Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Prof. Nowaczyk: tak wyglądała katastrofa

Oderwanie fragmentu lewego skrzydła, seria krytycznych awarii samolotu, wybuch w kadłubie samolotu, rozpad samolotu i w efekcie uderzenie w ziemię – tak miała przebiegać katastrofa rządowego tupolewa pod Smoleńskiem. Prof. Kazimierz Nowaczyk, który przybył z USA do Polski, przedstawił najnowsze wyniki swoich badań na dzisiejszym posiedzeniu sejmowego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej.

Zdaniem prof. Nowaczyka lista awarii, które udało się odczytać z polskiej czarnej skrzynki, zaprzecza wnioskom raportu komisji Millera.




"Udało nam się odczytać ze skrzynki ATM listę 11 awarii, do których doszło na wysokości ponad 30 m. Były to m.in. uszkodzenie silnika, agregatu prądotwórczego, systemu ILS, klap na skrzydle. (...) Postawiona hipoteza o wybuchach, które rozbiły samolot w powietrzu, znajduje coraz więcej potwierdzeń i jej prawdopodobieństwo wzrasta" - powiedział Nowaczyk.

Ekspert zespołu mówił, że czasy zdarzeń TAWS 38 (dane systemu ostrzegania przed przeszkodami) i FMS (system zarządzania lotem), kiedy doszło do wymienionych awarii, zostały ukryte w trajektorii przedstawionej w załączniku do raportu komisji Millera.

"Wszystkie czasy zdarzeń są przesuwane tak, aby samolot znalazł się jak najniżej, w miejscu, gdzie rośnie brzoza. Te uszkodzenia zostały zarejestrowane przez skrzynkę ATM jeszcze w locie, co przeczy tezie komisji Millera, że samolot był sprawny do końca, bo nie był, żadne zderzenie z brzozą nie mogłoby doprowadzić do takich awarii" - stwierdził Nowaczyk.

"Samolot po prostu nie zderzył się z brzozą, charakter uszkodzenia lewego skrzydła i wysokość baryczna zapisana w tym miejscu świadczy o tym, że samolot leciał wyżej" - dodał.

Prof. Nowaczyk jest szefem grupy ekspertów Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r.

źródło: www.niezalezna.pl



Autor: Redakcja | 09/10/2012
Komentarze
#1 | Bliźniak dnia 16.10.2012 18:41
Czego to jeszcze człowiek nawiedzony nie wymyśli .Swą wypowiedzią w pełni zasłużył , na bycie ekspertem w tym wyjątkowym towarzystwie. Wcale by mnie nie zaskoczył ten WYBITNY ekspert , gdyby ogłosił wynik dyskusji wielkich , ile to diabłów zauważył na główce szpilki. Jeżeli jeszcze tego nie uczynił , to wszystko winna jest katastrofa , ale i tak diabeł jak na dzisiaj zaznaczył tkwi w szczegółach jego profesorskiej opinii
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney