Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Polki - pielęgniarki całodobowe

Ponad 200 tys. kobiet z krajów Europy Środkowo-Wschodniej opiekuje się osobami starszymi i chorymi w Niemczech. Większość z nich to Polki. Choć w maju 2011 r. otwarto niemiecki rynek pracy dla polskich obywateli, kobiety pracują na ogół nielegalnie. Bez nich jednak wielu rodzin nie byłoby stać na całodobową opiekę.





Co roku Niemcy przeznaczają na opiekę nad starszymi osobami ok. 1,3 mld euro. Szacuje się, że do 2020 r. kwota ta wzrośnie do 2 mld. Niemieckie społeczeństwo starzeje się bowiem w zastraszającym tempie. W Niemczech ok. 2,5 mln seniorów potrzebuje opieki (jedna czwarta osób powyżej 75. roku życia). Domy starców są przepełnione, brakuje wykwalifikowanego personelu. Na 24-godzinną opiekę w domu trzeba wydać od 7 do 12 tys. euro miesięcznie (niemiecka opiekunka otrzymuje z tego 4 tys. euro), a zasiłek wynosi góra 1550 euro. Wielu rodzin na to nie stać. – Gdyby nie opiekunki z Polski, system opieki nad osobami starszymi w Niemczech by się załamał – mówi Michael Isfort, ekspert Niemieckiego Instytutu Badań nad Opieką Zdrowotną w Kolonii. Według niego państwo niemieckie wciąż traktuje opiekę nad osobami starszymi jako problem prywatny, który muszą rozwiązać rodziny.

Polskie opiekunki zarabiają w Niemczech między 800 a 1500 euro miesięcznie. Na czarno. W zamian pracują przez sześć dni w tygodniu, 24 godz. na dobę. Robią zakupy, sprzątają, gotują. Korzystając z pośrednictwa agencji, zarabiają od 550 do 1000 euro na rękę. W ramach własnej działalności gospodarczej w Polsce lub w Niemczech przychody kształtują się w granicach od 900 do 1800 euro. Niemieckie rodziny wolą jednak zatrudniać Polki nielegalnie. Poprzez agencję koszt wynosi ok. 2500 euro, a przy zawarciu umowy cywilnoprawnej z opiekunką muszą jej zapewnić pracę w granicach 40 godz. tygodniowo. Tymczasem kobiety sa potrzebne przez 24 godz. na dobę. Rodziny obawiają się też biurokracji związanej z płaceniem podatków i odprowadzaniem świadczeń. Dlatego – jak szacuje agencja pracy tymczasowej Work Express – zaledwie ok. 6 proc. wyjazdów do pracy przy opiece nad osobami starszymi odbywa się dziś za pośrednictwem agencji.

Nawet domy opieki wolą zatrudniać opiekunki na czarno. – Niechętnie dają umowy o pracę. Wiąże się to dla nich z biurokracją, muszą odprowadzić składki emerytalne – mówi Michael Isfort. 70 proc. opiekunek osób starszych z Polski stanowią kobiety powyżej 50. roku życia. Jedną z nich jest 52-letnia Katarzyna. Do Niemiec przyjechała 5 lat temu. Opiekuje się 85-letnią obłożnie chorą kobietą. Sześć dni w tygodniu, 24 godz. na dobę, za 1500 euro miesięcznie. Kiedy przyjechała, nie mówiła po niemiecku. Dziś radzi sobie, choć z trudem. Rodzina starszej pani jest jej wdzięczna. – Nie wiedzieliśmy, co robić. Matki nie można było zostawić samej, a ja pracuje – mówi Friederike D., córka starszej pani. Katarzyna ma własny pokój z łazienką. Prasuje, sprząta, gotuje. – Zupełnie jak w domu, w Polsce – mówi. Nie chce się zatrudnić legalnie. – Potrzebny jest każdy grosz, nie chcę oddawać pieniędzy agencji – twierdzi.
źródło: www.niezalezna.pl



Autor: Redakcja | 07/10/2012
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?