Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Slumsy w centrum miasta

Mieszkańcy kamienicy przy ul. Warszawskiej 6 mają dość życia w warunkach urągających ludzkiej godności. Borykają się ze odpadającymi kawałki tynku, zagrzybionymi mieszkaniami, robactwem i odchodami na klatce schodowej.



Dom przy ul. Warszawskiej to zabytkowa kamienica, jedna z najstarszych w centrum Sosnowca. Z zewnątrz prezentuje się wspaniale. Fasada budynku przeszła gruntowny remont. Wystarczy jednak wejść do cuchnącej bramy, żeby dowiedzieć się, jak żyje się tu ludziom.


- Walczymy z plagą robactwa - mówi Marek Miler. - Ze strychu wchodzą do mieszkań insekty przynoszone prze gołębie. Atakują w nocy. Po ich ugryzieniach zostają obrzęki wielkości ludzkiej dłoni. Łapiemy te robaki, ale to półśrodki.


Nocami na klatce schodowej rozgrywają się dantejskie sceny. Ludzie ze śródmiejskiego marginesu wiedzą, że brama nie jest w żaden sposób zabezpieczona.


- Codziennie wychodząc z domu musimy omijać na schodach odchody i strzykawki - mówi Jan Sulina, lokator z II piętra. - To wszystko zostawiają po sobie narkomani, bezdomni i pijacy. Czasem smród jest nie do wytrzymania.


Klatka schodowa wygląda strasznie. Odpadająca płatami farba, dziesiątki wulgarnych napisów, smród.


- Mieszkam to 65 lat i nie pamiętam, żeby tu był remont - mówi Marianna Michna, która w kamienicy mieszka najdłużej.



Zanim się zawali



Ohydny wygląd to najmniejszy problem lokatorów. Dom, odnowiony tylko z zewnątrz, sypie się po kawałku.


- Kiedyś ta rudera zawali nam się na głowy. Kilka lat temu dekarze przyszli naprawić cieknący dach - mówi Monika Madejska-Fidera. - To była fuszerka, a nie praca. Teraz jest jeszcze gorzej. Grzyb zżera ściany i stropy. Trudno nawet wyrazić słowami, co musimy znosić.



Mieszkańcy wnioskowali o remont. Bezskutecznie.



- Wszystkie czynności związane z utrzymaniem budynku oraz jego otoczenia we właściwym stanie sanitarno-porządkowym wykonujemy zgodnie z zakresem tych prac określonym w umowie o zarządzanie. Na bieżąco przeprowadzane są kontrole pracy dozorców, a protokoły z ostatnio przeprowadzonych kontroli nie wskazują na zaniedbania - odpowiedziano nam w Miejskim Zarządzie Budynków Mieszkalnych, zarządzającym kamienicą.


Stan budynku zagraża życiu mieszkańców. Od zagrzybionych ścian odpadają kawały muru.


- Rok temu wracałem ze spaceru z psem - mówi Halina Witek. - Usłyszałam nagle huk. Pół metra ode mnie spadł wielki kawał tynku z elewacji. To był przypadek, że nie spadł na mnie. Wtedy by mnie zabiło. Miałam wiele szczęścia. Pył zasypał mi tylko oczy, gdy odruchowo spojrzałam do góry.



Własnościowe przepychanki



MZBM nie poczuwa się do odpowiedzialności.


- Budynek przy ul. Warszawskiej 6 stanowi własność Wspólnoty Mieszkaniowej. W związku z powyższym o wykonaniu remontów decydują właściciele - mówi Bogusław Kajdas, prezes MZBM w Sosnowcu.


- Nie wszyscy są we wspólnocie! - denerwuje się Czesław Warwas. - Przecież płacimy za czynsz. I na co idą te pieniądze? Świetnie to wymyślili, MZBM zrzuca winą na wspólnotę, wspólnota na MZBM. Wszyscy tłumacza się brakiem pieniędzy. A my wrzucamy co miesiąc nasze pieniądze do tej skarbonki bez dna i żyjemy nadal żyjemy jak w slumsach!


MZBM nie ukrywa, że nic się nie zmieni, jeśli wspólnota, która o wszystkim decyduje, nie podejmie uchwał o remoncie, instalacji domofonu, malowaniu klatek i doprowadzeniu gazu.


- Właściciele nieruchomości podejmują wszystkie decyzje związane z utrzymaniem kamienicy - informuje Bogusław Kajdas. - Remonty realizowane są zgodnie z przyjętą przez właścicieli uchwałą w sprawie planu remontów i po zabezpieczeniu przez nich na ten cel funduszy. Właściciele nie przyjęli do realizacji remontu elewacji budynku, jak również malowania klatek schodowych.


Powodem był brak funduszy. Stanowisko to drażni pozostałych mieszkańców żyjących w obrzydliwej kamienicy.


- Płacimy grube pieniądze MZBM-owi. To po co w ogóle jest ta instytucja, skora za każdym razem powołuje się na przepisy, że od losie kamienicy nie może zadecydować? Jeśli kogoś zabije kawał spadającego muru, to też powiedzą, że nie mogą zrobić remontu?- nie ukrywa rozczarowania Ryszard Pajek, jeden z lokatorów.


Czynsze w kamienicy rozpoczynają się od 200 zł. Niektórzy płacą więcej. Dodatkowym wydatkiem jest zakup butli gazowej, bo mieszkania nie są podłączone do sieci.


- To jest jeszcze do zniesienia. Za gaz w butlach płacimy kilkadziesiąt złotych na miesiąc - mówi Bożena Zemła. - Ale nędza i brud dookoła są nie do wytrzymania. I nie ma szans na zmianę tych warunków.


Tomasz Bienek - Dziennik Zachodni



Autor: Arkadiusz Chęciński | 24/09/2006
Komentarze
#1 | anetka dnia 03.11.2007 16:52
wydaje mi sie że niektórzy wypowiadając sie że żyli nigdy w brudzi i z robactwqem...ja nie dziwie sie tym ludzim..ja również mieszkam z męzem i dzieckiem w prywatnej kamienicy właściciel sie wogóle nie interesuje.grzyb, nasrane na klatce, pomijam już stan instalacji elektrycznej i okiem. nas niestac na lepsze mieszkanie. staram się jak mogę i moje mieszkanie jest czyste i walcze z grzybem. ale ile tak można!!!
teraz mąż wyjeżdza zagranicę i tam odrazu dostaje mieszkanie i po dwóch miesiącach ja z dzieckiem jadę do niego.
szczerze mówiąc nie chce bo lubie Polskę, krajobrazy itd... ale chce lepiej żyć i aby moje dziecko nie musiało mieszkać w sąsiedztwie grzyba i brudu. nie stać nas aby wynajmować mieszkanie za 1000zl a gdzie jeszcze opłaty i życie.
Ja współczuje tym starszym ludziom którzy muszą żyć w takich warunkach!!!
#2 | mieszkanka dnia 09.01.2007 15:04
Z opóźnieniem, bo już 25 stycznia 2007 rozpoczyna urzędowanie trzeci wiceprezydent ( Pan Zych)w gestii którego będą sprawy komunalne zobaczymy co on zdziała .
#3 | anonim dnia 08.11.2006 17:29
A może felietonik o domach naprzeciwko dawnej fabryki kotłow, domach za torami obok Intertexu nie mowiąc już o domach naprzeciwko huty Buczek ,domy po drugiej stronie basenu sieleckiego,a na koniec Środula Dolna,zakamarki Niwki to jest prawdziwy wygląd Sosnowca takich miejsc jest więcej wystarczy sobie zrobić samochodowa wycieczke po Sosnowcu a można sie z wrażenia przewrócić ale tam wzrok urzędu nie sięga
#4 | mieszkanka dnia 26.09.2006 13:43
I jeszcze jedno, tym czasem w centrum trochę z boczku na ulicy Targowej ktoś wyburzył starą kamienicę na jej fundamentach postawił nową i sprzedał mieszkanka , a lokatorów no cóż chyba wyprowadzono.
#5 | biedne czyścioszki... dnia 26.09.2006 08:31
Płacę , żądam i wymagam ! A jak mi brud i robactwo nie odpowiada to przenosze się do innego hotelu albo innej rezydencji !

Ale tu nie chodzi o Hotel tylko mieszkanie w których żyjecie z rodzinami - więc może wpierw sami coś zróbcie, zbierzcie na kratę, zamki, kupcie coś na robactwo. To drogo nie kosztuje a żyć trzeba !
Widać wygodniej Wam żyć w smrodzie i użalać się na innych.
Taka jest okrutna prawda ale nic nie stoi na przeszkodzie aby domagać się od włascicieli posesji zapewnienia jakiegoś porzadku - czekajcie dalej na mannę z nieba, czyszcioszki !
#6 | administrator... dnia 26.09.2006 06:04
Może by tak autor artykułu najpier dogłębnie przeanalizował co to jest Wspólnota a potem robił ludziom wodę z mózgu. Jak Wspólnota nie podejmie uchwały to Zarządca budynku, w tym przypadku MZBM nie wyda ani złotóweczki na remont; a jak właściciele chcą płacić małe czynsze to niech potem nie skomlą że nic się nie remontuje!! A co do Panico twierdzi że nie jest we wspólnocie a płaci dużo to niestety - ją reprezentje zbiorowy właściciel - MZZL i dopóki nie wykupi mieszkania to musi płacić tyle ile MZZL ustali. A często jest tak że płaci się więcej niż ustalili Właściciele we Wspólnocie...czysty zyska nieprawdaż??
#7 | sosn dnia 25.09.2006 20:26
To nie jest sprawa tylko tej jednej kamienicy. W centrum jest wiele budynków nadających sie tylko do wyburzenia. Potrzebna jest rewitalizacja śródmieścia. Zwłaszcza rejon Głowackiego i Szklarnianej wygląda strasznie. Jeszcze gorzej jest w niektórych bramach, do których strach jest wejść.Sosnowiec właściwie nie ma wiekszego centrum. Budowa kilku "szklanych domów" w ostatnich latach niewiele zmieniła. Jeszcze gorzej jest kawałek dalej. Np. za ul. 1 -go Maja lub koło dworca południowego. Również straszą tereny poprzemysłowe. Dopuszczono do dewastacji budynków po kopalni Sosnowiec i innych. To wszystko nadaje wygląd miastu i swiadczy o jego gospodarzach.Są wprawdzie duże ograniczenia ingerencji ze względu na własność prywatną, ale nadzór budowlany powinien energiczniej interweniować.
#8 | rambo dnia 25.09.2006 19:09
Ale za to super komentarz widać profesjonalny
#9 | BOLO dnia 25.09.2006 18:58
ALE INFORMACJA!!!
WSZYSTKIE SERWISY INTERNETOWE SKOPIOWAłY Z DZIENIKA ZACHODNIEGO ARTYKół KROPKA W KROPKE, A MOżE TROCHE WIęCEJ INWENCJI , WYSTARCZY PRZEJść SIE PO SOSNOWCU Z APARACIKIEM I NAPISAC PARE SłóW OD SIEBIE,

BO TAK TO ZERO PROFESIONALIZMU
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney