Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Niemiecki dziennik o wybuchu Tu-154M

Według niemieckiego dziennika “Westdeutsche Zeitung”, wiadomość o trotylu na wraku rządowego Tu-154M, który spadł pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. nie jest bezpodstawna. W gazecie napisano ponadto, że prawdopodobnie samolot został rozerwany w wyniku wybuchu.

Dziennik informuje, że we krwi technika pokładowego, Jaka-40 Remigiusza Musia, jednego z najważniejszych świadków katastrofy smoleńskiej, który kilka dni temu został znaleziony martwy – wykryto środki odurzające.





- Po raz pierwszy można przeczytać w tak dużej niemieckiej gazecie, że wątpliwości, które się pojawiają nie są bezpodstawne. Widzimy, że są pewne zaniedbania, niejasności i że również ta wiadomość dotycząca środków wybuchowych na wraku Tu-154M ma pewne podstawy rzeczywistości. W artykule wspomniano też o tajemniczej śmierci chorążego Musia. Po raz pierwszy jest to taki artykuł, z którego czytelnik niemiecki może się dowiedzieć, że w tej sprawie toczy się śledztwo, że ujawniono jakieś fakty niezgodne z oficjalną wykładnią. Także portale podały takie informacje. Następuje zatem pewna zmiana, że informacje, które do tej pory nie były przekazywane opinii publicznej w Europie, w tym niemieckiej, powoli zaczynają docierać – skomentował dla Radia Maryja socjolog prof. Zdzisław Krasnodębski, doniesienia niemieckiej prasy.



JD, Nasz Dziennik




Autor: Redakcja | 02/11/2012
Komentarze
#1 | Czytacz niemieckojęzyczny dnia 03.11.2012 17:16
W Niemczech wydawane jest dziesiątki opiniotwórczych gazet, pisują różnie o naszym kraju ale w sprawach smoleńskich a szczególnie ostatnio, o trotylu - to nie są dla nas miłe opinie a konkretnie nie miłe dla pisowskiej interpretacji całości. To co pisało WZ to tylko przypadek bo inni piszą na pr zykład tak:
...Berlińska gazeta "Die Welt" pisze o doniesieniach ws. trotylu we wraku Tu-154M. Czytamy m.in.: "Tylko mniejszość Polaków wierzy w możliwość zamachu w Smoleńsku".
Na łamach dziennika "Die Welt" czytamy, że teza o zamachu smoleńskim "Rzeczpospolitej" pogrążyła w kryzysie polską gazetę. "Dzień Wszystkich Świętych to w Polsce jedno z najważniejszych świąt. Miliony ludzi odwiedzają groby swoich najbliższych, a także męczenników i bohaterów narodowych. Sznur samochodów blokuje ulice, policjanci i harcerze czuwają nad komunikacją, a na cmentarzach migoczą w ciemności tysiące płomieni świec. Przed nowym pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej na warszawskim Cmentarzu Wojskowym na Powązkach zapalono setki zniczy. Przełamana w środku płyta betonowa przypomina o zmarłych w katastrofie polskiego samolotu rządowego w 2010 roku pod Smoleńskiem".
Tym razem dzień Wszystkich Świętych znalazł się w cieniu artykułu prasowego, który ukazał się w przededniu uroczystości. Jak poinformowała we wtorek krytyczna wobec rządu "Rzeczpospolita", na wraku tupolewa, na którego pokładzie znajdował się prezydent Lech Kaczyński, znajdują się ślady materiałów wybuchowych. Po publikacji artykułu prokuratura wojskowa zaprzeczyła ustaleniom dziennika. Wskazała, że znalezione ślady mogą oznaczać obecność substancji wysokoenergetycznych, ale też ślady wielu innych substancji. Według prokuratury dopiero badania laboratoryjne będą podstawą do twierdzenia o (nie)istnieniu śladów materiałów wybuchowych. W związku z kontrowersjami, jakie wywołała publikacja, redaktor naczelny dziennika "Rzeczpospolita” Tomasz Wróblewski oddał się w środę do dyspozycji Rady Nadzorczej i do jej decyzji będzie na urlopie.
"Zgodnie z doniesieniami gazety, na początku października prokuratura wojskowa i pirotechnicy otrzymali pozwolenie z Moskwy na przeszukanie wraku samolotu na miejscu. Informacja o śladowych ilościach materiałów wybuchowych zdawała się wspierać przekonanie największej opozycyjnej partii konserwatywnej PiS, zgodnie z którym katastrofę maszyny poprzedziła eksplozja. Pasowałoby to do obrazka: Lech Kaczyński, który zginął w katastrofie, był wówczas najostrzejszym w całej UE krytykiem polityki zagranicznej Władimira Putina. Jak wynika z najnowszego sondażu, przeprowadzonego po wspomnianej publikacji, tylko mniejszość Polaków wierzy w możliwość zamachu w Smoleńsku. Jednak 63 procent domaga się utworzenia międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn katastrofy" – informuje dziennik Die Welt.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?