Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


EUROPA CZEKA NA POLSKĘ

Poniedziałek 22 października, samo serce Katalonii, barcelońska katedra Sagrada Familia. Z turystycznych autobusów wylewają się tłumy Niemców, Japończyków, Anglików… Kogo z nich interesuje polityka? Jednakże w tym tłumie dostrzegam coś szczególnego. To zdjęcie Donalda Tuska w najważniejszych europejskich pismach: El Pais, Financial Times, Die Welt. Czołowe gazety Europy wyrażają nadzieję, że odprężenie w stosunkach z Polską po 2 latach jest wreszcie możliwe. Szybko nabieram pewności, że my, Polacy wracamy do Europy w której tylko czasami jesteśmy nieobecni dzięki naszym bardzo starym „mężom stanu” (tym sprzed 200 lat), tym sprzed 50. i tym sprzed 2.





Są narody bez państwowości ale są też państwa bez narodu. Takim państwem jest Hiszpania. Podzielona etnicznie, historycznie i politycznie, stanowi mimo wszystko jedność i elitę Europy. Z państwa porównywalnego z przedwojenną Polską, zacofanego gospodarczo, religijnie ortodoksyjnego dziś wyprzedza nas przynajmniej o pół długości. Po 1989 roku porównywano Hiszpanię i Polskę ze względów politycznych, bo przecież i oni i my obarczeni byliśmy totalitarną spuścizną; ale jak się ma Hiszpania Franco do Polski Jaruzelskiego? Wybrałem się więc do muzeum wojskowego na Montejuic, wzgórzu w Barcelonie na którym znajduje się warowny zamek i muzeum hiszpańskiej wojskowości.







W tym muzeum militarnym nie znajdziemy choćby śladu po „caudillo” czyli gen. Franco, choć są jeszcze miejsca i pomniki, gdzie ta kontrowersyjna postać jest w Hiszpanii czczona do dziś. Czy juntę Franco bądź Pinocheta można porównywać z junta Jaruzelskiego, jak próbowano czynić to w latach 90-tych po odzyskaniu niepodległości? Ależ nie! To nie ten format, nie ta epoka historyczna. Jaruzelski ma na sumieniu 200 sumień ludzkich a Franco 200 tysięcy. Skala wręcz nieporównywalna! Ale… Gdyby zliczyć w Polsce ofiary terroru hitlerowskiego i sowieckiego? 200 tys. w Hiszpanii i 5 mln. w Polsce? Zaprzyjaźniony z Adolfem Hitlerem i Benito Mussolinim na potęgę ratował życie tysiącom żydów z całej Europy ale i uratował Hiszpanię nie tylko od komunizmu ale i od faszyzmu.




Hiszpania proces pojednania społecznego po wojnie domowej i 35 latach rządach Franco ma za sobą, pomimo że Europa nie znała od czasów rewolucji francuskiej takiej rzezi. Dziś Hiszpania jest pięknym ale nade wszystko zasobnym krajem. Oczywiście, że spuścizna rządów totalitarnych jest w Hiszpanii obecna. Nawet w Katalonii, w której Franco zakazał posługiwać się językiem ojczystym, administracja to przygłupawy moloch. Słyszałem, że chłopak musiał powtarzać rok na Uniwersytecie Barcelońskim, gdyż tłumacz w Polsce popełnił jakiś błąd w tłumaczeniu świadectwa maturalnego (!). Można zmienić ustrój, ale czy rządzi Franco czy Zapatero, ludzie nie zmieniają się w tempie politycznych wolt. Panowie bracia już odpuśćcie, pogratulujcie komu trzeba, wyjdźcie z lasu, zdejmijcie te hełmy, wyjmijcie noże zza zębów bo wojna się skończyła ja 60 lat temu i popatrzcie jak piękna jest Europa, bo pewnie tam nie byliście, choć rzesze Polaków już tak.











Krzysztof Korn






Autor: Krzysztof Korn | 28/10/2007
Komentarze
#1 | do nas i tych obok dnia 08.11.2007 09:03
troche mi smutno,bo o ile sobie przypominam, to okolo 20 lat temu obiecywano nam Japonie, a teraz Irlandie, czyzby przez ten okres tak sie pogorszylo? A, poza tym to ja osobiscie wole, zeby nam obiecywano POLSKE!Zasobna,madra,przyjazna dla wszystkich Polakow!
#2 | wici dnia 01.11.2007 09:48
...jakkolwiek by nie patrzec, to wlasnie otwarcie sie Hiszpani po rzadach dyktatorskich do wspolnej Europy jest namacalnym pozytywnym efektem.
Niemniej jednak jedna wycieczka nie ukaze nam problemow tych aktualnych i tych co niesie przyszlosc.jadac od Portugali przez Hiszpanie czy Wlochy widac jak na dloni takze puste niezamieszkale i opuszczone wioski,gdzie sa tylko widoczni starsi ludzie.Pytajac dlaczego,no mlodzi wybyli w swiat, za lepsza praca,nauka.I to tez trzeba widziec.Gdyz zaznaczam, wycieczka jest super ale ona pozwala nam tylko przez "rozowe okulary" odbierac terazniejszosc.A moze sie myle,oby...
#3 | PiB dnia 31.10.2007 21:09
No, trochę tym razem Pan Korn "pojechał po bandzie", nawet dość mocno. Jak tak chciał eksponować Europę inną niż Kaczyńskich, to mógł sobie zrobić zdjęcia z Bastylii upamiętniającej krwiożerczą rewolucję a nie dzieło bardzo pobożnego Gaudiego. Fakt, że p. Tuska w Hiszpanii obecnej mogą fetować - bynajmniej nie za bardzo chyba jednoznacznie jest "ku radości"... Boć to Hiszpania, która potrafi się zobowiązać do finansowania lekcji religii, ale tylko muzułmanom, ewentualnie jeszcze wszystkim innym głoszącym ideologie kontrowersyjne, odstępujące od korzeni Europy, które są chrześcijańskie. Niestety, rzeczywiście może być tak, że ci, co się cieszą z "powrotu Tuska", to w dużej mierze - pardon, Panie Krzysztofie, nie twierdzę, że wszyscy - jednak ci, co są spadkobiercami tych szkodników, co odbierali Polskę Europie 200 lat temu, dzieląc ją sobie. To mogą być również ci, co chcą podkopywać nadal korzenie chrześcijańskiej Europy, poprzez wszelaki swawolizm moralny, jaki w panujących dzisiaj w Europie lewackich trendach bryluje.
Niestety, wydaje się, że te trendy tak dalece w Polsce a jeszcze bardziej na podwórku zagłębiowskim, sosnowieckim panują, że wielu, co przywykli do peerelowskich katechizmów "służby internacjonalizmowi", łatwo przeskakują "na nowoczesną Europę", czyli wyzwoloną nie zawsze przez marksistowskich politruków, ale przynajmniej przez tych ideologów, co robili wielkie europejskie fety na "święto rewolucji francuskiej", w którąśtam jej rocznicę.
Dlaczego to tak boli w Zagłębiu, w Sosnowcu? Dlatego, że - choćby Francja - Europa, przez pokolenia na tyle mocno wzrosła dzięki żywotnym sokom chrześcijaństwa, że jeszcze wciąż z nich korzysta, nawet jeżeli do władzy doszli swawolni lewacy różnych maści i ideologii.
Wcześniej bowiem - mieli okres zakorzenienia, budowania katedr, rozumienia, że na wartościach chrześcijańskich, miłości, gotowości służby najlepiej się buduje społeczność.
Natomiast Zagłębie? Jak potrafi żyć, cieszyć się, korzystać - np. diecezją, która przez setki lat w Europie była zawsze nobilitacją danej lokalnej społeczności? Jak potrafii eksponować choćby Katedrę, plac Katedralny, źródło lokalnej miłości społecznej? Czy choćby tak, jak Barcelona, która umie eksponować genialne dzieło Sługi Bożego Gaudiego?
Natomiast, gdyby wyciąć tę - moim zdaniem - głupotę i ahistoryczną krzywdę opinii, gdzie chrześcijański demokrata Kaczyński jest przedstawiony jako "słabszy kolega nawet chyba nie Franco a Mussoliniego", ohydny drapieżny wilk a Tusk jest białą, niewinną, budującą miłość owcą, nieważne że wciąż obrażający moherowe berety: gdyby to wyjąć, to - jak dla mnie - tekst p. Krzysztofa Korna, wzywający do wyjścia poza wojenki wtedy prawdziwie (sic! dopiero wtedy) jednako obie strony, z widzeniem błędów jednych i drugich jak i pozytywów;- byłby godny dni zadumy, radości we Wszystkich Świętych, refleksji w Zaduszki.
#4 | łebski dnia 29.10.2007 19:01
Cała Europa i Rosja się cieszy że Polaczki znów będą im d...e lizać Cieszmy się razem z nimi... głupi
#5 | znajdzmy sie dnia 29.10.2007 15:10
Polska potrzebuje akceptacji, jako Państwo kierujące się mądrością czerpana z własnej historii,
kierującą się rozwagą i zrozumieniem aktualnej sytuacji.
To Europa potrzebuje nas, Polski rozwijającej się i dążącej do jedności europejskiej.
Mądrość nas Polaków jest ceniona wysoko, musimy pokazać, że można nam zaufać, że można
z nami budować przyszłość Europy na miarę XXI- wieku.
Nasze położenie geograficzne, jest takie a nie inne, i czy chcemy czy nie, musimy być pomostem
dla tych z lewa i prawa, oni tego od nas oczekują.Liczą na naszą mądrość narodową.
Oczekują od nas realizmu dnia dzisiejszego, aby to co było wczoraj zostawić w imie wyższych celów.
Dziś mamy okazję, aby pokazać nasza najlepszą stronę i wygrać po naszej stronie przyjaciół tu w EUROPIE.

#6 | wici dnia 29.10.2007 14:51
Nie, oto chodzi@Erica:
Troche realizmu.
Jezeli bedziemy po europejsku rozmawiali z naszymi przeciwnikami,konkretnie i po polsku, uczciwie i z szacunkiem, to nie bedzie nam potrzebne kpienie z "tej" czy "tamtego".
#7 | Ericka dnia 29.10.2007 13:58
Gut,gut. Danke herr Thusk. Ja byc taki ściensliwa!
#8 | Jarek K. dnia 29.10.2007 12:59
Z przyjemnością witamy ponownie Pana Krzysztofa w tym serwisie. Brakowało Pana tekstów z podróży.:-)
#9 | Ula dnia 29.10.2007 11:11
swietny reportaz
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney