Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Zagłębie urzędników?

Choć mieszkańców Sosnowca wcale nie przybywa, to jak się okazuje na ujemny przyrost na pewno nie powinni w tym mieście narzekać urzędnicy. Na kwestię zatrudnienia w sosnowieckim magistracie zwrócili niedawno uwagę działacze sosnowieckiego Ruchu Palikota. Dane jakie opublikowali na swoim facebookowym profilu z pewnością wielu mieszkańcom nie przypadną do gustu. Liczba urzędników zwiększyła się bowiem w ciągu 13 lat o blisko 60 proc. Jak wygląda obłożenie pracowników w zagłębiowskich urzędach i z czego ono wynika?



„Oto jak wygląda redukcja administracji według włodarzy Sosnowca!!! Prezydent Kazimierz Górski, w latach 2000 do 2013, zredukował liczbę osób zatrudnionych w Urzędzie Miasta z 418 do.... SZEŚCIUSET SZEŚĆDZIESIĘCIU SZEŚCIU!!!!! Co według naszych szacunków stanowi wzrost zatrudnienia w administracji o blisko 60%!!!" - napisali niedawno na swoim facebookowym profilu działacze sosnowieckiego Ruchu Palikota. Podkreślają że to skandal, iż w mieście, w którym mieszkańców nie przybywa, a wręcz przeciwnie, liczba zatrudnionych w magistracie jest tak duża.

- W związku z niedawnymi doniesieniami o premiach dla urzędników różnego szczebla, zwróciliśmy się przy okazji do przedstawicieli sosnowieckiego Urzędu Miejskiego z prośbą o informację jak wygląda kwestia zatrudnienia urzędników. Okazuje się, że w porównaniu z 2000 rokiem ich liczba wzrosła w Sosnowcu z 418 do 666, czyli o prawie 60 procent. Zestawiając to z innymi miastami regionu jest to bardzo dużo - uważa Konrad Zych, przewodniczący Wojewódzkiej Rady Politycznej Ruchu Palikota. - Moim zdaniem to zjawisko bardzo niepokojące tym bardziej, że nie przekłada się ono na efektywność. Wręcz przeciwnie, ponieważ możemy w tym kontekście mówić o nepotyzmie i sztucznym tworzeniu stanowisk dla rodziny i działaczy partyjnych - dodaje.

Jak zaznacza Zych, są oczywiście jednostki i wydziały, które wymagają wzrostu zatrudnienia, jak choćby te zajmujące się pozyskiwaniem funduszy unijnych. Jednak jego zdaniem znaczny przyrost zatrudnienia zaobserwować można mimo wszystko przede wszystkim w tych jednostkach, które efektywne w żaden sposób nie są. Ale nawet nie oceniając pracy zatrudnionych w magistracie, ich ilość w poszczególnych wydziałach potrafi nieco zdziwić. Dla przykładu w samym Wydziale Administracyjno - Gospodarczym pracuje 106 urzędników. Ogółem w Sosnowcu na jednego urzędnika przypada około 320 mieszkańców.

Taki poziom zatrudnienia tłumaczy Michał Mercik z Urzędu Miejskiego w Sosnowcu. - Trzeba podkreślić, że wzrost zatrudnienia nastąpił na przestrzeni 13 lat. W tym czasie nieporównywalnie wzrosły obowiązki samorządów, które w tej chwili są motorem napędowym gospodarki. Według mnie przedstawiciele partii politycznych, w tym zwłaszcza posłowie, powinni się zająć kontrolą administracji rządowej, a nie samorządami. Samorządy kontrolują przecież mieszkańcy - stwierdza i dodaje: - Szkoda, że w tym kontekście nie przytacza się rankingów czasopisma samorządowego „Wspólnota", w których to rokrocznie sosnowiecki samorząd jest jedną z najbardziej oszczędnych administracji. Niestety, część z parlamentarzystów zamiast reprezentować samorządy i ułatwiać im funkcjonowanie, z jednej strony skarży się na przerost zatrudnienia dokładając jednocześnie obowiązków.

A jak jest w innych miastach Zagłębia Dąbrowskiego? Jak się okazuje, w większości z nich na przestrzeni lat zatrudnienie także wzrosło, choć nie w takim stopniu, jak w Sosnowcu. W Czeladzi w UM w 2002 r. pracowało 137 osób. Obecnie 148. W Zawierciu w ciągu 13 lat zatrudnienie wzrosło ze 128 do 169 osób. Łukasz Czop, rzecznik zawierciańskiego magistratu wzrost zatrudnienia tłumaczy, podobnie jak w Sosnowcu, m.in. realizacją unijnych projektów. Sporo urzędników przybyło w Dąbrowie Górniczej: w 2000 r. było 354, a obecnie jest ich już 445.

- Złośliwi mogą powiedzieć, że zwiększanie liczby etatów w urzędach to sposób na walkę z bezrobociem. Wynika ono jednak z tego, że rząd nieustannie przekazuje samorządom kolejne zadania, z którymi musimy sobie radzić. Ale czasem zdarza się i tak, że nowe stanowiska to inicjatywa samorządów. W Dąbrowie było tak np. z Biurem Organizacji Pozarządowych i inkubatorem NGO, które od lat skutecznie pracują na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w naszym mieście - komentuje Bartosz Matylewicz z biura prasowego dąbrowskiego magistratu.

Pod względem zatrudnienia, na tle innych zagłębiowskich miast, najlepiej wypada Będzin. Tutaj liczba pracujących w UM w porównaniu z latami poprzednimi zmalała. - Biorąc pod uwagę oczekiwania mieszkańców prezydent Będzina Łukasz Komoniewski rozpoczął z początkiem 2011 roku szereg przedsięwzięć, mających na celu poprawę funkcjonowania i wizerunku jednostek organizacyjnych miasta. Zasadniczym założeniem tych działań było zmniejszenie liczby stanowisk zarządzających i tym samym kosztów związanych z ich obsługą. Działania w zakresie zmian w strukturze organizacyjnej urzędu przyczyniły się do zlikwidowania kilkunastu stanowisk urzędniczych - informuje Agnieszka Siemińska, rzecznik prasowy będzińskiego magistratu. Co to oznacza w praktyce?

Według przekazanych przez Siemińską danych, zatrudnienie w Urzędzie Miejskim w Będzinie w poprzedniej kadencji wynosiło na 2009 rok 211 osób, a już w 2010 roku 220 osób. Na koniec 2011 roku osób pracujących w Urzędzie Miejskim w Będzinie było 207, a na koniec 2012 roku 205. - Stan zatrudnienia na koniec 2000 roku wyniósł 175 osób. Zmiana tych liczb na przestrzeni lat wynika ze stałego rozszerzania katalogu zadań gminy, na co ogromny wpływ miało wejście Polski do Unii Europejskiej. A co za tym idzie, wdrażanie wymogów unijnych na różnych płaszczyznach życia oraz pojawienie się funduszy unijnych - tłumaczy rzeczniczka. Odnosząc się do ilości zatrudnienia w stosunku do 2000 roku, w poprzedniej kadencji wzrosło ono o 45 osób. Obecne zatrudnienie ma tendencję malejącą i różni się o 30 osób w stosunku do 2000 r. - I to pomimo stałego zwiększania się zakresu zadań realizowanych w gminie - podkreśla Agnieszka Siemińska.

Izabela Kieliś, www.esosnowiec.pl



Autor: Redakcja | 23/03/2013
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney