Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


9 lat nie wystarczyło urzędnikom

O tym, że plac Papieski powinien być zagospodarowany, przekonani są wszyscy mieszkańcy Sosnowca. Oczywiście, z wyjątkiem tych, którym programowo jest wszystko jedno. Kwestią do dyskusji jest sposób zagospodarowania placu i sposób sfinansowania tej inwestycji.





Prezydent Sosnowca, który jest lokomotywą projektu, chce za całą inwestycję zapłacić z kasy miejskiej. Ile? Nie wiadomo. Na razie zaplanowano wydatek ponad 4 mln zł. Część radnych sprzeciwia się temu gestowi - postulują powołanie komitetu społecznego, który zgromadziłby środki na budowę części kultowej tej inwestycji.



Problem w tym, że nie wszyscy uważają betonową barkę za część kultową. Dwukondygnacyjna barka - scena będzie mieć 40 m długości, 150 m kw. powierzchni użytkowej, żagiel o wysokości 25 m, w „piwnicy” szatnie, sanitariaty; obsługa będzie angażowana na czas imprez, które według jednych będą częste, a według drugich odbywać się będą sporadycznie.



Przy całym zaangażowaniu w sprawę prezydenta Kazimierza Górskiego i Urzędu Miejskiego, wprost nieprawdopodobnie brzmi informacja, że w ciągu 9 lat nie uregulowano kwestii własnościowych placu o powierzchni 3 hektarów - plac składa się z kilkunastu działek należących do gminy, Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik” i osób prywatnych.



Kawałek gruntu, na którym ma stanąć barka - scena, jest własnością gminy, ale wiceprezydent Sosnowca, Ryszard Łukawski, kilka razy podczas posiedzenia Komisji Rozwoju Miasta zapowiadał, że nie rozpocznie budowy, dopóki nie będą uregulowane sprawy własnościowe całego placu.



Z kolei radny Wiesław Suwalski uważa, że przetarg należy ogłosić pomimo nieuregulowanych kwestii własnościowych.
- Jeśli zaczniemy budowę, to ceny działek niebotycznie wzrosną - ostrzegają przezorni.



Podczas posiedzenia Komisji Rozwoju Miasta przepadł wniosek Karola Winiarskiego o wstrzymanie inwestycji do czasu uregulowania prawa własności placu. Radni przyjęli wniosek o podjęcie działań w celu opracowania szczegółowej koncepcji zagospodarowania otoczenia placu z uwzględnieniem charakteru sportowo-rekreacyjnego tego miejsca.


Janusz Lewanda, www.sosnowiec.info.pl





Autor: Redakcja | 12/02/2008
Komentarze
#1 | MIKI dnia 18.02.2008 19:18
Diecezja Sosnowiecka, powstała z woli Jana Pawła II .
Odnosząc się z należytym Szacunkiem do Biskupa, oczekujemy reakcji i zajęcia stosownego odmownego stanowiska w sprawie budowy drugiego pomnika Papieża Jana Pawła II.
Nie sadzę i nie wierzę !!!!, że Biskup przekłada prawo miłości do urzędu Miasta Sosnowiec nad POSZANOWANIEM GODNOŚCI PAPIEŻA i prawdziwymi wiernymi kościoła katolickiego i nie zauważa narastającego problemu związanego z budową
,,Barki Betonowej r16;r17;
Miasto generalnie nie jest przychylne mieszkańcom to nadal ośrodek decyzyjny władzy komunistycznej starający się sterować wszystkimi dziedzinami naszego życia.
Lewica wymyśliła nowy sposób ,jak walczyć z nowym przeciwnikiem /rozumnym tego co się dzieje i co go otacza/, jakie mechanizmy uruchomić, aby poprawić nastroje towarzyszy , aby DOSZŁO DO KONFRONTACJI POMIĘDZY PARTYJNYM ,,BETONEM r1; a przeciwnikami budowy ,,BARKI BETONOWEJ r1;
Czy mamy dopuścić do takiego ręcznego sterowania komunistów kosztem uwielbianego przez nas Papieża ???????????????? , tym samym realizując interesy konkretnych organów administracji publicznej ??????????
W Poszanowaniu Papieża Jana Pawła II, prosimy o całkowite zaniechanie tego przedsięwzięcia wróćmy do normalności i nie pozwólmy podważać jego wielkiego autorytetu.
#2 | nick dnia 17.02.2008 19:53
gdybym był wrogiem Kościoła tobym powiedział: -budujcie! i sam bym się złożył na składkę.
bo antagonizmy już na tym tle powstają takie mocne, że na pewno tej budowy nie skońćzą anwe jeśli ją zaczną, a mogą jeszcze wzbudzić taką wściekłość, że i obecny pomnik JPII będzie zdewastowany, gdyż taka sztampa, a leżą zadania celowe Gminy.
myslę, że są to działania dla przyspieszenia spadku religijności sosnowiczan.
perfidna robota Szatana?
#3 | MIKI dnia 15.02.2008 17:38
Czy sprawa budowy jest nadal aktualna ?
Kto wykonywał i na czyje zlecenie projekt ? a może to dopiero pomysł na projekt tego potworka ?
#4 | anonim dnia 14.02.2008 20:51
W Sosnowcu ciągle jeszcze ludzie nie zatracili daru logicznego myślenia!
#5 | MIKI dnia 14.02.2008 19:37
NIE chcemy następnego pomnika - uszanujcie Papieża !!!!!
#6 | NIE dnia 14.02.2008 19:00
Bozia i towarzysze

Lewica wie, kiedy przysiąść, kiedy powstać, a kiedy uklęknąć. Dla prawicy zabrakło miejsca w kościołach.

Niedziela, 2 kwietnia. Stolica Czerwonego Zagłębia r11; Sosnowiec. Była ostoja komuny. Tego dnia miasto żyje tylko obchodami pierwszej rocznicy śmierci papieża. Powszechne modły, msza, droga krzyżowa. Marszruta procesji: ks. Jerzego Popiełuszki, Dworska, Braci Mieroszewskich, 11 Listopada. Do niesienia krzyża wyznaczony kwiat obywateli miasta. Wybierano ich tak, by reprezentowali górników, hutników, kolejarzy, młodzież, mężczyzn, kobiety i duchowieństwo. Nie ma wśród nich przedstawicieli bezrobotnych, choć stanowią oni 20 proc. mieszkańców Sosnowca. Potem jeszcze apel jasnogórski i przygotowana dla uczestników uroczystości prezentacja zagospodarowania niedawnych pastwisk zwanych obecnie placem Papieskim. Lewicowe władze Sosnowca dbają o to, by mieszkańcy mieli na co dzień Jana Pawła II, i to w wielu postaciach.

W Sosnowcu jest szpital polskiego papieża, jego przybranym imieniem nazwano także rondo, ulicę, dom dla młodzieży, poświęcono mu tablicę pamiątkową, ma jeden pomnik, jego istnienie przypomina także wielki krzyż. Wszystko to robią komuchy rządzący Sosnowcem od 10 lat. Świecka władza i pasterze duchowi w Sosnowcu doskonale ze sobą koegzystują. Tak dobrze, że prawicowców szlag trafia.

r11; W sosnowieckich kościołach już nie ma dla nas miejsca r11; żali się w gronie znajomych lokalny lider prawicy, nazwisko do wiadomości redakcji. r11; Dlatego, że wszystkie ławki w kościele obsiadły komuchy.

Za czas jakiś Sosnowiec wzbogaci się o jeszcze jeden pomnik Jana Pawła II. Pomnik swoim ogromem przyćmi wszystkich innych papieży z brązu bądź z kamienia, którzy zdobią nasz kraj. Na placu Papieskim stanie postument. Na nim zostanie postawiona barka z żaglem. Dopiero na tej barce będzie pomnikowy papież. Sam żagiel ma mierzyć 24 metry wysokości. Powstał już społeczny komitet budowy pomnika i zaraz został zasilony dotacją samorządową. Komitet społeczny jest tylko z nazwy, gdyż został powołany decyzją nr 137 prezydenta Sosnowca z 2 listopada 2005 r. W decyzji wymieniony jest skład komitetu. Z nazwiska wyszczególnieni są też odpowiedni naczelnicy wydziałów magistratu, którzy mają udzielać pomocy w realizacji zadań statutowych komitetu.

Do komitetu trafili zaufani działacze SLD w Sosnowcu. Wymieniamy trzech najważniejszych i najbardziej charakterystycznych: Bogusław Kabała, Tomasz Bańbuła i Andrzej Równicki. Początkowo komitetem rządzić miał Kabała, uznano jednak, że obciach byłby zbyt duży. Jest więc tylko szarą eminencją; w rzeczywistości to on pociąga za sznurki. Panowie ci wyróżniają się aktywnym stosunkiem do Kościoła.

Teraz biegają na każdą mszę, ale przed zmianą ustroju było wręcz przeciwnie.

Zwalczali Kościół, każdy na miarę możliwości. Równicki, obecnie naczelnik wydziału kultury urzędu miasta, w PRL był dyrektorem technikum hutniczo-mechanicznego. Bańbuła, były przewodniczący rady miasta, był ostatnim sekretarzem Komitetu Miejskiego PZPR w Sosnowcu. Kabała, obecnie przewodniczący rady miasta, w PRL był sekretarzem propagandy oraz członkiem egzekutywy Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach. Wówczas wyjątkowo aktywny przeciwnik kleru. Będąc dyrektorem Liceum Ogólnokształcącego im. S. Staszica w Sosnowcu przeszkadzał w organizowaniu spotkań oazowych dla młodzieży, osobiście przeprowadzał rozmowy z rodzicami tych uczniów, których podejrzewał o nazbyt religijne skłonności.

r11; Oni teraz są stałymi bywalcami wszystkich kościelnych uroczystości r11; mówi E.G., działacz SLD w Sosnowcu. r11; Tak się obcykali, że śpiewają pieśni intonowane przez księży bez zaglądania do książeczki do nabożeństwa. Idealnie wiedzą, kiedy przysiąść, kiedy powstać, a kiedy uklęknąć.



Nic dziwnego, że prawica płacze z wściekłości. Zastanawia się, kto do kogo biega po prośbie: świeccy do duchownych czy duchowni do świeckich. W Internecie kolportuje pogląd na ten temat: Udział księży z Zagórza (najludniejsza dzielnica Sosnowca r11; przyp. M.C.) w komitecie świadczy o ich służebnej roli i pewnej dyspozycyjności w stosunku do prezydenta.

I sugeruje, że księża otrzymać mogli zgodę biskupa Śmigielskiego, mimo iż ten wcześniej nie poparł idei budowy pomników.

Biskup Śmigielski tak mówił na ten temat: Proponowano tradycyjny pomnik, nadanie imienia Jana Pawła II placowi pod dworcem PKP w centrum Sosnowca, wręczenie symbolicznych kluczy od miasta Papieżowi. Powiedziałem, że to niepotrzebne. Pomnikiem ku czci Ojca Świętego będzie wzrost czytelnictwa prasy katolickiej o 100 procent.

W sprawie nowego pomnika i komitetu jego budowy wypowiedzieli się sami mieszkańcy. Ogłoszono ankietę z pytaniem: Czy potrzebny jest Komitet Budowy Pomnika Jana Pawła II? Uczestnik ankiety miał do wyboru 6 różnych odpowiedzi. Jedna brzmiała: Nie, bo nie chcę w ogóle następnego pomnika. Tę odpowiedź wskazało 52,29 proc. respondentów.

W Sosnowcu wszyscy wiedzą, dlaczego mimo niechęci wielu mieszkańców pomnik i tak powstanie. Dziś socjalizm nie jest w modzie. Dziś jest moda na kościelność. Sosnowiecka lewica też chce z tej mody skorzystać i pobić prawicę jej własną bronią r11; klerykalizmem. Co się może okazać ruchem samobójczym, gdyż w Sosnowcu ciągle jeszcze ludzie nie zatracili daru logicznego myślenia.

Autor : Mateusz Cieślak,
#7 | naomi dnia 14.02.2008 13:26
sprawą interesują się wyłacznie strony internetowe, prasa śpi!
#8 | erilo dnia 14.02.2008 07:54
USTAWA
z dnia 8 marca 1990 r.
O SAMORZĄDZIE GMINNYM.

Art. 1. 1. Mieszkańcy gminy tworzą z mocy prawa wspólnotę samorządową.
2. Ilekroć w ustawie jest mowa o gminie, należy przez to rozumieć wspólnotę samorządową oraz odpowiednie terytorium.
Art. 2. 1. Gmina wykonuje zadania publiczne w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność.
ZAKRES DZIAŁANIA I ZADANIA GMINY
Art. 6. 1. DO ZAKRESU DZIAŁANIA GMINY NALEŻĄ WSZYSTKIE SPRAWY PUBLICZNE O ZNACZENIU LOKALNYM, niezastrzeżone ustawami na rzecz innych podmiotów.
2. Jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, rozstrzyganie w sprawach, o których mowa w ust. 1, należy do gminy.
Art. 7. 1. ZASPOKAJANIE ZBIOROWYCH POTRZEB WSPÓLNOTY NALEŻY DO ZADAŃ WŁASNYCH GMINY. W SZCZEGÓLNOŚCI ZADANIA WŁASNE OBEJMUJĄ SPRAWY:
1) ładu przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, ochrony środowiska i przyrody oraz gospodarki wodnej,
2) gminnych dróg, ulic, mostów, placów oraz organizacji ruchu drogowego,
3) wodociągów i zaopatrzenia w wodę, kanalizacji, usuwania i oczyszczania ścieków komunalnych, utrzymania czystości i porządku oraz urządzeń sanitarnych, wysypisk i unieszkodliwiania odpadów komunalnych, zaopatrzenia w energię elektryczną i cieplną oraz gaz,
4) lokalnego transportu zbiorowego,
5) ochrony zdrowia,
6) pomocy społecznej, w tym ośrodków i zakładów opiekuńczych,
7) gminnego budownictwa mieszkaniowego,
8) edukacji publicznej,
9) kultury, w tym bibliotek gminnych i innych instytucji kultury oraz ochrony zabytków i opieki nad zabytkami,
10) kultury fizycznej i turystyki, w tym terenów rekreacyjnych i urządzeń sportowych,
11) TARGOWISK I HAL TARGOWYCH,
12) zieleni gminnej i zadrzewień,
13) cmentarzy gminnych,
14) porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli oraz ochrony przeciwpożarowej i przeciwpowodziowej, w tym wyposażenia i utrzymania gminnego magazynu przeciwpowodziowego,
15) utrzymania gminnych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz obiektów administracyjnych,
16) polityki prorodzinnej, w tym zapewnienia kobietom w ciąży opieki socjalnej, medycznej i prawnej,
17) wspierania i upowszechniania idei samorządowej,
18) promocji gminy,
19) współpracy z organizacjami pozarządowymi,
20) współpracy ze społecznościami lokalnymi i regionalnymi innych państw.

NIE MA TU NIC O FINANSOWANIU CENTRÓW RELIGIJNYCH I BUDOWANIU POMNIKÓW PAPIEŻOM!

A art. art. Konstytucji 17.2,20,21,25.2-3, mówią i ochronie własności, działalności gospodarczej ora o tym, ze władza i Kościół są autonomiczne i administracja ma je traktować jak każdy inny podmiot, zachowując bezstronność w sprawach religijnych!!!

A tymczasem Gmina Sosnowiec zaniedbując zadania własne, dla których została założona i istnieje i finansuje działalność religijną. W ten sposób wywołuje rwojnę religijnąr1; w Mieście. Chyba celowo rkomuchyr1; tę aferę ciągną razem z klerem, aby doprowadzić do spadku religijności.
Rzut kamienieniem od Placu Papieskiego, na Targowisku przy ul. Mieroszewskiego/Blachnickiego od ponad 20 lat Miasto nie wykonało infrastruktury, chociaż nawet projekt został sfinansowany z pieniędzy właścicieli pawilonów już przed ponad 15 laty! Z opłat dzierżawnych i podatków już to jest spłacone kilkakrotnie a Gmina dalej idzie w zaparte zwalczając kurę która znosi złote jajka, gdyż bezczelnie przed kamerami tv jej przedstawiciel twierdzi, że to zadanie samych handlowców. Ziemia należy do Gminy, co pokazuje księga wieczysta i to właściciel zapewnia właściwy stan targowiska r11; po to zresztą Gmina powstała!
Inne zadania, nawet jeśli sobie Gmina wymyśli i wprowadzi do statutu, jako zadania bazowe mogą być finansowane przez Miasto dopiero po realizacji wszystkich zadań zagwarantowanych ustawą o samorządzie.
Dlatego powinien być zmieniony tegoroczny budżet i pieniądze przeznaczone na zagospodarowanie Placu Papieskiego [1,5 mln] powinny być na najbliższym posiedzeniu RM przebudowane na Targowisko, które jest obecnie najpilniejszym zadaniem celowym gminy [zaniedbanym od ponad 20 lat]. Zdeterminowani dzierżawcy bowiem żądają wstrzymania opłat dzierżawnych i podatków, gdyż stan targowiska jest taki, że ludzi tam brudzą odzież i obuwie i uszkadzają kończyny a samochody na wykrotach łamią wahacze. Po zmroku strach tam wejść, bo teren wygląda jak lupanar. Prokuratura, choć otrzymała zgłoszenie o przestępstwie nie karze nawet przez policję mandatami właściciela czyli Gminę. Czyżby zmowa?
Można wysnuć taką refleksję: Gmina działa przeciw obywatelom Sosnowca i dodatkowo celowo konfliktuje społeczność ogniskując skłócanie społeczności.
Już teraz widać, że ta sprawa nie przyschnie a obecni radni niech się pakują póki czas. Nawet jeśli nie zaczną naprawiać błędów i bezprawia stworzonego przez siebie to sprawa nie zniknie i wybuchnie z coraz większą siłą. Poczekamy, zobaczymy.

#9 | nick dnia 13.02.2008 21:59
no to po co ta cała zabawa w centrum JPII
i skłócania społeczności Sosnowca?
Radni, wracajcie do swoich zadań, poczytajcie Ustawę o Samorządzie, bo zapomnieliście na co przeznaczać pieniądze podatników.
a i tak, jeśli nawet dalej będziecie obstawać przy tym fałszywym kulcie Wojtyły i go dalej finansować - odpowiecie prawnie za łamanie prawa, bo Gmina takich rzeczy nie ma możliwości budować!
I ludzie mają też już dość tego Waszego fałszu i zakłamania!
#10 | anonim dnia 13.02.2008 20:33
Jutro trafi do sklepów książka Tadeusza Bartosia Jan Paweł II. Analiza krytyczna (Sic, W-wa 2008) - pierwsza w Polsce monografia polskiego papieża pisana nie z pozycji kolan. Czyżby zaczynała się odwilż?
Choć na świecie wydano mnóstwo poważnych i bardzo krytycznych biografii Karola Wojtyły, będącego w końcu wszędzie poza Polską postacią dość kontrowersyjną, polskiego czytelnika konsekwentnie przed nimi chroniono. Karmiony był, jak dziecko, hagiograficzną papką o cudach, górach i kajakach.

Dlatego Analiza krytyczna jest może nawet ważniejszą pozycją niż Strach Grossa: znakomitego historyka, który z imponującego materiału wyciąga wnioski świadczące tylko o osobistych obsesjach. Obsesji nie ma za to Bartoś: stara się być obiektywny i ukazuje Jana Pawła II raczej jako postać tragiczną - główną ofiarę własnego kultu.

Nie podejmował dialogu ze swoimi krytykami, z których niejeden był poważnym teologiem, rzetelnie przygotowanym do profesjonalnej debaty. Wolał raczej, piszę to z pewną dozą ironii - brać dzieci na ramiona, błogosławić, rozdawać różańce. Ojciec i jego dziatwa - taką relację ustanawiał z otoczeniem. Potrzebował więc dzieci, dużo dużych dzieci.

Zaś ludzie potrzebowali jego - najpierw jako ojca, potem dziadka. Słuchacze papieża idealnie weszli w rolę, którą im zaproponował. Ale był to zarazem jego dramat. Dzieci potrafią śpiewać, klaskać i wołać "kochamy cię!"- ale nie za dobrze wychodzi im słuchanie ze zrozumieniem.

Tymczasem papież nie był gwiazdą mediów - był przywódcą, który miał coś do przekazania. Był też człowiekiem niezwykle bystrym i doskonale orientował się, że w pewnym momencie ludzie przestali go słuchać. Narastająca frustracja z tego powodu zdominowała schyłek jego działalności - nim pogrążył się w pogodnym otępieniu.

Wojtyła "wyszedł do ludzi". Był ostatnim romantykiem, jak nazywa go Bartoś, odpowiedzią na polski mesjanizm, trybunem ludowym, wielkim aktorem, co bardzo przenikliwie zauważył kiedyś Zygmunt Kałużyński.

Ale to wyjście do ludzi było dyskusyjne: z dwóch powodów. Po pierwsze, pozostawiało watykańską biurokrację samą sobie. Zaowocowało to skandalami, które spadły na barki papieża, i z którymi nie umiał sobie radzić.

Po drugie zaś, papież wychodził do ludzi wcale nie po to, by spotkać ich tam, gdzie żyli. Zabierał ich ze sobą - jak dzieci - do "zaczarowanego miejsca".

Papież tworzył sceny o ograniczonych środkach, lecz o kolosalnym wdźwięku, które jednak oddalały odbiorcę od codziennej rzeczywistości i umieszczały religię w uroczystej pontyfikalności. (Z. Kałużyński, Do czytania pod prysznicem)

Czy więc podejście Jana Pawła II nie przyniosło religijności więcej szkód, niż pożytku? Czy zwalniające z myślenia masowe przeżycia nie spłyciły jego humanitarnego przekazu?

Bartoś, co sam przyznaje, ma do papieża stosunek ambiwalentny. W swej niezbyt długiej monografii raczej sygnalizuje poszczególne szczeble kontrowersyjności Wojtyły, niż omawia je dogłębnie.

Ale to i tak wiele - w Polsce kamieniem obrazy są wciąż sprawy na Zachodzie uznawane za oczywiste. Bartoś, jako pierwszy polski autor mainstreamowy, ich bynajmniej nie tai.

Mamy więc niezdrową fascynację Jana Pawła II Opus Dei, której członków mianował "jezuitami nowego tysiąclecia". Mamy całowite zamknięcie się na dialog z teologami . To akurat jest Bartosiowi najbliższe, jako teologowi i byłemu dominikaninowi, którego właśnie refleksja teologiczna doprowadziła do porzucenia kapłaństwa.

Oczywiście wielu rzeczy u Bartosia brakuje. Na przykład wyniszczającego konfliktu z jezuitami, zakonem w Kościele najpotężniejszym, których Karol Wojtyła nie lubił i jak mógł zwalczał.

Tym niemniej, książka jest przełomem. Autor pozwala sobie na trzeźwe spojrzenie na postać papieża w kraju, gdzie wciąż dla wielu świętokradztwem jest pisanie w tekście o Wojtyle jego i mu zamiast Jego, Mu.

Zadanie jest trudne. Kto podejmuje się w Polsce analizy krytycznej niektórych aspektów pontyfikatu papieża Polaka ryzykuje wpisanie do grona antyklerykalnej i napastliwej lewicy spod sztandarów takich pism jak Nie czy Fakty i mity. Brakuje krytyki poważnej, która nie jest ani klerykalna ani antyklerykalna, ale merytoryczna. Dominują pochwały bez liku.

Otóż to. Bartosiowi merytoryczność się raczej udaje. Oczywiście z zastrzeżeniem, że książka ta stanowi pewien wstęp, który wymaga rozwinięcia.

Zaś osoba Jana Pawła II potrzebuje krytyki o wiele bardziej niż hagiografii. Bowiem ta ostatnia kompletnie zatraca człowieczeństwo papieża - dla niego samego tak istotne.


Był Jan Paweł II wielkim człowiekiem. Może zbyt wielkim? Ostatecznie pozostał tylko człowiekiem.


Chyba jednak nie do końca. To zadaniem uczciwej krytyki jest zadbać, by pozostał człowiekiem. I nie tylko, lecz aż człowiekiem.

Inaczej zamieni się w spiżowy pomnik - interesujący jedynie gołębie.

Magda Hartman
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney