Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Rege Daniec. Czy będzie Kongres Kultury w Sosnowcu?

Ogłoszono program Dni Sosnowca, jak się szumnie, a prowincjonalnie nazywa tę imprezę - drogą, pozbawioną myśli przewodniej, tandetną. Wydział Kultury i Sztuki dementuje, że Marcin Daniec dostanie 38 tys. złotych - spuścił z ceną. Na domiar Marcin D. wystąpi jednego dnia razem z zagłębiowskimi zespołami grającymi rege i ska. Będzie zatem Rege Daniec. Ile Daniec zarobi nie wiadomo, bo to... tajemnica handlowa. Nie wiem dlaczego? Jeśli budujemy szkołę, to wiemy ile nas będzie kosztowała. Podobnie z remontem ulicy itd. Nie widzę powodów, by ukrywać zarobki Dańca, Dody, czy Mandaryny – wszyscy działają jako firmy, podobnie jak firmy budowlane, produkcyjne, czy zakłady usługowe. Ciekawostką jest, że jeden z zespołów – zainspirowany artykułem na SosnowiecFakty ułożył piosenkę „Marcin Daniec za 40 tysięcy”. Być może zaśpiewają ją na koncercie w Parku Sieleckim w sobotę...



Urzędnicy twierdzą, że ta piekielnie droga chała ma być dla wszystkich. Podobno mieszkańcy tak wybrali. Tylko, mnie nikt się o zdanie nie pytał – i nie chcę, by urzędnicy wmawiali mnie i innym czytelnikom portalu SosnowiecFakty, że ja też chciałem Dodę Mandarynę i Dańca. A nie znam nikogo, kogo by się urzędnicy pytali... Za to słyszę opinie, że bywalcami imprez organizowanych w ramach Dni Sosnowca jest przypadkowa zbieranina – w sumie kilkuset osób, które przychodzą tylko dla hałasu, napić się piwa, naśmiecić i porozrabiać. I taka jest prawda o dniach Sosnowca.



Z 20 dni, z wyjątkiem 9 czerwca (sobota), kiedy w Parku Sieleckim zagrają nasze zespoły, nie ma nic aktualnego, sosnowieckiego, rodzimego w ofercie kulturalnej Dni Sosnowca. Tych kilka wystaw bibliotecznych, pokazuje że była tu w przeszłości jakaś kultura – która zaginęła. Trzeba ją importować. Celuje w tym „Muza” – Krakus nas będzie uczył jak wiersze pisać. W piątek 8 czerwca przewidziano odsłonięcie pomnika... żywego poety Michała Saddama Zabłockiego-Huseina (Zabłockiego na mydle). Chyba po to, by wpędzić Sosnowiczan w kompleksy – by padali na twarz przed każdą bzdurą przywiezioną z Krakowa. Pomnik można postawić za życia każdemu idiocie – ale kto go będzie potem obalał?



A może by zamiast piekielnie drogich Dni Sosnowca zorganizować Festiwal Kultury Zagłębia – prezentujący dorobek artystyczny regionu? – Wszak aspirujemy do bycia stolicą Zagłębia. Nie wiem po co nam zaściankowe dni miasta, jakie w czerwcu organizuje kilkaset miast polskich? Sosnowiec absolutnie nic z tego nie ma, bo to żadna promocja – która ustawia miasto w szeregu zapadłych mieścin, jakie stać tylko na małpowanie i czołobitność wobec krakowskiej stolycy, bo nie mają nic do zaoferowania. Zamiast promocji własnej kultury, wsparcia dla niej kupujemy tandetę wedle pomysłów pana Ptaka – dzierżawcy „Muzy” i przyjaciela po kieszeni byłego naczelnika Równickiego – którego w Krakowie nie chcieli. Zadufany Kraków jednak wspiera, eksportuje i deleguje takich nieudaczników jak pan Ptak – niech podbijają zacofane kulturalnie Zagłębie.
Nawet Teatr Zagłębia na czas Dni Sosnowca kazali zamknąć – nie ma go w programie z żadną imprezą – by nie przeszkadzał „cracowskim błaznom”, Zabłockiemu-Huseinowi, Dańcowi i Mandarynie.



Dni Sosnowca zasługują najwyżej na odnotowanie w lokalnej gazecie: przyjechały gwiazdki pochałturzyć. Festiwal Kultury Zagłębia – prezentujący nasz muzyczny, teatralny, plastyczny, literacki dorobek miałby szansę na powodzenie w ogólnopolskich mediach. Wyobrażam sobie odsłonięcie pomnika ks. prof. Włodzimierza Sedlaka, lub uczniów i absolwentów Liceum Prusa: Władysława Sebyły – który przed wojną uznawany był za większy talent od Miłosza (zginął w Katyniu), Wacława Stacherskiego – poety Sosnowiczanina, żołnierza AK, ucznia Liceum Prusa, absolwenta Gimnazjum im. St. Wyspiańskiego, który zginął zagazowany w Birkenau. Myślę, że tym trzem postaciom Sosnowiec winien jest pamięć.



Odsłonięcie pomnika którejkolwiek z tych osób nie tylko wzmocniłoby zagłębiowską tożsamość i poczucie dumy, ale i byłoby wydarzeniem odnotowanym przez najważniejsze polskie media. Wyobraźmy sobie, że pod pomnikiem Sebyły – jak na rynku krakowskim pod pomnikiem Mickiewicza czytają i rozdają swoje wiersze Jerzy Lucjan Woźniak, Paweł Barański, Wojciech Brzoska, Jerzy Suchanek, Jacek Golonka (Będzin), Barbara Gruszka-Zych (z Czeladzi). Hol dworca PKP zamieniamy w jedną wielką galerię malarstwa, rysunku i fotografii – gdzie swoje prace wystawiają sosnowieccy malarze i fotograficy: Jacek Rykała, Marek Przybyła, Mira Kostyła, Monika Orlińska, Zbigniew Podsiadło oraz ich uczniowie. Oglądający mogą sobie zamówić portret u artystów.
W kościołach odbywa się przegląd sosnowieckich chórów. „Skankan”, „Naturalmystic” i „Konopians” grają koncerty na Patelni – razem z innymi zespołami zaproszonymi na Dni Kultury Zagłębia. Przed koncertami mamy pokaz filmów Stanisława Jędryki – reżysera urodzonego w Sosnowcu: „Wyspa złoczyńców”, „Do przerwy 0:1”, „Wakacje z duchami”, „Podróż za jeden uśmiech”, „Stawiam na Tolka Banana”.

Tak bym sobie wyobrażał Festiwal Kultury Zagłębia – jego pierwszą edycję.



Że tak można pokazują Dni Zagłębia organizowane w Dąbrowie Górniczej – gdzie 80% programu to propozycje Pałacu Kultury Zagłębia i tamtejszych twórców i artystów. Dąbrowa Górnicza górą, mądrzejsza, bo ma urzędników życzliwych własnym twórcom. Jeśli tak dalej pójdzie, to Dąbrowa przejmie pałeczkę stolicy kulturalnej regionu – i w pełni zasłużenie.




Jest szansa na Festiwal Kultury Zagłębia w przyszłym roku, bowiem z kręgów Wydziału Kultury i Sztuki dochodzą słuchy, że Urząd Miasta pod ostrzem krytyki na łamach SosnowiecFakty skłania się do idei zorganizowania jesienią czegoś na kształt kongresu kultury w Sosnowcu. Kongres ma być zorganizowany jesienią, z udziałem środowisk twórczych. Co z tego wyniknie? Nie wiem. Ale o tym następnym razem.




Autor: | 05/06/2007
Komentarze
#1 | @K dnia 12.06.2007 17:58
Ta większość to właśnie zwolennicy Dody, więc nie wszystko gra!
#2 | K dnia 11.06.2007 08:05
Bo to w koncu dni sosnowca,tak wiec przynajmniej wiekszosc ludzi powinna byc zadowolona Smile
#3 | K dnia 11.06.2007 07:59
Zawiodlem sie na maksa,i to nie przez to,ze byli tacy,a tacy artyści, ale ogolnie organizacja itd... wszystko poszlo na komercje, moim zdaniem , owszem powinny byc gwiazdy "wielkiego" formatu ( o ile mozna nazwac Dode czy Mandaryne gwiazda...) bo nie wszyscy lubia muzyke alternatywna czy regionalne zespoly,powinno byc i cos dla plebsu i cos dla ludzi ,ktorym slowo kultura nie jest obca...
#4 | Paweł Barański dnia 09.06.2007 14:14
wate cukrową takze lubie!bedzie?to juz biegne...Wink
#5 | anonim dnia 09.06.2007 12:22
Jakie społeczeństwo tak kultura Sad. Chleba i Igrzysk szkoda gadać
#6 | Zagłebiak dnia 09.06.2007 12:08
Paweł Barański chce coś jeszcze znaczyć dlatego siedzi cicho Wink a co dni Sosnowca to do momentu do kiedy nie zmieni się władza to będzie słabo i żaden listek figowy w postaci koalicji z PO tego nie zmienni. Chociaż jest trochę lepiej dzięki tzw.r1; Sztuce Ulicyr1;
#7 | PRZECIW POETOM dnia 09.06.2007 11:03
miło, że Paweł Barański się odezwał - tylko jakby nie na tmat... bardzo asekurancko ograniczył się do rege...
może zejdźmy Pawle do poziomu waty cukrowej?
#8 | uczulony na wazeline dnia 09.06.2007 09:47
"- nie jesteś z Sosnowca i wcale sie tu nie wybierasz" ?
Bez pierdół Przyjacielu... a skąd ta wspaniała orientacja w szczegółach... już widze to zainteresowanie na Śląsku naszymi sprawami... ha ha ha... myślę że takiej wazeliny nawet Matusz nie potrzebuje.
Śmieszne jest to asekuranctwo - piszesz sensownie tylko po co to udawanie - "ja nie stąd, ja patrzę z boku" itd itd.
Przecież zmieniły się władze we wiadomym wydziale i nikt już nie robi śledztw nad każdym wpisem internetowym.
Obserwator z Porąbki / województwo suwalskie /
#9 | gosc dnia 09.06.2007 09:11
Nie jestem z Sosnowca i nawet sie tam nie wybieram, autor przedstawil pewne fakty, ktore sa problemem nie tylko w sosnowcu ale w wiekszosci miast Slaska i nie tylko, doda i mandaryna to poziom ponizej dna klozetowego, papka dla zniszczonych mozgow, jest wiele wiele wiecej innych i tanszych ambitnych projektow muzycznych (nawet lokalnych - takich jak wymieniony skankan i konopians) ktore nie niszcza budzetu miasta a rowniez przyciagaja ludzi, juz nie wspomniawszy o poziomie muzycznym reprezentowanych przez artystow, mysle ze wiekszosc ludzi, ktora tak mocno usiadla krytycznym spojzeniem na autora to wlasnie pracownicy UM, ktorzy partycypowali w wyborze tegorocznego materialu Smile
pozdro ze Slaska.
#10 | Paweł Barański dnia 09.06.2007 08:53
a ja jestem bardzo kontent, ze takie reggaeowe dni sosnowca są, sławku...chcialem zeby grali konopiansi, natural mystic - i grają...Wink
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney