Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Zapraszam poseł Malik

„Wniosków z porażki nie wyciągnięto na szczeblu centralnym, dlatego moim zdaniem musi zaistnieć nowa jakość na polskiej prawicy - Solidarna Polska. Nie zamykamy się na innych, wprost przeciwnie, przyciągamy do siebie ludzi z różnych środowisk prawicowych. Możemy mieć nie tylko zdolność koalicyjną, ale także walczyć o zwycięstwo, bo zadaniem każdego politycznego ugrupowania jest przekonanie do siebie jak największej ilości wyborców." Rozmawiamy z Przemysławem Wydrą, o jego rezygnacji z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości oraz budowie w Zagłębiu nowego ugrupowania - czytamy na portalu www.esosnowiec.pl.



„Przemysław jest naszym członkiem od 2003 roku. Pracuje w gimnazjum w sosnowieckim Zagórzu jako nauczyciel historii i wychowania fizycznego. Poza tym to doświadczony samorządowiec oraz zasłużony działacz społeczny. Nie ukrywamy, że jest to również spełnienie polecenia prezesa Jarosława Kaczyńskiego, aby w trakcie wyborów samorządowych stawiać na osoby sprawdzone oraz lojalne wobec linii programowej Prawa i Sprawiedliwości". Kto tak o Panu mówił we wrześniu ubiegłego roku?

Być może pani poseł Ewa Malik...

Dokładnie. Skąd zatem pomysł, aby zrezygnować z członkostwa w PiS?

Jestem dumny z tego, że byłem członkiem tej partii. Tutaj nie chodzi o kwestie ideologiczne czy też programowe, ale o podejście do innych spraw np. wyborów i prowadzenia samej kampanii. Kiedy wstępowałem do PiS, była to całkiem inna partia, wielofrakcyjna, wielonurtowa, gdzie ludzie swobodnie wyrażali swoje poglądy. Teraz stała się ugrupowaniem wodzowskim, bez możliwości dyskusji w jej wnętrzu. W moim odczuciu bez takich działań każda partia skazana jest na porażkę. Dlatego postanowiliśmy stworzyć coś nowego. Solidarna Polska ma mieć m.in. zdolność koalicyjną, a więc cechę, której zabrakło partii Jarosława Kaczyńskiego.

Szefowa sosnowieckich struktur nie podzielała Pana troski o losy PiS?

Pewnie o tę kwestię należałoby zapytać panią poseł, po szóstych z kolei przegranych wyborach...

To jej wina?

Wniosków z porażki nie wyciągnięto na szczeblu centralnym, dlatego moim zdaniem musi zaistnieć nowa jakość na polskiej prawicy - Solidarna Polska. Nie zamykamy się na innych, wprost przeciwnie, przyciągamy do siebie ludzi z różnych środowisk prawicowych. Możemy mieć nie tylko zdolność koalicyjną, ale także walczyć o zwycięstwo, bo zadaniem każdego politycznego ugrupowania jest przekonanie do siebie jak największej ilości wyborców.

Ewa Malik to w Pana odczuciu pisowy beton, bezkrytycznie podchodzący do tego, co mówi prezes partii?

PiS i poseł Malik w Sosnowcu nie jest dla nas wrogiem. Ja wybrałem inną drogę. Wydaje mi się, że jest pomiędzy nami możliwa współpraca i z tego miejsca ją deklaruję.

Wątpię, czy posłanka po Pana wolcie będzie chciała z Panem współpracować...

To perspektywa dłuższego czasu. W naszym przypadku czeka nas długa droga do przekonania do siebie prawicowego elektoratu, rzekłbym „praca u podstaw". Chcę podkreślić, że w samym Sosnowcu Solidarna Polska ma większe struktury niż PiS.

Nie wierzę.

Kilkadziesiąt osób zapisało się na tę chwilę do klubu SP. Poza tym cały czas biorę udział w spotkaniach z osobami, które chcą z nami działać, którym nie są obce ideały prawicowe.

Są wśród nich działacze PiS-u?

Tak. Na przykład były radny z tej partii, Jacek Jasiński. Są także osoby związane z „Solidarnością", stowarzyszeniami czy fundacjami, które nie są bezpośrednio zaangażowane w politykę. Zorganizowaliśmy np. spotkanie z Bogdanem Święczkowskim, organizujemy świąteczną zbiórkę żywności dla potrzebujących. Podkreślam, że udało się nam to zrealizować w przeciągu trzech tygodni naszej działalności.

A może najzwyczajniej w świecie obraził się Pan na Ewę Malik za odległe 10 miejsce na liście PiS w ostatnich wyborach do Sejmu?

To nie jest kwestia obrażania się na kogokolwiek. Mamy rozbieżną wizję tego, w którą stronę powinno podążać Prawo i Sprawiedliwość.

Co zatem stanęło na przeszkodzie w dotychczasowej współpracy?

Ja widzę swoją osobę w partyjnej strukturze o charakterze demokratycznym. Chcieliśmy zreformować PiS oddolnie, w ramach wyborów okręgowych, ale prezes Kaczyński je zawiesił. Skoro demokracja w PiS została zawieszona i nie można zmieniać normalnymi metodami tego, co nam się nie podoba, to znaczy, że trzeba stworzyć coś odrębnego.

Po co Panu Solidarna Polska? Czy nie nauczyło Pana nic doświadczenie Krzysztofa Haładusa, tworzącego struktury PJN w Sosnowcu, który nie przekonał Zagłębiaków do nowej prawicowej partii i poległ w wyborach?

Krzysztof Haładus miał swoją inicjatywę. My mamy trzy lata czasu, aby przekonać do siebie wyborców i nie chcemy go zmarnować. Z PJN również możemy współpracować, bo dostrzegam takie pola porozumienia. Będziemy intensywnie działać politycznie w regionie, a wynik wyborczy wskaże czy się nam to udało.

Jakie zasadnicze różnice dostrzega Pan pomiędzy Solidarną Polską a PiS-em?

Solidarna Polska to klub, bo partią jeszcze nie jest, w którym rozmawiamy, gdzie prezentujemy różne poglądy, a wynik debaty to efekt konsensusu, a nie z góry narzuconego rozwiązania. Poza tym chcemy, w przeciwieństwie do PiS, wyciągnąć wnioski z jego porażki wyborczej. Co prawda program polityczny jest dopiero tworzony - jestem także członkiem gremium, które go opracowuje - ale mamy juz sygnały, że nasze założenia będą się cieszyć poparciem ludzi o prawicowych ideałach.

Jak zamierzacie przekonać elektorat Prawa i Sprawiedliwości w Zagłębiu, aby za niecałe trzy lata zagłosował na was?

PiS nie jest dla nas rywalem. Liczymy na obopólną współpracę po przyjściu pewnej refleksji w tamtym gronie. Partia Jarosława Kaczyńskiego organizuje marsze w obronie niepodległości. Wystarczyło jednak wyciągnąć wnioski z porażek, wymienić niesprawdzających się liderów, wziąć się za pracę w regionach i nareszcie wygrać wybory, a takie marsze nie byłyby potrzebne.

Jak na Pana odejście zareagowała Ewa Malik?

Nie mam pojęcia. Pani poseł nie dzwoni do mnie, nie kontaktuje się ze mną. Już wcześniej dawałem jej sygnały, że oczekuję zmian w partii. Niestety, zabrakło ich. Dlatego wystąpiłem z partii. A Solidarna Polska jest ruchem społecznym, który chce skupiać środowiska prawicowe, więc znajdzie się u nas miejsce i dla pani poseł. Zapraszamy.

Rozmawiał: Piotr Celej

Napisz do autora: redakcja@e-sosnowiec.pl



Autor: Piotr Dudała | 27/12/2011
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney