Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Podsłuchy wracają

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej jest w szpitalu, pod opieką lekarzy. Wcześniej w bardzo emocjonalnym oświadczeniu prokurator stanął w obronie honoru prokuratorów i sędziów wojskowych oraz podważył decyzję Prokuratury Generalnej. To właśnie w poniedziałek po południu, prokurator generalny Andrzej Seremet miał ogłosić swe decyzje w sprawie rzekomego przekroczenia uprawnień prokuratorów wojskowych z Poznania, którzy według mediów - nie posiadając decyzji sądu - mieli żądać od teleoperatorów ujawnienia esemesów z telefonów dziennikarzy. O godzinie 13.30 zwołano w Warszawie specjalną konferencję prasową w tej sprawie.



Jak przyznał Andrzej Seremet z aktualnych wyników badań rannego pułkownika Mikołaja Przybyła wynika, że jego stan jest stabilny, a ranny prokurator prawdodobnie powróci do zdrowia. Na miejscu tragicznego zdarzenia pracują prokuratorzy oraz przedstawiciele wojskowej żandarmerii.

Seremet nie zgadza się z tezami Mikołaja Przybyła

Odwołując się do porannych wypowiedzi prokuratora Mikołaja Przybyła, Andrzej Seremet stwierdził, że nie zgadza się z niektórymi tezami, które przedstawił on na porannej konferencji, a które miały dotyczyć kierunku zmian przewidzianych przez Prokuraturę Generalną. Jak kilkakrotnie podkreślał, dyskusja na temat wcielenia prokuratur wojskowych do prokuratur powszechnych została zapoczątkowana, ale wciąż nie jest jednoznacznie przesądzona.

W odniesieniu do kwestii inwigilacji dziennikarzy Andrzej Seremet przyznał, że kilka postanowień Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu w śledztwie ws. przecieków ze sprawy smoleńskiej nie miało podstawy prawnej, zaprzeczając przy tym, by prokuratorzy dopuścili się aktów inwigilacji dziennikarzy. Prokurator Generalny przyznał, że postanowienia dotyczące ujawnienia treści sms-ów dziennikarzy wydał nie pułkownik Mikołaj Przybył, ale drugi z prokuratorów. W odniesieniu do kontroli bilingów Andrzej Seremet przyznał, że sięganie po bilingi dziennikarzy nie jest nielegalne, jednak jak sam wskazywał, czynność ta nie powinna być stosowana na początku śledztwa, tylko ewentualnie w jego dalszym toku.

Prokurator Przybył był ofiarą ataków

Jak podkreślił gen. Krzysztof Parulski, Naczelny Prokurator Wojskowy - prokurator Mikołaj Przybył padał w przeszłości ofiarą ataków na swój dom i samochód, w związku z tym zawsze miał przy sobie broń. Generał przyznał, że Prokuratura Wojskowa akceptuje wszystkie tezy, które przedstawił na porannej konferencji pułkownik Mikołaj Przybył. Skrytykował też ujawnienie przez Prokuraturę Apelacyjną wyników postępowania wyjaśniającego w sprawie rzekomego inwigilowania przez Prokuraturę Wojskową niektórych dziennikarzy.

źródło: red. Anna Dobrowolska, www.polityka.pl





Autor: Piotr Dudała | 09/01/2012
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney