniu kampanii zamieścić wydatki związane z opracowaniem merytorycznym i graficznym treści listu, jego drukiem i kolportażem - wylicza Małgorzata Konewka i dodaje: -Jest to kolejny incydent łamania ordynacji w szeregach Platformy. W tym roku PKW została poinformowana o podobnym problemie dotyczącym agitacji przedwyborczej w małopolskiej PO.

Niedźwiedzia przysługa?

Czy zatem zachowanie posła Grzegorza Pisalskiego jest niedźwiedzią przysługą dla przedstawicieli lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej? Czy przygotowanie i kolportaż listu był z nimi uzgadniany? I w końcu czy nie przeszkadza im sygnowanie listu logiem komitetu i jednoczesne powoływanie się w jego treści na współpracę z klubem „Niezależnych" - politycznej konkurencji sosnowieckiej PO? Szef sosnowieckiej Platformy Arkadiusz Chęciński unika otwartej krytyki posła Pisalskiego. -W końcu znalazł się na naszych listach. Mając na uwadze sam list posła powiem jednak, że mamy co najmniej kilku kandydatów, którzy w swoim ewentualnym tego typu liście posługiwaliby się czasem przeszłym dokonanym, a nie retoryką typu „walczyłem", „robiłem", „starałem się" i tak dalej - uważa przewodniczący.

To, czego kurtuazyjnie nie mówią politycy sosnowieckiej Platformy Obywatelskiej, otwarcie komentuje politolog, dr Tomasz Słupik. -Zachowanie Grzegorza Pisalskiego polegające na podkreślaniu związków z konkurencyjnym wobec Platformy ugrupowaniem jest rodzajem politycznej schizofrenii. Można to rozumieć z punktu widzenia adresowania przekazu do konkretnego elektoratu, z którym czuje się związany, niemniej jednak takie „stanie w rozkroku" jest co najmniej dziwne.

PKW stwierdza naruszanie prawa

Stanowisko w sprawie zajęła Państwowa Komisja Wyborcza. -Podejmowanie przez podmioty, które zamierzają uczestniczyć w zbliżających się, lecz jeszcze niezarządzonych wyborach, takich działań, które noszą cechy kampanii wyborczej jest niezgodne z przepisami prawa wyborczego. Podmioty te powinny zatem przed zarządzeniem wyborów powstrzymać się od takich działań zważywszy również na fakt, że wyłączność na prowadzenie kampanii wyborczej posiadają komitety wyborcze, które zgłosiły listy kandydatów na posłów lub kandydatów na senatorów. Utworzenie komitetu wyborczego możliwe natomiast jest dopiero po zarządzeniu wyborów - stwierdza Stefan Jan Jaworski, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej.

Podkreśla on również, że partie polityczne, osoby pełniące funkcje publiczne i inne podmioty prowadzące obecnie tzw. kampanię informacyjną w środkach społecznego komunikowania, w tym także w mediach elektronicznych nie mogą jej prowadzić, jeśli nie jest ona wolna od elementów agitacji wyborczej. -Finansowanie przez partię polityczną z jej środków działań zawierających elementy agitacji wyborczej przed zarządzeniem wyborów prowadzi do naruszenia przepisów dotyczących sposobu, terminu i źródeł finansowania kampanii wyborczej oraz limitów wydatków na jej prowadzenie - dodaje przewodniczący PKW.

Arkadiusz Kaczor

Napisz do autora: redakcja@e-sosnowiec.pl



Autor: Piotr Dudała | 25/07/2011
Komentarze
#1 | Janina dnia 26.07.2011 12:46
trzeba zacząć głosować na nowe twarze, dotychczasowe elity zawiodły na całej linni!
#2 | uważny obserwator dnia 25.07.2011 20:55
Pisalski jak i jego polityczny brat bliźniak Adamiec to cyniczni gracze, którzy dla wyborczego sukcesu są w stanie zrobić wszystko. Ale w tym przypadku uważam, że krytyka jego zachowania jest niepoważna. Po co posłowie, senatorowie, radni i prezydenci i inni wybrańcy narodu co jakiś czas przypominają o swoim istnieniu składając życzenia, zapraszajac na dyżury czy chwaląc się swoimi osiągnięciami? Po to żeby ich wybrać na następną kadencję. A więc jest to kampania wyborcza prowadzona przez cały okres kadencji. Czy w takim razie przez prawie 4 lata mają zamilknąć, nie udzielać wywiadów, nie pokazywać się publicznie, żeby tylko nie zostać posądzonymi o złamanie prawa? Absurd. Zamiast pomstować na Pisalskiego zapytajcie się lepiej co takiego zrobił przez ostatnie 4 lata, co zreszta zapowiada na bilbordach niejaki Karolczak - przypadkowo lider listy SLD w naszym okręgu.
#3 | zdziwiony i zaskoczony :-) dnia 25.07.2011 20:17
Dobry marketing :-)
Zazdrość ?
#4 | Baricha dnia 25.07.2011 19:13
czyżby? list dostałem jeden!
#5 | zdziwiony i zaskoczony :-) dnia 25.07.2011 19:11
Wszyscy tak robią .
#6 | Wyporca nie z Chojnic dnia 25.07.2011 18:23
"Poseł" Pisalski choćby stanął na głowie jak Adamiec i zaliczył jeszcze Samoobronę, UPR, PiS, oraz stowarzyszenie umarłych poetów, nie dostanie ani jednego głosu Zagłębiaka, bez względu na zapatrywania polityczne wyborcy!!!!!!!!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney