Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Grzegorz Dąbrowski - szef swojego szefa!

Roztropnie zaplanowana i przeprowadzona kampania wyborcza może stanowić ponad 50 procent ostatecznego sukcesu - tak twierdzi Marek Mazur, specjalista od marketingu politycznego na Uniwersytecie Śląskim. Na wiele miesięcy przed wyborami wiedzieli o tym kandydaci, a dziś już prezydenci w swoich miastach. Kilka miesięcy temu musieli rozstrzygnąć komu zaufają w drodze do stanowiska. W Sosnowcu wybór padł na Rzecznika Prasowego Urzędu Grzegorza Dąbrowskiego, który wspólnie ze swoim szefem dojechał do zwycięskiego końca, czyli reelekcji.



Kandydaci oraz szefowie ich sztabów wyborczych przez ostatnie kilka tygodni spędzili razem więcej czasu, niż ze swoimi małżonkami. Choć w dużej mierze, to właśnie "marketingowcy" decydują o zwycięstwie swoich pryncypałów, pozostają w ich głębokim cieniu. Znają swoje miejsce w szeregu. Jednak podczas kampanii rolę się zamieniają.



- Prezydent Górski był usłuchany - mówi Grzegorz Dąbrowski, szef sztabu Kazimierza Górskiego, który zwyciężył już w pierwszej turze wyborów w Sosnowcu, choć sondaże wcale na to nie wskazywały. - Podczas kampanii nasze role się nieco zmieniają. Wprawdzie nie jest tak, że to ja zostaje szefem kandydata, ale z podległości służbowej przechodzimy na stopę koleżeńską.



Dąbrowski na co dzień pełni funkcję rzecznika prasowego tamtejszego urzędu. Jednak już 1 października, kiedy rozpoczynał prace nad kampanią swojego kandydata, poprosił o bezpłatny urlop. Od tamtej pory z gmachu Urzędu Miasta przeprowadził się do lokalu przy Teatralnej, gdzie Kazimierz Górski miał siedzibę swojego sztabu. Przeprowadził się, bo jak mówi, praca w kampanii kandydata, to zajęcie nie od rana do wieczora, a od rana do rana, cały czas na najwyższych obrotach.



Cztery lata temu, kiedy po raz pierwszy prowadziłem kampanię Kaziemirza Górskiego schudłem aż 10 kilogramów - mówi Dąbrowski. - Teraz nieco mniej, bo kampania była znacznie krótsza.



Trzeba bowiem wiedzieć, że zupełnie inaczej prowadzi się działania promujące świeżego kandydata, a inaczej osobę, która legitymuje się już pokaźnym dorobkiem.(...)



(...)Jak zostaje się szefem sztabu? Bardzo różnie.(...)

- Pięć lat temu prowadziłem kampanię parlamentarną Marii Potępie, kandydatce SLD do Sejmu. Chociaż startowała z nienajlepszego, 13 miejsca, udało się wprowadzić ją do parlamentu - wspomina Dąbrowski. - Wtedy jeszcze nie znaliśmy się z Kazimierzem Górskim, mówiliśmy sobie "dzień dobry", ale nic poza tym. Dlatego, kiedy otrzymałem od niego propozycję prowadzenia kampanii, niemal spadłem z krzesła.



(...)W czasie kampanii szefowie sztabów spędzają ze swoimi kandydatami zdecydowanie więcej czasu niż z własną rodziną. W przedwyborczym czasie trzeba postawić wszystko na jedną kartę, jak mówią, "na właściwego konia". Przekonał się o tym Grzegorz Dąbrowski, który znalazł się na liście kandydatów do Rady Miasta w Będzinie. Nie zdążył jednak zadbać o swoją kampanię, tak jakby chciał.



- Moje ulotki pojawiły się na osiedlu dwa dni przed ciszą wyborczą - mówi szef sztabu Kazimierza Górskiego. - Można powiedzieć, że ja bardziej figurowałem na liście niż uczestniczyłem w wyborach.



źródło: Dziennik Zachodni



Autor: Piotr Dudała | 15/11/2006
Komentarze
#31 | Jan dnia 17.11.2006 08:47
Na Górskiego tak naprawdę zagłosowało tylko 15%
mieszkańców!!Zakończenie lata jak nigdy było
jeszcze w pażdzierniku!!!prezentowali się wszyscy z SLD za nasze pieniądze!!!sprawdzić trzeba budżet i porównać z ubiegłym rokiem!!!
Kampania PO była na cztery!!!
#32 | do milo dnia 17.11.2006 08:27
Sam jesteś "komuszy beton" jełopie. Kiedy to w polsce był komunizm. Skończcie gadać już te bzdury o komunizmie.
#33 | ... dnia 17.11.2006 07:22
Kazimierz Górski wygrał bo był najlepszym kandydatem, jego kampania natomiast była na bardzo słabym poziomie nie wnosząc nic nowego, nie szukając nowych, odkrywczych rozwiązań marketingowych. To, że trzeba wykupić duże powierzchnie i rozwiesić plakaty wie przecież każde dziecko. Ponad to o talentach marketingowych Pana Grzegorz świadczy również jego praca jako Rzecznika Prasowego i szefa promocji miasta a w tej dziedzinie w poprzedniej kadencji nie osiągnął właściwie nic. To zwykły przeciętniak, który podczepił się pod wyścigowego konia i oto Drodzy Państwo cała prawda, niestety.
#34 | milo dnia 17.11.2006 07:09
Z przykroscia stwierdzam, że w Sosnowcu mieszka w dużej części taki komuszy beton, który w ciemno głosuje na SLD czyli post PZPR!
Dlatego wygrał tow. Górski.
O jakich wy piszecie sukcesach Górskiego w ostatnich 4 latach? Bez zartów!
#35 | PRZEGRANY dnia 17.11.2006 01:36
GÓRSKI PROWADZIŁ NAZBYT EGOISTYCZNĄ KAMPANIĘ - KOSZTEM SWOICH KOLEGÓW Z SLD. PRZEZ TO WIELU PRZEGRAŁO I ZOSTAŁ W RADZIE BEZ POPARCIA.
TO TEŻ WINA DĄBROWSKIEGO.
GDYBY ZACHOWAŁ SIĘ ROZSĄDNIEJ I MNIEJ EGOISTYCZNIE WYGRAŁBY W CUGLACH W 2 TURZE I MIAŁ WIĘKSZOŚĆ W RADZIE.
ALE KAZIU JAK TO KAZIU, O KOLOEGACH DZIĘKI KTÓRYM ISTNIEJE NIE MYŚLI...
#36 | Geniusz ? dnia 17.11.2006 00:07
Wygrał ten dla ktorego pracował, więc ma powód do dumy ale jest w tym wszystkim nieco przesady - promował urzędujacego Prezydenta, była stosowna kasa i , nie czarujmy się, do dyspozycji wszystkie agendy miasta. To że wziął urlop nie oznaczalo przcież że zmienił nazwisko - a nazwisko osoby od lat stojacej obok "władzy" otwiera wiele drzwi i możliwości. Był w sytuacji nieporownywalnej do jakiekolwiek innej takiej osoby w konkurencyjnych partiach.
Obserwując jego sposób bycia i metody działania na dotychczasowym stanowisku w mieście, wybaczcie Państwo, ale raczej nie sprawia wrażenia, osoby lotnej w swej profesji. Pan Górski przywiązał się do niego być może dlatego że nikt inny nie był w stosownym czasie pod ręką i tak zostało. Górski nie dał sobie szansy na porownanie z jakąś inną osobowością, profesjonalistom z branży. Grzegorz gorliwie wykonuje wszystkie polecenia, jest pracowity i miły w obyciu lecz nie sądzę aby sam coś inspirował.Górski trzyma wszystko silną ręką.
Wydaje mi się że ta "laurka" z Dziennika Zachodniego, raczej go ośmiesza i robi mu krzywdę.
#37 | Prawda dnia 16.11.2006 23:20
czy Dąbrowski wypromował tak dobrze górskiego? Nie możnna tak powiedzieć.
Górski może wygrał wybory, nawet w 1 turze, ale jest slabym prezydentem.
Wypromował Górskiego kosztem innych kandydatów-faworytów SLD, którzy sromotnie przegrali.
Górski teraz, jako prezydent stoi w kącie Rady Miejskiej. I taka jest prawda o Górskim i Dąbrowskim.
#38 | a może... dnia 16.11.2006 22:23
Z tym Dąbrowskim to troche tak jak z Tajnerem-niewiadomo czy to on wypromował Małysza czy Małysz jego.
#39 | Filip dnia 16.11.2006 22:17
Dajcie spokój Dudale. To nie on prowadził kampanię PO tylko Chęciński.
#40 | złośliwa dnia 16.11.2006 21:57
Grzegorz jeszcze raz gratuluję. Musze przyznać że jesteś naprawdę dobry w tym co robisz. Chylę czoła SzefieSmile
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney