Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


W Będzinie budują najwięcej mieszkań

Będzin jest liderem regionu śląskiego w liczbie nowo wybudowanych mieszkań w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców. Tak wynika z najnowszego raportu "Powierzchnie mieszkalne na obszarze Aglomeracji Górnośląskiej 2008" firmy Metropolis. Zgodnie z raportem (analiza dotyczy lat 2004-2006) Będzin wypada lepiej nie tylko od Sosnowca, Dąbrowy Górniczej i Czeladzi ale nawet Katowic, Bytomia, Zabrza czy Gliwic.




 


Skąd wziął się ten mieszkaniowy boom w mieście?


- Jeszcze kilka lat temu niewielu deweloperów było zainteresowanych terenami poprzemysłowymi. Niewiele osób chciało też mieszkać w Będzinie. Jednak najwięksi obecnie miejscy deweloperzy docenili lokalizację i potencjał Będzina, nabywając od gminy te tereny inwestycyjne - mówi Tomasz Delowski z Wydziału Rozwoju Lokalnego Urzędu Miejskiego. - Ryzyko się opłaciło - dodaje.


 


Inwestycje mieszkaniowe w ostatnich pięciu latach realizowane były w mieście przede wszystkim przez inwestorów prywatnych. - Obawy były, ale mieliśmy szczęście - przyznaje Andrzej Nowiński, prezes Towarzystwa Budownictwa Społecznego Dombud spółka z o.o., które zbudowało osiedle Górki Małobądzkie.


 


Co zdecydowało, że jednak zainwestowali w te tereny? Jego zdaniem, dobra lokalizacja.


- W dziesięć minut można być w Katowicach - dodaje Nowiński.


- Zdecydowałem się na mieszkanie w osiedlu na Górkach Małobądzkich w Będzinie, bo chciałem mieć mieszkanie szybko, nowe i w miarę tanie. Chodziło także o dobrą lokalizację. Pracuję w Katowicach, żona w Częstochowie. Tu, praktycznie prosto z ulicy, oboje wyjeżdżamy na trasę - mówi Marcin Zaborski.


 


Inwestorzy podkreślają też umiarkowany koszt nowych mieszkań.


- Naszych klientów przyciągnęły dobre ceny, o wiele niższe w porównaniu z Katowicami, gdzie za podobne standardy zapłaciliby od 3 tysięcy 400 do 4 tysięcy 200 złotych za metr kwadratowy. U nas cena metra to 3 250 złotych, a klient i tak płaci tylko 30 procent tej kwoty - argumentuje Andrzej Nowiński.


Dodaje także, że większość mieszkańców to ludzie młodzi, pracujący w okolicy, wcześniej mieszkańcy Sosnowca czy Dąbrowy Górniczej, często spotykający się i przekazujący sobie informacje o atrakcyjnej ofercie w Będzinie.


Tomasz Skóra, który buduje w Będzinie osiedle Podskarpie uważa, że popyt jest wszędzie podobny, ale atrakcyjne ceny przy takiej lokalizacji zwiększają zainteresowanie terenem.


- Jeśli ktoś pracuje w Katowicach, to szybciej dojedzie do pracy z naszego terenu, niż z teoretycznie bliższych Piotrowic - mówi.


Na brak chętnych nie narzeka. Na jego osiedlu stoi już sto domków, a za trzy lata będzie sto kolejnych. Cena metra kwadratowego razem z gruntem i uzbrojeniem terenu to około 3 300 złotych. Grunt nabył od Spółki Restrukturyzacji Kopalń w 2001 roku. Marek Pasek buduje mieszkania na osiedlu Warpie. Jak zapewnia, ceny za metr kwadratowy nie przekroczą tu 3 500 złotych.


 


Ceny z pewnością przyciągają tych, którzy chcą mieszkać w nowych domkach czy blokach i zależy im na bliskości ciągów komunikacyjnych. W Gliwicach wahają się one od 3,5 do 5 tysięcy złotych za metr kwadratowy, w Katowicach sięgają nawet 7 tysięcy. W Sosnowcu za apartamenty na osiedlu Kukułek zapłacimy od 3,8 tys. do 4,5 tys. złotych. Zdecydowanie niższe są tutaj za to ceny domków jednorodzinnych, bo już od 2 800 zł za metr kwadratowy.


W ostatnim czasie miasto przygotowało kilka lokalizacji pod mieszkaniówkę. W fazie przygotowania są tereny w sąsiedztwie osiedla Zamkowe, na których może powstać ponad 200 mieszkań i domów.


 


- Zainteresowanie jest tak duże, że prowadzimy rozmowy z Agencją Nieruchomości Rolnych na temat przekazania terenów na budownictwo mieszkaniowe - dodaje Delowski.


 


Efekt? Jeśli chodzi o liczbę istniejących mieszkań, to wśród 24 śląskich miast Będzin zajmuje trzecią lokatę (po Chorzowie i Katowicach). Ma o ponad 20 procent więcej mieszkań (na tysiąc) niż np. Jaworzno (ok. 350 mieszkań na tysiąc osób).


Będzinowi przybywa więc nowych mieszkańców. Lokalowe kłopoty wciąż jednak mocno dotykają zasiedziałych będzinian. Jakość starych zasobów mieszkaniowych często woła o pomstę do nieba.


 


źródło: Magdalena Nowacka, Dziennik Zachodni



Autor: Redakcja | 13/07/2008
Komentarze
#1 | anonim dnia 29.03.2009 20:03
pewnie nawet nie znasz dobrze Będzina i mówisz, że to obciach. Tu przynajmniej nie biją za miejsce urodzenia tak jak chociażby w Katowicach. Będzin to spokojne i rozwijające się miejsce, mam nadzieję że rozwijać będzie się dalej bo ma duże możliwości.
#2 | anonim dnia 14.07.2008 18:34
ciekawe dane!
#3 | anonim dnia 14.07.2008 13:01
źródło: Magdalena Nowacka, Dziennik Zachodni
#4 | chłopak z Będzinia dnia 14.07.2008 12:15
a w śląskim Będzinie (tak pisze w artykule powyżej) to już maksymalny obciach. Panie Dudała, co pan wyrabiasz?
#5 | lolek dnia 14.07.2008 11:57
mieszkanie w będzinie to obciach
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney