Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


UJAWNIAMY. Nadal nie wiadomo, gdzie znajduje się ciało ks. prof. Ryszarda Rumianka. Prokuratura nie mówiła całej prawdy

Tragicznej serii ciąg dalszy - jak dowiedział się nasz reporter od osób bliskich śp. księdzu profesorowi Ryszardowi Rumiankowi, wciąż że nie wiadomo, gdzie znajdują się zwłoki tego poległego w Smoleńsku kapłana.

Naczelna Prokuratura Wojskowa przed kilku dniami potwierdziła, że doszło do kolejnego „błędu Rosjan” i że ciała księdza Ryszarda Rumianka i księdza Zdzisława Króla - kapelana Warszawskiej Rodziny Katyńskiej - którzy zginęli w tragedii smoleńskiej, zostały zamienione.

Jednak wszystko wskazuje, że informacja ta jest nieprawdziwa lub jak kto woli - nieścisła. Na jej podstawie można było bowiem domniemywać, że ciała zostały zamienione ze sobą.





Komunikat głosił:


W dniu 12 listopada 2012 roku, Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie dokonała ekshumacji zwłok dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej. W trakcie sekcji zwłok tych ofiar, w dniach 13-14 listopada 2012 r., pobrano do badań genetycznych z obu ciał próbki biologiczne, które następnie zabezpieczono i przekazano – Zakładowi Genetyki Molekularnej i Sądowej Katedry Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy oraz Zakładowi Technik Molekularnych Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Sprawozdania z badań genetycznych, przeprowadzonych niezależnie w obu wskazanych powyżej ośrodkach akademickich, wpłynęły do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie w dniu 20 listopada 2012 r. Wynika z nich jednoznacznie, że ciała ww. ofiar zostały złożone w niewłaściwych grobach.

Oczekujemy, że wyniki pozostałych badań posekcyjnych, które prokuratura zleciła biegłym, otrzymamy w terminie 3-4 miesięcy.

Płk Zbigniew Rzepa
Rzecznik prasowy NPW

Komunikat ten nie stwierdza wprost, ale sugeruje, że ciała obu księży zostały ze sobą zamienione. Tak też przedstawiła to większość mediów. Fakty są inne. W grobie śp. prof. Rumianka spoczywało ciało śp. księdza Zdzisława Króla. Ale w grobie śp. księdza Króla nie było ciała śp. profesora Rumianka, tylko zupełnie inne. Nie wiadomo czyje.

Rodzina księdza Ryszarda Rumianka do dziś nie wie, gdzie znajduje się ciało ich bliskiego.


Wiemy jedynie, że spoczęło w niewłaściwym grobie, ale w którym, gdzie leży, kiedy zostanie to stwierdzone – nie wiadomo. Na pewno nie spoczywało w grobie śp. księdza Króla.

- powiedział nam proszący o anonimowość członek najbliższej rodziny. Pośrednim potwierdzeniem jest informacja, że ponowny pogrzeb śp. ks. Zdzisława Króla już się obył.

CZYTAJ: Ponowny pogrzeb ks. Zdzisława Króla, który zginął w tragedii smoleńskiej. "Był człowiekiem, który całe swe życie poświęcił odkłamaniu zbrodni katyńskiej"

Tymczasem o ponownym pochówku śp.profesora Rumianka nie ma na razie mowy.

To wstrząsająca informacja - oznacza bowiem ciąg dalszy, jakże ciężkich dla bliskich i rodziny, domniemywań, obaw, poszukiwań ciała bliskiej, nagle utraconej w Smoleńsku osoby. Oznacza też niepokój większości rodzin smoleńskich - bo jak widać, pomyłek czy też świadomych matactw może być jeszcze wiele.

Widać też, że stopień zaufania do prokuratury powinien wynosić zero. Nigdy, jeśli nie zostaną przyłapani, nie mówią całej

źródło: www.wpolityce.pl



Autor: Piotr Dudała | 25/11/2012
Komentarze
#1 | Czytalski dnia 26.11.2012 20:21
Czy możemy liczyć na powielanie tu materiałów z tej nowej gazety?
Szkoda mi 2,50 a chętnie bym poczytał tu za darmo.

Do kiosków trafił właśnie pierwszy numer dwutygodnika "W sieci", prawicowego pisma, które będzie zawierało przedruki artykułów z portali internetowych. - A więc wszystko to, czego próżno by szukać w oficjalnych mediach - pisze we wstępniaku Jacek Karnowski, redaktor naczelny. Kto zagościł na łamach pierwszego numeru? M.in. Ryszard Legutko, który nazywa Brzezińskiego "człowiekiem katastrofą".
- Internet płynie niesłychanie szybko, informacje znikają ze stron głównych już po kilkunastu godzinach i później trudno je odnaleźć - wyjaśnia ideę pisma Karnowski we wstępniaku, w którym nazywa "W sieci" "dwutygodnikiem osobistych opinii".

W pierwszym numerze możemy przeczytać teksty m.in. Piotra Semki, Bronisława Wildsteina, Cezarego Gmyza oraz Piotra Zaremby. Pojawiają się także nazwiska mniej kojarzone ze środowiskiem prawicowym, ale to wywiad z Martą Kaczyńską stanowi oś pierwszego numeru.


Pismo, które ma 56 stron i kosztuje 2,90 zawiera głównie przedruki tekstów opublikowanych w internecie, ale poza nimi mają pojawiać się także teksty napisane specjalnie dla "W sieci". - Szalone pomysły mają niekiedy powód do tego, żeby zaistnieć - komentuje drukowanie artykułów z internetu prof. Wiesław Godzic, medioznawca z SWPS. - Wydaje się, że logika jest odwrotna, to, co drukowane, idzie do internetu - mówi.

Jego zdaniem "W sieci" może być wydawane z myślą o osobach, które nie z niego nie korzystają. - Być może to jest ukłon w stronę starszych czytelników, którzy na ogół słabo posługują się internetem - zastanawia się Godzic.

Wydawcą "W sieci" jest spółka Fratria, której członkiem zarządu jest brat naczelnego - Michał Karnowski. Wydawnictwo jest powiązane ze spółką Apella SA, która obsługuje reklamowo podmioty finansowe SKOK - podaje Press.pl.

"Pasażerów tupolewa po prostu zabito"

Kaczyńska w rozmowie z Jackiem Karnowskim mówi o trudzie dochodzenia do prawdy i najnowszych ustaleniach na temat tego, co zdarzyło się 10 kwietnia w Smoleńsku. - Cała wiedza, jaką mamy, prowadzi do logicznego wniosku, że pasażerów tupolewa po prostu zabito, że doszło do dwóch wybuchów i to spowodowało tragedię - przekonuje.

Zaznacza, że nie od razu wszyscy zrozumieją, co się wtedy stało. - Na pewno nie będzie tak, że z dnia na dzień miliony ludzi powiedzą: "No tak, dłużej nie można tych kłamstw tolerować" - mówi i dodaje, że "dochodzenie do prawdy to proces długotrwały".

Według Marty Kaczyńskiej Polacy bronią honoru polskiej elity i podejmują obowiązek dojścia do prawdy, ale póki co odbywa się to bez wsparcia państwa. - Przyjdzie i czas, gdy prokuratorzy będą sprzymierzeńcami w szukaniu prawdy - stwierdza na koniec
#2 | Oryginalny oryginał dnia 26.11.2012 15:06
...- Nie wiadomo, czyje ciało leży w grobie jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej - obwieścił prawicowy portal Wpolityce.pl. Prokuratura "newsa" natychmiast zdementowała. A jego autor na Facebooku rozbrajająco przyznaje, że go nie sprawdzał. A o wszystkim opowiedział mu anonimowo ksiądz w Częstochowie. Tak narodziła się najnowsza smoleńska plotka.
"UJAWNIAMY" - wielkimi literami grzmiał rano portal Wpolityce.pl. Autor publikacji - Wojciech Sumliński - twierdził, że "nadal nie wiadomo, gdzie znajduje się ciało ks. prof. Ryszarda Rumianka".

O co chodzi? W połowie listopada prokuratura ekshumowała ciała dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej. Dwa ośrodki niezależnie przeprowadziły badania DNA. Okazało się, że ciała duchownych - kapelana Warszawskiej Rodziny Katyńskiej ks. Zdzisława Króla oraz ks. prof. Ryszarda Rumianka, rektora Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego - zostały omyłkowo złożone w dwóch grobach. "Najprawdopodobniej, pomimo prawidłowej identyfikacji przeprowadzonej przez rodzinę, ciała zostały błędnie oznaczone przez stronę rosyjską w toku ich czynności w moskiewskim instytucie medycyny sądowej" - wyjaśniała prokuratura już tydzień temu, po dokonaniu ekshumacji.

Jednak Wpolityce.pl nie ufa prokuraturze. - Fakty są inne - oznajmił dziś Sumliński. - W grobie śp. prof. Rumianka spoczywało ciało śp. księdza Zdzisława Króla. Ale w grobie śp. księdza Króla nie było ciała śp. profesora Rumianka, tylko zupełnie inne. Nie wiadomo czyje. Rodzina księdza Ryszarda Rumianka do dziś nie wie, gdzie znajduje się ciało ich bliskiego. Wiemy jedynie, że spoczęło w niewłaściwym grobie, ale w którym, gdzie leży, kiedy zostanie to stwierdzone - nie wiadomo. Na pewno nie spoczywało w grobie śp. księdza Króla - powiedział nam proszący o anonimowość członek najbliższej rodziny. Tyle Wpolityce.pl.

Na ustalenia portalu zareagowała szybko Naczelna Prokuratura Wojskowa, która zdruzgotała tezy artykułu. "Z całą stanowczością po raz kolejny informujemy, że przeprowadzone przez dwa niezależne ośrodki akademickie badania DNA nie pozostawiają cienia wątpliwości, że ekshumowane w listopadzie br. ciała dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej zostały złożone wzajemnie w niewłaściwych grobach. (...) Publikowanie i powielanie tego typu nieprawdziwych informacji (bez podjęcia jakiejkolwiek próby ich weryfikacji w prokuraturze wojskowej) powoduje ból i cierpienie rodzin ekshumowanych ofiar oraz niepewność pozostałych osób pokrzywdzonych w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej" - czytamy w oświadczeniu prokuratury.

Skąd autor publikacji wziął sensacyjne wiadomości o "nie wiadomo czyim ciele" w grobie tragicznie zmarłego? Sumliński rozbrajająco przyznaje na Facebooku, że swój tekst oparł na słowach "jednego z księży animatorów Krucjaty Różańcowej, zaprzyjaźnionego z bliskimi księdza profesora Ryszarda Rumianka". Okazuje się, że Sumliński po prostu pojechał na Jasną Górę na "całonocne czuwania Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę". I tam rozmawiał z księdzem. Nazwiska duchownego nie podał.

"Żadnego śledztwa dziennikarskiego tu nie przeprowadzałem"
Co więcej, przyznał, że nie starał się zweryfikować swojej informacji. - Zdecydowałem się wiadomość tę upublicznić, mając świadomość, że nie jest to informacja z zakresu dziennikarstwa śledczego - bo żadnego śledztwa dziennikarskiego tu nie przeprowadzałem - a raczej spełnienie prośby kapłana, którego znam od lat, którego postawa patriotyczna także jest mi dobrze znana i którego związki z bliskimi księdza rektora poległego w Smoleńsku nie są dla mnie tajemnicą - oświadczył Sumliński....
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?