Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym Rada Miejska może nadawać tytuł Honorowego Obywatela osobom, które uzna za godne tego miana. Podobne uprawnienia posiadały organy samorządu terytorialnego w II Rzeczpospolitej a nawet Miejskie Rady Narodowe w okresie PRL-u. Lektura osób uhonorowanych tym wyróżnieniem w Sosnowcu skłania do bardzo smutnych refleksji - pisze Karol Winiarski w serwisie sosnowiec.info.pl.



I nie chodzi tutaj nawet o nazwiska naszych honorowych obywateli. Wszyscy w jakiś sposób, niekiedy przez bardzo krótki okres czasu, związani byli z Sosnowcem. Poraża jednak dokładna analiza okoliczności, a zwłaszcza dat nadawania tych tytułów. Widać wówczas wyraźnie, że mimo upływu lat i zmiany systemów ustrojowych jedna rzecz łączy włodarzy naszego miasta - polityczny koniunkturalizm.

Listę otwierają członkowie PPS-u: Andrzej Strug (ps. Tadeusz Gałecki) i Tomasz Arciszewski. Dlaczego akurat socjaliści? Bo socjaliści rządzą wówczas Sosnowcem. Honorowanie swoich partyjnych kolegów to przecież taki miły polski zwyczaj. Ale już pod koniec istnienia II Rzeczpospolitej serwilizm rozkwita w pełni. Tuż przed swoją śmiercią tytuł Honorowego Obywatela Sosnowca dostaje marszałek Piłsudski a w roku 1937 marszałek Edward Rydz-Śmigły. Jak widać, już wówczas władze Sosnowca chciały być na fali i zachować obowiązującą w danym momencie polityczną poprawność.



Po wojnie komuniści przez długi okres czasu nie mieli odwagi nadawać tytułów Honorowego Obywatela Sosnowca. Jak wiadomo, czasy były niepewne. Dzisiejszy wybitny syn zagłębiowskiej ziemi i oddany działacz rewolucyjnej sprawy, jutro mógł się stać człowiekiem o wyraźnym odchyleniu prawicowo-nacjonalistycznym, perfidnym rewizjonistą, zaplutym karłem reakcji, psem łańcuchowym imperializmu, a nawet syjonistą. Dopiero, gdy interwencja wojskowa w Czechosłowacji ukazała prawdziwe oblicze internacjonalistycznej przyjaźni uznano, że należy odświeżyć przyjaźń radziecko-polską. W 1970 r. tytułem honorowego obywatela wyróżniono generała Iwana Terentowicza Korownikowa - wyzwoliciela Sosnowca spod hitlerowskiej okupacji.



Pod koniec PRL-u zaczęto szukać postaci, które uwiarygodniłyby chylący się ku upadkowi ustrój. Wybór padł na Michała Rolę-Żymierskiego i profesora Bohdana Suchodolskiego. W tym pierwszym przypadku trafiono jak kulą w płot. Mimo, że uchwała nadająca tytuł Honorowego Obywatela Sosnowca Żymierskiemu zapadła w przeddzień 42 rocznicy wyzwolenia Sosnowca, to powodem nie miała być bynajmniej działalność marszałka w czasie wojny a jedynie jego krótki okres pobytu w naszym mieście. W 1919 roku ówczesny pułkownik został szefem ekspozytury Oddziału II Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego i oddelegowany do Sosnowca z zadaniem utrzymywania kontaktu ze śląską komendą Polskiej Organizacji Wojskowej, która kierowała trwającym od kilku dni I Powstaniem Śląskim. Jak twierdzą autorzy uzasadnienia „specjalnym zadaniem Michała Żymierskiego było zakończenie I Powstania Śląskiego”. Trzeba powiedzieć, że pułkownik okazał się niesłychanie skuteczny. Cztery dni po jego nominacji I Powstanie Śląskie zakończyło się porażką strony polskiej. Pobyt Żymierskiego w Sosnowcu trwał do 5 października 1919. W tym krótkim czasie pułkownik rozpoczął tworzenie z byłych powstańców Milicji Górnośląskiej, która jednak nigdy nie rozwinęła szerszej działalności. Dlaczego? Ogłoszono amnestię dla powstańców, co zresztą według autorów uzasadnienia miało być również zasługą naszego Honorowego Obywatela. Gdzie pomysłodawcy uchwały widzieli zasługi Żymierskiego dla Sosnowca, pozostanie zapewne ich słodką tajemnicą. Oczywiście nie wspomniano o dalszych „zasługach” Michała Roli-Żymierskiego - pięcioletnim wyroku za korupcję, współpracy z radzieckim wywiadem wojskowym i wyrokach śmierci na żołnierzy AK i Wojska Polskiego zatwierdzanych przez marszałka w końcowym okresie II wojny światowej i po jej zakończeniu. Nie ma też oczywiście mowy o kilkuletnim okresie uwięzienia marszałka kiedy to walcząc z „narastającą walką klasową” jedni komuniści wsadzali do więzień innych komunistów.



Moja propozycja odebrania Michałowi Roli-Żymierskiemu tytułu Honorowego Obywatela Sosnowca nie jest, jak twierdzili niektórzy, przejawem lustracyjnej histerii. Żymierski został już dość dawno „zlustrowany”, a kompromitujące go fakty są dość powszechnie znane. Nie jest to też bynajmniej przejaw dekomunizacji czy deubekizacji. To, czy Żymierski był ideowym komunistą, czy tylko zwykłym koniunkturalistą, nie ma dla mnie większego znaczenia. Po prostu uważam, że ktoś kto był łapówkarzem, szpiegiem i na dodatek ma na sumieniu polskich patriotów nie powinien być, niezależnie od innych zasług, Honorowym Obywatelem Sosnowca. Oceniam ludzi po czynach a nie za ich poglądy.



W związku z wątpliwościami niektórych radnych, co do roli jaką marszałek Michał Rola-Żymierski odegrał w historii naszego kraju, zwróciłem się do Przewodniczącego Rady Miejskiej o zasięgnięcie opinii w tej sprawie w Instytucie Pamięci Narodowej. W przypadku pozytywnej decyzji przewodniczącego powstrzymam się do czasu uzyskania tejże opinii ze złożeniem formalnego wniosku w sprawie odebrania Michałowi Roli-Żymierskiemu tytułu Honorowego Obywatela Sosnowca. Jak na razie żadnej oficjalnej odpowiedzi nie otrzymałem.



Jeżeli ktoś liczył, że po roku 1989 sytuacja ulegnie zmianie, srodze się rozczarował. W 1992 r. Honorowym Obywatelem Sosnowca został nieżyjący już profesor Janusz Ziółkowski. To urodzony w Sosnowcu wybitny socjolog i ekonomista, w swoim czasie m. in. rektor UAM, dyrektor Wydziału Rozwoju Kultury UNESCO i przewodniczący Polskiego Towarzystwa Socjologicznego. Zasług aż nadto jak na tytuł Honorowego Obywatela Sosnowca. Tylko, że o profesorze przypomniano sobie, gdy został szefem Kancelarii Prezydenta RP Lecha Wałęsy.



Ponieważ w otoczeniu Prezydenta Kwaśniewskiego nie było nikogo z Sosnowca, następni honorowi obywatele pojawili się dopiero dziesięć lat później. Tytuły dla Jana Kiepury (pośmiertnie) i Marty Eggert nie budziły większych wątpliwości – „chłopak z Sosnowca” jest przecież najlepszą wizytówką naszego miasta. Równie oczywisty, choć z innych względów, był tytuł dla Edwarda Gierka. Zbliżały się wybory samorządowe. Sięgające 25% bezrobocie stawiało pod dużym znakiem zapytania kolejny wyborczy sukces lewicy. Sięgnięto więc po posiłki zza grobu. Nowym Honorowym Obywatelem Sosnowca został zmarły rok wcześniej były I sekretarz PZPR, do dziś z nostalgią wspominany przez znaczną część sosnowiczan. Rok temu podobny numer powtórzono z właścicielem klubu piłkarskiego Zagłębie - Francesco Ciminellim. Co prawda Prezydent Górski nie mógł się pochwalić obiecanym stadionem, ale przynajmniej w ten sposób postanowił zaznaczył swoje przywiązanie dla ukochanej drużyny mieszkańców naszego miasta.



Na ostatniej sesji Rady Miejskiej tytułem Honorowego Obywatela Sosnowca wyróżniono księdza biskupa Adama Śmigielskiego. Nie wziąłem udziału w tym głosowaniu. Nie jestem człowiekiem związanym z Kościołem, ale nie lubię, gdy osoby duchowne wykorzystuje się do własnych celów - niezależnie czy są to cele osobiste czy polityczne. Pod uzasadnieniem uchwały podpisany był przewodniczący klubu radnych Platformy Obywatelskiej, a informacja przekazana środkom masowego przekazu również wyraźnie wskazywała, która to partia wystąpiła z tą inicjatywą. Cóż w tej sytuacji mieli zrobić przewodniczący pozostałych klubów, którzy tydzień przed sesją zostali poinformowani o całej sprawie?

Niektórzy z wygłaszających peany na cześć biskupa Śmigielskiego to ludzie, którzy w okresie PRL-u zajmowali wysokie stanowiska w jedynej słusznej sile narodu, która przez 40 lat z mniejszą lub większą bezwzględnością zwalczała Kościół katolicki. Wierzę, że ludzie mogą zmieniać swoje poglądy. Gdy jednak ich nowe przekonania wyjątkowo zgadzają się z aktualnie obowiązującą linią polityczną, podejrzewam raczej czysty koniunkturalizm niż rzeczywistą przemianę ideową.



Tytuł Honorowego Obywatela Sosnowca dawno utracił swoją pierwotną wartość i znaczenie. To wina kolejnych pokoleń lokalnych polityków, którzy dla zdobycia poklasku, dodatkowych głosów w nadchodzących wyborach czy też po prostu chęci oświetlenia swojej postaci blaskiem sławy honorowanej osoby uprawiają polityczny serwilizm. Ale to przecież nasi reprezentanci, wybierani przez obywateli Sosnowca. Czy tylko do nich możemy mieć pretensje?



Karol Winiarski



źródło: www.sosnowiec.info



Autor: Piotr Dudała | 21/04/2007
Komentarze
#1 | Kris dnia 23.04.2007 04:46
Zgadzam się z przedmówcą. To co pisze pan Karol to święto prowda. Lepiej nie można było tego ująć.
#2 | kubakarn dnia 22.04.2007 18:54
Karol, swietny tekst. masz absolutna racje w sprawie zymierskiego. z pozdrowieniami.
#3 | Lotnik dnia 22.04.2007 18:06
Tak, tak "anonimie". Tak, tak kochany "iroczyński"
#4 | Irończyński dnia 22.04.2007 17:50
>>> Jak widać, już wówczas władze Sosnowca chciały być na fali i zachować obowiązującą w danym momencie polityczną poprawność <<< - TAK BYŁO I JEST . Taka "elyta" polityczna zawsze była w naszym mieście, taka jest i obecnie. Zazdroszczę młodszym - oni mogą wypiąć się na to wszystko i wyjechać do normalnego świata.
#5 | anonim dnia 22.04.2007 17:48
>>> Jak widać, już wówczas władze Sosnowca chciały być na fali i zachować obowiązującą w danym momencie polityczną poprawność <<< - TAK BYŁO I JEST . Taka "elyta" polityczna zawsze była w naszym mieście, taka jest i obecnie. Zazdroszczę młodszym - oni mogą wypiąć się na to wszystko i wyjechać do normalnego świata.
#6 | Lotnik dnia 22.04.2007 11:39
Czy marszałek Edward Rydz-Śmigły, honorowy nasz obywatel, to ten "bohater", który uciekł we wrześniu 1939 roku z Polski zostawiając wojsko, Polskę i Polaków?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney