Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Dlaczego jestem przeciwny rewitalizcji Rudnej 1 w obecnym kształcie?

Władze miasta lansują pewną koncepcję rewitaliazcji osiedla Rudna 1 w Sosnowcu - Pogoni, połączoną z nadbudową bloków o 1-2 piętra. Gorzej jest już z jej realizacją, która jakoś nie może się rozpocząć. Jako mieszkaniec osiedla od prawie 50 lat jestem jej zdecydowanie przeciwny w obecnym, zapropowanym przez miasto kształcie.



Osiedle to powstało w latach 50-tych ubiegłego stulecia, jak wiele, jemu podobnych w Polsce, robotniczych osiedli. Niskie dwu i jedno piętrowe bloki, własny żłobek, przedszkola, szkoły, ryneczek, plac zabaw, kościół, dookoła zieleń, drzewa, trawniki, cisza i spokój. Wszędzie blisko. Małe spokojne miasteczko. Doskonałe miejsce do życia młodych rodzin (tak było 60 lat temu), jak i starszych ludzi (głównie obecnie). Teraz ten profil i wygląd osiedla chce się całkowicie odmienić. Osiedle ma się rozrosnąć do góry, przybędzie mieszkańców, przybędzie też problemów...

Już dziś osiedle zmienia się wieczorami w jeden wielki parking. W dzień jest niewiele lepiej, ponieważ mieści się tu kilka instytucji, do których ludzie dojeżdżają do pracy i do szkoły. Wkrótce pojawi się duży supermarket sieci SPARK, a za chwilę na obrzeżu osiedla Wydział Neofilologii. Trudno w godzinach szczytu wjechać w ulicę Lotników od strony Grota Roweckiego, trudno przejść nawet przez ulicę. Nadbudowa tylko sytuację pogorszy. W związku z powyższym trzeba zadać pytanie, gdzie Ci nowi lokatorzy będą parkować swoje samochody? Czy w ogóle ktoś się nad tym zastanawiał? Czy ma to się odbyć kosztem terenów zielonych, których ubywa na osiedlu w zastraszającym tempie, bo stają się parkingami? Czy całe osiedle ma być jednym wielkim parkingiem i przypominać obecną ul. Narcyzów?


Oddzielnym tematem są problemy związane z ruchem drogowym wokół osiedla, czyli sprawa trafficu na ul. Grota-Roweckiego. To co się dzieje tam obecnie, jest to już komunikacyjny horror. Może być tylko gorzej. Potrzebne są jakieś działania, a może całkiem nowe rozwiązania. Nie wiem, może trzeba wrócić do koncepcji przedłużenia do Autostrady tej nowej drogi od strony osiedla Kilińskiego i skomunikowania jej z oś. Rudna 1? Nie wiem? - może to jest jakieś rozwiązania. Na pewno można poprawić komunikację publiczną na wiele różnych sposobów. Piasałem już na ten temat, chodzi o dodatkowy przystanek (w obu kierunkach) przy Neofilologii, zwiększenie częstotliwości kursowania linii 807, itd.


Podsumowując, uważam, że rewitalizacja owszem jest potrzebna, ale powinna dotyczyć istniejącej substancji mieszkaniowej. Budowa nowych domów, jak najbardziej, ale gdzieindziej. Terenów wokół Rudnej 1 nie brakuje. Nadbudowa starych ponad 50-letnich bloków, w których w większości mieszkaja starzy ludzi, to absurd, poroniony pomysł. Ale i niepotrzebne, dodatkowe, olbrzymie koszty. Zmieni się wszystko, ale czy na pewno na korzyść? Czy ludzie, obecni mieszkańcy chcą mieszkać pośród kamiennej pustyni?. Dlaczego tylko bogaci mają mieszkać w ciszy i pośród zieleni? No i jest jeszcze sprawa wyglądu przyszłego osiedla. Pan Prezydent na spotkaniu w Szkole Podstawowej nr 1 podczas kampanii wyborczej w ubiegłym roku mówił, że "nowa" Rudna 1 ma przypominać osiedle Kilińskiego, podobnie ma wyglądać. Nadbudowa, nowe mieszkania, miały być w stromych dachach. W przedstawionych w mediach w sierpnu 2008 t. wizuliazacjach nowe bloki przypominają nowoczesne więzienia i pewnie na osiedle będzie się mówić "Alcatraz". Nie wiem, kto chciałby mieszkać na tak koszmarnie wygladającym osiedlu?


Jest jeszcze jeden argument. Uciążliwość samej inwestycji, wielkiej inwestycji, która przewróci całe osiedle. Dla wszystkich mieszkańców będzie to pewnie mordęga, szczególnie jednak dla ludzi starszych. Czy pomysłodawcy zadali sobie pytanie, ilu z nich może po prostu nie przeżyć tych prac? Przecież nie da się wybudować tych 2 dodatkowych pięter bez związanego z tym tego całego bałaganu, zgiełku, brudu, kurzu i hałasu, który może trawać przez całe długie miesiące. Czy powinno się tych ludzi narażać na taki stres?



Piotr Dudała




Autor: Piotr Dudała | 11/12/2007
Komentarze
#1 | Marta S. dnia 23.12.2007 12:38
Nie burzcoie nam naszego świata, dajcie nam żyć w ciszy i spokoju! Proszę!.
#2 | Borat dnia 23.12.2007 08:50
Wpuszczono Zycha, żeby firmował tą przebudowę, czyli robił "za gębę" całej tej inwestycji.
#3 | Arturo dnia 23.12.2007 08:45
Są dwie jakieś firmy, które będą rewitalizować i przy okazji się uwłaszczać, ale nikt nie chce powiedzieć, jakie i czyje, mimo że te "biznesy" mają być robione na mieniu komunalnym.
#4 | Ulka dnia 21.12.2007 21:18
Obawiam się, że tak właśnie jest. W myśl zasady, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Pytania są bardzo zasadne i kiedyś pewnie wyjasnie je prokuratura!
#5 | na Roweckiego dnia 21.12.2007 03:06
tu chodzi po prostu o to by dać zarobić firmie powiązanej z prezydenciuniem... tak jest od lat - zaprzyjaźnione firmy np. co roku wymieniają brukowaną kostkę - czy trzeba, czy nie trzeba... Lid i SLD mają potem forsę na kampanię./ a kostka najgorszej jakości! co roku ją wymieniają!!! teraz kładą nową na Roweckiego!!!
#6 | abc@dana dnia 20.12.2007 08:44
tutaj chodzi o nieruchomość wspólną , gmina posiada współwłasność łączną .
#7 | dana@abc dnia 19.12.2007 21:49
zarząd nieruchomościa wspólną odbywa sie w oparciu o uowl i kodeks cywilny. zasobem gminy w budynkach wspólnot sa tylko lokale stanowiące własność gminy i niech sobie gmina tymi lokalami zarządza.
#8 | abc@dana dnia 19.12.2007 19:28
Mówienie o zarządzie właścicielskim wprowadza zamieszanie terminologiczne.
Czy jeśli nie ma umowy, to obowiązuje ustawa? Ustawa o własności lokali mówi, że jeśli sposobu zarządu nie określono w umowie lub w uchwale zaprotokołowanej przez notariusza, to obowiązują zasady określone w u.w.l., w przepisach art. 19 i następnych.
Wspólnoty są zarządzane tak rozmaicie, że zastanawiam się, czy wszystkie metody są legalne i równie dobre.
Czy takie zróżnicowanie zarządu nieruchomościami wspólnymi jest zgodne z przepisami?
Tak więc właściciele lokali mogą w umowie o ustanowieniu odrębnej własności lokali albo w umowie zawartej później, w formie aktu notarialnego, określić sposób zarządu nieruchomością wspólną. Mogą np. powierzyć zarząd osobie fizycznej lub prawnej. Wolno też raz ustalony w akcie sposób zarządzania nieruchomością wspólną zmienić. Do tego jest jednak potrzebna uchwała właścicieli lokali zaprotokołowana przez notariusza. Jeśli natomiast sposobu zarządzania wspólnotą nie określono w umowie, to obowiązują zasady określone w art. 19 i następnych. Teraz uwaga. Ust. 3 art. 18 uwl, praktycznie rzecz ujmując, skreśla obowiązek wynikający z ust. 1, bo pozwala na określenie sposobu zarządu wyłącznie z treści samej ustawy, a nie protokołu notarialnego, który ten sposób reguluje. Jest to skutek tego, że art. 18 ust. 1 zezwala (nie zmusza) właścicielom lokali na określenie w akcie notarialnym sposobu zarządu nieruchomością wspólną, a więc ust. 3 jest tylko potwierdzeniem swobody właścicieli lokali do określenia takiego zarządu.
Tymczasem art. 20 uwl zobowiązuje właścicieli lokali do podjęcia uchwały wybierającej jedno- lub kilkuosobowy zarząd bez wskazania kompetencji co do sposobu zarządu. Wynikałoby z tego, że te kompetencje pochodzą wyłącznie z uwl. Art. 18 ust. 1 przewiduje, że notariusz w akcie notarialnym określa sposób zarządu nieruchomością wspólną. Jak wykazano, ta czynność nie jest obligatoryjna.
Pozostańmy przy gminach, którymi gospodaruje zarząd gminy (art. 25 ugn). Jeżeli z gminnego zasobu (art. 24 wskazuje na jego źródła) ustanowiona została odrębna własność (typowa sprzedaż mieszkań) tylko części (a nawet jednego) lokali, to mamy do czynienia z zarządem nieruchomością licencjonowaną (art. 189 ugn). Zwolnienie z tego obowiązku wspólnot zarządzanych bezpośrednio przez właścicieli (art. 196 ugn) W NICZYM NIE ZMIENIA SYTUACJI, GDYŻ WŁAŚCICIELE LOKALI NIE MOGĄ ZARZĄDZAĆ ZASOBEM GMINY.
Zgodnie z art. 18 ustawy o własności lokali właściciele lokali, czyli po prostu wspólnota mieszkaniowa, mogą określić sposób zarządu nieruchomością wspólną, w szczególności tak, że powierzą go osobie prawnej posiadającej licencje zawodową/ugn/
Jednocześnie informuję ,że nie jestem zarządcą i chyba nie będę , który zabiega o przejęcie w zarząd nieruchomości.
Pozdrawiam.
#9 | krvc dnia 19.12.2007 13:30
Koszmarne te projekty. Przebudowa rzeczywiście przewróciłaby ludziom życie do góry nogami na wiele lat. Jeśli już to budowałbym jedną kondygnację czyli poddasze jak na Kilińskiego - wyglądałoby ciekawiej i zajęło mniej czasu.
#10 | caprio dnia 19.12.2007 08:08
a co z tymi drzwiami Panie Piotrku? działają jeszcze?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.