Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Lot nad barką

„W czasie deszczu dzieci się nudzą"... znacie Państwo tę piosenkę? - pyta red. Ilona Pawłowska z serwisu e-sosnowiec. Gdyby chcieć przenieść jej znaczenie na nasze polityczne podwórko, wyszłoby coś na kształt „w czasie lata radni się nudzą". No i to by się w zasadzie zgadzało, choć jest w gronie naszych włodarzy paru panów aktywnych. Czasem nawet nadaktywnych...



Ileż radości dostarcza ostatnio obserwacja aktywności lokalnych polityków! Zwłaszcza odkąd dostrzegli oni przekaźnikową funkcję mediów i za ich pośrednictwem dzielą się z ludem kolejnymi genialnymi pomysłami i ważkimi poglądami na tematy z gatunku wszelakich (dla dobra Małej Ojczyzny jednakowoż).



Szkoda, że nie mamy w Zagłębiu naszego swojskiego „Superaka" albo nawet „Pudelka", bo plotkarze mieliby w Sosnowcu złote życie i worek (bez dna?) tematów. A Panowie Politycy mogliby bez przeszkód i oficjalnie lansować się do woli i nikt by im łamów z tego powodu nie odmawiał, wręcz przeciwnie. Ale że nasi politycy potrafią i bez pomocy „Superaka", lans tego lata mamy nieziemski.



Ostatnio na szerokie wody wypływa Krzysztof Haładus. Ach, źle napisałam, on nie wypływa (wypływa co najwyżej prezydent Górski w swojej barce, ale o tym później), on odlatuje! Prężny radny pogadał z red. Lewandą z portalu Sosnowiec online i wynikiem tej rozmowy był tekst, z którego dowiadujemy się, że mamy podniebny boom i pilnie potrzebujemy lotniska. No ale w sumie czemu tu się dziwić. Wakacje są, to i radny podzielił się refleksją na czasie. Według Haładusa rolą miasta jest nie tyle wybudowanie portu (no tego by jeszcze brakowało!), a uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego, aport gruntów, budowa drogi dojazdowej i staranie się o dotacje.



Nawet pomijając kwestię trafności pomysłu „latającego Sosnowca" (lokalizacji Haładusowej poważnie traktować się nie da, co zresztą fajnie podsumował jeden z internatów, pisząc tak oto: „Zachęcam pomysłowych radnych do zamieszkania w okolicy CTL Maczki-Bór i proponowanego lądowiska. Smród z wysypiska, kolej, ekspresówka S-1. Raj na ziemi. Jeszcze tylko warkotu samolotów nam tu brakuje. Ptactwo akurat nie stanowi zagrożenia dla samolotów, może to latające torby foliowe?". Poza tym lotnisk ci w regionie dostatek i akurat pod względem powietrznych podróży jesteśmy w czołówce krajowej. A nawet gdyby jeszcze jedno chcieć budować, to może faktycznie lepiej robić to w znacznie bardziej obfitej w wolne tereny Dąbrowie) przyznać trzeba, że z pomocą radnego PiS kilku polityków mogło się darmowo polansować. Dlatego postanowili wypowiadać się nie tylko w tekście, ale i komentarzach, aby głodnemu wiedzy i poglądów ludowi uczynić zadość. No i się interes kręci...



Trzeba jednak wrócić do osoby radnego Haładusa, bo „latający Sosnowiec" to nie jedyny pomysł jego opisany w ubiegłym tygodniu (co dowodzić może, iż radnemu lato służy, a umysł jego jest płodny i konceptami rzuca, jak z rękawa). I znów opieramy się na rozmowie z Sosnowiec online (najwyraźniej bardzo przyjemnej rozmowie z Januszem Lewandą, bo owocem jej były aż trzy teksty o radnym PiS, w tym także swoiste laudatum dla jego gospodarności, po analizie oświadczenia majątkowego), z której wynika jasno, że „Haładus nie składa broni w sprawie limitów". Waleczny radny informuje w nim, że nie poddał się i nadal męczy prezydenta pismami o wydawanie licencji taksówkowych w miejsce cofniętych i wygaszonych. No i znowu fajnie jest - widzimy, że radny coś robi, a i prezydent też (bo odpisuje radnemu, a wiadomo, że w przypadku Kazimierza Górskiego nie jest to zwyczajowa praktyka - patrz perypetie Piotra Dudały z korespondencją do prezydenta, które stały się nawet tematem tekstu z „Dziennika Zachodniego").



Tajniki lansu opanował także radny Karol Winiarski (i to przy okazji tekstu moich redakcyjnych kolegów z e-sosnowiec, dotyczącego rankingu samorządów przygotowanego przez „Rzeczpospolitą", opublikowanego pod wiele mówiącym tytułem „Sosnowiec w ogonie"). I tak, radny dzień po opublikowaniu tekstu w e-sosnowiec.pl, gdzie wypowiadają się inni radni, postanowił komentarz własny opublikować w formie artykułu. No czy nie świetny pomysł? Miejsca na pisanie więcej, konkurencji w teście praktycznie żadnej, to i skrzydła rozwinąć można, a w pakiecie i zdjęcie wprost z fotograficznego atelier dołożą).



Nieco inną metodę zwracania na siebie uwagi objęła ostatnio nasza sosnowiecka „koalicja niemiłości". Najpierw oficjalne pismo wysłało mediom SLD (o tym, że są partią spokojną i odpowiedzialną, która pracuje dla dobra miasta wbrew kraczącym wichrzycielom), potem z podobnym pomysłem wyskoczyła PO tyle, że tym razem poszło o barkę. Radny Arkadiusz Chęciński chce z pomysłu prezydenta (Górski nadal upiera się, że betonowa łódka to jedynie słuszna linia naszej władzy) ostać się miało mniej niż zero, a uczynić by to można za pomocą konkursu dla architektów na plan zagospodarowania Placu Papieskiego. Jego przeprowadzeniem zając by się miało miasto, a wzorcem po temu niechaj będzie konkurs na logo (wychodzi, że zdaniem Chęcińskiego bardzo udany). Prezydent, ustami rzecznika swojego (poprawka, rzecznika magistratu) nie chce o tym słyszeć w imię niemarnowania publicznych pieniędzy i czci dla papieża (!), ale co z tego wszystkiego wyjdzie, nadal nie wiadomo.



Wiadomo za to, że będziemy mieć w najbliższym czasie festiwal szantowy na Kresowej i imprezę klubową na terenie Expo Silesia. Imprezy miasto robi też na słynnej górce, w parku Sieleckim i na Patelni. A barka jest tak potrzebna Zagórzu, jak lotnisko terenom przy CTL-u.



Może czasem lepiej brać przykład z dzieci, i w czasie lata trochę się ponudzić. Szarym komórkom odpoczynek też się przyda, a do lansu wrócimy jesienią...





źródło: Ilona Pawłowska, www.e-sosnowiec.pl





Autor: Redakcja | 10/08/2008
Komentarze
#1 | anonim dnia 18.08.2008 21:53
Znów ktoś zdziwiony? Tylko czym? Czy tym, że napisałem że uroda pani redaktor to w dziennikarstwie mało, czy może "anonim" z 18.VIII.2008/20.00 uważa ją za takiego "potwora", że o jej urodzie nawet nie ma co mówić. Myślę, chodziło mu o to pierwsze.
#2 | anonim dnia 18.08.2008 18:00
Uroda ???
#3 | anonim dnia 17.08.2008 21:30
Zdziwiony? W odniesieniu do "A barka jest tak potrzebna Zagórzu, jak lotnisko terenom przy CTL-u" miało być: A wypociny pani redaktor są tak wszystkim potrzebne jak ubiegłoroczny śnieg. Sama uroda to w dziennikarstwie trochę mało.
#4 | MIESZKANIEC ;) dnia 17.08.2008 04:26
;-))))))))))
#5 | anonim dnia 16.08.2008 18:48
A wypociny tej pani redaktor jak ubiegłoroczny śnieg.
#6 | MIESZKANIEC ;) dnia 12.08.2008 12:19
Tak to prawda !
#7 | anonim dnia 12.08.2008 10:00
Tytuł artykułu przypomnia tytuł filmu "Lot nad kukułczym gniazdem"!
#8 | "My Wy Oni""@ anonima dnia 12.08.2008 08:24
A ty cepie nigdy się nie przejęzyczyłeś?
#9 | Kris dnia 12.08.2008 06:42
Barka pasuje do Euroszantów! Łączy je biały żagiel,
do Sosnowca mają się nijak!
#10 | anonim dnia 12.08.2008 06:38
Nie Lawenda, a Lewanda jełopie!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney