Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Spór o zapiski z getta

Pamiętnik Rutki Laskier miał być największym i nagłośniejszym eksponatem Muzeum Zagłębia w Będzinie. Zapiski z będzińskiego getta porównywano nawet do słynnego dziennika Anny Frank. Jednak dziś w Będzinie lepiej nie mówić głośno o pamiętniku. Sprawę jego wywozu do Izraela bada prokuratura.



Pytanie: Gdzie jest Pamiętnik po raz pierwszy zadał historyk z będzińskiego muzeum. Potem rozpętała się burza. Burza, która dla jednych jest przykładem antysemityzmu, a dla innych zwykłą troską o dobra historyczne. Stanisława Sapińska, właścicielka pamiętnika i przyjaciółka 14-letniej Rutki, za pośrednictwem miejskich urzędników przekazała go izraelskiemu instytutowi. - Rutka była Polką, ale była pochodzenia żydowskiego i jako Żydówka straciła życie, więc uważałam, że pamiętnik powinien być jednak w Izraelu. Bo to jest jej los - tłumaczy pani Stanisława.



Losami, ale pamiętnika Rutki zaniepokojone jest środowisko będzińskich historyków, które twierdzi, że wywiezienie tak cennego zabytku za granicę odbyło się z naruszeniem prawa.



Jarosław Krajniewski: Za kilka lat ma powstać muzeum Żydów polskich w Warszawie, to byłoby świetne miejsce dla tego pamiętnika, tak cennej pamiątki.



Właśnie po tym, jak Krajnieski wyraził swoje wątpliwości publicznie, sprawą legalności wywiezienia pamiętnika za granicę zajęła się prokuratura. Na jej pytania musiał odpowiadać prezydent Będzina Radosław Baran, który pomagał w wywiezieniu zapisków do muzeum Yad Vashem.



Radosław Baran: Z całym spokojem zostałem poproszony o wyjaśnienie pewnych kwestii i je złożyłem.



Spokoju nie może zachować Włodzimierz Kac, przewodniczący katowickiej gminy żydowskiej, który uważa, że wątpliwości co do okoliczności wywiezienia pamiętknika to tylko kolejna okazja do... uderzenia w środowisko żydowskie.



Wlodzimierz Kac: Jeżeli ktoś uważnie przyjrzy się tej sytuacji to wie doskonale, że to nie o pamiętnik chodziło. Użycie pamiętnika i użycie spraw żydowskich to jest antysemityzm. Dlatego dziś do Będzina przyjechał David Peleg, ambasador Izraela w Polsce. Swoją wizytą chciał wyrazić swoją solidarność z osobami, które przyczyniły się do tego, że pamiętnik jest już nie w Polsce, a Izraelu.



Dawid Peleg: Doceniam to co robi prezydent Będzina i inni by upamiętnić polskich Żydów.



Ambasador docenia, historycy ubolewają, a wątpliwości, czy droga pamiętnika z Polski do Izraela była legalna, rozwieje już niebawem prokuratura.



źródło: TVS




Autor: Redakcja | 19/09/2008
Komentarze
#1 | mała dnia 23.09.2008 18:45
aż się przypomina pewnien skecz Monty Pythona o Raymondzie Luksusowym Jachcie
tyle, że to w tym momencie nie jest w ogóle śmieszne

a podstawowy problem to to, czy jesteśmy w tym momencie u progu stworzenia nowego precedensu - że każdy urzędnik niższego szczebla w każdym zakątku tego kraju od tej chwili będzie mógł samodzielnie sobie zadecydować, czy coś co właśnie znalazł jest wartościowe czy nie... i w związku z tym czy może sobie wywieźć z kraju bez konsultacji z kimkolwiek

To różne lokalne watażki i politykiery niższego szczebla już czekają i się przyglądają i zacierają swoje małe sprytne rączki

bo skoro można z uporem iść w zaparte, że rękopis naocznego świadka II wojny światowej jest niewiele warty - to w zasadzie wszystko inne już mniejszy problem zdyskwalifikować jako wartościowe - co tam jakieś rysunki z 16 wieku, co tam gary wykopane z piachu - po co to komu...

a jak kto krzywo spojrzy zawsze będzie można na niego wytoczyć armatę pt "antysemityzm", jak kobita wywiezie to oczywiście będzie wołała, że antyfeminizm itd itd
#2 | aldona dnia 23.09.2008 13:29
Zgadzam sie z Wiktorem. Właściwie kompletnie niczemu nie można zaprzeczyć.
#3 | LIMIT dnia 20.09.2008 20:41
Ciekawe ,jak to się zakończy ?
#4 | Wiktor dnia 20.09.2008 19:41
Musi być niezbyt ciekawie, skoro przyjeżdżają "posiłki" z Warszawy! Wierzę, że prokuratura nie będzie kierować się względami politycznymi, tylko polskim prawem! A tak na marginesie, to mam dosyć już ciągłego robienia z nas Polaków antysemitów. Jakoś inne narody nie zarzucają nam tego, że jesteśmy w stosunku do nich "anty". Tylko ten jeden i to w sytuacji, gdy zostało naruszone polskie prawo, polski interes narodowy, a być może nawet polska racja stanu. Sprawa pamiętnika dotyczy polskich obywateli, polskich władz i tak powinno pozostać. Robienie z niej sprawy międzynarodowej jest nieporozumieniem. Uważam, że osoby zainteresowane powinny "korzystać" również z rodzimych adwokatów, np. jakiegoś autorytetu z dziedziny kultury, czy polityki. Wydaje mi się natomiast, że spotykamy się z mnóstwem przejawów antypolonizmu, działań przeciw Narodowi Polskiemu. Niestety, często stoją z nimi władze i to różnego szczebla. Przejawia się to w tym, że nie obchodzi się polskich świąt, nie promuje się polskich tradycji, polskiego folkloru, polskiej historii, religii, czy polskiej kultury!
Sprawa jest poważna. Jeśli chcemy, zeby inni nas szanowali, na Boga, odrobinę się szanujmy!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney