Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


W Zagłębiu jest coraz mniej bezrobotnych


W Zagłębiu systematycznie przybywa osób, które nie chcą mieć nic wspólnego z powiatowymi urzędami pracy. Odmawiają przyjęcia ofert pracy albo wręcz wypisują się z listy bezrobotnych. Nie przeraża ich brak ubezpieczenia zdrowotnego ani składek na przyszłą emeryturę.



Statystyki "najefektowniej" wyglądają w będzińskim urzędzie pracy. Przez dziesięć miesięcy zarejestrowało się tu 6 tysięcy 980 bezrobotnych. A wyrejestrowało się aż 9 tysięcy 298 osób. Ponad 4 tysiące z nich (44,7 procent) podjęło pracę. Aż 29 procent, czyli 2 tysiące 695 ludzi, nie stawiało się na wezwania PUP, a 137 dobrowolnie zrezygnowało ze statusu bezrobotnego. Obecnie bez stałej pracy jest 7,8 tysiąca osób. Urzędnicy wyliczyli więc, że od początku roku liczba bezrobotnych zmniejszyła się o 2,3 tysiące, czyli o 23 procent, w stosunku do porównywalnego okresu rok temu. - Młodzi ludzie liczą na lepsze perspektywy i dobrze płatną pracę, a nasze propozycje nie interesują ich w ogóle - przyznaje Janusz Gątkiewicz, dyrektor PUP w Będzinie.



- Mam jeszcze czas na zarabianie. Byłem wciągnięty do ewidencji, bo pracowałem kiedyś w gastronomii, ale płacili mało, więc zrezygnowałem. Większość ofert w urzędzie pracy wiąże się z marnym wynagrodzeniem i ogromnymi oczekiwaniami szefów. Lepiej się postarać o jakieś stypendium za naukę niż harować od rana do wieczora - mówi Błażej, student z Dąbrowy Górniczej. Przez osiem miesięcy był zarejesrowany w pośredniaku jako bezrobotny. W końcu sam się wyrejestrował. W jego rodzinnej Dąbrowie Górniczej (6,7 tysięcy bezrobotnych pod koniec października) tylko w tym roku 416 osób odrzuciło propozycje zatrudnienia (przed rokiem było ich 331). Ponad 80 osób zrezygnowało ze statusu bezrobotnego z własnej woli.



- Tłumaczą się przeróżnie, choć nikt wprost nie powie, że nie chce mu się pracować. Dlatego jako powody odmowy podają przyczyny osobiste albo konieczność opieki nad osobą w rodzinie. Najczęściej jednak mówią o nieodpowiednich ich zdaniem warunkach proponowanych przez pracodawców. Sprawdzamy, czy tak jest rzeczywiście i często się to nie potwierdza. Rezygnacja ma konsekwencje. Jeśli to my ponieśliśmy koszty badań lekarskich potrzebnych do zatrudnienia, to taka osoba musi nam je zwrócić, średnio około 55 złotych. Podobnie jest, jeśli przerwie się staż lub przygotowanie zawodowe, odbywane poza terenem Dąbrowy Górniczej. Wtedy konieczny jest zwrot kosztów przejazdu, które płacił PUP - tłumaczy Marcin Chudy, kierownik zespołu usług rynku pracy w dąbrowskim PUP-ie.



W Sosnowcu jest 9,7 tysięcy bezrobotnych. Tylko w październiku z listy osób bez stałej pracy zniknęło 2060 nazwisk, w tym aż 805 klientów PUP nie stawiało się terminowo na wezwania w sprawie podjęcia zatrudnienia albo nie widzieli dla siebie nic "godnego uwagi".



- Bezrobotnych ubywa z różnych powodów. Jedni podejmują pracę, inni przechodzą na świadczenia przedemerytalne, podejmują naukę, ale spory odsetek to ci, którzy nie potwierdzają gotowości do podjęcia pracy lub dobrowolnie rezygnują ze statusu bezrobotnego. Ofert mamy sporo, ale niektórych trudno zachęcić do zmiany przyzwyczajeń - mówi Halina Kurek, dyrektor PUP w Sosnowcu.



Wydaje się, że na rejestracji na liście bezrobotnym najbardziej zależy dziś tym, którzy korzystają z pomocy społecznej, bo to konieczny warunek, by dostać wsparcie.



Figurowanie w ewidencji jest też potrzebne do wypłaty zasiłku dla bezrobotnych. Dla osób, które przepracowały mniej niż 5 lat, wynosi 430,70 zł na miesiąc. Na więcej mogą liczyć ci, którzy mają ponad 20 lat stażu pracy. Otrzymują 646 zł. - Mój znajomy kilka razy brał robotę na budowie, żeby dostać zasiłek. Przepracował wcześniej ponad 20 lat, to ma płatne nawet ponad sto procent stawki. I tak można spokojnie żyć - podkreśla Antoni Majcherczyk z Dąbrowy Górniczej.



źródło:naszemiasto.pl



Autor: Bartosz Górski | 13/11/2007
Komentarze
#1 | ktoś dnia 12.10.2009 12:30
pierdolone urzędasy przecież jest się Polakiem a ludzie za marne grosze nie będę tyrać to logiczne jakim prawem oni dają ultimatum jak nie podejmie sie prcy bądż starzu to skreślają ze statusu osoby bezzrobotnej a w tym wypadku człowieg gdy zachoruje czy jakiekolwiek wyrwanie zęba u lekarza musi bulić sam i składki zusowskie przepadają jakim prawem a do cholery przecież płaciu się podatki nawet za głupie radio czy tv którego się uzywa w domu nawet trzeba odprowadzić podatek zmierzając do meritum sprawy za takie wynagrodzenia jakie oni proponują to niech sami zapierdalają a niech ludzi nie robią białymi murzynami
#2 | koniudg dnia 07.01.2009 08:57
W Dabrowie Gór.nie jest lepiej,własnie wrółciłem z UP bylem tam po 9-ej,bo chciałem sie zarejestrowac i odesłali mnie do domu,bo za późno przyjechałem,wymyslili jakies numerki i do rejestracji wydają ich tylko 70,bo tyle są w stanie zarejestrowac w ciągu dnia,to jest chore!Widocznie trzeba ze dwie godziny wcześniej tam warować,żeby dostac numerek.Jednym słowem banda nierobów.
#3 | Marko25 dnia 27.09.2008 20:17
Wystarczyła by jedna decyzja w kraju jeden ruch aby wszystko zmienić na lepsze z 12 tys wypłaty Prezesika dać mu 6 Tys to i tak mnostwo a ludziom ktorzy maja 1150 netto dac 1800 zł mysle ze wszyscy byli by zadowoleni
Kazdy chce zyc ja bym zmienił wszystko
#4 | anonim dnia 23.07.2008 10:01
macie racje wogole urząd pracy nie spelnia swojch zadan i warunków jakie mają i w cale nie jest dobrze kto tak pisze niech sie zastanowi i ma być dobrze w tej polsce jak kazdy wyjeżdza za glupią zagranice
#5 | gosiai dnia 01.02.2008 08:29
Urząd Pracy to grupa ludzi niekompetentnych zarozumialych.Za nasze pieniądze nic nie robią a człowieka traktują jak śmiecia.
#6 | anonim dnia 01.02.2008 08:25
Urzędy pracy nie spełniają swoich zadań. Banda urzędników ,która nic nie robi pobiera wysokie wynagrodzenia o ludziiom którzy stracili pracę nic nie oferuja tylko prace za marne pieniadze .Zlikwidowac takie urzedy pracy a ich pracowników zwolnic.Niech spróbuja sami szukać pracy,może zrozumieja co czuje ktoś kto nagle stacil prace.
#7 | minnie dnia 28.11.2007 17:07
Urząd Pracy w Sosnowcu-totalna banda nierobów!nie spełnia swoich funkcji zupełnie.Pracownicy totalnie olewający misję jaką przyszło im pełnić.Jak człowiek popatrzy na ich twarze,zero uśmiechu i zrozumienia!
niedawno wrociłam z zagranicy i po prostu żygac mi się chciało jak tam poszłam i popatrzyłam.
#8 | abc dnia 16.11.2007 19:25
A może KTOŚ by podał wytyczne do programu Unijnego Kapitał Ludzki !!!!
#9 | anonim dnia 16.11.2007 03:07
Urząd Pracy to przerost biurokracji i formalności
#10 | TYP dnia 15.11.2007 09:42
Kiełbasa w Irlandii niedobra, ale... Piwo dobre. Zarobki też dobre. Nie takie jak z filmu pt. "Kaczor" (kontynuacja zwierzęcej serii "Miś" i "Ryś"), czyli powyżej satyrycznej sumy 672 złote...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.