Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Czy ktoś odpowiada za jakość remontu dróg?

W Polsce to temat dyżurny zwłaszcza w trakcie kampanii wyborczych lub expose Premierów. Kierowcy płacą za nie - w formie opłaty drogowej, bądź podatku drogowego, ukrytych w cenie paliwa - ogromne pieniądze. Chodzi oczywiście o nasze zniszczone, niebezpieczne, bądź po prostu niewybudowane, a obiecane drogi.



Ileż to obietnic już usłyszeliśmy – niedoścignionym wzorem w tej dziedzinie był minister w rządzie SLD Marek Pol – ileż to razy jechaliśmy wspaniałą autostradą na wakacje nad morze, jeziora czy w góry. Niestety w marzeniach, na co dzień poruszamy się po drogach, z ogromnymi koleinami, dziurami, przełomami, po których jazda wymaga nie lada umiejętności, które urągają krajowi europejskiemu.


Niestety gdy tych umiejętności zabraknie, albo zwyczajnie zabraknie szczęścia dochodzi do uszkodzeń samochodów, za które kierowcy ponoszą ogromne koszty, a w najgorszych sytuacjach do strat niewymiernych w pieniądzach, do okaleczeń a nawet utraty życia.


Dlatego diabli mnie biorą, gdy widzę firmę przeprowadzającą co pewien czas remonty tych samych odcinków dróg, a tak dzieje się bardzo często.


Ostatni przykład to droga expressowa nr 1 na odcinku Dąbrowa Górnicza – Sosnowiec. Odcinek ten przechodził naprawę na wiosnę tego roku i nie była to naprawa ograniczająca się do zalania asfaltem kawałka dziury. Freazowano asfalt na odcinku kilkunastu, kilkudziesięciu metrów i nakładano nową warstwę. Wydawało się że to naprawa na lata. Tymaczasem obecnie, czyli po okresie ok. 8 miesięcy, w większości w tych samych miejscach ponownie usuwany jest asfaly i będzie nakładana nowa wastwa. Jak można przypuszczać w te same miejsca drogowcy wrócą znowu za kilka miesięcy, gdyż trudno przypuszczać, aby obecna – wymuszona fatalną jakością poprzednich prac - naprawa wykonywany w obecnaych warunkach atmosferycznych była trwała.


Jak więc łatwo policzyć w tym samym miejscu będzie przeprowadzana naprawa drogi w ciągu roku trzy razy, a należy przypuszczać, że czeka nas jeszcze jedna.


A przecież to nie jest odosobniony przypadek, praktycznie każdy może rzucać przykładami, gdzie rok w rok w tych samych miejscach powstają ubytki i przełomy po poprzednich niefachowych naprawach.


Za wszystko płacimy my kierowcy, a standard naszych dróg spada, stają się one coraz bardziej dziurawe i niebezpieczne, gdyż zamiast naprawiać i budować nowe odcinki dróg drogowcy są non stop w swoich ulubionych miejscach.


Dlatego nasuwają się pytania do urzędników, którzy zlecają takie naprawy. Czy na wykonywane prace drogowe są okresy gwarancyjne, czy gdy powstają uszkodzenia w jezdniach po krótkim okresie od naprawy firmy przystępują do ponownej naprawy bezpłatnie? Czy w przetargach na naprawę odcinków dróg decydujące znaczenie ma tylko cena, co powoduje, że wygrywają je nie przygotowane do takich prac firmy, tylko tzw. firmy „koguciki”?


Mimo, że przytoczony przeze mnie przykład nie dotyczył drogi miejskiej, to jednak takie same sytaucje są na drogach administrowanych przez sosnowiecki Urząd Miasta, dlatego pozwolę sobie zaadresować te pytania na ręce rzecznika prasowego naszego miasta.


Arkadiusz Chęciński


P.S.

I jeszcze ostrzeżenie dla kierowców.

Odcinek drogi expresowej S1 Sosnowiec – Dąbrowa Górnicza remontowany jest po obu stronach. W kilku miejscach zamknięte są na odcinkach kilku, kilkunastu metrów pasy jezdni.

W wielu miejscach otwartych dla ruchu występują dziury i przełomy, które mogą spowodować uszkodzenia samochodu. Należy ograniczyć prędkość i zachować szczególną ostrożność.




Autor: Arkadiusz Chęciński | 15/01/2006
Komentarze
#1 | Konrad dnia 19.01.2006 10:34
Temat rzeka. Domniemam, że w umowach z wykonawcami remontu ulic, są sformułowane odpowiednie klauzule umożliwiające wyegzekwowanie odpowiedzialności za nie należycie wykonaną pracę. Żaden szanujący się Radca Prawny nie pozwoli podpisać umowy, która w sposób oczywisty nie zabezpiecza interesów Gminy.Pozostaje kwestia egzekwawania zapisów i stosowania odpowiednich sankcji.
#2 | Agnieszka Rusak dnia 17.01.2006 09:31
Tak Arku, temat który przerabiałam już kilkakrotnie, a mianowicie ulica Narutowicza - dziwię się, że jeszcze nikt nie odpowiedział za te nie przynoszące skutków remonty i co najważniejsze - droga ciągle jest w fatalnym stanie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney