Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Zakotwiczeni?

Z wielu powodów, opisanych przez mądre głowy, uznaje się okres, w którym przyszło nam żyć, za drugie średniowiecze. Niezaprzeczalnie jednym z nich jest fakt, że kultura wieków średnich to kultura ikonograficzna. Człowiek współczesny myśli obrazem bardziej niż mu się wydaje.



Czy coca-cola smakowałaby tak samo w słodko różowej puszce? Niby tak, ale jednak byłoby jakoś inaczej. Więc myślimy obrazem bardziej niż czymkolwiek innym. Dla niedowiarków pozostaje odwołać się do eksperymentów amerykańskich naukowców, którzy, jak wiadomo, nigdy się nie mylą, bo przecież człowiek ze szczurem ma najwięcej wspólnego (według ostatnich badań arbuz, choć w 92 proc. składa się z wody, wpływa pozytywnie na libido. Siła soczystej czerwieni...). Słynny test, zrobiony na widzach w kinie, którym w międzyczasie seansu na moment zbyt krótki do zarejestrowania wzrokiem, ale zarejestrowany przez mózg, ukazywał się mężczyzna pijący colę, udowodnił potęgę naszej podświadomości. Po takim seansie po magiczny napój sięgnęło dwa razy więcej osób, niż po „zwykłym" filmie. Ale nie o amerykańskich naukowcach chcę pisać.



Ten krótki wywód o potędze naszej podświadomości to tylko wprowadzenie do tematu. A temat będzie symboliczny. Jak wielką siłę ma obraz, pokazał nam ostatnio konkurs na nowe logo Sosnowca. Po co tyle hałasu o jakiś znaczek, który świadomie i tak nie jest przez nas odbierany? Ano właśnie po to, by tam, gdzie potrzeba, czyli w podświadomości, wywołać pożądane efekty. Skoro tak, powinniśmy rozumieć nowe logo bez fantastycznego opisu, nad którym pocili się twórcy. Zakładając, że nie tyle jest ono dla mieszkańców, ile właśnie dla przyjezdnych, można zastanowić się, jakie sensy odkryje w nim pożądany gość, który nie będzie miał szansy zapoznać się z jego tajemniczym sensem zawartym w opisie...



Jak już wiemy, człowiek podatny jest na proste bodźce. O tym, że kolor ma znaczenie, nie trzeba już dziś nikogo przekonywać. Nasz „kleksik" jest zielono-niebieski. Barwie niebieskiej przypisuje się chęć do życia, kulturę, informację i równowagę. Niebieski działa na nas pozytywnie i łagodnie pobudza. Zielony przypisujemy wszystkiemu, co opatrzone jest magicznym „eko". Barwa ta budzi w nas również pozytywne skojarzenia - spokój, bezpieczeństwo, zgodę z naturą. Dobór barw jednoznacznie więc mówi nam - tutaj możesz poczuć się bezpiecznie, będziesz budził się do życia z chęcią każdego dnia i żył w zgodzie z naturą i samym sobą. Piękne marzenie - któż z nas nie chce żyć w takim miejscu? Jesteśmy chyba wybrańcami!



Teraz spójrzmy na kształt - łagodne, zaokrąglone formy, które wzmacniają znaczenie barw. Kształt i barwa współgrają ze sobą idealnie - to się projektantom udało! Odwiedź nas, w tym mieście przywitają cię życzliwi, łagodni ludzie. Jesteśmy otwarci dla przyjezdnych. Tutaj odpoczniesz i nie zaznasz dezinformacji.



Piękne logo i piękna wizja, tyle tylko, że nie ten czas i nie to miejsce. Ale może nie o to chodzi - może logo to pewna wizja przyszłości, to cel, do którego miasto dąży, a który niekoniecznie kiedyś osiągnie? Ważne, by wyznaczyć sobie piękne ideały, a co z nimi zrobimy ma mniejsze znaczenie. O, i tu piękna analogia do tych średnich wieków, do tych prawych ludzi pełnych cnót rycerskich, które nie przeszkadzały w hulankach i swawoli. Bo człowiek to przecież taka złożona jednostka, że mieści w sobie mnóstwo sprzeczności. A i tak najwięksi grzesznicy zostają świętymi - oby tylko co poniektórzy nie wzięli sobie tego zbyt głęboko do serca!



Przychodzi mi na myśl jeszcze jedno skojarzenie, kiedy widzę nowe logo - kotwica. I nie tylko w kształcie i symbolice barw, które nawiązują do przyrodniczo-morskich przygód. Ta kotwica to też symbol pewnego sposobu postrzegania, jakiegoś zakotwiczenia w jednym sposobie myślenia. Jak wszystkim wiadomo podróże kształcą. Może już czas podnieść kotwicę i wyruszyć w daleką podróż...



źródło: Magdalena Kłobusek, www.e-sosnowiec.pl





Autor: Piotr Dudała | 06/07/2008
Komentarze
#1 | dnia 01.01.1970 00:00
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney