Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Polskie miasta coraz mocniej się promują

Polskie miasta ścigają się coraz silniej o pozycję w kraju i Europie. Walczą o turystów i inwestorów. Na promocję potrafią przeznaczyć od 1 do 5 mln zł. Czy te pieniądze są dobrze wydane? - Władze miast działają przeważnie chaotycznie - komentują specjaliści. A jak to wygląda w Sosnowcu? Zapraszamy do dyskusji!






"Tu warto żyć", "Miasto spotkań", "Morze możliwości" - kuszą billboardy i akcje promocyjne kilku dużych polskich miast. Wrocław, Poznań, Kraków, Łódź i Gdańsk walczą o turystów, inwestorów, połączenia lotnicze, polują na młodych zdolnych. Dzielą się tym, czego nie zabrała Warszawa, która z racji swej stołeczności przyciąga największy kapitał i najambitniejszych pracowników, promując się przy okazji za granicą jako regionalne centrum biznesu, miasto wydarzeń kulturalnych i wielkich imprez takich jak tegoroczny finał Miss World.



Wyścig miast o pozycję w kraju i Europie wpisuje się w ogólnoświatowy trend. - Obecnie panuje dobry klimat dla miast niestołecznych. W pierwszej trzydziestce European Cities Monitor 2005, prestiżowego rankingu atrakcyjności biznesowej i turystycznej europejskich miast, wysoko są obecnie nie tylko Barcelona, Mediolan czy Monachium, ale również D?esseldorf, Manchester, Lyon - wylicza Marek Bańczyk, ekonomista, doktorant w Katedrze Handlu i Marketingu AE w Poznaniu specjalizujący się w marketingu terytorialnym i ekonomii kulturalnej. - Władze samorządowe zaczynają działać, ale często dość chaotycznie i bez rozeznania sytuacji - mówi Grzegorz Kiszluk, redaktor naczelny pisma "Brief" poświęconego marketingowi, specjalista od marketingu miejsc. - Zanim stworzy się kampanię reklamową, trzeba bowiem dobrze przygotować miasto, określić jego unikatową charakterystykę - mówi.



Zbyt wiele atrakcji naraz



Polskie miasta czynią takie próby. Wrocław chce być postrzegany jako miasto kultury. Opera Dolnośląska przyciąga już zagranicznych widzów, w tym roku przeniósł się nad Odrę festiwal filmowy Era Nowe Horyzonty, rozkręca się festiwal Wrocław Non Stop. Kraków przyciąga tradycyjnie. Unikalnym klimatem i zabytkami, ale także coraz większą liczbą połączeń lotniczych. Małopolska Organizacja Turystyczna podaje, że dzięki rozpoczętej w 2004 roku kompleksowej promocji i nowym połączeniom lotniczym liczba turystów odwiedzających dawną stolicę Polski wzrosła z 5,5 mln w 2003 roku do 7,1 mln w 2005.



Mniej bogaty w zabytki Poznań stawia na organizowanie konferencji i kongresów, co wpisuje się w targowo-biznesowy charakter miasta. Usiłuje także stać się jednak miastem sportu - chce zorganizować Uniwersjadę w 2011 r., walczy, by być jednym z miast piłkarskiego Euro w 2012 r., jeśli to Polska organizowałaby tę imprezę. Stolica Wielkopolski chce być też atrakcyjnym miejscem zakupów, zachęcając berlińczyków do korzystania z wyprzedaży. Specjaliści nie najlepiej oceniają jednak postawienie na zbyt wiele różnych dziedzin. - Częstym błędem jest też brak pomiaru efektów promocji i zasłanianie się frazesem, że "tego nie da się zmierzyć". W ten sposób można latami kontynuować działania nieskuteczne - mówi Bańczyk. - Nawet stosunkowo miękkie cele jak budowa wizerunku dają się zmierzyć przez odpowiednie badania - dodaje. Poznański magistrat zaczął zdawać sobie już z tego sprawę i zamierza opracować profesjonalną i jednolitą strategię promocyjną. Zaplanował to na czas po jesiennych wyborach.



Wrocław wie, co robi



Wrocław promocyjny bezwład ma już za sobą. Porażkę w staraniach o organizację Expo 2010 przekuł w sukces. Wypracował bowiem przy okazji sprawną i docenianą machinę promocyjną. Przez inwestorów postrzegany jest jako miasto, które potrafi się sprzedać - dzięki dobremu PR-owi przyciąga ich i polepsza szybko swoje gospodarcze osiągnięcia. Dynamika spadku bezrobocia i wzrostu płac jest nad Odrą obecnie bardzo duża. We Wrocławiu od pół roku nad promocją pracuje Agencja Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej - samofinansująca się spółka założona przez Wrocław i ościenne gminy. Każdemu inwestorowi pomaga przydzielony doń menedżer - przewodnik po miejskich i urzędniczych realiach. - Jest ich siedmiu. To skuteczny zespół ludzi wymieniających się szybko informacjami i wiedzą o możliwościach aglomeracji - mówi Tomasz Gądek z ARAW. Po sukcesie z ulokowaniem pod Wrocławiem centrum LG Philips (do 2011 r. 429 mln euro inwestycji i zapowiedź dalszych inwestycji) najświeższym są plany powstania do 2009 r. Parku Innowacji i Biznesu, jednego z najnowocześniejszych kompleksów naukowo-badawczych w Europie.



Ze ślepego strzelania do oferentów zrezygnowała Łódź. - Skupiliśmy się na pozyskiwaniu inwestorów z trzech branż: logistycznej, AGD i BPO [business process outsourcing - np. centra księgowości czy helpdeski dużych koncernów]. To wskazania strategii dla miasta opracowanej przy współpracy firmy McKinsey & Company - mówi Teresa Białecka-Krawczyk, dyrektor Biura Rozwoju Przedsiębiorczości i Miejsc Pracy łódzkiego magistratu. Dodaje, że strategia przynosi rezultaty. Nową fabrykę uruchomiła niedawno firma Procter & Gamble (maszynki Gilette), rośnie zainteresowanie inwestycjami w mieszkania w starej pofabrycznej zabudowie, powstało centrum handlowo-rozrywkowe Manufaktura. Łącznie przybyło ponad 4 tys. nowych miejsc pracy.



Także Poznań zamierza stworzyć w najbliższym czasie podobną strategię z zewnętrzną firmą doradczą, choć i teraz odnosi sukcesy: swoje centra finansowe uruchomią tu niebawem Carlsberg i MAN, powstanie też Centrum Innowacji Microsoftu. Teraz stara się o objęcie specjalną strefą ekonomiczną dającą inwestorowi korzyści podatkowe... dwóch pięter biurowca. Ma się w nim ulokować centrum księgowe firmy MAN.



Ile wydają polskie miasta na obsługę strategicznych inwestorów i promocje inwestycji w 2006 r.?



(dane z magistratów)

Łódź - 700 tys. zł (2005 - ok. 700 tys. zł)



Poznań - 660 tys. zł (2005 - 350 tys. zł)



Gdańsk - (Centrum Obsługi Biznesu) 300 tys. zł (2005 - 300 tys. zł)



Kraków - 1 mln 900 tys. zł, na promocję gospodarczą ogółem (dopiero w połowie tego roku powstało tu wydzielone Centrum Obsługi Inwestorów)



Wrocław - tu obsługą zajmuje się ARAW (w tekście) - samofinansująca się spółka, w której miasto ma 90 proc. udziałów



Warszawa - nie ma wydzielonej jednostki obsługującej inwestorów. Ma powstać w najbliższym czasie. Obecnie promocja inwestycji - z budżetu na promocję miasta - ok. 5 mln zł



oprac. jg




Autor: Piotr Dudała | 18/08/2006
Komentarze
#1 | mf dnia 23.08.2006 10:01
witam serdecznie
we wszystkich wypowiedziach a także w cytowanym tekście najistotniejsze wydaje mi się pytanie nie jak ale co promować. przykro, ale sosonowiec jest na etapie, na którym powinno sie dopiero nazwać jego atuty potem doknać ich wyróżnienia ze środowiska a dopiero na końcu spróbować je wypromować. no chyba że komukolwiek wystarcza to co oczywiste czyli bliskość katowic, głównych tras drogowych oraz lotniska plus podstrefa ekonomiczna. brak wizji prezydenta górskiego w tym zakresie wydaje się niestety faktem (oczywiście prezydent górski jest w tym przypadku podmiotem zbiorowym, dotyczy to jego samego i wybranych przez niego "fachowców w dziedzinie rozwoju"). nie zmienia to jednak mojego przekonania, że pozostali kandydaci to dopiero by nam pokazali, po ich kadencji nie było by co zbierać... potrzebny jest dobry pomysł i świetna grupa urzędników średniego szczebla do przeprowadzenia tych działań; kto by pomyślał, że mysłowice przy odrobinie szczęścia przygotują imrezę taką jak off festiwal o randze przecież już ogólnopolskiej. niestety wielcy ludzie (prezydent specjalista z wizją rozwoju) zdażają się w każdej społeczności tylko raz na jakiś czas, na razie ogólna miernota, niestety.może w młodym pokoleniu znajdą sie takiego osoby, ci którzy o ten fotel walczyc będą powiedzmy za 10 lat.
#2 | ??? dnia 22.08.2006 21:42
Ludzie, jak wypromować coś co nie jest atrakcyjne? Co mamy takiego obecnie, co nie wymaga modernizacji, jest atrakcyjne samo w sobie i może być towarem eksportowym?
#3 | ... dnia 21.08.2006 07:39
jak? Odp: nijak...
#4 | anonim dnia 21.08.2006 04:46
Z czym do prokuratury ? Za brak kreatywności jeszcze nikogo nie ukarali. Chyba , że nie głosując na kogoś.
#5 | @Prymus dnia 20.08.2006 23:21
Jak takie masz informacje, to dalejże do prokuratury złóż doniesienie, a nie, anonimowo cos pisać, bez żadnej odpowiedzialności za słowo. Tak potarfi każdy.
#6 | sosn dnia 20.08.2006 19:55
Raz temat nie wypalił, to jeszcze raz. I dalej nic. Powtarzam wypowiedź z tamtego tematu. Uważam, że nie chodzi tylko o srodki na promocję. Strategia też nie wygląda budująco i nie widać perspektyw. Samymi hasłami nie zrobi sie wiele.


Temat, na który powinni wypowiedzieć się wszyscy kandydaci do najważniejszych stanowisk pozostał bez żadnego echa. Nawet najbardziej elokwentni kandydaci nabrali wody w usta. Dlaczego ?
Promocja miasta jest elementem bez którego nie może funkcjinowac żadna gmina. Inwestycje w mieście, stworzenie nowych stanowisk pracy stało sie produktem, który podlega prawom rynku. Nie wystarczy opracować odpowiednie materiały , ale też trzeba z nimi dotrzeć do odpowiednich osób i je zainteresować. Jak to wygląda w Sosnowcu ?
Mamy nawet Wydział Promocji. Na pewno sa profesjonalnie opracowane materiały. Jest Komisja Rady. Tylko nie widać efektów.
Promocja chyba niektórym pomyliła sie z propagandą. Jeżeli na stronie www.sosnowiec.pl (która jest pierwsza w googlach ) pisze "...Od początku XXI wieku Sosnowiec radykalnie się zmienia. Przebudowane centrum miasta wraz z dworcem PKP stało się wizytówką Sosnowca. Dzięki tej największej, jak dotychczas, gminnej inwestycji stolica Zagłębia może poszczycić się jednym z najpiękniejszych i najnowocześniejszych śródmieść w Polsce...", to czy to jest prawda ? Potencjalny inwestor np. bedzie chciał sie przejść po mieście. Nie dość, że w centrum nie ma hotelu, to jeszcze zobaczy ruiny po kopalni"Sosnowiec", ruiny przy ulicy 1-go Maja, rejon ulicy Modrzejowskiej , który nawet został opisany w Fakcie jako przykład zaniedbań. Na Warszawskiej bedzie miał okazje złamać nogę.
Dlaczego jeżeli o Sosnowcu pisze się lub mówi w mwdiach ogólnopolskich, to tylko jak jakiś psychopata kogoś zamorduje albo ktoś porówna slumsy z nowymi inwestycjami w centrum miasta. Wpadki władzy też są popularne.
Wydaje się, że jednak Sosnowiec ma za mało walorów, żeby kogoś przyciągnąć. Wiele miast poszło znacznie dalej. Jezyk propagandy obecnie nie wystarczy. Brak jest imprez o skali ogólnopolskiej. Brak odpowiedniej infrastruktury.
Bez odpowiednio szerokich horyzontów, bez stworzenia wizji rozwoju miasta czy wreszcie bez rewitalizacji centrum i terenów poprzemysłowych oraz stworzenia atrakcyjnych warunków do inwestowania zostaniemy w sytuacji jak obecnie, czyli bez większych perspektyw.Dlaczego parki technologiczne nie wypaliły ? Potrzebny jest naprawdę estrząs, a nie pieprzenie na komisjach, że Dni Sosnowca są imprezą ogólnopolską.I można się przyjrzeć, jak robią to inne miasta, choćby Wrocław ( przy odpowiedniej skali). Może te koszty wydawania Kuriera przerzucić na zatrudnienie odpowiedniej firmy.
I takiej wizji nie widzę u żadnego z kandydatów.
#7 | Prymus dnia 20.08.2006 15:13
Co do tej uczciwości obecnej władzy to pewnie dowiemy się dopiero po jej zmianie. Mam nadzieje, że już za kilka miesięcy, bo sam pracuję w urzędzie i trochę wiedzy o tym mam.
#8 | Lex dnia 20.08.2006 08:53
Pamiętajmy jednak, że Sosnowiec nie może się równać z takimi miastami jak wymienione w powyższym tekście. To bogate metropolie. Bogate nie tylko finansowo.
Oczywiście, zawsze można zrobić więcej w każdej dziedzinie. Jak na skromność budżetu naszego miasta, to co się tu dzieje w dziedzinie rozwoju i pozyskiwania inwestorów, jest bardzo dobre. I oby tak dalej.
A dobrze jest dlatego, że mamy kontynuację władzy. Z kadencji na kadencję nie kontestuje się tego, co zrobił poprzednik, tylko prowadzi dalej. Należy to docenić, tak samo jak spokój i brak afer polityczno-gospodarczych. Jak widać, na nic zdają się ciągłe zabiegi panów "Matuszów", "Haładusów", "Dudałów", "Kornów" i paru innych, chcących na siłę sprowokować jakąś aferkę, marzących o wykryciu jakiegoś przekrętu, szukających dziury w całym, konfabulujących by znależć choć malutki haczyk. I co? I nic! Wychodzi na to, że nic im nie wychodzi. Panowie, polecam wyprowadzkę gdzieś, gdzie natraficie na naprawdę nieuczciwe władze. Tam będziecie mogli rozwinąć swoje marne skrzydełka.
Pzdr.
#9 | anonim dnia 19.08.2006 13:54
można ze strony UM pobrać strategię rozwoju do 2015
#10 | Piotr Dudała dnia 19.08.2006 11:55
Potrzebne są szybkie zmiany w zakresie promocji miasta, zmiany te postuluje od dawna! potrzebne są na to środki, muszą się one znależć! największe zmiany powinny dotyczyć promocji gospodarczej,

wiem, że ma być lub jest opracowywana strategia promocji miasta...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney