Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


IPN nie chce Gierka

Centrala Instytutu Pamięci Narodowej przygotowuje pismo do władz Sosnowca, nawołujące do zmian nazw ulic upamiętniających PRL. Instytut czeka na dane Głównego Urzędu Statystycznego, nie ma jednak wątpliwości, że największe zastrzeżenia historyków budzi Rondo im. Edwarda Gierka - pisze red. Ilona Pawłowska w serwisie www.e-sosnowiec.pl.





Kolejne podejście Instytutu Pamięci narodowej do kwestii nazewnictwa polskich ulic polega na wysyłaniu do samorządów pism z wykazem ulic, których nazwy powinny zostać zmienione. Do tej pory takowe pisma otrzymało ok. 70 gmin. W woj. śląskim póki co list od historyków dotarł jedynie do Przyrowa. Nie znaczy to, że podobne pismo nie zostanie wysłane do Sosnowca – już w tej chwili wiadomo, że będą zbierane dane na temat miasta.



Historycy i bez danych GUS zdają sobie sprawę, że w stolicy Zagłębia jest co robić. Znane w całym kraju Rondo im. Edwarda Gierka to w tej chwili najbardziej rozpoznawalna w kraju „niewłaściwa” nazwa, a sentyment do Edwarda Gierka, mimo upływu lat, nie maleje. Historykom z IPN nie mieści się jednak w głowie, jakim cudem władze miasta kurczowo trzymają się mitów przeszłości. - Jeżeli w Sosnowcu pokutuje mit Edwarda Gierka, trzeba przypomnieć, że już w okresie najgorszego stalinizmu był on jednym z najważniejszych na Śląsku działaczy partii komunistycznej. Sprowadzanie oceny tej postaci do tego, czy w latach 70. wybudowano mniej czy więcej betonowych osiedli to niedorzeczność – uważa Maciej Korkuć z IPN.



To, co u pracownika Instytutu budzi zdziwienie, a nawet oburzenie, u parlamentarnych kolegów posła Jarosława Piety jest od lat powodem do żartów. – Kiedy rozmawiam w kuluarach z kolegami z różnych stron, to, szczerze mówiąc, oni się z Sosnowca śmieją. Z Ronda Gierka i z tego, że nasza lewica jest zapatrzona na osobę, która nie jest tego godna – twierdzi w rozmowie z e-sosnowiec.pl Jarosław Pięta.



Czy pamięć Edwarda Gierka powinno honorować się rondem? Czy zmiana nazw ulic i dyskusja o ich patronach jest sosnowiczanom potrzebna? Zdania są podzielone. Tak swoje działania argumentuje IPN: - Kiedy Gierek był sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR, w katowickich katowniach UB mordowano ludzi za ich wierność Polsce. Wtedy też przemianowano Katowice na Stalinogród, a województwo, wraz z Sosnowcem, na stalinogrodzkie. Gierek był jednym z kluczowych działaczy partii w latach marcowych represji, antysemickich czystek i inwazji na Czechosłowację. W latach 70. stał na straży realizacji przez PRL polityki Breżniewa, odpowiada za represje i przestępczą działalność SB w tym czasie. To pod jego kierownictwem wpisywano do konstytucji zapisy o wierności ZSRR. Nie można udawać że chwalimy Gierka za 10 proc. jego działalności a pozostałe 90. nas nie interesuje – argumentuje Maciej Korkuć.



Zupełnie odmienną ocenę towarzysza Gierka prezentuje Maciej Adamiec, sosnowiecki radny. – To był bohater! Musimy wreszcie przestać mówić jednostronnie o dawnym systemie. Traktowanie osób wtedy działających jako zbrodniarzy, przestępców to oczywista bzdura! Gdyby zrobiono bilans działań Gierka, wynik byłby pozytywny zwłaszcza, jeśli chodzi o historię Sosnowca i Zagłębia – uważa Adamiec. By poprzeć swoje poglądy przytacza „dzieła” życia Edwarda Gierka, z których sosnowiczanie korzystają do dziś. – Sosnowiec szczyci się halą targową Expo, a przecież zakłady Silma, na terenie których powstały targi, budował Gierek. Podobnie jak osiedla mieszkaniowe, w których do dziś mieszkają tysiące sosnowiczan. Gierek budował drogi (w tym „gierkówkę” prowadzącą do Warszawy), tysiące zakładów pracy, dworzec centralny, port północny, magistralę kolejową, którą jeździmy do dziś. Zachęcam historyków, by zobaczyli zdjęcia z pogrzebu Gierka, na którym zjawiły się tłumy. Ludzie w Sosnowcu pamiętają, ile zawdzięczają Gierkowi – uważa Adamiec.



Jakkolwiek nie oceniać samego sekretarza, faktem jest, że samorząd po otrzymaniu pisma od IPN będzie musiał zmierzyć się z przeszłością swojego miasta. Procedury wyglądają następująco – choć Instytut nie ma żadnego realnego wpływu na nazewnictwo miejskich ulic, a postulaty pracowników prezesa Janusza Kurtyki (podobno akcja zmian nazw ulic i placów jest prowadzona na jego osobiste polecenie – przynajmniej tak twierdzi „Przekrój”) samorząd może zignorować, pod debatę mogą IPN-owskie pismo poddać radni. Wtedy nazewnictwo ulic ma szansę zostać przegłosowane.



Jak to będzie wyglądało w Sosnowcu? Już teraz (mimo, że pismo jeszcze nawet nie powstało) rzecznik magistratu zapowiada, że władze miasta nie zamierzają się przejmować listami historyków i samorząd w sprawie nazewnictwa ulic „nic nie zrobi”. Grzegorz Dąbrowski twierdzi zresztą, że to już nie pierwsze działania ze strony IPN. – Pamiętam, że kilka miesięcy temu dostaliśmy z Instytutu sugestie, że powinny być w Sosnowcu zmienione nazwy ulic, oczywiście do niczego takiego nie doszło. Mamy ważniejsze problemy i nie będziemy narażać mieszkańców na koszty związane ze zmianami – mówi rzecznik Dąbrowski.



Argument strat finansowych nie przemawia do Macieja Korkucia: - Przeciwnicy zmian na ogół straszą ludzi kosztami. Tymczasem wymiana dowodów osobistych jest bezpłatna, jeżeli zmian dokonuje administracja publiczna. Już wkrótce i tak wszystkie dowody będą podlegały wymianie na nowe – z danymi biometrycznymi. Praktyka jest też taka, że niektóre samorządy wprowadzają nawet 10-letni okres przejściowy, w którym obie nazwy są w użyciu a na ulicach wisi nowa tabliczka oraz stara - przekreślona. To daje firmom i przedsiębiorcom czas na „miękką” wymianę papierów firmowych, pieczątek itd.



Skoro problem nie polega na finansowaniu, może jednak chodzi o politykę? – IPN powinien przestać nękać samorządowców pismami i zająć się poważnymi rzeczami. Historycy próbują na siłę robić akcje, które skonfliktują środowisko lokalne – ocenia radny Adamiec. Nie chodzi tutaj o politykę, tylko o szacunek dla narodowej pamięci i wychowywanie kolejnych pokoleń w poczuciu hołdu dla bohaterów, hańby dla zdrajców. O to, żeby szanować prawdę w życiu publicznym. Jeżeli oburzają nas kłamstwa o Katyniu w przygotowywanych rosyjskich podręcznikach do historii to jak możemy przechodzić obojętnie wobec o wiele bardziej szokujących przejawów zakłamania na polskich ulicach i pomnikach? – pyta Korkuć.





Ilona Pawłowska, e-sosnowiec.pl




Autor: Piotr Dudała | 07/09/2008
Komentarze
#1 | valdi dnia 07.12.2008 14:37
czas mino uszanujmy ! ,to jest czensc Polski
#2 | amigo dnia 07.11.2008 08:16
Bardzo dobrze że Pan Chlebowski zabrał część pieniedzy na IPN bo wszyscy wiemy na co idzie kasa. Nazwy ulic zostwcie mieszkańcom ,chyba że chcecie za zmiane zapłacic t.j wymiana dowodów , praw jazdy i.t.p
#3 | Ola dnia 10.09.2008 11:25
Robert wystarczy spojrzeć na 2 zdjęcia tow.G i prof. Sedlaka - wiadomo kto się trudził za życia
#4 | LIMIT :)))) dnia 09.09.2008 19:19
;-))))))))))))))))))
#5 | Mark dnia 09.09.2008 17:48
uahahahahahahahhahahahaha!
#6 | windziorz dnia 09.09.2008 16:48
Winyl debil ---PRAWDA!
#7 | winyl dnia 09.09.2008 16:01
Demagogia LIMITA
Gierek doprowadził kraj do ruiny (KŁAMSTWO) zaciągając przez PRL kredyty na niewyobrażalną kwotę 65 (KŁAMSTWO) mld dolarów co doprowadziło (KŁAMSTWO) gospodarkę do stanu całkowitej zapaści.
Gierek zdawał sobie sprawę, że znalazł się w pułapce zadłużenia, wcielił się rolę dobroczyńcy i przywoził coraz to nowe pożyczki. (PRZEKŁAMANIE)
Bez umiaru zadłużał kraj (PRZEKŁAMANIE) i zakupywał zagraniczne licencje/przestarzałe ,funkcjonujące na zachodzie od kilku lat/ (PRAWDA)
Ze ZSRR sprowadził kilkaset fabryk domów do budowy bloków na skalę przemysłową opartą na technologii z zachodu , którą tam zarzucono z uwagi na niską jakość budynków. (PRAWDA)
Budowa Huty Katowice i handel z ZSSR. Stal wędrowała na wschód (POŁOWICZNA PRAWDA) a zapłata stał się rubel transferowy wg przelicznika za 1 dol = 0,65 (NIE WIEM) rubla transferowego.
Demoralizacja robotników, lenistwo, marnotrawstwo, kradzież r11; taki panował model państwa opiekuńczego i socjalnego. (to nie są kryteria modelu zatem KŁAMSTWO)
Edward G. również zafundował nam kolej szerokotorową (PRAWDA)
Komentarz
E. Gierek zastał w 70 r. kraj rolniczo-przemysłowy. Cofnięty do Zachodu o dziesiątki lat. Chcąc zmienić charakter państwa koniecznym było oparcie się o kredyty. Kraj nie mógł wygenerować tak wielkich środków. Ta swoista dźwignia finansowa była jedynym rozsądnym rozwiązaniem.
Rozwój przemysłu wymagał rozwoju infrastruktury. Dróg, mediów, transportu, mieszkań. Gdyby wszędzie stawiano tylko na jakość należałoby się zadłużyć na 2-3 razy więcej. Pilną potrzebą było wybudowanie mieszkań w ogromnej ilości, a fabryki domów dawały taką możliwość. W latach 1970 r11; 1979 wybudowano 2,4 mln mieszkań. A np. w latach 1996 r11; 2005 zaledwie niecały 1 mln.
Strajkujący w 1980 r. domagali się w postulacie 19. skrócenia czasu oczekiwania na mieszkanie.
I rzostało to spełnioner1; r11; czas oczekiwania na mieszkanie skrócił się praktycznie rdo zerar1;, ale tylko dla tych, których stać na pokrycie pełnego kosztu mieszkania; dla rodzin nie mających zdolności kredytowej czas ten wydłużył się tak, że znikła nadzieja na uzyskanie samodzielnego mieszkania kiedykolwiek. Ci musza wyjeżdżać.
A z koleją szerokotorową to zasunąłeś na maksa. (na tym portalu piszesz o tym jako "ludek") Możliwość połączenia kolejowego z Rosją to skarb. W zeszłym roku rozpoczęto pierwszy etap budowy kolei szerokotorowej do Wiednia.

#8 | internaut@ dnia 09.09.2008 13:14
Nie uważacie szanowni internauci, że należałoby oddzielić działalnośc polityczną Edwarda Gierka-bo zgadzam się, że nie należy gloryfikować czasów PZPR, od tego co zrobił wówczas dla Sosnowca i Zagłębia?I czy miał brać kredyty i próbować cokolwiek zrobić w tym bajzlu?Czy też miał nie robić nic!Pamiętajmy również o tym, że miał swoich "doradców" a nigdy mu nic osobiście nie udowodniono!Życzę udanych przemyśleń!
#9 | internaut@ dnia 09.09.2008 13:07
W połowie lat 70. XX wieku w wyniku reformy administracyjnej powstał tzw. WIELKI SOSNOWIEC. Gdyby nie to mielibyśmy takie małe miasteczka jak: Sosnowiec, Zagórze, Kazimierz Górniczy. Każde z nich z liczbą ludności zbliżoną do Będzina :-)
#10 | cd. dnia 09.09.2008 07:06
Odpowiedz -komu dzisiaj służy i dla kogo jest Sosnowiec,przez kogo jest opanowany i dlaczego ????
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney