Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Czesław Ryszka: ZAWSZE KOCHAŁEM POLSKĘ

Dobiega powoli końca Rok Prymasa Augusta Hlonda, ogłoszony przez Sejmik Województwa Śląskiego z okazji powołania ks. Hlonda w 1922 r. na pierwszego administratora apostolskiego Górnego Śląska, a także przypadającej w tym roku, 22 października, 65.rocznicy jego śmierci.
Bł. Jan Paweł II nazwał kard. Augusta Hlonda „Wielkim Prymasem II Rzeczypospolitej”, tymczasem zapytany niedawno przez młodą osobę, dodam - nauczycielkę, jaką ostatnio książkę napisałem, na słowa, że o Prymasie Hlondzie, usłyszałem w odpowiedzi: „Nie znam bliżej. Nazwisko słyszałam”. Czy faktycznie, dzisiaj, dla większości Polaków, zwłaszcza młodych, nazwisko kard. Augusta Hlonda tylko obiło się o uszy, i nic więcej nie mogą na jego temat powiedzieć?



Jeśli byłoby to prawdą, to sprawiły to lata milczenia, co więcej, opluwania Prymasa w latach PRL. Dość wspomnieć, że w „Śląskim Słowniku Biograficznym” wydawanym w latach 1977-1981, nie umieszczono w ogóle jego nazwiska. Komunistyczna propaganda zarzucała m.in. Prymasowi, że uciekł z kraju w 1939 r. Prawdą jest, że gdyby razem z rządem nie wyjechał z kraju, zostałby z pewnością przez Niemców zamordowany za swoje narodowe, polskie poglądy, głoszone z mocą i jednoznacznie. Należy pamiętać, że był jedynym hierarchą w okupowanych przez Niemców krajach, który nie poszedł na współpracę z okupantem, co więcej, rozgłaszał na cały świat o zbrodniach wojennych i wszelkich niegodziwościach, dokonywanych przez Niemców w Polsce podczas II wojny światowej. A kiedy w styczniu 1944 r. dopadło go Gestapo i starało przekonać do współpracy, do wspólnego wystąpienia z Niemcami przeciw zbrodniom sowieckim (w otoczeniu Prymasa wiedziano o Katyniu), ten odpowiedział: „Pod tą sutanną nie znajdziecie polskiego Quislinga”.
Jak wspomniałem, komuniści po 1945 r. nienawidzili Prymasa Hlonda, choć powinni go dosłownie „nosić na rękach” za ustanowienie organizacji kościelnej na Ziemiach Zachodnich i Północnych! To za wydanie tego dekretu naraził się na atak środowisk niemieckich, które oskarżyły go o współpracę z władzami komunistycznymi. To w usunięciu biskupów niemieckich i mianowaniu na ich miejsce polskich administratorów, Stolica Apostolska dopatrzyła się przekroczenia przez Prymasa Hlonda danych mu specjalnych uprawnień.
Komuniści nie mogli „kochać” Prymasa bodaj za jego słowa dotyczące wyborów do Sejmu w 1947 r. Prosząc go, by odprawił Mszę św. na rozpoczęcie obrad Sejmu, odpowiedział, że „te wybory były największym oszustwem w dziejach Polski i Kościół nie będzie brał w tym udziału”. Czy w świetle bodaj tych słów nie należałoby widzieć tajemnicy, jaka okrywa śmierć Prymasa Augusta Hlonda?
Zmarł 22 października 65 lat temu. Będąc silnym, zdrowym mężczyzną, w wieku 67 lat, został poddany zabiegowi usunięcia wyrostka robaczkowego. Operacja udała się, ale wdało się zapalenie otrzewnej. Należałoby zapytać: nie było dla Prymasa Polski odpowiedniej ilości antybiotyków? A może trzeba dopatrzyć się w tej tragedii działania „nieznanych sprawców”?
Kiedy jestem w Mysłowicach, zaglądam pod pomnik Wielkiego Prymasa, rodem z tego miasta. Stoi na centralnym Placu Wolności. Prymas z pomnika spogląda w stronę Przemszy, rzeki, która w dziejach regionu odegrała niebagatelną rolę. Tutaj łączyły się granice trzech państw zaborczych: pruskiego, rosyjskiego i austriackiego. Ale wcześniej za tą rzeką dla Ślązaków była Polska. W tym zapatrzeniu Kardynała tkwi wyzwanie, przed jakim stanął w swojej biskupiej i prymasowskiej posłudze, streszczającej się w dewizie ks. Jana Bosko: „Da mihi animas, caetera tolle” (Daj mi dusze, resztę zabierz). W tej dewizie był cały Prymas: oddany sprawom zbawienia człowieka, wierny Stolicy Apostolskiej, sługa ojczyzny.
Przywołam jedną, aktualną jego myśl. W liście pasterskim „O katolickie zasady moralne”, z 29 lutego 1936 r., Prymas poddał krytyce różne formy pseudoetyki, którymi niektórzy usiłują zastąpić jedyną w pełnym tego słowa znaczeniu etykę katolicką. Nauczał, że kiedy w ustroju państwa nie ma prawa Bożego, szerzą się ateizm, upadek etyczny i niezgoda społeczna, a „pod płaszczykiem równości i dobra publicznego uprawia się egoizm osobisty i partyjny”, który rozsadza społeczeństwo, „produkuje” bezrobotnych, „niewinne ofiary cudzych grzechów społecznych i fałszywych ustrojów socjalnych”.
Postawę Prymasa wobec każdej władzy należy określić jako współmyślenie z Kościołem i z narodem, co pozwalało mu z oddaniem i wiernie służyć Stolicy Apostolskiej, nieugięcie bronić praw Bożych i praw Kościoła, niezależnie od zmiennych kierunków polityki. A także służyć swojej ojczyźnie, co dobrze oddają jego słowa, wypowiedziane na łożu śmierci: „Zawsze pracowałem dla Kościoła Świętego, dla rozszerzenia Królestwa Bożego, dla Polski, dla dobra Narodu Polskiego”. Zapewniał: „Zawsze kochałem Polskę i będę się w niebie za nią modlił”.
(Prosto i jasno „Niedziela”, nr 43)



Autor: Redakcja | 22/10/2013
Komentarze
#1 | Janusz Maszczyk dnia 28.10.2013 16:53
Przepraszam bardzo ale popełniłem błąd. Oczywiście chodzi o Związek walki Zbrojnej, późniejszą Armię Krajową, a nie jak napisałem Związek walki Wolnej.
Jeszcze raz bardzo serdecznie przepraszam.
#2 | Janusz Maszczyk dnia 28.10.2013 16:48
Podobno Prymas Polski August Hlond ze strony męskiej, wywodzi swe dalsze korzenie, ale jednak, też z ziemi zaliczanej obecnie do Zagłębia Dąbrowskiego. Ten wielki Polak, niekwestionowany Ślązak, wychował wielu swoich braci ze Śląska w głębokim umiłowaniu do Boga, Narodu Polskiego i Ojczyny. Jednym z nich był przez wielu dzisiaj zapomniany „Józef Feliks Gawlina, generał dywizji Wojska Polskiego, doktor, (ur. 18 listopada 1892 w Strzybniku, pow. raciborski, zm. 21 września 1964 w Rzymie) – biskup polowy Wojska Polskiego. "Biskup - Tułacz" w określeniu Jana Pawła II, "Prawdziwy Pasterz" nazwany przez Sekretariat Generalny Soboru Watykańskiego po śmierci”.
W jakimś też stopniu dzięki tym śląski księżom późniejszy ks. Franciszek Blachnicki, rodowity Ślązak, był najpierw harcerzem, a później jako członek Związku Walki Wolnej, dzięki wyjątkowemu szczęściu ocalił swą głowę przed ścięciem toporem gilotynowskim w więzieni katowickim przy ul. Mikołowskiej.
Dzisiaj się o tym nie mówi, ale to dzięki tym Wielkim Śląskim księżom z kościoła rzymsko - katolickiego Górny Śląsk wydał tysiące polskich patriotów. Wielu poległo w walce z okupantem niemieckim, byli i tacy, którzy jako członkowie AK trafili po 1945 roku do sowieckich kopalń w Donbasie.
To dzięki wielkiemu patriotyzmowi takich ludzi udało się w okresie okupacji niemieckiej stworzyć wielki i braterski Śląski Okręg Armii Krajowej, gdzie Zagłębiacy i Ślązacy wspólnie grali w jednej patriotycznej polskiej orkiestrze.
Dzisiaj w dobie komercjalizmu i pogoni za groszem o tym zapominamy. Ale są też i tacy co starają się nas za wszelką cenę skłócić. Dobrze o ile troszczymy się o własne podwórko, dzielnicę, czy miasto, ale kto w takim razie ma myśleć o Narodzie Polskim i Polsce.
To tyle w związku z publikacją tego pięknego i interesującego artykułu.
Serdecznie pozdrawiam.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney