Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Wojciechowski: mgła nad smoleńskim lasem wciąż gęstnieje

"Sześć lat temu pre­zy­dent Lech Ka­czyń­ski zło­żył przy­się­gę przed Zgro­ma­dze­niem Na­ro­do­wym i objął naj­wyż­szy urząd w Rze­czy­po­spo­li­tej. W naj­czar­niej­szych snach nikt by nie prze­wi­dział, że pre­zy­den­tu­ra Lecha Ka­czyń­skie­go za­koń­czy się nagle nie­opo­dal Ka­ty­nia, w za­mglo­nym smo­leń­skim lesie. I że z Pa­ła­cu Pre­zy­denc­kie­go wy­je­dzie w bieli i czer­wie­ni na la­we­cie. Nikt nie prze­wi­dział, choć pew­nie po Gru­zji prze­wi­dy­wać było trze­ba..." - pisze na swoim blogu w One­cie Ja­nusz Woj­cie­chow­ski.



Eu­ro­po­seł PiS pod­kre­śla też, że przy­czy­ny na­głe­go końca roz­po­czę­tej sześć lat temu ka­den­cji Lecha Ka­czyń­skie­go zo­sta­ły "usta­lo­ne w kwa­drans". "Mgła, brzo­za i pi­lo­ci za­wi­ni­li. Nie trze­ba było badać wraku ani czar­nych skrzy­nek. Po­twier­dzi­ła to ko­mi­sja Ano­di­ny i ra­port Mil­le­ra. Gdzieś tam jesz­cze wle­cze się cał­ko­wi­cie już za­po­mnia­ne śledz­two pro­ku­ra­tu­ry. I tylko ta mgła nad smo­leń­skim lasem wciąż gęst­nie­je..." - do­da­je, Zda­niem Woj­cie­chow­skie­go pro­wa­dzo­na przez tra­gicz­nie zmar­łe­go pre­zy­den­ta po­li­ty­ka za­gra­nicz­na była "ak­tyw­na, ener­gicz­na i praw­dzi­wie nie­za­leż­na". Jak pisze dalej, jej punk­tem kul­mi­na­cyj­nym były wy­da­rze­nia w Gru­zji, które ro­ze­gra­ły się w 2008 roku. "Pre­zy­dent po­je­chał w ogniu walk i choć w Pol­sce drwio­no z jego wi­zy­ty, to Gru­zi­ni czczą go jako zbaw­cę ich nie­pod­le­gło­ści. To Ka­czyń­ski obu­dził wtedy świat i za­blo­ko­wał wjazd ro­syj­skich czoł­gów do Tbi­li­si" - oce­nia.

"Trud­na to była ka­den­cja. Tylko przez pół­to­ra roku miał na prze­ciw sie­bie par­la­ment i rząd go­to­wy do współ­pra­cy, choć naj­pierw był to rząd mniej­szo­ścio­wy, a potem z więk­szo­ścią nie­pew­ną i chwiej­ną. W 2007 roku przy­szedł nowy par­la­ment, któ­re­go mar­sza­łek żar­to­wał - jaka wi­zy­ta taki za­mach i pre­mier, który mówił, ze pre­zy­dent nie jest mu po­trzeb­ny. Siłą rze­czy rola pre­zy­den­ta w po­li­ty­ce kra­jo­wej mu­sia­ła się wtedy spro­wa­dzać głów­nie do we­to­wa­nia złych ustaw, jak choć­by tej o pseu­do­re­for­mie służ­by zdro­wia" - wy­li­cza dalej po­li­tyk Prawa i Spra­wie­dli­wo­ści.

10 kwiet­nia 2010 roku o godz. 8.41 pod Smo­leń­skiem roz­bił się sa­mo­lot Tu-154M, któ­rym pol­ska de­le­ga­cja uda­wa­ła się do Ka­ty­nia na uro­czy­sto­ści zwią­za­ne z 70. rocz­ni­cą za­mor­do­wa­nia tam pol­skich ofi­ce­rów przez ra­dziec­kie NKWD.

W ka­ta­stro­fie, do któ­rej do­szło w po­bli­żu lot­ni­ska Smo­leńsk-Pół­noc­ny zgi­nę­ło 96 osób, w tym pre­zy­dent RP Lech Ka­czyń­ski i jego mał­żon­ka Maria. Wraz z parą pre­zy­denc­ką zgi­nę­li także mi­ni­stro­wie, par­la­men­ta­rzy­ści, sze­fo­wie cen­tral­nych urzę­dów pań­stwo­wych, do­wód­cy wszyst­kich ro­dza­jów sił zbroj­nych, a także ofi­ce­ro­wie Biura Ochro­ny Rządu i człon­ko­wie za­ło­gi Tu­po­le­wa.



Autor: Redakcja | 25/12/2011
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney