Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Pseudo-sosnowieckie Dni Literatury

Moja ubiegłoroczna krytyka Sosnowieckich Dni literatury częściowo poskutkowała. Bo o ile w poprzedniej edycji imprezy mieliśmy malinowe, czy też popelinowe autorki, to tym razem zaproszono autorów z najwyższej półki. Od 8 maja do 15 czerwca będzie można spotkać się z Krzysztofem Vargą – prozaikiem i krytykiem; laureatem „Paszportu Polityki”, prozaikiem Sławomirem Shutym; eseistą i prozaikiem Jerzym Sosnowskim; legendarnym poetą pokolenia "Nowej Fali" - Ryszardem Krynickim; Eustachym Rylskim – laureatem Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza; innym laureatem "Paszportu Polityki" – Stefanem Chwinem, autorem głośnej powieści Hanemann. Nieporozumieniem w gronie znanych i uznanych pisarzy jest zaproszenie Jacka Cygana – który jest owszem znanym autorem tekstów piosenek, ale z pewnością nie poetą. Nie wiadomo też dlaczego na ulotkach Biblioteka pisze 8 Maja - 15 czerwca", skoro pierwsze spotkania przewidziano z Krzysztofem Vargą 11 maja? Są jakieś tajne dni jeszcze? Ja proponuję w POST SCRIPTUM do artykułu kontrakcję!



Spotkaniom z pisarzami towarzyszą poranne spotkania z krytykami i literaturoznawcami Uniwersytetu Śląskiego: prof. Włodzimierzem Wójcikiem, dr hab. Danutą Opacką-Walasek, prof. Krzysztofem Kłosińskim i innymi. Spotkania z pisarzami też prowadzą krytycy z Uniwersytetu Śląskiego: wymieniony prof. Krzysztof Kłosiński, dr Dariusz Nowacki, dr Alina Świeściak – redaktor naczelna katowickiego kwartalnika „Opcje”.



Napisałem, że moja krytyka częściowo poskutkowała, bo poza Jackiem Cyganem – który poetą nie jest, po raz kolejny Sosnowieckie Dni Literatury mają niewiele wspólnego, albo nawet nic wspólnego z Sosnowcem. Uważam, że Miejska Biblioteka Publiczna wypiera się rodzimej literatury i kultury. Prowadzi politykę wybitnie antysosnowiecką, wrogą rodzimym twórcom, przeciwną celom, dla których biblioteka została powołana. Nie mam nic przeciwko zapraszaniu uznanych lub ciekawych twórców z zewnątrz, z kraju i zagranicy. Popieram takie zaproszenia. Tylko, że w tym musi być umiar – zachowana jakaś równowaga, która by sprzyjała rozwojowi i propagowaniu naszej literatury. W poprzedniej edycji jedynym rodzynkiem był osamotniony Jerzy Lucjan Woźniak. A ważnych okazji w tym roku do zaprezentowania naszych pisarzy jest co najmniej kilka. Poprzednim razem pisałem o sukcesach Joanny Storczewskiej-Segiety – której opowiadania prezentował Program I Polskiego Radia, kilka tygodni temu nakładem gdańskiej oficyny „literatura net pl” ukazał się obszerny tom wierszy Jerzego Suchanka „Bębny”. Jerzy Suchanek choć mieszka obecnie w Gliwicach, jest osobą niezwykle zasłużoną dla Sosnowca – jako założyciel Piwnicy Literackiej „Remedium” – formacji w której zaczynali obecni profesorzy: Marian Kisiel, Piotr Wilczek, w której i ja debiutowałem. Sam też mam prawo czuć się pominięty – bo przecież ukazał się kilka miesięcy temu mój tomik wierszy „Cycek Boży” – i poza słabo jednak rozpropagowanym spotkaniem w gościnnej „Patelni” nie miałem okazji zaprezentować szerzej mojej książki. Jesienią ubiegłego roku ukazał się zbiorek „Sacro casco” Wojciecha Brzoski – poety urodzonego w Sosnowcu, który niedawno przeprowadził się do Siemianowic Śląskich. Tomik ten zebrał kilka recenzji w prasie literackiej; a Wojciecha Brzoski mimo to nie zaproszono. Trzeba przypomnieć Pawła Barańskiego, czy Krystynę Borkowską - bardzo ciekawą poetkę z Sosnowca - mniej znaną, a wartą zaprezentowania; autorkę bodaj 2 tomików wierszy wydanych niedawno. Nie będę już pisał o kilku interesujących debiutach – wymienię jedynie Patryka Filipowicza - debiut w mies. "Śląsk" i Joannę Kulę - publikacje w "Śląsku" i renomowanej "Odrze". Młodzi Sosnowiczanie też powinni mieć swój wieczór w ramach imprezy mieniącej się Sosnowieckie Dni Literatury.



W tematach porannych referatów nie znalazłem nic związanego z Sosnowcem, czy Zagłębiem. Wiem za to, że była propozycja poświęcenia przynajmniej części SDL historii Piwnicy Literackiej „Remedium” i zorganizowania spotkań z jej twórcami, ale jak widać została ona zlekceważona.



Owszem, wiem że MBP planuje spotkanie z Jerzym Suchankiem w innym terminie. Jednak dlaczego nie w ramach Sosnowieckich Dni Literatury? Czyżby tym razem uznano, że jesteśmy gorszymi pisarzami, nie zasługującymi na udział w imprezie „tej rangi”? Książka Suchanka nie jest podręcznikiem do nauki gry na bębnach, akustyki, ani podręcznikiem do mechaniki – tylko książką poetycką; a więc literaturą. Biblioteka, miast wspierać i promować – wypiera się i obraża.



Sosnowiecki Dni Literatury powinny być okazją do spotkania znanych pisarzy z czytelnikami, ale też spotkań naszych pisarzy z pisarzami z kraju i promocji ich. Dlaczego razem z Krzysztofem Vargą lub Jerzym Sosnowskim nie miałby jednego dnia wystąpić Jerzy Suchanek, a Wojciech Brzoska na przykład z Jackiem Cyganem? Nie mam nic przeciwko temu, by czytać swoje wiersze z Sosnowskim, czy Ryszardem Krynickim jednego wieczoru? Czytelnicy mogliby się przekonać, że mamy interesujących poetów, a nasi twórcy mieliby okazję nawiązać ciekawe kontakty, wymienić się książkami. Jak widać, założenia te obce są dyrekcji MBP – uprawiającej kompletnie bezmyślną i antysosnowiecką politykę kulturalną.



Jest jeszcze coś. Jedna, lub druga pani dyrektor mają prawo prywatnie czuć się obrażone po ubiegłorocznej krytyce. Ale nie mogą się obrażać jako dyrektorki na mnie, jako pisarza i poetę. Tak, jak ja nie mogę się obrażać na bibliotekę – jako instytucję. Ta zasada też jest obca zarządzającym naszą biblioteką – skoro nie ma naszych pisarzy. Jerzego Suchanka wydaje znakomite gdańskie wydawnictwo, mnie zapraszają do Wrocławia i Poznania na organizowany przez Instytut Książki festiwal „Pora Poezji” – ale obaj jesteśmy zdaniem biblioteki za słabi by wystąpić w czasie Sosnowieckich Dni Literatury. Jeżeli dyrekcji nie podobają się nasi twórcy, niech dyrektorują gdzie indziej, ale nie w Sosnowcu. Przepraszam za ostre słowa, ale mimo napomnień powtarza się to po raz wtóry i biblioteka powinna przepraszać naszych pisarzy i poetów za okazywaną niechęć i wrogość, za lekceważenie i notoryczne poniżanie.



Ponieważ Miejska Biblioteka prowadzi wrogą Sosnowcowi i naszym twórcom politykę, apeluję właścicieli klubów i kawiarni w Sosnowcu o zorganizowanie „antyimprezy” – a właściwie imprezy uzupełniającej program nie mających nic wspólnego z Sosnowcem Sosnowieckich Dni Literatury. Impreza ta mogłaby się odbywać równolegle, w innych dniach dniach – bo nie chodzi mi o bojkot zaproszonych pisarzy. Nasza impreza – nie mająca nic wspólnego z MBP mogłaby nosić nazwę Sosnowieckie Wieczory z Poezją i Prozą. Myślę, że dobrym miejscem dla takich spotkań mogłyby być „Antyklub”, Galernia "Patelnia”, "Lochy", Pub „No Name”, kawiarnia "Passe", Pub „Nietoperz”; może zgłoszą się inne kawiarnie i kluby – wspólnie wydadzą plakat i zaproszenia promujące naszą imprezę. Nie wykluczam, że dyrekcja MBP zreflektuje się i może uzupełni znacząco program o naszych twórców. Jest na to czas.



Może Wydział Kultury - z nowym naczelnikiem, panem Pawłem Duszą - stanie na wysokości zadania, interweniuje i poprze rodzimych twórców?



O ile w ubiegłym roku nie byłem na żadnym spotkaniu pseudo-Sosnowieckich Dni Literatury - bo mnie tamta "lyteratóra" kompletnie nie interesowała i szkoda było na nią czasu, to w tym roku będę na pewno na kilku spotkaniach. Choćby po to, by zapytać wielkiego zagłębiowskiego patriotę prof. Wójcika i znakomitego Krzysztofa Kłosińskiego o ich zdanie na temat polityki MBP i okazywanej wrogości wobec naszych twórców.



POST SCRIPTUM



Jeżeli Biblioteka nie naprawi swojego błędu, nie włączy do programu sosnowieckich pisarzy, a Pan Naczelnik Paweł Dusza nie zrobi nic w tej sprawie, proponuję, by godzinę przed spotkaniem z Krzysztofem Vargą - czyli 11 maja o godz. 16-ej zorganizować samorzutnie kontrakcję - to znaczy przed wejściem do biblioteki głównej na ul. Zegadłowicza wystawić kiermasz z książkami sosnowieckich i zagłębiowskich pisarzy, a wszystkim przybywającym na spotkanie wręczać powieloną na ksero ulotkę z napisem: "Wstydzimy się za Sosnowiec który zlekceważył swoich pisarzy i poetów". Taką akcję możemy powtórzyć 14 maja przed spotkaniem ze Sławomirem Shutym, 21 maja przed spotkaniem z Jerzym Sosnowskim, 22 maja przed spotkaniem z Ryszardem Krynickim, 24 maja przed spotkaniem z Eustachym Rylskim i 15 czerwca przed spotkaniem ze Stefanem Chwinem.


Dzięki temu zwrócimy uwagę mediów i całej kulturalnej Polski na to, co się dzieje w Sosnowcu - a III Sosnowieckie Dni Literatury będą... bardziej medialne i udane.


Obiecuję, że na kiermaszu przed Biblioteką będzie można nabyć mojego "Cycka Bożego", postaram się, by można było kupić "Bębny" Jerzego Suchanka i jeszcze nowszą jego książkę, zapraszam Wojtka Brzoskę z jego tomikiem "Sacro casco", Jerzego Lucjana Woźniaka z tomikami, Pawła Barańskiego, Tomasza Kostro z jego książką "Na początku był cynk...", zaprzyjaźnionych z Sosnowcem Pawła Sarnę i Pawła Lekszyckiego i innych pisarzy z Zagłebia i Sosnowca. Mam nadzieję, że żaden z kolegów pisarzy nie spanikuje i wszyscy zjawią się ze swoimi książkami 11 maja przed Biblioteką.


Mam też nadzieję, że krytycy i naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego solidarnie poprą naszą akcję - z Panią Profesor Anną Opacką na czele, a może niektórzy z nich zrezygnują z udziału w imprezie tak kompromitującej Sosnowiec.


Pamiętajmy o ulotkach: "Wstydzimy się za Sosnowiec który zlekceważył swoich pisarzy i poetów".

Promocja będzie przednia... A i zabawa doskonała! Pozdrawiam Czytelników ScFakty:)





Autor: | 20/04/2007
Komentarze
#1 | zniesmaczona dnia 25.12.2009 22:50
poza tym można oprócz pisania pójść również do pracy ............
#2 | zniesmaczona dnia 25.12.2009 22:48
moim zdaniem jeśli ktoś przychodzi na spotkania "z alkoholowym oddechem" sam sobie szkodzi i wyrabia renomę ... mówię tu o Panu Matuszu. Moim zdaniem sam sobie szkodzi tym ciągłym atakowaniem całego otoczenia oraz swoją postawą. Zamiast narzekać może warto by zrobić na własną rękę jakiś wieczór poetycki? w bibliotece różni artyści są zapraszani, ludzie chcą obcować nie tylko z sosnowieckimi twórcami. Moim zdaniem rolą biblioteki jest właśnie sprowadzanie nam poetów nietutejszych, gdyż Ci tutejsi mają wiele miejsc w których można urządzić spotkania, są tu na miejscu.
#3 | no name dnia 26.04.2007 14:16
Poproszę o doprecyzowanie informacji o wylęgarni chamstwa i prostactwa,ponieważ jako czytelnik nie spotkałem się z tego typu zachowaniem.Uważam natomiast,że tego typu twierdzenia należy poprzeć przykładami(o dowodach nie wspomnę).
#4 | NASTAŁA DZIWNA CISZA dnia 26.04.2007 12:58
Dzieje się coś dziwnego. Wszyscy atakujący Matusza nagle zamilkli po tym, jak poprosił on o numery IP użytkowników, którzy dopuszczali się brudnych i nieprawdziwych insynuacji, pmówień o skandale - z powodu których rzekomo nie można ich zaprosić na dni literatury.

Krytycy nagle wystraszyli się i zamarła cała dyskujsja. O czym to świadczy?
Wydaje mi się, że o tym, że wszystkie te chamskie ataki na Matusza były przez kogoś sterowane.
Czyżby przez Dyrekcję Biblioteki? Obawiam się, że tak. Że Miejska Biblioteka Publiczna jest nie tylko skarbnicą kultury, ale i wylęgarnią chamstwa i prostactwa!
#5 | Anka dnia 26.04.2007 10:37
Matusz ma super recenzje,dlaczego nikt tego nie chce przeczytać?Jak można na taką imprezę nie zaprosić miejscowych?To jest możliwe tylko w Sosnowcu.Jeszcze nowy naczelnik od kultury powinien zajć się teatrem!!!!Kogo on zatrudnia!!!!
#6 | UWAGA WAŻNY KOMUNIKAT dnia 26.04.2007 06:22
Sosnowiec.info.pl stosuje CENZURĘ! Wszystki krytyczne komentarze dot. prezydenta Górskig radnych SLD oraz UM w Sosnowcum są usuwane
#7 | no name dnia 25.04.2007 14:33
Dlaczego z dyskusji "wylatują" słowa poparcia dla listy gości tegorocznych SOSNOWIECKICH DNI LITERATURY?Mój wczorajszzy komentarz wcięło.Ktoś tutaj kombinuje.Powodem na pewno nie był obraźliwy ton mojej wypowiedzi,bo nikogo nie obrażałem.Napisałem tylko,że w tonie krytyki w/w imprezy wyczuwam frustrację autora brakiem jego osoby na liście gości.
#8 | SM dnia 25.04.2007 12:44
Mnie niczyje "klejnoty" nie interesują. Jeżeli rozmawiam z kimś patrzę mu w twarz lub oczy, a nie w rozporek. I proszę nie zniżajmy tej dyskusji do poziomu rozporka.
#9 | S. Matusz dnia 25.04.2007 12:31
Nie szargam niczyjego dobrego imienia. W polemikach jestem jak najbardziej merytoryczny - nie zajmuję się tym, z kim która pani sypia, ilu miała mężów, z kim i gdzie pije itp. A przecież sporo wiem. Tak samo dbam o dobre imię osób ze środowisk akademickich - a przecież wiele z tych osób znam od wielu lat, z niektórymi przyjaźniłem się, lub przyjaźnie do dzisiaj. Dbam zawsze o to, by oddzielić sferę prywatną od merytorycznych argumentów. Nie pomawiam nikogo, nie pluję, nie obrażam. I też nie podlizuję się nikomu.

Odnośnie całej dyskusji, to kilka osób nie rozumie zmian, jakie zaszły w Polsce po 1989 roku.
Biblioteka nie jest prywatną własnością i w jej interesie jest dbać o dobre kontakty z różnymi środowiskami, a nie narzucać autorytarnie swoje pomysły, czy programy. W sprawie Sosnowieckich Dni Literatury powinna się liczyć zarówno z opinią polonistów z Uniwersytetu Śląskiego, jak i środowiskami twórczymi. Po ubiegłorocznych polemikach był czas, by stworzyć radę programową Sosnowieckich Dni Literatury, zaprosić do niej przedstawicieli z róznych środowisk, zadbać o udział i właściwą promocję naszych pisarzy i poetów.
Tak się dzieje w Mikołowie, Tarnowskich Górach, Brzegu nad Odrą i w wielu miejscach w Polsce. Tak działa Staromiejski Dom Kultury w Warszawie. Tylko w Sosnowcu jest inaczej...
Nie byłoby tych polemik i ataków. Ktoś zauważył, że na stronach MBP reklamuje się książkę Gretkowskiej, a nie ma żadnej, absolutnie żadnej informacji o książkach Suchanka, Woźniaka, Matusza, Brzoski. To właśnie Biblioteka powinna się szczycić, że mamy tutaj pisarzy, poetów, twórców, pokazywać że Sosnowiec nie jest pustynią kulturalną.
Tymczasem jesteśmy lekceważeni, obrażani, odsuwani. W sprawach które nas dotyczą odbiera się nam głos, lub decyduje za nas - ze szkodą dla miasta.
Jeżeli jestem gdzieś w Polsce, to w jakimś sensie reprezentuję Sosnowiec i jego kulturę - reklamuję to miasto, pokazując, że nie jest ono pustynią, jakąś zapomnianą dziurą. Nie mówię i nie piszę nigdzie, że wstydzę się Sosnowca. Dlatego oczekuję zmiany postawy naszych urzędników zajmujących się kulturą i dyrekcji Biblioteki. Czasy PRL-u się skończyły. Autorytarnie nie da się już rządzić i pewne osoby powinny to zrozumieć.
A co do mojego znaczenia jako poety, to wypowiadało się na ten temat dziesiątki krytyków i polonistów - wielu z tytułami profesorskimi. Biblioteka i urzędnicy powinni te opinie szanować.
#10 | lola dnia 25.04.2007 11:32
czytam to w tej chwili i widzę, że sosnowieczanin zatrząsł portkami, bo w kafejce siedzi, żeby go nie namierzyli!!

a o seksistowskich "klejnotach", chciałabym sie więcej dowiedzieć, jeśli Pańska wypowiedź była tak merytoryczna jak Pan sądzi!?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney