Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Google grozi maksymalna grzywna za utrudnianie dochodzenia

Google „utrudniała” i „opóźniała” prowadzone w Stanach Zjednoczonych dochodzenie w sprawie gromadzenia przez firmę danych osobowych, jak wynika z najnowszego z całej serii dochodzeń dotyczących polityki prywatności firmy.

Federalna komisja telekomunikacji (Federal Communications Commission – FCC) domaga się 25 tysięcy dolarów kary po sprawdzeniu, w jaki sposób Google gromadziła prywatne e-maile, sms-y i inne materiały przez usługę Street View, napisała komisja w swoich dokumentach z 13 kwietnia. Jest to maksymalny wymiar kary za odmowę współpracy z organem prowadzącym dochodzenie, powiedział Tammy Sun, rzecznik FCC.



Firma znalazła się pod baczną obserwacją organów nadzoru sprawdzających, w jaki sposób traktuje ona informacje. W październiku 2010 roku amerykańska federalna komisja handlu (Federal Trade Commission – FTC) zakończyła dochodzenie dotyczące usługi Street View, po informacji od Google, że poprawi zasady ochrony prywatności. W zeszłym roku Google zgodziła się na 20-letni niezależny prywatny audyt w ugodzie z FTC, oskarżającej firmę o wprowadzanie w błąd użytkowników i naruszenie własnej polityki prywatności przez portal społecznościowy Buzz.

- Google bezprawnie przechwytywała i gromadziła miliony bezprzewodowych wiadomości z ruterów Wi-Fi – powiedział Marc Rotenberg, dyrektor wykonawczy Electronic Privacy Information Center, która domagała się dochodzenia FCC. – Uważamy, że jest to naruszenie krajowej ustawy o podsłuchach.

Grupa zajmująca się polityką prywatności z siedzibą w Waszyngtonie, która skupia się głównie na kwestiach prywatności konsumentów, zamierza skierować do prokuratora generalnego Erica Holdera wniosek o wszczęcie dochodzenia, powiedział Rotenberg. W poniedziałek niektórzy ustawodawcy zgodzili się z tym wnioskiem.

Od maja 2007 roku przez trzy lata Google gromadziła zawartość z sieci bezprzewodowych, która nie była konieczna do usług lokalizacyjnych, jak wynika z dokumentów FCC. Google zbierała transmitowane w sieciach pakiety, między innymi e-maile i sms-y, hasła dostępu, historie użytkowania internetu i „inne ważne informacje osobowe” – napisała FCC.

„Naszym błędem było włączenie kodu w oprogramowanie, który umożliwiał gromadzenie transmitowanych w sieciach pakietów, ale nie sądziliśmy, że robimy coś niezgodnego z prawem – napisała firma Google w oświadczeniu przesłanym e-mailem. – Współpracowaliśmy z odpowiednimi organami odpowiadając na pytania i rozwiewając wątpliwości”.

Google, największa na świecie wyszukiwarka, ma 30 dni od piątkowego wniosku FCC na zakwestionowanie go lub zapłacenie żądanej kary nałożonej, jak wyraziła się komisja, za „odmowę współpracy” przy dochodzeniu prowadzonym od 2010 roku. Firma zakwestionowała „definicję współpracy” podaną przez komisję i napisała w oświadczeniu, że „przedstawi pisemną odpowiedź”.

FCC napisała, że zdecydowała się nie karać Google za działalność związaną z usługą Street View, ponieważ prawo telekomunikacyjne i ustawa o podsłuchach są niejasne, a pracownik Google, którego komisja nazywa „inżynier Doe” odmówił składania zeznań.

„To nie jest jasny precedens” napisała komisja w dokumentach. Poza tym „trudno wyjaśnić bardzo zasadnicze kwestie” bez przesłuchania inżyniera.

Ministerstwo sprawiedliwości powinno zbadać sprawę, a Kongres powinien sprawdzić, czy należy uaktualnić prawo, powiedział senator Richard Blumenthal, Demokrata z Connecticut i członek komisji sądowniczej badającej technologie związane z polityką prywatności.

- To niedobrze, ze Google odmówiła współpracy – powiedział Blumenthal, który badał sprawę usługi Street View w 2010 roku jako urzędnik stanowy. – I niedobrze, że instytucje federalne odmówiły dalszych działań.

Członek Izby reprezentantów Ed Markey, Demokrata z Massachusetts powiedział, że „trzeba zrobić więcej”, żeby sprawdzić działalność Google. Firma z siedzibą w Mountain View w Kalifornii odnotowała w zeszłym roku dochód w kwocie 37,9 miliardów dolarów.

„Ta kara jest niewspółmiernie łagodna – napisał Markey w oświadczeniu e-mailowym. – W połączeniu z ostatnimi zmianami polityki prywatności w firmie, wszystko wskazuje na to, że Google wykonuje zwrot o 180 stopni w podejściu do ochrony prywatności konsumentów”.

Google nie reagowała na polecenia FCC opóźniając przesłanie żądanych przez komisję e-maili, nie wskazując odpowiedzialnych pracowników i nie weryfikując ścisłości swoich raportów, a także nie spełniając „naszych oczekiwań i wymagań”, napisała komisja. Dodała też, że od grudnia do września następnego roku Google nie udzielała pełnych wyjaśnień dotyczących wątpliwości komisji.

W maju 2010 roku Google poinformowała, że zaprzestaje wykorzystywania informacji z sieci Wi-Fi w usłudze Street View, dzięki której można zobaczyć zdjęcia ulic w Google Maps.

Kanada, Francja i Holandia uznały, że Google naruszyła ochronę danych, prywatność internetową i podobne przepisy, napisała FCC w swoich dokumentach. Organy nadzoru poza Stanami Zjednoczonymi uznały, że Google gromadziła prywatne e-maile, a także dane dotyczące finansów i zdrowia, powiedział Rotenberg.

Google znalazła się pod baczną obserwacją dotyczącą wykorzystywania danych także w innych sprawach. FTC sprawdza, czy Google wprowadziła w błąd użytkowników umieszczając „cookies” w przeglądarce Safari należącej do Apple Inc. omijając zabezpieczenia prywatności w oprogramowaniu Apple, jak powiedziała w marcu osoba zaznajomiona ze sprawą.

Również w marcu użytkownicy oskarżyli firmę twierdząc, że zostali wprowadzeni w błąd przez nowe przepisy dotyczące ochrony prywatności, łączące osobne zasady w około 60 usługach w jedną. 22 lutego stowarzyszenie prokuratorów stanowych (National Association of Attorneys General) wysłało list do Larry’ego Page’a, prezesa Google krytykujący nową politykę prywatności podpisany przez 36 prokuratorów stanowych.

I choć kara nałożona przez FCC będzie miała znikomy efekt finansowy, to odbije się niekorzystnie na opinii o Google, powiedział Greg Sterling, analityk Opus Research.

- Chodzi o sprawę wizerunku – powiedział Sterling w rozmowie. – Wielu ustawodawców i organów nadzoru ma złą opinię o Google, a tak sprawa tylko umocni ich w przekonaniach.

www.onet.pl







Autor: Redakcja | 17/04/2012
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?