Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Polska Państwo Prawa?

Sosnowiecka organizacja pożytku publicznego Stowarzyszenie „Unia dla Sosnowca”, która jest członkiem regionalnej organizacji ekologicznej tj. Związku Stowarzyszeń „Zielony Ring Przemszy” od przeszło roku walczy aby na terenie Sosnowca nie mogło powstać największe w Polsce składowisko odpadów przemysłowych i niebezpiecznych. Tymczasem mimo protestów stowarzyszenia i mieszkańców okolicznych osiedli zeskładowano już około 4 mln odpadów a docelowo ma być zdeponowane ponad 80 mln ton. Za powstanie tego składowiska odpowiedzialny jest Prezydent Miasta Sosnowca Pan Kazimierz Górski i jego kolega z Sosnowca Lechosław Jarzembski- były Wojewoda Śląski, którzy wydali stosowne decyzje - pisze w liście do Redakcji - Włodzimierz Wieczorek prezes stowarzyszenia „Unia dla Sosnowca”. Ostatnio stanowisko CTL Maczki Bór w formie reklamy zaprezentował Kurier Mieski (patrz: załącznik). Poznajmy stanowisko drugiej strony.




Zastanawiający jest fakt, że w związku z pozwem o ochronę dóbr osobistych i zapłatę oraz w związku z wnioskiem Spółki z o.o. CTL Maczki Bór o udzielenie tzw. zabezpieczenia. Sąd Okręgowy w Katowicach pod przewodnictwem SSO Mirosławy Skłodowskiej w dniu 27 września 2006r wydał postanowienie następującej treści:


„udzielić powódce zabezpieczenia poprzez zakazanie pozwanym publicznych wystąpień dotyczących prowadzonej przez powódkę(CTL Maczki-Bór) działalności rekultywacyjnej oraz jej oddziaływania na środowisko naturalne w formie wypowiedzi dla prasy, radia, telewizji, na stronach internetowych, rozpowszechniania ulotek plakatów, organizowania wieców, pikiet i zebrań czasie trwania procesu.”


Zakaz mimo, że nie prawomocny (można na niego wnieść zażalenie)obowiązuje od chwili jego ogłoszenia. Zakaz dotyczy nie tylko osób prawnych w/w wymienionych ale również osób fizycznych tj. prezesa Włodzimierza Wieczorka oraz jego zastępcę Stefana Piętkę co w żaden sposób nie zostało uzasadnione w pozwie i jest traktowane przez w/w jako szykana.
Należy jednocześnie wyjaśnić, że Sąd na pierwszym posiedzeniu pozbawił pozwanych podstawowych praw cywilnych tj. nie zapewnił pozwanym możności obrony przed żądaniami powódki (CTL Maczki-Bór), a mianowicie w ogóle nie rozpoznał sprawy
i oświadczył, że posiedzenie dotyczyć będzie udzielenia zabezpieczenia powódce. Sąd tym samym pogwałcił między innymi podstawową zasadę prawną państwa demokratycznego (sprawiedliwości społecznej)tj. aby kogoś ukarać należy mu najpierw udowodnić winę i naruszanie prawa. Zakaz informowania społeczeństwa o zagrożeniach dotyczących środowiska naturalnego a tym samym zdrowia obywateli jest kurizalny. Zastosowanie przepisu o zabezpieczeniu nie powinno w ogóle tu mieć miejsca, gdyż chodzi tu wyłącznie o interes społeczny a nie prywatny.



Włodzimierz Wieczorek

Prezes Stowarzyszenia „Unia dla Sosnowca”






Autor: Redakcja | 01/11/2006
Komentarze
#1 | Homer Józef dnia 03.11.2006 20:44
Odys! Do Itaki!
#2 | Odys dnia 03.11.2006 18:11
Pan Wieczorek przez dziesięć lat działał w Unii Pracy w różnych okresach na szczeblu wojewódzkim i krajowym natomiast na szczeblu miejskim od 1995r do 2003r, był przewodniczącym Sosnowieckiej Unii Pracy.W 2003r.wystąpił z partii,gdyż stwierdził,że uprawianie polityki w Polsce to selekcja negatywna.Obecnie nie należy do żadnej partii a startuje w wyborach samorządowych z listy sosnowieckiej platformy obywatelskiej,gdyż na jej listach znajduje się dużo bezpartyjnych działaczy społecznych a jej program jest dobry i pragmatyczny.Tak więc pisanie,że zaliczył już wiele ugrupowań politycznych jest kłamstwem obliczonym na zdyskredytowanie go.Mówienie znów o wielu ekspertyzach ,które twierdzą ,"że wypełnianie wyrobiska nie zagraża środowisku i jest zgodne z obowiązującym prawem" jest rownież nieprawdą,ponieważ żadna z w/w ekspertyz/wszystkie zlecane i płatne przez składujących odpady/ nieustosunkowywała się do prawa,mówły tylko o zagrożeniach lub braku zagożeń oraz ofaktach,które wg ekologów były ewidentnym łamaniem prawa.
#3 | anonim dnia 03.11.2006 17:50
Pierwsze zadanie dla nowego prezydenta. Sprawdzić , czy śmieci składowane są zgodnie z prawem. Co na to kandydaci na prezydenta ?
#4 | homer dnia 02.11.2006 23:44
Moim zdaniem Pan Wieczorek, który zresztą zaliczył już niejedno ugrupowanie polityczne (np. Unię Pracy - jak można tak daleko zajść w zmianach swoich poglądów z UP do PO?!) próbuje zbić na sprawie wyrobiska swój kapitał polityczny.

Z tego co mi wiadomo wydano już w tej sprawie kilka ekspertyz naukowych. Ostatnia z nich - opracowana przez pracowników naukowych wydziału nauk o ziemi wyraźnie stwierdza, że wypełnianie wyrobiska nie zagraża środowisku i jest zgodne z obowiązującym w Polsce prawem. Stowarzyszenie nie zaprezentowało chyba (o ile mi wiadomo) żadnej niezależnej ekspertyzy - posługuje się jedynie opiniami swoich członków. A nie są to chyba tej miary specjaliści co naukowcy z WNoZ...
#5 | baldus dnia 02.11.2006 23:41
A właśnie! Narzędzie to (nakaz powstrzymania się od określonego działania) nie jesto stosowany wyłącznie przy dochodzeniu należności. A raczej rzadko jest w tego typu sprawach stosowane. Tego typu zabezpieczenie to zwykła, popularna instytucja prawa cywilnego.
#6 | baldus dnia 02.11.2006 23:38
Żeby nie wprowadzać w błąd: zasada państwa sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji) wprowadza do koncepcji ustrojowej zasady tzw. państwa socjalnego - państwa mającego w stosunku do obywateli pewne określone zobowiązania. Jest jedynie wskazówką dla organów państwa - w swych działaniach mają one podejmować takie decyzje, jakie czynią zadość wymaganiom sprawiedliwości społecznej.

Przytoczona przez Pana zasada, mogłaby być co najwyżej podciągnięta pod zasady nulla poena sine culpa bądź raczej zasadę domniemania niewinności.

Ale dość o zasadach. Zastosowany wobec stowarzyszenia i jego władz środek zabezpieczający nie jest karą, więc nie podlega w/w zasadom. Ma on jedynie na celu zabezpieczenie powoda przed dalszym, w domniemaniu bezprawnym działaniem pozwanego. O tym, czy faktycznie jest ono bezprawne zadecyduje sąd po przeprowadzeniu rozprawy i zapozaniu się ze wszystkimi dowodami i stanowiskami stron. I wówczas Stowarzyszenie będzie mogło zaprezentować swoje racje.

#7 | Colagol dnia 02.11.2006 21:29
To jest nadinterpretacja osoby, która nie ma wykształcenia prawniczego. Nie sądzę by narzędzie stosowane przy dochodzeniu należności, winno być wyokrzystywane do "zamykania ust" organizacji społecznej. Druga strona może w tym czasie wypowiadać się do woli, prezentując publicznie swoje stanowisko. Nie jest zachowana równość stron. Najwyższy czas by sprawą zainteresowały się władze wyższego szczebla i media.
Należy też pogratulować Prezydentowi Górskiemu zlecenia bezprzetargowego sypania "górki" na Środuli w formie komepenstaty długu gminy. Majstresztyk! Usasadnienie zachowanie miejsc pracy w CTL Maczki Bór.
#8 | abacil dnia 02.11.2006 21:00
Pan Wieczorek jest stroną, a i on nie powinien publicznie komentować poczynań sądu. Włączanie w to redakcji to już próba wywarcia nacisku na sąd...
W artykule zapomniano dopisać, że Pan Wieczorek startuje w wyborach na niezłym 10. miejscu w okręgu nr 5 z listy (zaskoczenie? nie!) z listy PO.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney