Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Nabijani w butelkę?

Wymarłe miasto. Smutne miasto. Miasto bez pomysłów i perspektyw - przeczytałam ostatnio w komentarzu na jednym z sosnowieckich portali internetowych. I nie był to pierwszy tego typu, napotkany przeze mnie komentarz - pisze red. Teresa Szczepanek w serwisie www.e-sosnowiec.pl





Nieistotne, czy się zgadzam z opinią internautów, czy daję się mamić tezom, wygłaszanym przez miłościwie nam panujących, jakoby nasze miasto było punktem na mapie, do którego niebawem wieść będą wszystkie drogi (te, o ile dobrze pamiętam, przysłowiowo prowadzą do Rzymu, a muzycznie do Mrągowa), bo w Sosnowcu tylko żyć, nie umierać, cud-miód, marzenia się spełniają.



Tak przynajmniej co jakiś czas słyszymy, a czy w to wierzymy, to już inna bajka. Ocenę pomysłów, jakie rodzą się w zacnych umysłach tęgich głów, piastujących wysokie stołki w naszym magistracie, pomysłów, mających promować miasto lub sprawić, by młodzież tłumnie nie opuszczała jego granic, też pozostawiam Państwu. Za to do określeń zawartych w portalowym komentarzu dodałabym jeszcze jedno: przygnębiające miasto.



Jeśli nasi prezydenci i bossi od szeroko pojętej kultury oburzą się na te słowa, niech mocno uderzą się w pierś i zamiast nadymać zarozumiale policzki, spojrzą prawdzie w oczy. A prawda skrzeczy i coraz częściej nie daje się już upychać w przepastnych szufladach. Mieszkańcy mówią coraz głośniej, co im się nie podoba, zwykle jednak kwituje się to stwierdzeniami, że każdemu się nie dogodzi i zapomina o problemie. I nie dobrze. Nie wystarczy zawiązać szykowny krawat do równie szykownego garnituru (choć z tym ostatnim różnie bywa) i przy okazji kolejnej, zorganizowanej „pod klucz" uroczystości, jak choćby inauguracja Roku Kulturalnego, wyrzec kilka mniej lub bardziej składnych zdań, będących w rzeczywistości osłuchanymi już sloganami pełnymi obietnic. Na pewno nie wystarczy. A jeśli miłościwie nam panujący ufają w szczerość rozbrzmiewających przez chwilę oklasków, nagradzających ich wystąpienia, to jest to dopiero zatrważające! Znaczy, że oderwali się całkowicie od rzeczywistości. Znaczy, że wystarczy grono „obowiązkowych gości", zapraszanych na uroczystości (w 90 procentach składających się z pracowników urzędu i osób mniej lub bardziej zależnych od władz, którzy, jeśli nawet mają inne zdanie, to się do niego nie przyznają), by szczęśliwie nam panujący potrafili uwierzyć w słuszność swoich racji.



Czasem, przyglądając się takim „spektaklom", odnosiłam wrażenie, że to istna sztuka dla sztuki, po to tylko, by prezydencka świta cieszyła się z kolejnej zorganizowanej pokazówki i wespół z włodarzami hołdowała poczuciu dobrze spełnianego obowiązku. Tylko, gdzie w tej całej degrengoladzie miejsce dla przeciętnego sosnowiczanina, któremu to i owo się nie podoba? A no nie ma.



Póki mieszkańcy zauważać będą rysy na mapie naszego miasta, a rządzący Sosnowcem udawać będą, że ich nie ma, takie wpisy, jak ten przytoczony na wstępie, będą powtarzać się coraz częściej. I żadne zgrabne polerowanie pustymi słowami nie przyniesie efektu. Bo chyba czas, by w magistracie zrozumiano, że nie ma nic gorszego jak, mówiąc kolokwialnie, nabijanie społeczeństwa w butelkę. Mieszkańców, którym coś się nie podoba. A nie podoba się obłuda władz, przepychanki wśród radnych, tuszowanie nieprawdy, załatwianie prywatnych interesów i brudne ulice Sosnowca. Posłowie Klepacz, Dolniak i Szaleniec, uwiecznieni na nieśmiertelnych jak Lenin banerach, zabierających miastu przestrzeń. Bankowa uliczka i fruwające po niej ulotki, smród na neoklasycystycznym dworcu i upstrzony ptasimi fekaliami pomnik Kiepury.



Niech nasi „specjaliści od wizerunku miasta" staną na Placu Stulecia i podniosą wzrok ku górze. Jeśli nie porazi ich piorun niezadowolenia, dostrzegą obskurne okna na wpół niezamieszkałych kamienic z płatami odpadającego tynku, stanowiących nie tylko tło dla wspomnianego pomnika, ale przecież wizytówkę naszego miasta.



Ścisłe centrum funduje nam świat kontrastów. Przeszklone budynki przy Warszawskiej i postkomunistyczny twór przy 3-go Maja z siedzibą między innymi „Kuriera Miejskiego", z szybami niemytymi przez wieki. Nowoczesny budynek Poczty Polskiej, a po drugiej stronie przygnębiający gmach szpitala i jeszcze bardziej upiorny budynek obok, straszący pustką pomieszczeń sklepowych. Front dawnego kina Muza, jakże przyjemny dla oka i, z drugiej strony, ruiny ceglanych ścian, które z powodzeniem mogłyby stanowić scenerię do filmów wojennych. Stoją i straszą, choć z okna naczelnika Wydziału Kultury i Sztuki doskonale je widać. Ale na biurko najpewniej nie wpłynęło żadne pismo w tej sprawie. Tłumaczyć się można na wiele sposobów, ale przecież nie w tym rzecz.



Można by tak wyliczać bez końca. I choć mieszkańcy skarżą się na to wszystko, pisząc i dzwoniąc do redakcji lokalnych gazet, dziennikarze co jakiś czas unaoczniają problemy, to i tak jak grochem o ścianę. Na końcu zawsze i tak winien jest dziennikarz, że się wyzłośliwia, bo przecież musi o czymś napisać.



Może warto zastanowić się nad tym, że nie zawsze władza ma rację i uwierzyć, że Sosnowiec to miasto inteligentnych ludzi, którzy na urzędowe gierki dawno już przestali się nabierać?
Zawsze jest szansa, że wszystko pójdzie ku lepszemu... przed kolejnymi wyborami.



źródło: Teresa Szczepanek, www.e-sosnowiec.pl








Autor: Redakcja | 21/09/2008
Komentarze
#1 | yakamoz dnia 26.09.2008 18:23
W Sosnowcu nie jest źle,piszę to jako ktoś kto żyje w Jaworznie.Proszę tylko porównać:Sosnowiec
250000tys.ludności,Jaworzno ok.90000tys.Proszę odwiedzić dworzec PKP Szczakowa,przejście podziemne w Osiedlu Stałym gdzie każdego przechodzącego tam, zabija bród,policzyć nowe obiekty
handlowe,gospodarcze itp.Wówczas będziecie pewni w jakim fajnym mieście żyjecie.
#2 | @@anonim dnia 23.09.2008 19:53
A nie wiecie co z kontrolą RIO w szpitalu nr 1 w Sosnowcu/ też zatuszują jak na zamku sieleckim ?
#3 | @Jasny byk dnia 23.09.2008 19:41
Sikorę nie będzie tak łatwo zwolnić jest radnym powiatowym w Będzinie!
#4 | anonim dnia 23.09.2008 19:07
W jednostkach pomocniczych gminy konieczna jest zewnętrzna/MOCNA/ kontrola.Tam jest rozgrywane całe ,,dziadostwo".Sam UM bilansuje się świetnie.
Dlaczego wypuszczane jest z rąk ....co może posłużyć
do zewnętrznego skontrolowania tych mechanizmów.
Jak można popełaniać takie błędy i dlaczego ???
#5 | jasny byk dnia 23.09.2008 18:01
następny do odstrzału to J.Sikora z MZUM,jest już wyznaczony zmiennik.
#6 | @alik dnia 23.09.2008 17:45
ciekawe rzeczy!
#7 | Alik dnia 23.09.2008 15:54
Jak to sie stało, ze nie pamiętacie tekstów Szczepankowej, która nawet jeśli czasem napisała coś do Kuriera, to zawsze waliła w urzedasów i nie zgadzała sie z tym jakimi są manipulantami. Za to nawet pan Dąbrowskiprawił jej kazania, Rykała zreszta też. Czego sie ma wstydzić? Górski po prostu nie miał wyjścia, wiec ją odwołał, a że najpierw zmuszali ją zeby sie sama zwolniła tego też nie wiecie? Kilka miesiecy szukali powodów a zaczeło sie od tego, ze nie dała sie szantażować SKARBNIKOWI MIASTA, jak RIO weszło do urzędu. Skarbnik narobił bigosu i wszystko na nią chciał zrzucić. Ludzie, przejrzyjcie naoczy. Ktos tu dobrze napisał ze mogłaby wiele opowiedziec, tylko widocznie własnie nie jest msciwa. I zapytajcie sie Kopciuszewskiego, co zrobił jak juz wiedział, ze ja zwolnią. Dopiero wtedy zobaczycie jacy są inni.Dziwie sie Sczepankowej, ze o tym wszystkim nie chce opowiedzieć choćby jak to Górski obiecywał jej posade jak zrezygnuje z zamku.Eeee, szkoda gadac.
#8 | anonim dnia 23.09.2008 15:43
Honorowi Obywatele Sosnowca


Data nadania
Honorowy Obywatel



1927
Andrzej Strug (ps. Tadeusz Gałecki 1871-1937) - pisarz i publicysta, działacz PPS

1928
Tomasz Arciszewski - działacz PPS

28 III 1935
Marszałek Józef Piłsudski

30 VII 1937
Marszałek Polski Edward Rydz-Śmigły

26 I 1970
gen. płk Armii Radzieckiej Iwan Terentowicz Korownikow

27 I 1989
prof. dr hab. Bogdan Suchodolski

5 VI 1992
prof. Janusz Ziółkowski

29 VIII 2002
Marta Eggerth

Jan Kiepura (pośmiertnie)

Edward Gierek (pośmiertnie)

25 V 2006
Francesco Cimminelli

19 IV 2007
Ks. bp Adam Śmigielski

#9 | BODZIO dnia 23.09.2008 15:00
I tak to Kaziu - prezydencie, raz jeszcze potwierdziła się stara prawda mówiąca, że najbardziej soczyście plują byli totumfaccy. Kto napluje jako następny?
#10 | Jola dnia 23.09.2008 13:55
Szczepanek przerastała wiedzą Rykałę i Duszę o głowę. Przez to musieli się jej pozbyć. Ciekawy jestem kogo wybiorą ?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney