Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Rynek, kościół i knajpa


Ilekroć widzę przed sobą fronton kościoła, na wprost mam rynek starego miasta a za sobą knajpę wiem, że jestem w mieście europejskim, choć byłby to Pacanów. Jeżeli braknie choć jednego z tytułowych atrybutów pytam o tożsamość tego europejskiego miasta. A okazja jest ku temu wyśmienita – projekt megapolis Silesia, czy jak tego nie nazwiemy.





Zarówno po jednej jak po drugiej strony Brynicy administracja niemiecka, austriacka i rosyjska tworzyła górniczo – hutnicze osady Wyżyny Śląskiej (celowo nie używam pojęcia Górnego Śląska) w sposób sztuczny. Jedynym czynnikiem miastotwórczym stawała się liczba mieszkańców a nie kryteria wedle których nadawano osiedlom ludzkim prawa miejskie na lokacji magdeburskiej. W drugiej połowie XIX wieku miasta naszego regionu można było policzyć na palcach jednej ręki: Będzin, Czeladź, Jaworzno, Mysłowice, Bytom. Obraża to nasz patriotyzm lokalny? Pewnie tak, wszak Sosnowiec został miastem z górą 100 lat temu, gdy skupisko osad robotniczych osiągnęło 90 tys. ludzi a miasto stało się znaczącym miastem granicznym trzech najważniejszych potęg ówczesnego świata.




Z chwilą objęcia Sosnowca przez polską administrację miasto zaczęło się rozwijać. To za czasów sanacyjnych powstały najważniejsze gmachy użyteczności publicznej Sosnowca, kluczowe rozwiązania komunikacyjne jak most pod linią kolejową do Katowic, linie tramwajowe 23 do Katowic, 21 do Dąbrowy Górniczej oraz miejska 24 (z kopalni Renard do huty w Milowicach). Ale nie przyszłoby ówczesnym władzom przypisywać inwestycji prywatnych jako miejskich, jak ma to miejsce w odniesieniu do budowanej właśnie „Plazy”. Przed wojną istniały tu instytucje kulturalne: teatr miejski, 5 kin a zaraz po wojnie „dzięki” wysiedleniom elity intelektualne ze Lwowa i Wilna stworzyły zalążki filharmonii. Degradacja kulturalna miasta zaczyna się we wczesnych latach pięćdziesiątych. Inżynieria społeczna wymuszona rabunkową eksploatacją węgla oraz niczym nieograniczoną produkcją stali z powodu zimnej wojny spowodowała, że niewykwalifikowani szli do przemysłu a „wykwalifikowani” do sosnowieckiej bezpieki; miejscowe elity zaś odpływały do Warszawy i Krakowa. Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte te negatywne tendencje kulturotwórcze pogłębiają. Skutkuje to nienaturalnym rozwojem peryferyjnych blokowisk wraz ze stopniową degrengoladą Śródmieścia. Nawet główną salę koncertową miasta umieszcza się w robotniczej dzielnicy Pogoń, a teraz gdy jest możliwość naprawy błędu w b. kinie „Muza” powstaje kolejna kafejka. Zmiany zachodzą dopiero w latach dziewięćdziesiątych wraz z likwidacja kopalń, niestety przy dużych kosztach społecznych. Koszty degradacji środowiska naturalnego Zagłębia są jednak dużo wyższe.


W Milenium Sosnowiec wkracza z wysokim bezrobociem miasta postindustrialnego ale i z brakiem jakiejkolwiek koncepcji rządzących władz w jego przeciwdziałaniu. Niech nikt mi nie mówi, że bezrobocie likwiduje się tylko w Warszawie, bo to tylko część prawdy. To nie w Warszawie kazali nam budować 5 centrów handlowych. Wymarłe pawilony handlowe i zamknięte sklepy w centrum miasta to przecież pokłosie decyzji SLD-owskich. „Panie Krzysztofie – mówi pani Grażyna prowadząca do końca lat dziewięćdziesiątych sklep z artykułami gospodarstwa domowego – aż serce się radowało, gdy mąż (zwolniony z KWK „Sosnowiec” obecnie w Czechach, przyp. autora) nieraz 2 razy dziennie musiał jechać do hurtowni po szklanki czy talerze. Wszystko skończyło się wraz z pojawieniem hipermarketów”. To właśnie w latach dziewięćdziesiątych zaczęła kształtować się sosnowiecka „middle class”, która mogła stać się motorem przemian w mieście choćby jak stało się to w Warszawie czy Krakowie. Tymczasem SLD-wskie władze wyprzedają „rodowe srebra” jakimi są tereny w centrum miasta IM – obcemu kapitałowi za psie pieniądze a nie naszym przedsiębiorcom, którzy między ulicą Sienkiewicza , Warszawską, Modrzejewską i Targową mogli stworzyć tętniący życiem rynek wraz z przyległymi uliczkami.



Wraz z budową „Plazy” ostatnia szansa uczynienia Sosnowca wewnętrznie spójnym miastem z emanującym na niego rynkiem pełniącą rolę centrum handlowego, biznesowego i rekreacyjnego będącą wizytówką miasta, prezydent Górski oraz jego ludzie ostatecznie zaprzepaścili. Tym samym Sosnowiec podzielił los takich sztucznych tworów jak Dąbrowa Górnicza czy Tychy. „Silesianizacja” wyszła więc nie ze Śląska a z samego Zagłębia Dąbrowskiego. Pocieszmy się że zawsze może być gorzej, jak zaraz po wojnie, gdy Zagłębie przyłączyli do województwa kieleckiego :-) I jeszcze jedno: gdy wszechmocny tow. Edward Gierek widział dla Zagłębia autonomię uczyniłby w 1976 roku ze swego rodzinnego Sosnowca województwo. Ale on wiedział, że nazwa Zagłębie Dąbrowskie nigdy nie stanie się nazwą geograficzną czy administracyjną bo ma konotacje czysto historyczne a tak naprawdę polityczne. Jako Zagłębiak i ja to wiem.




Krzysztof Korn




Autor: Krzysztof Korn | 13/01/2007
Komentarze
#1 | Sosna dnia 15.01.2007 10:39
Właśnie. Daleko nam do klimatu miast takich jak Wrocław, czy Kraków, gdzie życie toczy się 24 godziny na dobę. Czynne kawiarnie, restauracje, większość sklepów... U nas wszystko to zamykane jest o 18, po 21 zaś centrum pustoszeje. Robi się wtedy nieciekawa atmosfera, zwłaszcza, kiedy grupa wyrostków wraca np. z meczu.
Ja również późno wracam z pracy, więc na zakupy wolę wybrać się np. do Plejady czy Auchana, które czynne są do 22 (i są o wiele bezbieczniejsze). Plaza może i przyciągnie ludzi do centrum, jednak wcale nie sprawi, że np. ul. Modrzejowska nagle zacznie tętnić życiem w porach wieczornych...
#2 | serrano. dnia 14.01.2007 22:12
Panie Krzysztofie, Nie wiem jak Pan ale je sobie nie wyobrazam "rynku" zamknietego z jednej strony paskudnymi szesciokatnymi blokami przy ul. Warszawskiej a z drugiej hotelem niewypalem "Europa". Plaza akurat tworzy maly zamkniety ryneczek i zobaczymy jak sobie miasto poradzi z jego wykorzystaniem. Co do niechcianego polskiego kapitalu to ma duze pole do popisu w Sosnowcu. Glowne trakty komunikacyjne w scislym centrum swieca dziurami po wyburzeniach starych kmienic.... nic tylko uzupelniac ale chetnych na razie niema. I teraz moj ulubiony temat. Hipermarkety jako diabel wcielony!Panie Krzysztofie profil czasu pracy mieszkancow zmienia sie niestety tylko sklepikarze tego nie dostrzegaja. Juz nie pracujemy od 6 do 14 tylko czesto od 8 do 16 czy 17 a czasem dluzej. Ja bym chetnie robil zakupy na modrzejowskiej ale wracam z pracy czy uczelni i moge co najwyzej klamke pocalowac. A market? Czynny do 20 czy 22... i wszystko w temacie. Chetnie widzial bym zywe centrum miasta w godzinach wieczornych i mam nadzieje ze Plaza troche je ozywi...
#3 | sam dnia 14.01.2007 21:55
Sorry, a nie sory, hroniony:-)
#4 | sosnowiczanin dnia 14.01.2007 21:52
Sory CHRONIONY
#5 | sosnowiczanin dnia 14.01.2007 21:30
HERB MIASTA SOSNOWCA TO NIE DONICZKA!!!!WIZERUNEK JEST PRAWNIE HRONIONY!!!!!!
#6 | abacil dnia 14.01.2007 18:37
>>niewykwalifikowani szli do przemysłu a rwykwalifikowanir1; do sosnowieckiej bezpieki; miejscowe elity zaś odpływały do Warszawy i Krakowa.<<

Wy WSZYSCY, którzy tu mieszkacie jesteście dziećmi wykwalifikowanych (czyli ubeków) czy też niewykwalifikowanych (czyli roboli)?
Innych tu nie ma!
Nienawidzący świata Korn tak Was podzielił...
#7 | Krzysztof Korn, autor dnia 14.01.2007 16:55
Anonimie, przyznam że się sam trochę wystraszyłem. Mam "listę Wildsteina", każdy numer akt zgadza się co do joty. A jeżeli jest jeszcze gorzej niż myślimy i chodzi nie o tego KAZIMIERZA GÓRSKIEGO a TAMTEGO KAZIMIERZA GÓRSKIEGO, który nie może się już wybronić? A jeżeli w aktach IPN pośród współpracowników SB figuruje zupełnie inny Kazimierz Górski?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney