Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Czesław Ryszka: W 40.ROCZNICĘ "ŚCIEŻEK ZDROWIA"

Senat RP w specjalnej uchwale uczcił 40. rocznicę wydarzeń Czerwca 1976 r., oddając cześć Polakom, którzy zostali przez komunistów poddani okrutnym represjom za domaganie się praw i wolności obywatelskich. Był wśród nich wspomniany w uchwale ks. Roman Kotlarz, pobity śmiertelnie za udział w manifestacji radomskich robotników 25 czerwca 1976 r. Był wówczas proboszczem parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Pelagowie koło Radomia. Wrażliwy na ludzką biedę i niesprawiedliwość, wygłaszał w kościele kazania patriotyczne, z tego powodu znajdował się pod stałą obserwacją i inwigilacją funkcjonariuszy i tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa. W czasie wydarzeń radomskiego czerwca znalazł się 25 czerwca wśród strajkujących robotników z Zakładów Metalowych „Łucznik” w Radomiu. Ze schodów kościoła pw. Świętej Trójcy w Radomiu błogosławił w czasie manifestacji protestujących robotników.



Za ten niepokorny w oczach władz postępek miał słono zapłacić. Wezwany do Prokuratury Wojewódzkiej w Radomiu został ostrzeżony, że jego kazania i czyny stanowią „poważne przestępstwo zagrożone surową karą pozbawienia wolności” i są „prymitywnym żerowaniem na uczuciach religijnych”. Za ostrzeżeniami poszły chuligańskie czyny: często widziano jak, czarna wołga podjeżdżała pod plebanię w Pelagowie, czasem gdzieś wywozili księdza, a najczęściej bito go w mieszkaniu. Po miesiącu ks. Roman zaczął gasnąć w oczach. Pewnego dnia w tajemnicy pokazał ministrantowi, Tomaszowi Świtce, swe plecy. – Były sine, czarne jak sutanna – mówił ministrant.
15 sierpnia ks. Kotlarz zasłabł w czasie Mszy św. Zawieziono go do szpitala w Krychnowicach. Zmarł trzy dni później. W oficjalnych dokumentach szpitala nie znalazła się żadna informacja o śladach pobicia, mimo że widziały je w szpitalu inne osoby. Oficjalnie podano, że zmarł na serce. Pogrzeb księdza Romana Kotlarza był wielką patriotyczną manifestacją. Ks. Kotlarz został pochowany w rodzinnych Koniemłotach koło Staszowa.
Niemal natychmiast po pogrzebie, zaczęło się zacieranie śladów i przyczyn śmierci ks. Kotlarza. Otruty został nawet pies proboszcza. Mimo że przez szereg lat rozpoczynano śledztwa i procesy, były umarzane z braku dowodów. Jedyne rehabilitacje i dowody uznania dla ks. Kotlarza, ale znamienne, to pośmiertne odznaczenia. W 1990 r. prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami „Za ofiarę życia w walce z komunistami o niepodległą Polskę”. Upamiętnił go Jan Paweł II w czasie wizyty w Radomiu 4 czerwca 1991 r.
Dzięki działaczom radomskiej „Solidarności” w 1996 r. rondo, z którego ul. Reja prowadzi na plac przed kościołem jezuitów, otrzymało imię ks. Romana Kotlarza. Tam też ustawiono kamień z krzyżem i pamiątkową tablicą. Dziesięć lat później został tam posadzony pamiątkowy dąb papieski. Z kolei 3 maja 2009 r. Prezydent RP Lech Kaczyński uhonorował pośmiertnie ks. Kotlarza Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Kilka lat temu oficjalnie rozpoczęły się starania o ogłoszenie ks. Romana Kotlarza błogosławionym męczennikiem za wiarę.
Protest radomskich robotników w obronie godności ludzi pracy w czerwcu 1976 r. to ważna karta z naszej historii, niestety, nasza wiedza o zbrodni i katach ks. Kotlarza jest wciąż tylko poszlakowa. Śp. biskup radomski Edward Materski ujął rzecz w słowa: „Oblicza męczenników są zawsze odkryte i bogate blaskiem chwały. Kaci twarze zasłaniają”.
Faktycznie, w 2008 r. rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Radomiu proces 28 byłych ZOMO-wców, których prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej oskarżyli o dokonanie zbrodni komunistycznej, czyli o tzw. „ścieżki zdrowia”, które wyglądały tak: zatrzymani byli skuci kajdankami i przechodzili przez szpaler funkcjonariuszy, którzy ich bili pałkami szturmowymi, pięściami i kopali. Żaden z ZOMO-wców nie przyznał się do winy. Niektórzy twierdzili wręcz, że o tzw. „ścieżkach zdrowia” dowiedzieli się... z mediów i to długo po radomskim proteście.
Widać z tego, że na świeckie sądy nie ma co liczyć, może sędziowie w ewentualnym procesie beatyfikacyjnym ks. Romana Kotlarza, dotrą do archiwów kościelnych, wówczas nasza wiedza o radomskim czerwcu będzie pełniejsza. („Niedziela”, Prosto i jasno 25/2016)



Autor: Redakcja | 12/06/2016
Komentarze
#1 | Sukey dnia 19.03.2017 19:23
It never did this before but whe I search images on google it throws all the picture on one page. I’ll scroll down and a little caption will show “page 2″ “page 3″ etc. What happen to the regular &#1t20;Next․but2on? This new feature lags, and the images show up so slow, and scrolling skips pages and it takes ages to find an image. I know google has a new feature called instant search – turned it off. Went to picture search settings – no luck.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney