Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Jak Gierek nienawidził Zagłębie i Sosnowiec!

Przyglądając się działalności Edwarda Gierka coraz bardziej nabieram przekonania, że E. Gierek nie tylko nie lubił, ale wręcz nie znosił Sosnowca i Zagłębia. Może dlatego, że tu rodził się polski kapitalizm, a i w Zagłębiu mieszkało sporo Żydów, których nienawidził - czemu wielokrotnie dawał wyraz.
Dowodem niechęci może być włączenie Zagłębia do województwa katowickiego w 1975 roku. Porównując nasz region z innymi utworzonymi wtedy województwami, Zagłębie miało razem z Ziemią Siewierską, Zawierciańską i Olkuską wystarczający potencjał demograficzny i gospodarczy, by utworzyć odrębne województwo dąbrowskie, lub sosnowieckie. Gierek to świadomie jednak zlekceważył!




Żydzi kojarzyli się Gierkowi z bogactwem – przeciwstawianym tzw. klasie robotniczej, która była podstawową klientelą komunistów-bolszewików. Wywodząc się jednak z biednej rodziny, Gierek oglądał żydowskie kamienice, sklepy i kramy. Rodziło to zazdrość i nienawiść. Dowodem na to jest sporo antysemickich, prymitywnych i agresywnych wypowiedzi Gierka z lat 1968-69.



Więc jako pierwszy sekretarz KC PZPR, Gierek chciał wyburzyć większą część przedwojennej zabudowy Sosnowca i Będzina, która mu się źle kojarzyła, a w to miejsce postawić bloki na modłę radziecką. W dużej części mu się to udało. Z powierzchni ziemi znikły nie tylko Kino „Zagłębie” – wizytówka Sosnowca, „Savoy”, ponad połowa Pogoni, Starego Sosnowca, niemal cała Stara Środula i wiele budynków w centrum miasta. To samo spotkało Będzin, o dużym odsetku ludności Żydowskiej. Podobny los spotkał Dąbrowę Górniczą. W planach Gierka było wyburzenie Klimontowa, reszty Starego Sosnowca itd.



Oprócz uprzedzeń rasowych tow. Gierka są też i przyczyny polityczne tej niechęci. Przed wojną Zagłębie zyskało miano „Czerwonego”. Znane było jako Czerwone Zagłębie – z powodu rozwijającego się tu hutnictwa, a nie względów politycznych. Miejscowe koła socjalistyczne i ruch robotniczy tworzyły się niezależnie od Moskwy – nie były inspirowane, finansowane, ani sterowane z zewnątrz. Miejscowi socjaliści byli oporni wobec wpływów Moskwy – bowiem zbyt świeżo pamiętali prześladowania rosyjskich zaborców. W czasie wojny poparciem cieszyła się Armia Krajowa, a nie AL.



To na pewno nie podobało się komuniście, który w Belgii i Francji szkolony był przez radzieckich doktrynerów i oficerów wywiadu politycznego, oddelegowanych do pomocy Francuskiej Partii Komunistycznej.
Ta niechęć do niezależnych ruchów socjalistycznych i lojalność wobec Moskwy, która wyrażała się i w utrzymywanych kontaktach i w tym, że syna posłał na studia do Moskwy, została doceniona na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, kiedy Kreml właśnie w Gierku dostrzegł następcę Gomółki. Następcę, który nie będzie szukał własnych rozwiązań, a sovietyzował Polskę, zgodnie z zamiarami i życzeniami Kremla.



Gierek miał możliwość utworzyć w 1975 roku z ziem Zagłębia województwo sosnowieckie, lub dąbrowskie. Nikt by się takiej propozycji I Sekretarza nie sprzeciwił. Towarzysze partyjni zrozumieliby sentyment Przywódcy do rodzinnych stron – gdyby tylko go miał. Tym bardziej, że Zagłębie miało potencjał demograficzny, gospodarczy i odpowiednią powierzchnię, by utworzyć odrębne województwo. Pod względem liczby ludności i obszaru byłoby to województwo średniej wielkości, w porównaniu do 49 pozostałych. Ale Gierek nie miał takiego sentymentu do rodzinnej ziemi, tradycji, do ludzi stąd. Wręcz odwrotnie...



Gierek wolał "przeorać" Zagłębie i wtopić w województwo katowickie, utopić w „śląskim żywiole”. Zniszczyć nie tylko odmienną architekturę – tak różną od śląskiej, ale zniszczyć lokalne struktury życia społecznego, tradycje. Zunifikować ze Śląskiem niszcząc całkowicie odmienność. Dlatego powstały na terenie Zagłębia wielkie osiedla-sypialnie, jak Zagórze, Środula, Syberka, czy Gołonóg – by zadusić tę odrębność; utopić autochtonów w ogromnej masie przyjezdnych.



Innym dowodem może być to, że w Sosnowcu nie znalazła lokalizacji żadna z ważnych dla województwa instytucji, związanych z nauką, kulturą, czy przemysłem. Powstał Uniwersytet Śląski – w Katowicach, Górnośląskie Centrum Kultury – w Katowicach, "Spodek" - w Katowicach, Górnośląski Park Kultury i Wypoczynku - w Chorzowie (mimo Stawików i Bagrów, które świetnie się do tego celu nadawały!), podobnie z innymi instytucjami. To dowód i jednocześnie wyraz olbrzymiej niechęci Gierka do Sosnowca i Zagłębia.



W zamiarach Edwarda Gierka Zagłębie miało być bezosobową, pozbawioną własnej tożsamości sypialnią! To miała być kara za Żydów - mających tu sklepy i kramy na Targowej i Ciepłej, za poparcie dla AK, za niezależnych od Moskwy rodzimych socjalistów, antyrosyjskość i kolebkę kapitalizmu. Tak więc Zagłębie ma szczęście, że Gierek rządził tylko jedną dekadę, a nie dłużej - bo kamień na kamieniu by tu nie został. A ogromnego pecha, że wogóle doszedł do władzy, tu się urodził.


Sławomir Matusz





Przeczytaj inne artykuły
o Gierku




Autor: | 14/10/2008
Komentarze
#11 | Krzysztof Korn dnia 22.10.2008 07:26
Dobry i potrzebny tekst, ukazujący prawdziwe oblicze Gierka. Dodałbym do niego jeszcze niejasną rolę Gierka jako "moskiewskiego spadochroniarza" w poznańskim Czerwcu 1956. Czy rzeczywiście "nam strzelać nie kazano"?
#12 | Pan Talon dnia 21.10.2008 13:40
Zagłębie nienawidzi go w takim samym stopniu , jak on Zagłębie!
#13 | anonim dnia 21.10.2008 11:50
możecie sobie, hołoto, wycierać pyski Gierkiem, a i tak nie zakłamiecie prawdy o tym człowieku i patriocie.
#14 | Karol Winiarski dnia 20.10.2008 20:49
Nie DB, byłem przeciw.
#15 | Lilka zbadaj sobie cholesterol dnia 20.10.2008 14:56
""na półkach stały ocet, paczki marnej herbaty i niewiele więcej." - czy aby napewno ? Było cieniutko i ciężko, gdzies tam w Polsce - ale nie w miastach, szczegolnie w Sosnowcu. Z głodu nikt nie zdychał. Wszyscy sobie wycierają gęby tym octem i herbatą. Epoka skończyła sie obaleniem komuny, ale jak się zaczęła ? Lilka, pamietasz jak z OBRZYDZENIEM robiłaś zakupy ?
#16 | Liliana Sonik dnia 19.10.2008 22:58
W 1980 roku: "na półkach stały ocet, paczki marnej herbaty i niewiele więcej." Warto uściślić: nie było samochodów, mebli, ubrań, sprzętu AGD, żywności, leków, pościeli, pieluch. W zasadzie nie było niczego. Ludzie nie kupowali, bo nie było co kupować. To nie nadmiar pieniądza powodował braki, to braki generowały nadmiar pieniądza. Z punktu widzenia normalnej logiki ekonomicznej brzmi to absurdalnie, lecz tamtej rzeczywistości opisać w racjonalnych kategoriach klasycznej logiki się nie da. Na tym właśnie polegał problem - gospodarka komunistyczna była strukturalnie chora. [Gazeta Wyborcza] - Tak się kończyła epoka Gierka!
#17 | Ja dnia 19.10.2008 20:21
A kto to jest ten gościu z Gierkiem na zdjęciu tytułowym. Bardzo podobny do mojego sąsiada.
#18 | zagłębiak dnia 18.10.2008 14:25
Linje Gierka konynuują władze Sosnowca finansując śląskie uczelnie
#19 | JPR dnia 17.10.2008 18:44
Dlaczego jak tak kochają Zagłębie to nikt nie wystapi żeby przywrócić nazwę województwa "Śląsko-Dąbrowskie" ? Tylu mamy posłów, senatorów.
#20 | PiB dnia 17.10.2008 15:14
Już niby schodzi z czołówki wątek, ale może jednak warto jeszcze dodać, choć pospiesznie. Ktoś pisał - że walczył dzielnie i nie dawało się rady walczyć "z całą Polską", jak atakowała za komunizm. Też walczyłem. To powodowało, że też "grzebałem więcej w danych", ponad to, co w domu mówiono, nakazując ostrożność z racji czasów, ale... No i - zbierało się tego wiele, tak jak nieraz podawałem potem już w "propagandowych ujęciach", poczówszy od udziału przeciwkomunistycznego przecież w pierwszych strajkach od 1947 roku, przez zamach na Chruszczowa, przez inne działania opozycyjne, wygranie wojny z komunistami w czasie Millenium, po strajki (jednak były, polecam książkę) za Solidarności, no i wyrzucenie organizacji partyjnej, jako pierwsi w kraju w zakładzie pracy... Trochę jest tego przecież... A czasy były bardzo, bardzo propagandowe a ludzi celowo sprowadzano wyrwanych ze swoich środowisk, by byli "zapleczem".
Poruszony tym zarzutem problem tej trudności w "zewnętrznej polityce prozagłębiowskiej" z pewnością jednak jest istotnym elementem trudności, na pewno do dyskusji.
Drugi ważki problem - podejmowanie konkretnych akcji. Tych jednak jest, dzieją się, powstają organizacje typu Forum dla Zagłębia, powstały portale. Jest na pewno też i problem koordynacji, nieraz pisałem, że często jedni robią to samo, co inni - jakby jednak "doskonalej bo o jeden promil są "czystsi Zagłębiacy" niż inni". Niemiej - działania jakieś są, acz problem skuteczności pozostaje nadal; pytanie, czy np. to wystarczające, by odwrócić toczącą się silenizację. Tu znów by trzeba przywoływać, co pisałem o rozdrożu, czy wybierze się działania, by realnie powstał silny i zauważany region w Polsce, czy skaże się wskutek ciasnoty jedynie na "dziwny zagłębiowski skansen na Śląsku" i de facto pozwoli na silenizację - czy ewent. wybierze zawalczenie o to, by przynajmniej silenizacja dała jak najwięcej Zagłębiu.
Co do zainteresowania zaś "szerszej publiczności w Polsce". Wydaje mi się, że takie mniej więcej postawienie, jak p. Matusz zaprezentował, na zasadzie prowokacji do dyskusji, wręcz miałoby szanse przebić się i to nawet w pismach o szerszym zasięgu acz mniej wyszukanych, tabloidach, Wyborczych itd. Być może warto przygotować wersję ambitniejszą dla magazynów bardziej wnikliwych i wersję popularną? W każdym razie, temat Gierka w całym narodzie jakoś tkwi - temat utożsamienia Zagłębie a Gierek, już tu był wspominany, toteż takie tezy mogą zaciekawić, poruszyć, pokazać przez to także przynajmniej pole do dyskusji.
Owszem, przy tym jest jeszcze inne pytanie - czy przebiją się nie tyle przez zainteresowanie ludzi, co przez redaktorów, politykę wydawniczą, w dużej mierze przez niemieckie media? Tu bowiem jest pewien stereotyp na drodze. Mianowicie wygodny jest uciskany Śląsk przez komunistów i beneficjent przynajmniej, jeżeli uciskające Zagłębie. Kop. Wujek - to Śląsk, nawet jeżeli okaże się, że większość, to byli przyjezdni a rodowici Ślązacy, z ich wrodzonym szacunkiem do pracy, do rządu, w tym czasie bynajmniej nie zawsze tak jednoznacznie byli po stronie strajku. Takie stereotypy mogą pasować w polityce wydawniczej, czy w strategi polityki ogólnopolskiej. Nie znaczy to jednak, że nie da się przebić, jeżeli trafnie będzie to zaproponowane pytaniom gdzieś tam u czytelników tkwiące w podświadomości, o których pisałem, że jest to i jakieś zaciekawienie podsumowanie co po Gierku i jest zainteresowanie, jeżeli uderzy się w stereotyp o Zagłębiu jedynie sojuszniku Gierka wprost.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney