Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Łzy się cisną. Oszukani i bez-radni

Miało być inaczej: demokratycznie i otwarcie. Minęło pół roku od wyborów i o demokracji zapomnieliśmy. Stanowiska zostały rozdzielone, układy podpisane, radni podzielili się na komisje i nic dalej się nie dzieje – zmian nie widać. Rada upartyjniła się inaczej – o czym piszą w „Kurierze Miejskim”. Na stronie poświęconej kulturze Urząd Miasta dalej szczyci się Bogdanem Suchodolskim – leninistą i marksistą, ideologiem i aparatczykiem czynnie popierającym stan wojenny . Suchodolskiego stawia się na równi z prof. Januszem Ziółkowskim – członkiem Papieskiej Akademii Nauk Społecznych, usuniętym karnie po wprowadzeniu Stanu Wojennego ze stanowiska rektora Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Raz, że sąsiedztwo z Suchodolskim ubliża prof. Ziółkowskiemu, to jeszcze za pieniądze podatników popularyzuje się jednego z najbardziej czerwonych prosowieckich ideologów.



Nie czepiam się już o Kruczkowskiego, ale nie ma nikogo ze współczesnych poetów lub pisarzy. Nie ma Jerzego Suchanka – zaproszonego w ostatniej chwili na Sosnowieckie Dni Literatury, Nie ma Jerzego Lucjana Woźniaka, żadnej wzmianki o Kazimierzu Ratoniu, Władysławie Sebyle, czy księdzu Włodzimierzu Sedlaku. Oficjalnie Sosnowiec wypiera się wszystkich najwartościowszych twórców – zapominając, że oni rozsławiają Miasto. Chwali się Jesienią Poetycką – której od kilku lat już się nie organizuje. Nie ma wzmianki o Sosnowieckich Dniach Literatury, czy zjeździe Pisarzy Zagłębiowskich – bo to getto.



Zanim jednak pomyślimy co to jest kultura, to zastanówmy się najpierw co znaczy słowo „rada”. Rada to instytucja, zarząd, pewno grono, kolegium, grupa osób, która ma decydować o czymś w drodze głosowania. Ale „rada” to także porada – w sensie dobrej i złej rady, zasięganej opinii, konsultacji, cudzego zdania. Ktoś, kto nie pyta o radę, jest głuchym na cudze zdanie, nie może być dobrym radnym.



Dwadzieścia kilka osób zasiadających w Radzie nie jest w stanie znać się na wszystkim. Takich radnych – jeśli nie słuchają rad – łatwo jest oszukać i wyprowadzić na manowce.
Oto dowiaduję się, że trzech radnych poszło na kontrolę do naczelnika Andrzeja R. Radni byli fachowcami: jeden był nauczycielem biologii lub historii, drugi technikiem dentystycznym, a trzeci mechanikiem samochodowym. Żaden z nich nie pamięta kiedy był w teatrze, dwóch nie wie gdzie mają najbliższą bibliotekę na osiedlu, nie znają żadnego malarza, aktora, pisarza, ale na kulturze się znają jak nikt. Pan naczelnik, zasiedziały wyga, przyjął radnych z wyćwiczonym uśmiechem. Pokazał radnym co chciał, a czego nie chciał nie pokazał. Wyjaśnił niczego nie wyjaśniając. Poczęstował kawą i podziękował za odwiedziny. Odprawił radnych z przekonaniem, że wszystko w państwie dzieje się jak najlepiej.



Łzy się cisną. Efekt mamy taki, że niczego się nie dowiedzieliśmy, wszystko jest jak było, nic się nie zmieniło. A łzy się cisną... W Katowicach w czasie majówki mieliśmy szereg koncertów czołowych polskich i amerykańskich muzyków jazzowych: Śmietana, Szukalski itd. Grali z nimi jazzmani z Katowic i studenci Wydziału Jazzu. Młodzi mieli możliwość zagrać z mistrzami, poznać się, podejrzeć. Może dzięki temu ten, czy ów Katowiczanin trafi w oko lub ucho Mistrza, zagra w dobrym zespole, może nawet za oceanem. Będzie swoim nazwiskiem promować Katowice.



My zamiast dobrej muzyki mieliśmy popieraną od lat przez naczelnika komercję. Po raz 20 Łzy. I na nic moje pisanie, że to upodobanie do łez śmierdzi korupcją. Że te 10 tysięcy złotych jakie poszły w łzy, zostały przelane ze łzami, można byłoby lepiej wydać. Poszukać wparcia gazet, banków telewizji i zorganizować naprawdę dobrą imprezę. Ktoś powie, że pan R. nie jest już naczelnikiem. Ale zmian nie widać – jakby stary naczelnik powiedział nowemu na czym ten biznes polega.



Miały być zmiany, a mamy łzy i starą radę w nowym składzie – ze starymi obyczajami, głoszącą ze stron Urzędu Miasta marksizm i leninizm. A przecież radni nie są specjalistami od wszystkiego – mają prawo nie wiedzieć jak zorganizować po nowemu Dni Miasta, czy Dni Literatury. Istota rady i samorządu polega na tym, że radzi się wyborców i ludzi znających się na rzeczy, co i jak zrobić lub porawić. Nie ma przeszkód prawnych, by zaprosić mieszkających tu twórców na posiedzenie komisji kultury, lub zaproponować im stały udział w jej pracach. To jest właściwie rozumiana samorządność. Tak się buduje poparcie dla własnej polityki. Tymczasem nowi radni uprawiają starą politykę – zadufania i separowania się od ludzi.



„Kurier Miejski” w dawnym składzie redakcyjnym chwali nowych radnych i przewodniczących, udając obiektywizm. Spsiałe pismaki chwalą każdego pana i każdemu jedzą z ręki. Tylko, że ci nowi radni nie zdają sobie sprawy z tego, że jak przyjdą wybory natychmiast z niego znikną, na rozkaz tego jednego pana. Jeśli zmiana w „Kurierze” ma być trwała, trzeba wymienić tych spsiałych pismaków na ludzi mających własne zdanie i zasady.





Autor: | 06/05/2007
Komentarze
#1 | Suchodolski dnia 12.05.2007 18:22
PEDAGOGIKA KULTURY zwana personalizmem pedagogicznym lub pedagogiką humanistyczną. Kierunek ten powstał jako próba pogodzenia się, a jednocześnie przeciwstawienia jednostronności tych dwóch poprzednich. Wg pedagogów kultury proces wychowania jest określony jako spotkanie jednostki ludzkiej (personalnej osoby) z dobrami kultury i określonymi warunkami, warunkami których się znajdują te trzy przedmioty (jednostka, otoczenie i dobra kultury). Człowiek bierze udział w tworzeniu dóbr kultury wzbogacając tym samym swoje siły duchowe i tworząc nowe wartości. Przedstawiciele to: Wilhelm Dilthey, a w Polsce: Zygmunt Mysłakowski, Bogdan Nawroczyński, Sergiusz Hessen, Bogdan Suchodolski.
#2 | YSIO dnia 10.05.2007 13:48
Panowie radni juz podzielili sie stanowiskami i siedza spokojnie czekaja na ? no wlasnie na co? Bardzo dobrze brac diety, nie realizowac swoich hasel wyborczych (bo po co?) przeciez juz zostali wybrani. Znam takich panow z PO a zwlaszcza p.Jamrozego.
#3 | anonim dnia 09.05.2007 14:59
Boguś Suchodolski naszym przyjacielem jest i Żymierski jest nim też, tralalala
#4 | Suchodolski dnia 09.05.2007 01:36
a jakoś nikt nie broni Suchodolskiego! Może PiS lub Karol Winiarski zabiorą głos???
#5 | Sławomir Matusz dnia 09.05.2007 01:33
Nie jestem zaciekłym dekomunizatorem. Broniłem - przeciwko Karolowi Winiarskiemu - niejednoznacznej postaci Roli-Żymierskiego; osoby bardzo dwuznacznej. Wydaje mi się, że jest to postać na tyle dwuznaczna i ciekawa, że warto badać jej przeszłość i dyskutować. Miał swoje chwile chwały i upadku w róznych okresach życia - temu nikt nie zaprzeczy. Natomiast prof. Bogdan Suchodolski to człowiek który zrobiła karierię będąc dyspozycyjnym wobec każdej władzy. W jego pracach - przeczytałem ich większość - nie ma nic interesującego, poza tym, ze garściami zżynał z "pedagogów" sowieckich. Nota bene, nie mam nic przeciwko samej Rosji - bardzo sobie cenię poezję Achmatowej z czasów wojny, bardzo lubię Achmadulinę, czy wspomnienia Władimira Bukowskiego (nie mylić z amerykańskim pisarzem Charlesem Bukowskim!).

A na marginesie, zlewam chamstwo niektórych adwersarzy. Powiem im tak: macie rację - nie myję się, chleję non stop wódę i nie umiem pisać częstochowskimi rymami, a umijętność czytania jest u mnie na poziomie składania liter... OK.?
#6 | Balu dnia 08.05.2007 13:12
To jest strona zaciekłych dekomunizatorów, którzy będą niedługo z siekierami gonić za kimś kto ma coś czerwonego.
Ja akurat mam teraz czerwone spodenki, więc już stąd idę, bo się boję.
#7 | Heniek dnia 08.05.2007 13:02
Suchodolski jest symbolem dyktatury komunistycznej. Powinien zniknąć ze stron Urzędu Miasta. Tymczasem rada toleruje kult dla niego i niszczy ludzi niezależnie myślących.
#8 | anonim dnia 08.05.2007 13:00
Ludzie, wypowiedzcie się o Suchodolskim wreszcie!
#9 | Owszem, często się myję dnia 08.05.2007 11:40
Oczywiście, że tyrzeba dyskutowac, z tym nie polemizuje. Pierwsze dwa zdania jednak, to żałosny bełkot żałosnego człowieka. Na koniec mam pytanie? Co ma piernik do wiatraka? A co jest piernikiem ,a co wiatrakiem inteletualści pokroju Matusza i większości "komantatorów" napewno juz wiedzą.
#10 | do tego, co sie często myje dnia 08.05.2007 09:43
nie musisz czytać tekstów Matusza, bo jesteś ignorantem i tak niczego nie zrozumiesz, a i siedzieć z nim nie musisz, więc o co Ci chodzi - ja tam uważam, że ma rację i dyskusje o honorowych obywatelach sa potrzebne, bo byśmy dalej Stalina i Lenina wielbili!!!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney