Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Gorszy brat?

Czy sosnowieckim drogom grozi paraliż? Jeśli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie zacznie inwestować w zagłębiowskie drogi ekspresowe, to może się zdarzyć, że korki znikną z Katowic i całkowicie zatkają Sosnowiec, którego sieć dróg nie będzie w stanie przyjąć samochodów z wyremontowych szos śląskich miast.




Na Śląsku przyglądają się im z nadzieją. W Zagłębiu z nieskrywanym strachem. Według sosnowieckiego samorządu te inwestycje paradosklanie już niebawem sparaliżują Zagłębie. - Ruch z Bielska, z Cieszyna, z zachodniej strony kraju wjedzie tymi autostradami, tymi nowymi drogami do drogi 86 i w tym momencie ta droga już nie odbierze tego ruchu - mówi Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca.



Bo gdy za sprawą nowych dróg tysiące aut ruszą z korków na Francuskiej w Katowicach, ruch na Piłsudskiego w Sosnowcu drastycznie wyhamuje. - Prawdopodobnie uznano kiedyś, że za Gierka w Sosnowcu wybudowano dużo dróg, ale to są drogi, natężenie ruchu sprzed trzydziestuparu lat i teraz to są dwie różne historie - tłumaczy Daniel Miklasiński, przewodniczący rady.



Tak jak z dwóch różnych bajek są kwoty wydawane na inwestycje przez Generalną Dyrekcję DKiA w Sosnowcu i Katowicach. Podczas gdy na remonty dróg w mieście Gierka wydaje się i planuje wydatki na poziomie 57 mln zł, w Katowicach zaplanowana kwota jest wyższa o ponad 220 mln. - Od trzydziestu lat nie zaplanowano, nie wybudowano w Zagłębiu żadnej nowej drogi - dodaje prezydent Górski.



Bo według dyrekcji dróg krajowych taka konieczność od lat po prostu nie istnieje. - Jeżeli będzie potrzeba wybudowania dodatkowego węzła i będzie to uzasadnione zarówno pod względem ruchowym, jak i ekonomicznym to na pewno do tego zadania przystąpimy - odpowiada Wojciech Gierasimiuk, GDDKiA.



A, że przystąpić trzeba z szybkością równą tej autostradowej wątpliwści nie mają specjaliście w Politechnice Śląskiej. Według prognoz po remoncie śląskich dróg, nie wytrzyma uderzenia, którego moc liczyć można dziesiątkach tysięcy samochodów na godzinę. - Stan tych dróg rzeczywiście jest niezbyt dobry. Powiedziałbym, że w przypadku DK1 na tym odcinku sosnowieckim jest wręcz fatalny - powiedział prof. Kazimierz Kłosek, katedra dróg i mostów Politechniki w Gliwicach.



A gdy na ten stan nie wpłynie się złotówkami z dyrekcji dróg krajowych, buldożerami i żurawiami to dotąd oczywista odpowiedź na tak zadane pytanie. Po którym z miast się lepiej jeździ po Sosnowcu czy Katowicach? Po Sosnowcu ze względu na drogi i na mniejszą ilość korków.



Już za kilkanaście miesięcy może być zupełnie odwrotna.


źródło: red. Wąsowicz, TVS



Autor: Piotr Dudała | 06/10/2008
Komentarze
#1 | anonim dnia 07.10.2008 07:29
więc po co nam wojewoda z PO, po co marszałek z PO, więc po co nam te szkodniki z Platformy...
#2 | anonim dnia 07.10.2008 06:45
1. A czy ta kwota w Katowicach nie wynika czasem z tego, ze w przebudowie jest wezel murckowski?
2. Ktoredy przez Sosnowiec chcielibysmy puscic nowa droge? Przeciez nie ma miejsca nawet na czwart pas na gierkowce.
3. Ostatnio wyremontowali nam nawierzchnie na gierkowce, czy nie mozna bylo zrobic tej nawierzchni gladkiej? Juz jak sie jedzie czuc ze wyrzuca auto na nerownosciach, a linia boczna dziwnie jest pofalowana..
#3 | wkurzony dnia 06.10.2008 22:09
Najpierw zabrali kasę na tramwaje, teraz na drogi. Więc po co nam ten GZM?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.