Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Integracja Zagłębia po będzińsku

Redakcja serwisu www.sosnowiecfakty.pl prezentuje artykuł Grzegorza Szyńca, który został zamieszczony w serwisie www.sosnowiec.info.pl. Wart jest on głębszego przemyślenia, ponieważ od komunikacji, również tej międzyludzkiej tak wiele zależy...



Był sobie taki dowcip. Przed obliczem św. Piotra stanęły trzy kobiety.

- Ile razy zdradziłaś męża? - pyta pierwszej.

- 50.

- Diabły, do kotła z nią!

- A ty ile razy zdradziłaś?

- 100.

- Diabły, do kotła z nią!

- A ty ile razy zdradziłaś?

- Ja tylko 3 razy.

- Diabły, dorównać do 100 i do kotła!



Nie inaczej wygląda sprawa z linią autobusową nr 25. Choć miało być tak pięknie. Niskopodłogowe autobusy, ta sama trasa i częstotliwość kursowania, co śp. tramwaj o tym samym numerze. Wyszło jak zwykle. Lub po prostu: wyszło jak w „mieście powiatowym”.



Od 1 lipca na „25” obowiązuje nowy rozkład jazdy. Trasie autobusu pozostało już cokolwiek mało wspólnego z dawną linią tramwajową. Godziny kursowania również pozostawiają wiele do życzenia.



Dla zobrazowania sytuacji - kiedyś największą popularnością cieszył się (poza dniami targowymi) kurs tramwaju o godz. 7:16 z Żychcic. Dojeżdżała nim do „miasta powiatowego” głównie młodzież licealna. Teraz autobus „zastępczy” został o tej porze całkowicie „wycięty” (poniżej wyjaśnienie, gdzie tą młodzież - naszą przyszłość - posłaliśmy po naukę).



Wycięto także odcinek trasy od będzińskiej „nerki” do rejonu Koszelewa i Warpia. Ażeby do końca było tak, jak w tym dowcipie, na domiar wszystkiego rozkład jazdy zrównano z innymi liniami w „mieście powiatowym”. Co to oznacza? Nawet 2,5-godzinne przerwy w kursowaniu! Tramwaj jaki był, taki był, ale równo co pół godziny „w świątek, piątek czy niedzielę” pojawiał się na trasie.



Teraz do rzeczy. O dobijaniu „25” (nomen omen właśnie trwa rozbiórka torów do Żychcic) napisano już wszystko, nawet książkę, nie ma więc potrzeby powielania tych informacji. Jest za to inny aspekt sprawy.



Powoli zbliżamy się do sytuacji, w której z Grodźca i Wojkowic łatwiej dostać się do Piekar Śląskich i Bytomia niż do „miasta powiatowego”. Od lat niektórzy grodźczanie i wojkowiczanie, a zwłaszcza ci ostatni, jeżdżą do pracy, szkoły, na zakupy, do lekarza i we wszelkich innych celach właśnie do Piekar Śląskich czy Bytomia. A trzeba jeszcze pamiętać, że w powietrzu wisi „przeciek” jednej z radnych grodu zamkowego o likwidacji na terenie Będzina linii „721/722”. Co - jeśli dojdzie do skutku - tylko spotęguje to zjawisko.



Jeszcze jedno. Równocześnie wchodzi w życie nowy rozkład jazdy „634”, zakładający „wycięcie” większości kursów z terenu „miasta powiatowego” („drobne” 5 godzin przerwy w kursowaniu). W tym przypadku pozwolę sobie jedynie przypomnieć, że dostępność komunikacyjna była jednym z istotnych argumentów ówczesnego przyłączenia Sławkowa do powiatu będzińskiego. Wydłużenie trasy „634” (wtedy pod nazwą „633”) w zamian za „16” było niejako realizacją tego postulatu, lub - jak kto woli - gestem odwdzięczenia się strony będzińskiej.



Podsumowując to wszystko. Wcale się nie zdziwię, jak wkrótce na murach wojkowickich betonów zobaczę napis „Polonia Bytom”. Z prostej przyczyny. Na „Zagłębie” nie będzie jak dojechać. Dalej już pójdzie gładko. Gdy tylko nadarzy się okazja, Wojkowice i Bobrowniki zyskają konsekwentnie atrybut „w powiecie piekarskim”. Tak samo Sławkowowi wyjdzie bokiem „macierz zagłębiowska”.



Czy to nierealne? Przecież gminę Tąpkowice (dziś Ożarowice) - jak pisał Kantor-Mirski: „pełnoprawną część Zagłębia” - oddaliśmy w ten sam sposób. Mieszkańcy takiego Zendka czy Niezdary zintegrowali się z Tarnowskimi Górami, bowiem tylko tam mieli możliwość dojazdu. Reforma administracyjna, tzw. Buzkowa, tylko usankcjonowała ten stan rzeczy. Nie żadne tam lotnisko pyrzowickie, choć ono oczywiście, jako okno na świat Górnego Śląska, też było brane pod uwagę (w istocie kraina ta ma „swoje” lotnisko w Ostrawie, ale to odrębny, tak dla nich, jak i dla nas problem).



Zatem krótko: integrujmy tak dalej nasze Zagłębie.



(Dla wyjaśnienia: tytuł nie jest omyłką, bo jak wszędzie tak i tu musi występować jakieś spiritus movens. Aczkolwiek wolałbym się upewnić, chociaż nie ma u kogo, czy jak w przypadku likwidacji tramwaju do Grodźca i Wojkowic „gmina Będzin nie miała nic do powiedzenia”, czy i tym razem „to dzieje się za jej plecami”.)



źródło: www.sosnowiec.info.pl



Autor: Redakcja | 02/07/2008
Komentarze
#1 | anonim dnia 03.07.2008 21:22
A może radni i zarządy zamiast wozić swoje "4 litery" samochodami zaczęliby korzystać z komunikacji publicznej. Może wtedy z taką łatwością nie likwidowaliby kolejnych linii komunikacyjnych.
#2 | anonim dnia 03.07.2008 17:58
wydaje mi się, że ta młoda radna najwięcej była zaangażowana w to cięcie linii???
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney