Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Więziona Asia Bibi coraz słabsza

Stan zdrowia Asii Bibi, chrześcijanki, która od ponad półtora roku jest przetrzymywana w pakistańskim więzieniu, pogarsza się z dnia na dzień. Przynagleni publicznym apelem Fundacji Masihi, minister ds. harmonii międzyreligijnej oraz specjalny doradca premiera ds. mniejszości religijnych pospieszyli z obietnicami podjęcia starań, by kobiecie zapewniono opiekę medyczną i konieczne badania.





Międzynarodowa delegacja Fundacji Masihi, która walczy o prawa chrześcijan w Pakistanie i sprawuje prawną i materialną opiekę nad Asią Bibi, odwiedziła w miniony poniedziałek kobietę oczekującą na wyrok sądu apelacyjnego. Członkowie organizacji są zatrwożeni stanem zdrowia i warunkami, w jakich przetrzymywana jest chrześcijanka. - Konieczne jest natychmiastowe przeprowadzenie badań medycznych - apelują. Jak stwierdzają, jej stan psychofizyczny ulega ciągłemu pogorszeniu. "Jest blada, wydaje się słaba do tego stopnia, że nie jest w stanie pozostawać sama" - czytamy w komunikacie fundacji cytowanym przez agencję Fides. "Podczas widzenia jej wzrok błąkał się gdzieś. Nie była w stanie zrozumieć, co się dzieje. Była całkowicie zdezorientowana i zdumiona, myślami była nieobecna" - zauważają członkowie Fundacji, którzy rozmawiali z Asią Bibi niespełna 2,5 godziny. "Przez pierwsze 10 minut Asia nie była w stanie reagować ani rozpoznać, czy jesteśmy przyjaciółmi, czy wrogami. Powiedziała, że nikt się nią poważnie nie zajmuje, że się boi. Była bardzo oziębła i nerwowa. Nie potrafiła się na niczym skupić". Zauważają, że warunki higieniczne, w jakich przebywa, są potworne. Członkowie Fundacji obiecali jej pomoc prawną, na co Asia powiedziała ściszonym głosem, że pragnie jedynie powrotu do rodziny. Dodała, że nie przestaje się modlić i pościć. Poprosiła również, by chrześcijanie na całym świecie wspierali ją modlitwą. Zapytana o to, jak spędza czas, odparła, że straciła już poczucie czasu. "Nie mam pojęcia, ile trwa godzina, miesiąc, pora roku. Jedyny dzień, który pamiętam, to 9 czerwca, najciemniejszy dzień w moim życiu, w którym zostałam aresztowana. To był początek koszmaru dla mnie i dla mojej rodziny". Pytana o uczucia względem tych, którzy przyczynili się do jej dramatu, powiedziała: "początkowo przeżywałam frustrację, złość, wściekłość. Później dzięki wierze w Jezusa Chrystusa, kiedy podjęłam post i modlitwę, wszystko się zmieniło: przebaczyłam tym, którzy oskarżyli mnie o bluźnierstwo. To pewien rozdział mojego życia, o którym chciałabym zapomnieć". Wspomniała też, że ma świadomość, iż "wielu innych chrześcijan zostało również niesłusznie oskarżonych". Kiedy delegacja miała wychodzić, Asia krzyknęła w rozpaczy: "Kiedy mnie stąd wypuszczą?".
- To samo pytanie kierujemy teraz do pakistańskiego rządu, do wspólnoty międzynarodowej i do Kościoła powszechnego - powiedział w rozmowie z agencją Fides przewodniczący fundacji Haroon Barkat Masih. Zwrócił uwagę, że jeśli kobieta pozostanie w odosobnieniu, grozi jej całkowite załamanie psychiczne prowadzące do obłąkania. Stąd też fundacja zwróciła się z apelem do władz, by te w trybie natychmiastowym zezwoliły lekarzom na podjęcie opieki medycznej nad więzioną chrześcijanką.
Odpowiadając na komunikat Fundacji, Akram Gill, minister ds. harmonii międzyreligijnej, zapewnił, że wystosuje pismo do szefa więzienia w Sheikpura i do ministra spraw wewnętrznych, by zezwolono na interwencję lekarzy i psychologów, którzy mieliby zająć się stanem zdrowia Asii Bibi. Również Paul Bhatti, doradca specjalny premiera ds. mniejszości religijnych, zapewnił o podjęciu odpowiednich działań na poziomie instytucjonalnym.
Po raz kolejny padły więc obietnice. Czas pokaże, ile były one warte. W dalszym ciągu na stronie internetowej www.callformercy.com można podpisywać petycję do władz pakistańskich, by zrezygnowały z egzekucji chrześcijanki skazanej na karę śmierci za rzekomą obrazę islamu. Jak dotąd zebrano niespełna 550 tys. podpisów. Głos Prześladowanych Chrześcijan - organizator protestu, zamierza przedłożyć listę miliona osób popierających uwolnienie Asii Bibi.







Autor: Piotr Dudała | 22/12/2011
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?