Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Co z sosnowieckim pogotowiem

W sosnowieckim pogotowiu trwa protest przeciwko planowanemu połączeniu Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Rejonowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu z Wojewódzkim Pogotowiem Ratunkowym.



Niejasne reguły

{...) - Zasady połączenia są dla nas niejasne, argumenty, którymi się posługują, żeby nas do połączenia przekonać, są niezrozumiałe. Nasze pogotowie jest w dobrej kondycji finansowej, mamy doskonały sprzęt i dobrze wyszkolony personel. (...) - informuje Marzena Plebanek, przewodnicząca Komitetu Protestacyjnego.


Nie, ale tak?

To, co stało się w Sosnowcu, jest rzeczywiście niezrozumiałe. W stanowisku Rady Miejskiej czytamy między innymi, że uzasadnienie do projektu połączenia rejonowego pogotowia z wojewódzkim przygotowane przez Sejmik Województwa Śląskiego jest jedynie zestawieniem haseł i życzeń, że koncepcja jest niezrozumiała, a argumenty chybione i w związku z tym Rada Miasta negatywnie opiniuje projekt.
Tymczasem na krótko przed głosowaniem nad projektem uchwały zwołana zastała Komisja Zdrowia i projektowi wydano jednak pozytywną opinię, a uchwałę przegłosowano.
- Ta nagła zmiana decyzji jest dla mnie zaskoczeniem. Mając te same dane raz zaopiniowano ten projekt negatywnie, a potem, choć w projekcie nic się nie zmieniło, pozytywnie. Jestem przeciwna centralizacji i nie rozumiem dlaczego podjęto taką właśnie decyzję - mówi Anna Sporyszkiewicz, sosnowiecka radna i członkini Komisji Zdrowia.
Przedstawiciele Urzędu Miejskiego głos w sprawie zabierają niechętnie.
- Pogotowie nigdy nie było własnością gminy. Pełnimy tu raczej rolę opiniodawczą i opiniotwórczą. Zależy nam jedynie na tym, żeby mieszkańcy mieli zapewnioną jak najlepszą opiekę medyczną i każdą inną. Do tego zmierzają wszystkie nasze działania. Jeśli radni zmienili opinię, to znaczy, że są przekonani, że takie połączenie nie wpłynie negatywnie na stan opieki medycznej - ucina Grzegorz Dąbrowski, rzecznik prasowy sosnowieckiego magistratu.


Nie ma powodu

Pracownicy Rejonowego Pogotowia Ratunkowego są jednak zdeterminowani (...)


- Nie możemy pogodzić się z takim rozwiązaniem, bo po połączeniu ludzie stracą pracę. Zostawiliśmy dwie listy, na jedną mieli się wpisywać pracownicy, którzy są za połączeniem, na drugą ci, którzy są przeciw. Na tej pierwszej nikt się nie podpisał, na drugiej już jest około 350 podpisów i wciąć wpływają nowe listy. Chętnych do udziału w strajku głodowym jest w tej chwili trzydzieści osób (...) - zaznacza Mariola Buczyńska, przedstawicielka Międzyzakładowych Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia.

Wsparcie dla pracowników Rejonowego Pogotowia Ratunkowego zadeklarowali też między innymi związkowcy z pogotowia w Suwałkach, gdzie wygrano podobną sprawę.
- Władze chcą po prostu przehandlować to pogotowie. Mówienie w tym kontekście korzyści finansowych i oszczędności to kpina. Nam udało się wygrać, teraz chcemy pomóc innym - tłumaczy Michał Śliżewski z Suwałk.



źródło: Grażyna Krawczyk: „Nie chcą się łączyć!”, NaszeMiasto.pl





Autor: Arkadiusz Chęciński | 31/01/2006
Komentarze
#1 | ABSOLWENT dnia 27.01.2009 11:58
Ile by słów nie dodano i komentarzy przesyłano,
to kpina, aby na forum tak się wyśmiewano.
Prawdą jest, że jedni przez długie lata spali,
a inni za nich ciężko pracowali.
A epoka von już się skończyła,
tylko, że się bardzo pomnożyła.
Rada główna w biurze siedzi,
i nic nie wie i nie śledzi,
co się dzieje z kasą naszą,
i tylko von nas straszą.
A za naszą ciężką pracę,
to Wy macie dobrą płacę.
A my mamy wielkie g...o
a miało być po równo.
#2 | R dnia 18.11.2008 14:20
Ciekawe gdzie obiecana podwyżka za drugie półrocze i pieniądze przeznaczone z ministerstwa.Zawsze Sosnowiec przetrzymuje kasę i znając życie podwyżka będzie jedna,ta z ministerstwa,bo być musi.
#3 | anonim dnia 18.11.2008 13:06
A kim ty jesteś że piszesz won,to nie twoja prywatna firma ,trochę prawdy zabolało o PR w Sosnowcu?
#4 | obserwator dnia 25.10.2008 11:06
ratownicy tylko narzekać potrafią. Dyrektor jest po to żeby kierować firmą a pracownik ma pracować. Jak się nie podoba to won. Ratownicy tylko pyskują a nawtet dobrze nie znają ustawy o PRM
#5 | zirytowany dnia 22.07.2008 11:53
dyrekcja traktuje pogotowie jak swój prywatny folwark.dyrektor wzywał zespół R z Sosnowca do swojego domu w Będzinie do kolki. co by było gdyby ktoś jej pilnie potrzebował a z resztą wszyscy wiemy jak wygląda praca Sosnowieckiej R na czele z Panem dyrektorem.od czasu przyjęcia pracowników kontraktowych odbierane są wszelkie przywileje pracownikom etatowym.Klika z Panem dyrektorem jego konkubiną, oddziałową i kadrową doprowadza pogotowie do ruiny.
#6 | yogi dnia 07.04.2008 13:16
nasz dyrektor po tej psełdo podwyżce dąży do rozłożenia na łopatki nasz zakład lekarzą furę reszcie ochłapy nadszedł już czas nie straszyć ludzi W.P.R-em ijak najszypciej połączyć się z nimi jak nas jeszcze będą chcieli.
#7 | anonim dnia 28.01.2008 19:43
to co ostatnio dzieje sie w sosnowieckim pogotowiu to tylko nadaje sie do gazet tworzy sie etaty dla rodzin [oczywiscie w biurach]najwyzszy czas rozliczyc dyrekcje z kazdej wydanej zlotowki na wszystkim oszczedzaja tylko nie na swoich pensjach na swoich nominacjach a w calym pogotowiu przydal by sie kapitalny remont bo jeszcze troche to te brudne sciany spadna nam na glowe
#8 | gabi dnia 12.11.2007 13:25
w pogotowiu sosnowiec najpierw utwozono sztuczny etat dla syna pani kadrowej ktory obecnie zostal dyrektorem.jak moze osoba ktora ma zaledwie 30 lat tak szybko awansowac,ale jak ma sie mamusie kadrowa to widac mozna. wygorowane ambicje to ma chyba najbardziej pani przelozona mysli ze jak ma obronce w panu dyrektorze to jej wszystko wolno smiech jej slychac na calym sosnowieckim pogotowiu ale jest takie powiedzenie ten sie smiejekto jest ostatni
#9 | minia dnia 11.11.2007 16:17
Najwyższy czas nie tylko zająć się "górą", ale i kierownictwem (m. in. kierownik S.T.S. w B.) na poszczególnych stacjach. Tam dopiero traktuje się ludzi jak barachło... I te warunki sanitarne... Gdzie jest Sanepid??? W niektórych stacjach nie ma ogrzewania, ciepłej wody a toalety to są tylko z nazwy. Biura są od "x" lat nie malowane, a przebywanie w niektórych z nich grozi katastrofą(tylko czekać, aż zawalą się stropy!). A w dyrekcji... cieplutko! Na stacjach trzeba oszczędzać na wszystkim. Korzystamy z własnych długopisów, ołówków itd. Rozalka ma rację. Ktoś się tym powinien zająć. W końcu pracujemy w służbie zdrowia... A przede wszystkim pracodawca ma obowiązek zapewnić nam godziwe warunki pracy!!! Ktoś się również powinien zająć tymi, co mają wygórowane ambicje (S.T.S. w B.)
#10 | rozalka dnia 13.10.2007 17:50
najwyzszy czas zajac sie obecna sytuacja w pogotowiu sosnowieckim gdzie rzadzi klika pracownika maja za nic i tylko strasza zwolnieniami .pip tez przychodzi po znajomosci i przeprowadza kontrole najwyzszy czas by ktos przyszedl sprawdzic cala ksiegowosc z poza wojewodztwa
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney