Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Będziemy krajem bez papierosa w pracy i miejscach publicznych

Posłowie, którzy przygotowali projekt ustawy antynikotynowej, są pewni: tym razem zyska on aprobatę całego parlamentu, a Polska będzie 13 krajem Unii Europejskiej z obowiązującym zakazem palenia we wszystkich obiektach publicznych.



Choć komisja zrezygnowała z najbardziej rygorystycznych pomysłów, jak zakaz palenia na ulicach czy w prywatnych samochodach, ustawa wprowadzi szereg restrykcji dotkliwych dla palaczy. Podobne już od dawna obowiązują w wielu państwach UE. W miejscach pracy i w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych palić będzie można tylko w palarniach.



To zła wiadomość nie tylko dla palaczy, ale i dla restauratorów. Chcąc gościć palaczy, będą musieli wybudować specjalne kabiny. A z analiz komisji zdrowia wynika, że hermetyczna palarnia o powierzchni 10 mkw. - najmniejszej dopuszczalnej - będzie kosztować ok. 25 tys. zł. Do tego dojdą koszty badania filtrów, które będą obowiązkowe raz w miesiącu.




- Te rozwiązania nie należą do najsurowszych w Europie - ocenia Anna Kozieł, koordynator projektów antynikotynowych polskiego oddziału Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Jako przykład podaje Irlandię, gdzie palenie w miejscach publicznych jest całkowicie zakazane i nie ma kabin dla palących. - I słusznie - podkreśla Kozieł - bo wprowadzanie rozwiązań, które mają trochę ograniczyć palenie, a trochę nie, jest mniej skuteczne - tłumaczy.



Większość państw Europy Zachodniej przeszła już przez szok, jaki w początkowej fazie wywołują zakazy. Z badań WHO wynika, że już po pół roku ich obowiązywania znacznie wzrasta poparcie dla takich rozwiązań. Tak było w Norwegii, Włoszech, Szwecji i Irlandii. W tym ostatnim kraju, który wprowadził zakaz palenia w miejscach publicznych w 2003 r., poparcie dla zakazu wyraziło 67 proc. obywateli. Dziś już 93 proc., w tym 80 proc. palących, uważa, że zakaz jest dobrym rozwiązaniem. Szacuje się, że we Włoszech dzięki restrykcjom w pierwszym roku palenie rzuciło 500 tys. ludzi. Włoscy restauratorzy wbrew obawom nie stracili na obrotach, bo do lokali wolnych od dymu częściej uczęszczają niepalący.



źródło: DZ





Autor: Piotr Dudała | 11/07/2008
Komentarze
#1 | anonim dnia 13.07.2008 07:51
popieram w pełni!
#2 | winyl dnia 13.07.2008 07:43
Jak więc widzimy w ten sposób powstaje u nas druga Irlandia.

A bardziej poważnie, to powiem tylko: nareszcie taką ustawę uchwalą.
#3 | abc dnia 13.07.2008 06:53
Będą się stosować, zobaczycie. Może nie od razu.
Potrzeba wielu lat, żeby zmienić mentalność Polaków. żeby cechy takie jak uczciwość i praworządność nie były cnotami wielkich, ale zwyczajnymi cechami każdego z nas :-)

Po prostu palacze będą musieli się przyzwyczaić, że jeśli ktoś ma cierpieć, to oni, a nie inni uczestnicy życia społecznego :-))
#4 | Karol dnia 12.07.2008 21:08
no właśnie, są zakazy a kopcą, gdzie się tylko da!
#5 | sokol dnia 12.07.2008 20:44
taa akurat już to widzę ze ludzie będą się do tego stosować...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney