Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Szybka kolej, ale nie dla Zagłębia!

Z Warszawy do Katowic podróż pociągiem zajmie nam godzinę i 20 minut, a pociąg będzie jeździł z prędkością nawet 300 kilometrów na godzinę. Ale dopiero po roku 2015 i nie po tych torach, które istnieją - do Katowic dojedziemy... tunelem, który kolej ma zamiar wybudować. Nowy odcinek, równoległy do trasy Warszawa-Zawiercie-Sosnowiec-Katowice będzie miał ok. 100 km długości. Na powierzchni przebiegać będzie z kolei linia kolejowa z aglomeracji śląskiej na lotnisko w Pyrzowicach. Wczoraj swoje plany inwestycyjne zdradzili przedstawiciele PKP Polskie Linie Kolejowe.



Z linii do Pyrzowic można będzie korzystać już podczas Euro 2012, choć wcześniej PLK planowały rozpocząć inwestycję po tym roku. Linia powstanie, chociaż trzeba będzie w dużej mierze wybudować ją od zera, a budowlańcom na przeszkodzie mogą stanąć szkody górnicze i problemy z wykupem działek. Z Katowic trasa będzie wiodła najpierw przez Chorzów do Bytomia. Potem się rozdzieli - pobiegnie na zachód (z wykorzystaniem istniejących torów) w stronę Gliwic, i na północ, na lotnisko, przez Piekary Śląskie, Dobieszowice i Sączów, wzdłuż nitki planowanej autostrady A1. W Piekarach trzeba będzie zbudować nowy przystanek. - Pociągi mogłyby tędy jeździć nawet z prędkością stusześćdziesięciu kilometrów na godzinę, więc będzie to naprawdę szybkie połączenie - przyznaje Zbigniew Młokosiewicz, kierownik kontraktu.



Remonty i modernizacje czekają także linie Opole-Katowice-Kraków i Zawiercie-Katowice-Zebrzydowice. Kolej nie sfinansuje sama tych prac. - Bez funduszy unijnych nie damy rady - przyznaje Bronisław Stankiewicz, naczelny dyrektor śląskiego oddziału PKP PLK. - Musimy wnioskować o środki unijne.



źródło: Dziennik Zachodni




Autor: Piotr Dudała | 31/07/2007
Komentarze
#1 | made by goluś dnia 23.12.2007 21:55
Zagłębie najkrótsza definicja.
Po prostu coś lepszego od śląska pod każdym względem. Smile
#2 | Szamboobrona dnia 05.08.2007 18:54
A co to w ogóle jest Zagłębie ???
#3 | www dnia 01.08.2007 22:23
Hej, już nie takie bajki nam opowiadano - od kilku(nastu) lat mówiło się przecież o Szybkiej Kolei Miejskiej (KRR), której pociągi miały kursować z Dąbrowy do Gliwic. Potem były plany tzw. "Lekkiej Kolei Miejskiej" - całej sieci takich połączeń (m.in. Sosnowiec-Tychy i inne). I co? I nic...

A tym szybkim pociągiem z Warszawy pewnie przejadą się dopiero nasze pra-prawnuki...
#4 | luzak dnia 01.08.2007 20:58
Kormele dbają o siebie. A my ????
#5 | PiB dnia 01.08.2007 19:21
umieszczam tekst Blajpiosa w innym portalu z tej samej okazji:

Cóż, od dłuższego czasu zdecydowanie mniej zabieram głosu, tak mniej więcej od wyborów. Uznałem - co wybrali, to chcieli. Nic nie da teraz płakanie. Trzeba - mentalności zmiany. Wciąż pozostaje moim zdaniem prawdą to, co nieraz pisałem: najgorsza jest zgoda na zgórnośląszczenie bierne, pozostawiające ludzi tego regionu na marginesie. By tego jednak nie było takiego zgórnośląszczania - trzeba świadomej decyzji, choćby nawet wymuszenia wsółtworzenia nowego regionu na prawach nie pachołków, trzeba tworzenia jakiegoś Zagląska - albo druga możliwość: konieczne jest zbudowanie Wielkiego Zagłębia, od Sosnowca poza Jaworzno, Olkusz, Zawiercie. Osobiście, wydaje mi się naturalniejsze to drugie. Ani do pierwszego ani do drugiego nie wystaczy jednak popłakanie od czasu do czasu na Kormeli. Taka postawa - to tak czy siak: zgoda na zgórnośląszczanie. Jak swego czasu pisałem przy okazji "ukradzenia" Pyrzowic z Zagłębia do Śląska: wtedy był czas na zdecydowane działanie a nie mówienie, że to nic nie znacząca decyzja administracyjna itp. Póki zdecydowana większość mieszkańców Zagłębia potulnie i spokojnie wypisuje w formularzach "województwo śląskie" - dopóty zgórnośląszczanie postępuje i takie płakanie nie zmienia wiele. Powtarzam. Nie rozstrzygam nawet kierunków działań. Wolałbym jedynie, by były to działania bardziej świadome, obywatelskie, płynące z wolnego wyboru. Nie zaś - ze śmiercionośnego marazmu i bierności, jak nauczył PRL, bo taka postawa, to bierny udział w zgórnośląszczaniu przemocą.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.