Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Bez komentarza...

Serwis www.e-sosnowiec.pl zapytał dzisiaj Jana Andrzeja Wieję, Naczelnika Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej sosnowieckiego urzędu, o jego wczorajszą wypowiedź do radnych, w której nazwał dziennikarzy "hienami". W dniu dzisiejszym Pan Naczelnik powiedział: "Dziennikarze to hieny. Nie ukrywam tego i mówię to wprost!" (...). Publikujemy pełny zapis rozmowy dziennikarki tego serwisu red. Magdaleny Kłobusek z tym urzędnikiem samorządowym.



Magdalena Kłobusek: Jak pan skomentuje swoją wczorajsza wypowiedź na posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa, dotyczącą dziennikarzy?



Jan Andrzej Wieja: Dziennikarze to hieny. Nie ukrywam tego i mówię to wprost. Publikują fałszywe informacje, informacje niepotwierdzone, sensacyjne, żeby tylko zaistnieć. Generalnie dzielę dziennikarzy na dwie grupy - takich, z którymi rozmawiam, i takich, z którymi nie rozmawiam. Pan Lewanda, z którym nie rozmawiam, wybrał sobie z całego ciekawego materiału, jaki został przedstawiony na komisji akurat ten fragment, po to, aby wzburzyć środowisko dziennikarskie. Możecie mnie skreślić i ze mną nie rozmawiać.



MK: Czyli podtrzymuje pan swoje stanowisko? Dziennikarze to hieny?



JAW: Tak, żyją z sensacji, nie dbają o wiarygodność informacji, w zasadzie można powiedzieć, że łamią zasady etyczne na każdym kroku. Jeżeli się pani poczuła urażona jako należąca do tych osób, to ja pani powiem, że pani nie znam i nie mogę akurat o pani się wyrazić. Nie wyrażam się na razie personalnie o nikim, chociaż mówię wyraźnie, że z niektórymi dziennikarzami w ogóle nie rozmawiam.



MK: Chodziło o artykuł dotyczący Centrum Organizacji Pozarządowych...



JAW: Tak, a czytała pani ten artykuł?



MK: Jestem jego autorką...



JAW: Ach, to pani go napisała? Z artykułu wynika, że rozmawiała pani z portierem, a ze mną pani rozmawiała?



MK: Pan był wtedy na urlopie... W artykule przestawiłam, jak wygląda sytuacja COP...



JAW: Napisała pani to, co chciała napisać. Napisała pani sensacyjną informację, która jest zupełnie nieprawdziwa. Jeżeli pani jest autorką tej wypowiedzi i nie chciała pani ze mną rozmawiać później, to teraz już nie będę z panią rozmawiał na temat tego, co pani tam napisała. Jasno się wyraziłem? Rozmawiam tylko z tymi, którzy chcą ze mną rozmawiać poważnie. A jak pani chce rozmawiać sensacyjnie poprzez swoją prasę, żeby tylko zaistnieć, bo nie potrafi pani napisać artykułu rzetelnego...



MK: Podważa pan kompetencje osób, których wypowiedzi znalazły się w artykule?



JAW: Nie, dlatego, że ja nie wiem, co oni powiedzieli.



MK: No to czytał pan ten artykuł, czy nie?



JAW: Nie bardzo wiem, o którym pani mówi. Czytałem jakiś artykuł w Internecie. Jeżeli pani jest autorką i tak to opisała, to sama wyciąga wnioski. Jak można napisać artykuł, nie rozmawiając z osobą, o której pani pisze? To właśnie świadczy o waszej etyce. Sensacja, byle coś napisać, byle wziąć kasę prawdopodobnie i zaistnieć. Nie pofatygowała się pani, by informacje zweryfikować ze mną, z innymi pracownikami...



MK: Rozmawiałam z prezydentem Zbigniewem Jaskiernią...



JAW: I co, prezydent Jaskiernia to potwierdził?



MK: Przedstawił stanowisko, co zawarłam w artykule. W artykule były także inne wypowiedzi.



JAW: Zawarła to pani bardzo tendencyjnie. Zawarła pani swoją opinię, do której ma pani prawo.



MK: Tam nie było mojej opinii, tylko opinie osób, które miały z COP bezpośredni kontakt..



JAW: Zaraz, zaraz, pani mnie znowu wciąga w coś, co jest zupełnie absurdalne. Ja nie wiem, jaki pani artykuł napisała, bo ja nie odnoszę się do osoby. Może mówimy o różnych artykułach. Ja znalazłem jakiś jeden artykuł z Internetu, nie wiem czy to jest pani, a generalnie mam swoje zdanie o dziennikarzach i nie tylko o dziennikarzach. Jest to moje subiektywne zdanie generalnie o środowisku. Niekoniecznie musi się ono odnosić do pani, natomiast jeśli ja już panią skojarzę z jakimś konkretnym artykułem, to potem odpowiednio się do tego ustosunkuje.



MK: W takim razie pozostaje panu zapoznać się z artykułem i wówczas wydać opinię.



JAW: To, że pani jedna napisze dobry artykuł, to nie oznacza, że środowisko jest wspaniałe. Ja mam swoje doświadczenie z dziennikarzami, z prasą, i to na każdym kroku. I to z bardzo poważną prasą też. Niestety, nie jestem w stanie wykluczyć z mojego życia prasy, nawet najpoważniejszej, chociaż w większości nie czytam, bo to nie jest warte poświęcenia czasu. Ale to nie oznacza, że każdy dziennikarz jest jednakowy. Ja mam wybranych swoich dziennikarzy, których słucham, z których komentarzami się zapoznaje, mało tego - którzy mnie uczą spojrzenia na naszą rzeczywistość, nasz naród, nasze zachowanie.



MK: Nie pomyślał pan, że może kogoś urazić swoja opinią o dziennikarzach. Dlaczego pan generalizuje?



JAW: Może to jest nawet moim zamiarem, żeby troszeczkę zbulwersować to środowisko, a nie żeby było takie z siebie zadowolone, żeby bezwzględnie wypisywało, co mu się żywnie podoba, nie próbując skonfrontować informacji.



MK: Dlaczego pan zrzuca odpowiedzialność na dziennikarzy za to, że nie radzi pan sobie z obowiązkami?



JAW: Każde środowisko odpowiada za swoich ludzi. Ja odpowiadam za swoje dzieci, lekarze odpowiadają za kolejnych lekarzy. Przecież nie wszyscy biorą łapówki, prawda? Jest powszechnie przyjęte, że wszyscy lekarze biorą łapówki. A jest tak? Nie. Ale to nie oznacza, że można każdego lekarza postawić przed sądem czy zgłosić do ABW.



MK: Czy będzie pan chciał dalej zajmować się Centrum Organizacji Pozarządowych?



JAW: Nie będę się już tym zajmował. Decyzje nie zależą tu ode mnie. Nieoficjalnie wiem, jakie są decyzje prezydentów. Oficjalnych informacji jeszcze nie ma i mam nadzieję, że to nie będzie mnie przypisane.



Rozmawiała: Magdalena Kłobusek, www.e-sosnowiec.pl




Autor: Redakcja | 13/08/2008
Komentarze
#1 | LIMIT dnia 20.08.2008 07:51
Dlaczego ten PROSTAK/PROSTACZKA/ zaniemówił/ła???
chodzi o komentarz ,,anonim | 18-08-2008 | 14:45"
Przecież nastąpiła akceptacja jego pomysłu na zmianę prezydenta Górskiego .
#2 | MIESZKANIEC dnia 18.08.2008 17:57
O tak !!!Oby ,jak najszybciej !!!
#3 | anonim dnia 18.08.2008 12:45
ale prostackie komentarze...Pewnie jak PIPO Pięta by nastał to świat stałby się lepszy...
#4 | MIESZKANIEC ;) dnia 16.08.2008 05:27
A Genarała Górskiego to nie ?????
#5 | Sławomir Matusz dnia 16.08.2008 03:03
Wiem, że są "dziennikarze-hieny" - sam spotkałem się z takimi. Pełno tego. Ale też wiem, że są niekompetetni, skorumpowani urzędnicy.
Nie znam sprawy - ale wypowiedź pana Wieji, który nie zna materiału dziennikarskiego, na temat którego się wypowiada raczej źle świadczy o nim.
O jego kompetencjach, wiedzy na temat public relations.
Coś tu nie tak. - Brak merytorycznej odpowiedzi na pytania dziennikarki.
Ale taki jest już koloryt UM w Sosnowcu - szkoła pana naczelnika Dąbrowskiego.
#6 | Komentarze z info dnia 14.08.2008 19:14
08. MIESZKANIEC
83.5.81.* | 19:37, 14.08.2008

No niestety sosnowiecki RATUSZ wygląda na prywatny folwark .
Jesteśmy pierwsi, ale tylko w kategorii najniższych kosztów zatrudnienia pracowników oraz
"swoich specjalistów" nie mających zielonego pojęcia o niczym i myślącymi kategoriami z przed kilkunastu lat.
Nierządem Sosnowiec stoi i tyle!!!!!

07. JACA
87.96.97.* | 19:24, 14.08.2008

Należy natychmiast powołac Straż Obywatelską do ochrony tchórzliwej Straży Miejskiej nie może byc tak aby Policjant zamiast podstawowych obowiązków musiał chronic Strażnika Miejskiego,zresztą wygląd Strażnika sugeruje że jest to oddział pracy chronionej dla niepełnosprawnych

06. hiena
83.5.14.* | 18:00, 14.08.2008

dziennikarze za bardzo się cackają z Górskim i radnymi. Sosnowiec to przegrane miasto, a jego zarząd pławi sie w samouwielbieniu i każdą krytyke odbiera jako "agresję" opozycji.

05. Mario
89.77.1.* | 16:21, 14.08.2008

Nic dodać nic ująć! PRL - bis!

04. sosnowiczanin
87.207.66.* | 15:01, 14.08.2008

Ale chamstwo szerzy się w sosnowieckim Urzedzie!

03. przecież to prawda !
87.239.47.* | 14:49, 14.08.2008

a czy powiedział coś nieprawdziwego ? Przecież obiektywnie dziennikarze robia przeważnie z igły widły...do tego częstokroć kłamiąc i zmieniajac fakty...chyba nikt temu nie zaprzeczy ! Najpierw pisać a dopiero potem badać i sprawdzać, pytac zainteresowanych...

02. hiena amator
62.233.184.* | 13:15, 14.08.2008

Pan Wieja jest lekarzem, czyli na zarządzaniu się nie zna.
I nie potrzebuje.
Pan Wieja jest praktycznie nietykalny. W maju przyszłego roku nabędzie wieku emerytalnego i będzie można mu podziękować.
Pan Wieja ma 85 tys. zł rocznie jako naczelnik oraz 39 tys. z praktyki lekarskiej. I on pomocy społecznej nie potrzebuje.


01. truda systematyczna
83.30.8.* | 11:26, 14.08.2008

najgorsi są dla tych wielkich urzędników i innych wielkich włodarzy za naszych podatnika pieniądze tuczonych , tacy dziennikarze którzy mówią prawdę prosto w ich kaprawe oczęta ( urzędnicze ) . Proszę pamiętajmy iż kilka lat na urzędzie przyjmowania poborów wypłacanych z naszych podatnika pieniędzy powoduje wyrastanie tkanki tłuszczowej oraz zgrubienie skóry takiego delikwenta , które to procesy uniemożliwiają aktywność jakąkolwiek a już zawodową w szczególności . Następnym etapem degradacji takiej jednostki urzędniczej jest otłuszczenie mózgu co natomiast cechuje się zmniejszoną aktywnością postrzegania oraz logicznego myślenia- bardzo szybko osobnik taki zawierza siebie swą rodzinę i swój urząd opatrzności bożej - jaki tego wynik to widać szczególnie w sosnowcu gdyż kościół już we wszystkie dobra opływa i wziął już wszystko co do wzięcia było dzięki dyspozycyjnym urzędasom , włodarzom i innym radnym ( przykładem rozpasania kleru jest budowanie własnej osobie np. Biskupa poświęconych muzeów , zagrabianie sal katechetycznych pod własne Businessowe działania i inne tego typu katolickie zbożne działania ) . Dlatego też takich dziennikarzy którzy mówią prawdę winno się w/g niepisanego kodeksu postępowania prawdziwego katolika : łamać kołem , oddać w objęcia Żelaznej dziewicy lubo porządnie wybatożyć . Już nie będzie więcej fikał po takich pieszczotach katolickich .

08. MIESZKANIEC
83.5.81.* | 19:37, 14.08.2008

No niestety sosnowiecki RATUSZ wygląda na prywatny folwark .
Jesteśmy pierwsi, ale tylko w kategorii najniższych kosztów zatrudnienia pracowników oraz
"swoich specjalistów" nie mających zielonego pojęcia o niczym i myślącymi kategoriami z przed kilkunastu lat.
Nierządem Sosnowiec stoi i tyle!!!!!

07. JACA
87.96.97.* | 19:24, 14.08.2008

Należy natychmiast powołac Straż Obywatelską do ochrony tchórzliwej Straży Miejskiej nie może byc tak aby Policjant zamiast podstawowych obowiązków musiał chronic Strażnika Miejskiego,zresztą wygląd Strażnika sugeruje że jest to oddział pracy chronionej dla niepełnosprawnych

06. hiena
83.5.14.* | 18:00, 14.08.2008

dziennikarze za bardzo się cackają z Górskim i radnymi. Sosnowiec to przegrane miasto, a jego zarząd pławi sie w samouwielbieniu i każdą krytyke odbiera jako "agresję" opozycji.

05. Mario
89.77.1.* | 16:21, 14.08.2008

Nic dodać nic ująć! PRL - bis!

04. sosnowiczanin
87.207.66.* | 15:01, 14.08.2008

Ale chamstwo szerzy się w sosnowieckim Urzedzie!

03. przecież to prawda !
87.239.47.* | 14:49, 14.08.2008

a czy powiedział coś nieprawdziwego ? Przecież obiektywnie dziennikarze robia przeważnie z igły widły...do tego częstokroć kłamiąc i zmieniajac fakty...chyba nikt temu nie zaprzeczy ! Najpierw pisać a dopiero potem badać i sprawdzać, pytac zainteresowanych...

02. hiena amator
62.233.184.* | 13:15, 14.08.2008

Pan Wieja jest lekarzem, czyli na zarządzaniu się nie zna.
I nie potrzebuje.
Pan Wieja jest praktycznie nietykalny. W maju przyszłego roku nabędzie wieku emerytalnego i będzie można mu podziękować.
Pan Wieja ma 85 tys. zł rocznie jako naczelnik oraz 39 tys. z praktyki lekarskiej. I on pomocy społecznej nie potrzebuje.


01. truda systematyczna
83.30.8.* | 11:26, 14.08.2008

najgorsi są dla tych wielkich urzędników i innych wielkich włodarzy za naszych podatnika pieniądze tuczonych , tacy dziennikarze którzy mówią prawdę prosto w ich kaprawe oczęta ( urzędnicze ) . Proszę pamiętajmy iż kilka lat na urzędzie przyjmowania poborów wypłacanych z naszych podatnika pieniędzy powoduje wyrastanie tkanki tłuszczowej oraz zgrubienie skóry takiego delikwenta , które to procesy uniemożliwiają aktywność jakąkolwiek a już zawodową w szczególności . Następnym etapem degradacji takiej jednostki urzędniczej jest otłuszczenie mózgu co natomiast cechuje się zmniejszoną aktywnością postrzegania oraz logicznego myślenia- bardzo szybko osobnik taki zawierza siebie swą rodzinę i swój urząd opatrzności bożej - jaki tego wynik to widać szczególnie w sosnowcu gdyż kościół już we wszystkie dobra opływa i wziął już wszystko co do wzięcia było dzięki dyspozycyjnym urzędasom , włodarzom i innym radnym ( przykładem rozpasania kleru jest budowanie własnej osobie np. Biskupa poświęconych muzeów , zagrabianie sal katechetycznych pod własne Businessowe działania i inne tego typu katolickie zbożne działania ) . Dlatego też takich dziennikarzy którzy mówią prawdę winno się w/g niepisanego kodeksu postępowania prawdziwego katolika : łamać kołem , oddać w objęcia Żelaznej dziewicy lubo porządnie wybatożyć . Już nie będzie więcej fikał po takich pieszczotach katolickich .
#7 | MIESZKANIEC dnia 14.08.2008 17:14
Jeżeli Wiceprezydent Łukawski akceptuje taką postawę i zachowanie pracownika samorządowego , jakim jest Wieja to co o tym sądzi Pan Prezydent Górski?
Czy taka postawa tych dwóch delikwentów służy dobremu imieniu miasta oraz jego pozytywnej promocji?/pomijam styl bycia i zachowania tych osób oraz ich niskie etyczne i moralne normy współżycia społecznego/
Czy Wieja jest upoważniony /jeżeli tak to przez kogo?/ do kontaktów z mediami ?
#8 | Marcin dnia 14.08.2008 16:25
Tego Pana szybko powinno "wywiać" z urzędu, gdyż absolutnie się do tej pracy nie nadaje!
#9 | mem dnia 14.08.2008 16:13
No co tu komentować? W normalnych warunkach po takie rozmowie ten pan już byłby bez stanowiska, które zajmuje. No ale nie u nas. Niestety.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney