Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Czesław Ryszka: NIECHCIANE REFERENDUM

6 września wydaliśmy z naszych podatków 150 milionów zł na referendum zarządzone przez b. prezydenta Bronisława Komorowskiego. Ogłoszenie go było wyborczym pomysłem w drugiej turze jego kampanii, z nadzieją, że np. opowiedzenie się za JOW-ami przyciągnie wyborców Pawła Kukiza. Jak wiemy, nie przyciągnęło. Drugie referendum, 25 października, byłoby tańsze, bo głosowanie odbyłoby się w dniu wyborów parlamentarnych. Poza tym byłoby ważniejsze, o czym świadczyła waga pytań, jak i ogromne poparcie społeczne. Warto bowiem pamiętać, że Andrzej Duda wyszedł naprzeciw oczekiwaniom 6 milionów Polaków, dając im możliwość wyrażenia swego zdania w formie referendum. Bo to przecież nie prezydent Duda wymyślił te pytania, ale wcześniej wybrał je naród. Prezydent jedyne skorzystał ze swoich uprawnień i zgodnie z procedurą, skierował ten wniosek do Senatu.



Co zasadniczo różni te referenda? Przede wszystkim jak wspomniałem, materia tego drugiego była znacznie poważniejsza, dotyczyła bowiem przywrócenia wieku emerytalnego (kobiety - 60 i mężczyźni - 65 lat), odejścia od obowiązku posyłania sześciolatków do szkół oraz utrzymania Lasów Państwowych w rękach państwa. Nie mam miejsca, aby szerzej zanalizować materię tych trzech pytań referendalnych, ale w przypadku wydłużenia wieku emerytalnego, aż prosi się przywołanie partyjnego hasła z lat PRL: „Emerycie, popieraj partię czynem, umieraj przed terminem”. To prawda, że w Polsce wydłużył się wiek życia o kilka lat, czy to ma jednak oznaczać, że należy ten czas poświęcić na pracę zawodową? Kto chce, niech dalej pracuje, czy jednak nie lepiej odstąpić stanowisko pracy młodym bezrobotnym? Skoro wypłaty przyszłych emerytów będą zależeć od liczby zatrudnionych, poziomu płac oraz wysokości płaconych składek, to nad tym powinien rząd zastanowić się, a nie przerzucać od razu przyszłych kosztów emerytur na pracujących dzisiaj obywateli, wydłużając im wiek emerytalny.

Podobnie ma się sprawa z wiekiem rozpoczęcia szkoły. Tylko rodzic wie, na jakim poziomie rozwoju emocjonalnego, intelektualnego i fizycznego znajduje się jego dziecko, dlatego nie wolno rodzicom odbierać prawa, kiedy mają wysyłać dzieci do szkół. Dziecko rok dłużej przy rodzinie – jak twierdzą psychologowie – to szansa dla jego bogatszej osobowości.
A co do Lasów Państwowych, ostatniego chyba niesprywatyzowanego dobra narodowego, ogromna liczba Polaków uznała, że powinno ono podlegać szczególnej ochronie państwa i musi pozostać jego własnością. Chciałbym przypomnieć, że pierwsze zbieranie podpisów o referendum za pozostawieniem Lasów Państwowych w rękach państwa, poprzedziła utajniona informacja, że polski rząd zamierza sprzedać lasy i nieruchomości leśne należące do skarbu państwa, by zdobyć środki na wypłatę odszkodowań za mienie odebrane Żydom przez Niemców i Sowietów. Chodzi o kwotę 67 miliardów dolarów, których domagają się organizacje żydowskie. Tę obietnicę sprzedaży lasów potwierdziła w grudniu 2014 r. informacja z WikiLeaks, którą ambasador Stanów Zjednoczonych w Warszawie, Victor H. Ashe, przekazał do Departamentu Stanu USA. Niestety, nikt z polityków PO, ani premier, ani prezydent, nie zaprzeczyli tej informacji z WikiLeaks. Zamiast tego, rząd PO-PSL zaczął intensywnie realizować strategię, która mogła potwierdzać złożone deklaracje. Kiedy zaś w maju 2014 r. pojawił się wniosek obywatelski dotyczący referendum o przyszłości Polskich Lasów Państwowych, poparty przez 2 miliony 800 tys. podpisów, ówczesna marszałek Sejmu, obecna pani premier Ewa Kopacz, włożyła wniosek do sejmowej „zamrażarki”. Czyż ta rządowa strategia wobec Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe nie przypomina nam czegoś? W podobny sposób najpierw rozczłonkowywano, a potem niszczono polską kolej, stocznie, banki, huty, szpitale i obecnie kopalnie.

Należy pamięta, że po 1 maja 2016 r. polska ziemia orna i leśna, oby nie, będzie kupowana bez ograniczeń przez obcokrajowców. Dlatego broniąc polskich lasów, równocześnie gwarantujemy dla pokoleń znajdujące się pod nimi zasoby energetyczne jak węgiel kamienny, węgiel brunatny, gaz łupkowy i przebogate zasoby geotermalne. W tym kontekście nie tylko wniosek o referendum prezydenta Andrzeja Dudy, ale przede wszystkim inicjatywa obywateli w tej sprawie, była obroną polskiej racji stanu. Drugie referendum obywatelom po prostu należało się. Niestety, wynik głosowania poprzedzony partyjną dyscypliną w PO był do przewidzenia. Komorowskiemu było wolno, Dudzie – nie. („Niedziela, Prosto i jasno, nr 37/2015)



Autor: Redakcja | 06/09/2015
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney