Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Będzin: W mauzoleum polskich Męczenników

W wigilię wspomnienia Patronki górników wierni będzińskiej parafii pw. św. Barbary zgromadzili się na uroczystej Mszy św. pod przewodnictwem bp. Adama Śmigielskiego SDB. Ksiądz Biskup modlił się w intencji całej wspólnoty parafialnej, wszystkich uczestniczących we Mszy św. odpustowej umocnił Bożym słowem oraz dokonał poświęcenia witraży przedstawiających polskich męczenników: św. Wojciecha, św. Stanisława, św. Andrzeja Boboli oraz św. Jadwigi Królowej.



Podczas uroczystości parafialnej nastąpiło wprowadzenie do świątyni relikwii tychże męczenników. Poświęcenia relikwiarzy z cząstkami Świętych oraz odnowionej monstrancji barokowej, nowego kielicha z wizerunkiem Świętej Rodziny i puszek dokonał Dostojny Celebrans.



Gejzery miłości



Pragnieniem proboszcza parafii, ks. kan. Stanisława Sarowskiego było, aby kościół św. Barbary w Będzinie stał się swoistym mauzoleum polskich męczenników, stąd podejmowane starania i obecności relikwii świętych polskich. – Chodzi o to, aby wiarą przodków pobudować wiarę współczesnych. Relikwie Męczenników, którzy jak gejzery miłości, tryskają miłością do Boga, Kościoła i Ojczyzny są nam tutaj bardzo potrzebne, aby na nowo ukazywać współczesnym jak oni walczyli o Boże prawo, aby morale było wspaniałe, walczyli do upadłości, do oddania krwi. Dobrodziejom, ofiarodawcom, którzy z obfitości serca, w pokorze i skromności ofiarowali, to co mają „Bogu na chwałę, Bogu w darze” z serca dziękuję – mówił podczas odpustowej Sumy Ksiądz Proboszcz.



Wspólnota w będzińskiej dzielnicy Koszelew została erygowana 1 września 1938 r. Jak wynika z historii istniejąca do dziś kaplica ku czci św. Barbary została urządzona w budynku zbornym i biurowym dawnej Kopalni „Paryż”, wybudowanym w 1890 r. przez Towarzystwo Włosko-Francuskie. W roku 1938 został on przystosowany do celów liturgicznych i służył jako kaplica. Rok 1982 dla parafii św. Barbary w Będzinie był przełomowy. Wówczas wspólnota przystąpiła do budowy nowego kościoła. Ówczesny administrator, ks. Władysław Barnaś, aby otrzymać zezwolenie na nową świątynię zmuszony został do podpisania pisma, skierowanego do władz miejskich, które mówiło, iż kościół św. Barbary zostanie zburzony, gdy powstanie nowa świątynia. Do tego jednak nie doszło. Nowy kościół został wzniesiony, a stara kaplica ocalała. W tym czasie bp Stanisław Nowak zmienił tytuł parafii i powstającej świątyni, erygując parafię pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa dekretem z 5 października 1987 r. Ksiądz bp Stanisław Nowak, dekretem z 19 czerwca 1989 r., ponownie powołał parafię św. Barbary przy dotychczasowej kaplicy św. Barbary. W latach 1987-89 kościół św. Barbary był kościołem rektorskim.



Zawiłości parafialne



Przez cały czas istnienia wspólnoty parafia była lokatorem Kopalni „Paryż”. Parafia nie posiadała prawa własności, ponieważ przed wojną otrzymała budynek starej rachuby Kopalni „Paryż”, ale bez dokumentów. Ks. Stanisław Sarowski, proboszcz, który objął placówkę w 1989 r. od samego początku rozpoczął walkę o prawo własności. Sądy zdawały się nie mieć końca. Wreszcie w 2002 r. udało się wywalczyć księgę wieczystą. Wciąż trwa bój o kościół filialny pw. św. Barbary, który znajduje się na terenie parafii, przy ul. Siemońskiej 4a. Tylko częściowo udało się wyjednać prawo własności. Parafia stara się, aby prawo rzymskie było w tym względzie respektowane. Pięć lat temu udało się odzyskać salę katechetyczną, która znajduje się w sąsiedztwie kościoła parafialnego.



Doceniając pracę i cierpliwość



18 lat posługi duszpasterskiej ks. Sarowskiego to głównie porządkowanie spraw administracyjnych oraz ogromne zmiany wizerunku zewnętrznego i wewnętrznego parafialnych obiektów. Pośród wielu upokorzeń, długich dni spędzonych w sądach, doznając ludzkiej nienawiści i wrogości, walka o zwycięstwo Boga i Kościoła w tych czasach zdaje się osiągać apogeum. – Udało się przetrwać najcięższe chwile, wyprostować wiele trudnych, spraw z przeszłości, a w dodatku zmienić oblicze tej parafii – zaznacza Ksiądz Proboszcz będzińskiej wspólnoty.



Prace materialne rozpoczęły się od wyburzenia wszystkich betonów przy ul. Koszelew, które były pozostałością szybu kopalnianego „Barbara”. Do stanu używalności doprowadzona została także kaplica św. Barbary na ul. Siemońskiej 4 a. Ołtarz główny w tej kaplicy wraz z figurą św. Barbary pochodzi z roku 1930. Całe prezbiterium zabite było deskami. Obecnie odgruzowano kaplicę. W kościele parafialnym natomiast 2 lata temu poddano gruntownej restauracji ołtarz główny, na którym odkryto datę 14 marca 1890 r. Przywrócono go do stanu pierwotnego. Uporządkowano teren, zamontowana został nowa brama wjazdowa. W kościele też niemal wszystkie sprzęty liturgiczne został wymienione na nowe. Powstał nowy ołtarz soborowy, zakupiono nowe ławki, ambonkę, konfesjonał, stacje Drogi Krzyżowej, tabernakulum, witraże, a także dzwonnicę.



Mając na uwadze wszystkie inicjatywy na polu duchowym i materialnym ks. Stanisława Sarowskiego, doceniając jego mrówczą pracę, cierpliwość i spokój mimo trudnych sytuacji, jakie miały tutaj miejsce Biskup Ordynariusz podczas uroczystości odpustowej nadał mu tytuł kanonika.



- Niech świątynia, w której znajdują się cząstki Świętych stanie się dla was pochyleniem nad życiem, ażebyśmy uświadomili sobie, iż u podstaw naszej historii są wspaniali ludzie, wielcy ludzie, którzy ponieśli śmierć za to, że zachowali wierność Bogu, że postawili Go na pierwszym miejscu. O nich nie zapomnieliśmy, więcej czcią otaczamy ich cząstki, które przypominać będą także o wierności Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu – zaznaczył bp Śmigielski.



Agnieszka Lorek, Tygodnik Niedziela


Zapraszam na wycieczkę po Parafii, którą odwiedziłem w w I połowie grudnia 2007 r.
































zdjęcia: Piotr Dudała





Autor: Piotr Dudała | 31/12/2007
Komentarze
#1 | Ewa dnia 22.03.2008 08:36
Choćby nie wiem, jak daleka droga do tego kościoła prowadziła, albo nie wiem jak wysokie schody-to ja tam będę przychodzić.
Dla Ks. Stanisława zdrowia, wytrwałości, aby stadko jego wiernych nieustannie powiększało. Szczęść Boże i dziękuję za modlitwy.

Ewa
#2 | Julia dnia 05.01.2008 19:27
Dobre zdjątka, Panie Piotrze.
#3 | @Adam W. dnia 04.01.2008 19:13
nie mowiąc o dostaniu się do kościoła, bo to już problem powszechnie znany...taka droga czy schody są konieczne i już.











#4 | Adam W. dnia 04.01.2008 19:06
Sam dobrze pamiętam, że podpisywałem listę z prośbą o pomoc w tej sprawie. ładnych parę lat minęło, a problem pozostał. A ja, np. żeby się dostać do przystanku autobusowego (autobusem 814 lub 807 dojeżdżam na uczelnię do Katowic)na ul. Kołłątaja, muszę iść okrężną, trzykrotnie dłuższą drogą (co nie jest bezpieczne szczególnie w ciemne, zimowe poranki), lub przedzierać się przez błoto i kałuże. Kiedy ktoś wreszcie zrozumie, że TO JEST NAPRAWDę POWAżNY PROBLEM!!!
#5 | Bromski dnia 04.01.2008 05:47
...które, jak widać wciąż pozostaje bez odpowiedzi, taka neverending story!
#6 | lemur dnia 03.01.2008 12:06
no własnie, o to jest pytanie do Prezydenta Barana!
#7 | anonim dnia 02.01.2008 09:03
może, ale czy chce???
#8 | Piotr Dudała dnia 01.01.2008 22:56
Ks. Stanisław jest niesamowity - to taki współczesny św. Franciszek. Co ma, to się tym dzieli z biednymi. Żyje skromnie, ale żyje wiarą, dlatego dokonuje rzeczy wielkich. To naprawdę widać. Na terenie parafi, u jej stóp powstaje nowe osiedle "Podskarpie". Jego mieszkańców ksiądz chciałby przygarnąć, włączyć do wspólnoty. Skorzystałby biedny kościół ze swoimi problemami, skorzystaliby i mieszkańcy przez bliski kontakt z parafią. Częściej by tutaj zagladali, gdyby była droga z osiedla do kościoła. W tej sprawie może pomóc miasto, na którego pomoc czeka i liczy ks. Proboszcz. Pozdrawiam!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney