Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Antoni Macierewicz - istnieje nagranie wybuchu TU-154M



Autor: Redakcja | 04/04/2013
Komentarze
#1 | Mikehoisa dnia 12.08.2017 04:16
#2 | PAWLO dnia 06.04.2013 09:56
Nic nowego... tylko ten redaktorek, to jakaś "cnotka"
#3 | Miałem tu nie zaglądać CENZOR dnia 06.04.2013 06:52
Paweł Deresz, mąż Jolanty Szymanek-Deresz - jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej - w PRL został zarejestrowany jako współpracownik SB oraz wywiadu wojskowego – wynika z archiwów znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej. Czy jego przeszłość ma wpływ na jego obecne zachowanie w sprawie katastrofy smoleńskiej? To przecież Paweł Deresz notorycznie powtarza bezpodstawne zarzuty, jakoby to Jarosław Kaczyński kazał bratu lądować w Smoleńsku - choć ani nie ma dowodu na ten "rozkaz", ani nie było lądowania (piloci odchodzili na drugi krąg).

- Wcześniej czy później zostanie ujawnione nagranie amerykańskich i rosyjskich służb wywiadowczych, które - o czym jestem przekonany - potwierdzi, że w czasie rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z Lechem Kaczyńskim padło sformułowanie "lądujcie koniecznie w Smoleńsku" - powiedział w grudniu ubiegłego roku Deresz gazecie codziennej "Fakt".

Deresz od dłuższego czasu uparcie lansuje tezę, że do katastrofy doprowadził pośpiech, by za wszelką cenę zdążyć do Katynia, gdzie - "według jego wiedzy" - Lech Kaczyński miał rozpocząć kampanię prezydencką, co było ewidentnym kłamstwem.

75–letni Paweł Deresz, korzystający w swojej działalności publicznej z mandatu wdowca po żonie Jolancie, pełni bardzo ważną funkcję dyżurnego rządowego propagandysty, stale będącego w gotowości do usprawiedliwiania działań, a raczej bezczynności obecnej władzy w wyjaśnieniu prawdziwych przyczyn katastrofy smoleńskiej, bądź do ośmieszania obywatelskiego śledztwa prowadzonego pod kierunkiem Antoniego Macierewicza, posła (PiS), byłego ministra spraw wewnętrznych w rządzie Jana Olszewskiego.

W grudniu ubiegłego roku Instytut Pamięci Narodowej udostępnił badaczom nowy pokaźny zbiór archiwalny (spis 2602) powstały z opracowania materiałów operacyjnych dawnego komunistycznego wywiadu wojskowego. Wśród dostępnych już akt operacyjnych odnaleźć można materiały agenturalne dotyczące Pawła Deresza. Rzucają one nowe światło na związki z Deresza z wywiadem PRL, a później prawdopodobnie z WSI, oraz rzutują na jego wiarygodność, w aspekcie jego publicznych wypowiedzi na temat przyczyn katastrofy Smoleńskiej.

W pierwszej kolejności przypomnijmy pokrótce przeszłość zawodową bohatera niniejszej publikacji:

Tłumacz, korespondent, działacz

Paweł Deresz urodził się w Warszawie 23 sierpnia 1937 r. Wraz z rodzicami w okresie okupacji niemieckiej w roku 1941 wyjechał do Czechosłowacji, gdzie przebywał do 1947 r. Tam uczęszczał do szkoły podstawowej. W 1943 r. państwu Deresz urodziła się córka Barbara. Paweł Deresz szkołę średnią ukończył w 1954 r. w Warszawie i w tym samym roku rozpoczął studnia na Wydziale Filologii Słowiańskiej UW. Następnie kontynuował studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, które ukończył w 1963 r., uzyskując dyplom mgr filologii słowiańskiej. Od 1957 r. pracował w Ośrodku Kultury Czechosłowackiej, a od 1959 r. w Towarzystwie Społeczno-Kulturalnym Czechów i Słowaków. Od 1962 r. działał w Czechosłowackim Stowarzyszeniu Kulturalnym w Polsce, którego był Sekretarzem Generalnym.

Do partii komunistycznej (PZPR) Deresz wstąpił w 1961 r. Wcześniej był członkiem ZMP. Opanował w stopniu biegłym język czeski, rosyjski i słowacki. Żywo interesował się sportem. Obsługiwał jako korespondent kolarski Wyścig Pokoju oraz Igrzyska Olimpijskie w Meksyku (1968 r.). Rok później przebywał w Bukareszcie na Mistrzostwach Europy w Boksie. Jednakże jego ulubiona dyscypliną była koszykówka, którą zresztą trenował.

Deresz systematycznie piął się po szczeblach partyjnej kariery. Pełnił szereg funkcji w PZPR. Był członkiem Komisji Zakładowej PZPR w PAP. Podczas pobytu jako korespondent w Czechosłowacji został wybrany sekretarzem propagandy POP przy Ambasadzie PRL w Pradze, następnie objął funkcję sekretarza ds. ideologicznych Komitetu Partyjnego PZPR na Czechosłowację. W dzienniku „Kurier Polski” dochrapał się stanowiska I sekretarza POP PZPR. Z dostępnych materiałów archiwalnych wynika, że był on zaprzyjaźniony z Mieczysławem Moczarem, ministrem spraw wewnętrznych w czasach PRL.

W wydanej w marcu 1982 roku opinii partyjnej I sekretarza KP PZPR w Czechosłowacji – Stefana Gajdy (w Polsce trwał na dobre terror stanu wojennego) - na temat partyjnej aktywności Pawła Deresza czytamy, cyt.: „Towarzysz Deresz należy do najbardziej aktywnych członków naszej Podstawowej Organizacji Partyjnej. (&#8230Wink Publiczne wystąpienia tow. Pawła Deresza (m.in. wykład na temat działalności sił antysocjalistycznych w Polsce wygłoszony w 1980 r. czy inf. na temat Plenów KC PZPR) spotkały się z uznaniem naszej organizacji partyjnej. Trzeba w tym miejscu podkreślić partyjną, marksistowsko-leninowską jednoznaczność głoszonych poglądów tow. Deresza”. Za swoją działalność partyjno-zawodową Deresz został także odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi w 1973 r. oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski w 1984 r.

Prawdziwą karierę dziennikarską Paweł Deresz rozpoczął w Polskiej Agencji Prasowej w roku 1962. Deresz w opracowanych przez siebie życiorysach twierdzi, iż do PAP dostał się w wyniku konkursu, który miał wygrać. W PAP pracował do roku 1967. Następnie związał się gazetą Stronnictwa Demokratycznego wychodzącą na rynku pod nazwą „Kurier Polski”, w której pracował prawie 10 lat jako dziennikarz działu zagranicznego. Deresz do „Kuriera Polskiego” powróci po wieloletniej przerwie, w drugiej połowie lat 80. ubiegłego wieku i pozostanie w redakcji do końca istnienia tytułu, do roku 1999.
#4 | Marek dnia 05.04.2013 19:01
ciekawa rozmowa!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney