Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Czy miasto dogada się ze spółką dla dobra mieszkańców

Czy znów musi dojść do kolejnej tragedii? Czy znów musi ktoś zginąć, aby przebudziło się kilka osób odpowiedzialnych za to, w jakich warunkach żyjemy? - pytają mieszkańcy kamienicy przy ul. Staszica 24.





Ich kłopoty zaczęły się w momencie, kiedy gmina musiała wyburzyć stojący obok budynek. Jego stan techniczny był fatalny. W maju ubiegłego roku część runęła.


Jak tu żyć?


Barbara Kępka mieszka bloku nr 24 na parterze.
- Nie wyobrażam sobie tutaj dalszego życia. Pękają ściany i sufit. Cały budynek rusza się, kiedy ulicą przejeżdżają samochody ciężarowe czy tramwaj. Nikogo nie interesuje, w jakich warunkach mieszkamy. Przypuszczam, że wszyscy czekają aż ten budynek runie, jak ten pobliski i dopiero wtedy zaczną działać. Tylko że wtedy może dojść do tragedii - mówi Barbara Kępka.


Teraz, w zimę, przez otwory po belkach stropowych i ciągów kominowych zaczął wpadać śnieg.


- Zostaliśmy pozostawieni sami sobie w beznadziejnych warunkach. Pękają ściany i mury, komin nad moim mieszkaniem jest przekrzywiony. Jedna ze ścian naszego mieszkania jest zawsze oblodzona. Powstaje tam grzyb, którego w ogóle nie można zwalczyć - żali się Krzysztof Mizera.


- Aż strach pomyśleć o bezpieczeństwie naszych dzieci i nas samych. Przecież nasze życie może być w każdej chwili zagrożone. Już mieliśmy kilkudniowe roztopy. Możemy sobie teraz wyobrazić, co się będzie działo, jak przyjdzie wiosenna odwilż. Dziurami stropowymi, popękanymi ścianami i murem z dachu zacznie lać się woda strumieniami - dodaje Wojciech Krawczyk. - W październiku zapewniono nas pisemnie, że budynek zostanie rozebrany, a my dostaniemy mieszkania. Potem ten termin odwlekł się do lutego. Mamy już marzec i nic! Wciąż tu mieszkamy.


Wyprowadzka w marcu?


Kamienica administrowana przez Spółdzielnię Mieszkaniową Sokolnia jest własnością Spółki Restrukturyzacji Kopalń.


- Wszystko zaczęło się od tego, że sąsiedni budynek został wyburzony nieprawidłowo. To spowodowało uszkodzenie kamienicy należącej do nas, która dzisiaj nadaje się do wyburzenia - tłumaczy Tadeusz Widuch, zastępca dyrektora oddziału Spółki Restrukturyzacji Kopalń.


W oficynie mieszka dziesięć rodzin, a w pozostałej części budynku jest ich 24. W pierwszej kolejności muszą być wyprowadzeni lokatorzy z oficyny, która jest najbardziej zagrożona..


- Porozumieliśmy się z gminą. My damy pięć mieszkań i miasto pięć dla lokatorów z oficyny. Wyprowadzka może nastąpić w momencie, kiedy wszystkie mieszkania zastępcze będą zapewnione. Mieszkania zagwarantowane przez nas są już wyremontowane. Jednak nie mamy podpisanego porozumienia z miastem i do czasu, kiedy to nie nastąpi przeprowadzki nie przeprowadzimy - mówi dyrektor Widuch. - Nie może się to odbywać na raty, bo boimy się, że pustostany zostaną zaraz zamieszkane i znów pojawi się problem ze znalezieniem lokali dla nowych mieszkańców. Chodzi o to, żeby jednocześnie wszystkich wyprowadzić, od razu zamurować drzwi i okna, a dnia następnego rozpocząć wyburzanie budynku.


W SRK powiedziano nam, że być może jeszcze w tym miesiącu zostaną wyprowadzeni mieszkańcy z oficyny, która zostanie wyburzona. W sierpniu ma rozpocząć się rozbiórka całego budynku przy ul. Staszica 24.


Grzegorz Dąbrowski, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego
Jesteśmy w tej chwili na etapie dopracowania porozumienia między gminą a Spółką Restrukturyzacji Kopalń. Bardzo zależy nam na tym, żeby porozumienie zabezpieczało interes mieszkańców budynku przy ul. Staszica 24. Muszą mieć zapewniony dach nad głową. Nauczeni smutnym doświadczeniem w podobnych porozumieniach z SRK nie możemy doprowadzić do sytuacji, kiedy to gmina zapewni 10 mieszkań, a pozostałe 23 mieszkania, które ma zapewnić spółka, nie będą przygotowane. Poza tym spółka musi zrekompensować 10 mieszkań zapewnionych przez gminę. Porozumienie jest tak konstruowane, że kompensata będzie oznaczać przekazanie gminie gruntu, na którym stoi kamienica.


Źródło : Sebastian Reńca - Dziennik Zachodni



Autor: Arkadiusz Chęciński | 05/03/2006
Komentarze
#1 | dnia 01.01.1970 00:00
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.