Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Dąbrowa Górnicza: zabawki - nowy hit eksportowy z Polski

Polski rynek zabawek jest wyceniany na ok. 2 mld zł, ale jego wartość rośnie w tempie 6-7 proc. rocznie. W 2012 roku rekordy popularności biła fabryka Wader-Woźniak z Dąbrowy Górniczej, która odnotowała 20-procentowy wzrost sprzedaży i... 40-procentowy eksportu! Firma w polu coraz częściej zostawia tanią konkurencję z Chin i uznanych graczy z Europy Zachodniej.

Wader-Woźniak to jeden z największych polskich producentów zabawek o rocznych przychodach ponad 50 mln zł. Przed trzema laty zainwestowała w nową halę produkcyjną o powierzchni 3,8 tys. mkw. Teraz wykańcza nowy magazyn wysokiego składowania na blisko 6 tys. palet, chce powiększyć park maszynowy i pozyskać nowe formy do zabawek.



Zdaniem Weroniki Tomanek z firmy Wader-Woźniak kolejne inwestycje wymusza dynamiczny wzrost eksportu, który w ub. roku był o ponad 40 proc. wyższy niż w 2011 r. Zabawki z Dąbrowy Górniczej są sprzedawane w prawie 40 krajach, nawet tak odległych jak Australia, Indie, Barbados czy Nowa Zelandia.

Firma wkrótce ma rozpocząć sprzedaż w Rosji oraz na większą niż dotychczas skalę w krajach Europy Zachodniej. - Chociaż wpływ na końcowy wynik będzie miał w tym przypadku dalszy rozwój sytuacji w strefie euro, perspektywy firmy są dobre. Wader planuje zwiększenie liczby zamówień w Niemczech, Austrii, Szwajcarii i w krajach Beneluksu - zdradza Weronika Tomanek.

Na początku lutego firma po raz 21. wystawiła swoje stoisko na największych na świecie targach zabawek w Norymberdze. Zainteresowanie ofertą było o wiele większe od spodziewanego. W odstawkę za to poszły stoiska producentów z Dalekiego Wschodu. Zdaniem przedstawicielki producenta w Europie obawiają się, że zabawki z Chin nie spełniają wyśrubowanych unijnych norm bezpieczeństwa oraz jakości partii produkcyjnych. Dystrybutorzy i producenci w UE mają lepszy kontakt i jakościowo pewniejszy produkt.

Obecnie dąbrowski zakład zatrudnia ok. 350 osób; na jego terenie jest ponad ok. 50 tys. m kw. zadaszonej powierzchni - hal produkcyjnych, magazynów i biur. Firma ma łącznie osiem magazynów w różnych regionach Polski, a także oddziały na Węgrzech, Słowacji i w Czechach oraz stałych partnerów handlowych na Ukrainie.

źródło: www.wp.pl



Autor: Piotr Dudała | 18/02/2013
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?