Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Czeladzki rynek bez autobusów, czy wręcz przeciwnie?

Prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu do czeladzkich władz trafi petycja mieszkańców, chcących by w Rynku przywrócić ruch autobusów. Po rewitalizacji w sercu miasta mocno go ograniczono. Autobusy wstępu nie mają tam w ogóle. Jak tłumaczą władze miasta, wszystko po to, żebyRynek mógł stać się dla mieszkańców miejscem spacerów, wypoczynku i rekreacji. Nie wszyscy są z tego zadowoleni.




Najgorzej mają starsi ludzie, którzy autobusem podjeżdżali sobie do kościoła, który stoi w pobliżu Rynku. Teraz muszą pieszo wdrapywać się na całkiem strome wzniesienie. Młodzi uciążliwości nie czują, więc też pewnie nie do końca rozumieją problem - mówi Władysław Kania z Czeladzi.



Ksiądz Jarosław Wolski, proboszcz w parafii św. Stanisława, potwierdza, że zainteresowanie przywróceniem ruchu autobusów w Rynku jest duże. To właśnie do niego zgłosili się parafianie z prośbą o to, by w niedzielę po mszach świętych w kościele zorganizować zbiórkę podpisów pod petycją do władz miasta popierającą przeniesienie przystanków w pobliże kościoła.



- To była oddolna inicjatywa. Przygotowane przez parafian listy zapełniły się błyskawicznie. Wyszedłem naprzeciw ich prośbom, bo argumentacja wydała mi się słuszna. Teraz być może nie jest jeszcze tak źle, ale zimą, kiedy spadnie śnieg, to starsze osoby będą miały naprawdę dużą trudność z tym, żeby dostać się do kościoła - mówi ks. Jarosław Wolski.



Proboszcz przyznaje, że w grupie osób, które starają się o przywrócenie przystanków są przede wszystkim osoby starsze, są też niepełnosprawni. (...)



Najgorzej mają starsi ludzie, którzy autobusem podjeżdżali sobie do kościoła, który stoi w pobliżu Rynku. Teraz muszą pieszo wdrapywać się na całkiem strome wzniesienie. Młodzi uciążliwości nie czują, więc też pewnie nie do końca rozumieją problem - mówi Władysław Kania z Czeladzi.



Ksiądz Jarosław Wolski, proboszcz w parafii św. Stanisława, potwierdza, że zainteresowanie przywróceniem ruchu autobusów w Rynku jest duże. To właśnie do niego zgłosili się parafianie z prośbą o to, by w niedzielę po mszach świętych w kościele zorganizować zbiórkę podpisów pod petycją do władz miasta popierającą przeniesienie przystanków w pobliże kościoła.



- To była oddolna inicjatywa. Przygotowane przez parafian listy zapełniły się błyskawicznie. Wyszedłem naprzeciw ich prośbom, bo argumentacja wydała mi się słuszna. Teraz być może nie jest jeszcze tak źle, ale zimą, kiedy spadnie śnieg, to starsze osoby będą miały naprawdę dużą trudność z tym, żeby dostać się do kościoła - mówi ks. Jarosław Wolski.



Proboszcz przyznaje, że w grupie osób, które starają się o przywrócenie przystanków są przede wszystkim osoby starsze, są też niepełnosprawni. (...)



źródło: Dziennik Zachodni









Autor: Piotr Dudała | 30/06/2008
Komentarze
#1 | M11 dnia 04.07.2008 05:00
Jeśli ksiądź-dobrodziej ma ochotę pomóc dostać się swoim owieczkom na mszę, zawsze może dogadać się z KZKGOP i zasponsorować wjazd poszczególnych kursów (wybranych przez dobrodzieja) na Rynek. Tak robią hipermarkety, którym zależy na klienteli. Jeśli nie dogada się z organizatorem KM, zawsze można poszukać przewoźnika prywatnego, który podjemie się obsługi linii "KOŚCIELNA" Smile
#2 | Do KAROLA dnia 03.07.2008 21:59
Ruchome schody to przeżytek. Dziś standardem jest podwożenie "klienteli" metodą "drzwi - drzwi".
#3 | Do BODZIA dnia 03.07.2008 21:50
Garby to ty masz chyba na mózgu, jeśli go w ogóle jeszcze masz, bo może to tylko już gąbka. Przecież tego już się nawet nie da czytać.
#4 | Karol dnia 03.07.2008 14:31
Może by tak ruchome schody od przystanku do kośćioła na koszt parafii to im zależy na klijętach.
#5 | M11 dnia 03.07.2008 05:45
CD.

"Tymczasem Jaworzno, które właśnie rozpoczyna modernizację swojego Rynku, również chce zrezygnować w ruchu autobusów w tym rejonie i mocno ograniczyć dojazd samochodów do tej okolicy. To miałby być raczej deptak.

- Przystanek na ulicy Pocztowej zostanie zlikwidowany. Planujemy natomiast stworzenie centrum przesiadkowego w okolicy dawnego Szybu Kościuszko, czyli kilkaset metrów dalej - wyjaśnia Marcin Marzyński, kierownik Biura Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Jaworznie.

Władze KZK GOP przyznają, że z ich obserwacji wynika, że moda na rynki bez wjeżdżających na nie autobusów się nasila.

- Coraz więcej miast chce mieć centra wolne od ruchu. Sztandarowym przykładem są Katowice, gdzie dziś otwarcie mówi się o tym, że serce miasta to jedna wielka zajezdnia i już powstają plany, żeby to zmienić. Jednak zwykle przystanki lokuje się niedaleko, w miejscach wskazanych przez władze miast - wyjaśnia Alodia Ostroch, rzeczniczka KZK GOP. "
#6 | M11 dnia 03.07.2008 05:38
Panie Piotrze... Trochę obiektywizmu dziennikarskiego... Czemu Pan nie zacytuje artykułu do końca. Muszę zrobuć to za Pana Smile


"(...) Mimo tego, niektórzy czeladzianie mają żal do księdza, że wdał się w walkę o przystanki.

- To nie do pomyślenia, żeby ksiądz z ambony nawoływał do podpisywania jakichś petycji. Kościół na pewno nie jest do tego właściwym miejscem. Przypuszczam, że część osób podpisała listę nie dlatego, że chce autobusów w centrum, ale dlatego, że prosił o to ksiądz - mówi jeden z mieszkańców Czeladzi.

Władz Czeladzi takie argumenty jednak nie przekonują. W magistracie urzędnicy tłumaczą, że kiedy wpłynie petycja, to zostanie rozpatrzona, ale wielkich szans na zmiany raczej nie ma.

- Gdyby autobusy znów zaczęły jeździć po Rynku, to cały proces rewitalizacji stałby się chybionym przedsięwzięciem. Chodziło przecież o to, żeby ruchu tam nie było. Mieszkańcy wypełnili wcześniej ankiety, z których wynikało, że większość autobusów w Rynku nie chce - twierdzi Wojciech Maćkowski, naczelnik wydziału promocji Urzędu Miasta w Czeladzi.

Mieszkańcy, którzy chcą przywrócenia ruchu autobusów w Rynku twierdzą, że rozumieją potrzebę ograniczenia ruchu. Woleliby jednak, żeby zakaz dotyczył nie autobusów, ale prywatnych samochodów, a w sąsiedztwie Rynku regularnie kursować by mogła komunikacja miejska.

Urzędnicy zasłaniają się wynikiem ankiet, a po cichu mówią również, że zimą autobusy miałyby wielki kłopot z wjechaniem pod stromą górę po nawierzchni, jaka tam jest w tej chwili. "
#7 | BODZIO dnia 02.07.2008 19:45
Jeśli nie będą potrącać garbusów, to niech tam sobie trochę pojeżdżom
#8 | milo dnia 02.07.2008 19:21
tekst w informacji jest zdublowany.
Ja uważam że autobucsy nie powinny jeździć po rynku.
Czy w Mysłowicach czy Krakowie jeżdżą?
#9 | BODZIO dnia 01.07.2008 14:59
Autobusy nie powinny tam wjeżdżać, bo przeszkadzają garbusom w przemieszczaniu się...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney